Jeśli prowadzisz własną firmę, doskonale zdajesz sobie sprawę jak dużo zależy od Twoich współpracowników. Jak bardzo ich zaangażowanie odbija się na funkcjonowaniu i rozwoju Twojego biznesu. Dlatego też nie będziemy się skupiać chwilowo na tym dlaczego zaangażowanie jest ważne, a bardziej na tym jak je budować.

 

Zaangażowanie pracowników

 

Jeśli zaglądasz czasem na mój kanał na YouTubie, to mogłeś oglądać film poświęcony zaangażowaniu pracowników. Dzisiejszy wpis będzie uzupełnieniem i rozwinięciem tego tematu, dlatego jeśli jeszcze nie widziałeś filmu, to zapraszam.

Podany jak na tacy 😉

 

 

Tak jak wspomniałem we wstępie, dziś nie będę przekonywać Was specjalnie do tego, że zaangażowanie pracowników jest ważne. Podejrzewam, że mało kto jest w stanie to zanegować.

Jest i będzie ważne w każdej branży, niezależnie od wielkości zespołu czy skali biznesu. Deal with it! W zasadzie można powiedzieć, że im większa firma, im więcej pracowników – tym trudniej jest budować realne zaangażowanie, a jednocześnie jeszcze bardziej nabiera na znaczeniu.

 

Zacznijmy od tego, że jeśli zatrudniasz kogokolwiek to znak, że bierzesz na siebie jako pracodawca pewną odpowiedzialność. To znaczy, że masz świadomość, że tylko dzięki pracy dodatkowych osób jesteś w stanie osiągnąć założone cele. Innymi słowy, losy Twojej firmy są w rękach Twoich współpracowników. 

W związku z tym musisz dołożyć wszelkich wysiłków i starań, aby znaleźć odpowiednie osoby, z konkretnymi umiejętnościami i odpowiednim podejściem. Muszą pasować do Twojej układanki. To sprawia, że proces rekrutacyjny to nie bułka z masłem, zwłaszcza obecnie. Pisałem już o tym w tekście: Era pracownika (kliknij i zajrzyj jeśli nie czytałeś) i od tamtej pory nic się nie zmieniło w tym temacie.

 

Czasem to zajmuje naprawdę sporo czasu, środków i cierpliwości, ale w końcu się udaje. Znajdujemy odpowiedniego kandydata lub kandydatów do swojego zespołu! Na początku zawsze jest ten moment wzajemnego poznawania się, który albo utwierdzi Cię w przekonaniu, że współpraca z daną osobą to był dobry pomysł, albo okaże się, że jednak pozory mylą… Zazwyczaj też w tym początkowym etapie nie trzeba szczególnie walczyć o zaangażowanie. W okresie próbnym jest ono naturalne, bo pracownik zazwyczaj chce się wykazać, udowodnić, że jest wartościowy i warto podjąć z nim stałą współpracę. A pracodawca jest bardziej czujny. Mam wrażenie, że problem z zaangażowaniem pojawia się dopiero później. Kiedy Ciebie i zespół pochłoną codzienne obowiązki, narastające zadania, presja czasu itd.

 

To wtedy najczęściej pojawia się spadek motywacji wśród pracowników. Sukces też potrafi skutecznie usypiać… Może nie zawsze, ale tak wynika z moich doświadczeń i obserwacji. Niezależnie od tego kiedy to nastąpi, nastaw się, że prędzej czy później zauważysz to we własnej firmie i będziesz musiał zareagować.

 

Całe szczęście budowanie zaangażowania pracowników jest możliwe i przynosi fajne efekty. Warunkiem jest to, że obie strony muszą tego chcieć w podobnej mierze. A w jaki sposób można to robić?

 

zaangażowanie pracowników

 

Sposoby na budowanie zaangażowania

 

Postaram się podpowiedzieć Wam kilka sposobów na to jak budować zaangażowanie pracowników. To nie będą sztuczki magiczne, a jedynie kilka sposobów, cech w biznesie, które sam staram się stosować i które moim zdaniem po prostu sprawdzają w praktyce. 

 

Po pierwsze i najważniejsze – musisz być dobrym przywódcą

 

To brzmi dość ogólnie, dlatego pomyślałem, że poświęcę temu tematowi więcej uwagi w nowym wpisie: Jak być dobrym szefem – obserwujcie moje kanały w social mediach, lub zapiszcie się do newslettera, aby nie przegapić tego tekstu 🙂

Podstawowa sprawa, to abyś sam był zaangażowany. Jeśli będziesz od siebie wymagał tyle co od innych – Twoi pracownicy to dostrzegą, bądź pewien. Dawaj dobry przykład czynem, a nie tylko w teorii.

 

Po drugie – zaufanie

 

Tak, wiem, wiem – oczywistość. Ale z drugiej strony nie wiem czy zauważyliście, że najczęściej zapomina się właśnie o takich podstawowych sprawach. One też paradoksalnie bywają największym wyzwaniem. Jeśli kiedyś sam musiałeś zdobywać cudze zaufanie, albo zawiodłeś się na kimś – wiesz o czym mówię. To elementarz przy budowaniu zaangażowania, ale szalenie ważny. Aby tworzyć zgrany zespół, motywować się i pobudzać, trzeba sobie ufać. Tak samo Ty swoim pracownikom, jak i oni Tobie. To działa tylko jeśli jest obustronne.

Nie od razu zdobędziesz zaufanie jako szef, nie od razu zaufasz pracownikom – to proces, czasem długotrwały. Kluczowa jest szczerość, uczciwość i intencje – wymagaj ich również od siebie. Zaufanie buduje się tak samo w biznesie, jak i w życiu i jest tak samo istotne w oby przypadkach.

 

Po trzecie – komunikacja

 

Musisz potrafić słychać, być dostępny jako szef dla swoich współpracowników. Z drugiej strony musisz też widzieć tą cechę w pracowniku. Ta nić porozumienia jest niezbędna. Twój pracownik musi być świadomy czego od niego oczekujesz, jakie ma obowiązki i zadania. Musi też wiedzieć, że może powiedzieć Ci o wątpliwościach, zgłosić swoje uwagi, że jesteś otwarty na dyskusje i często sam ją inicjujesz. To łączy się z zaufaniem.

Musisz czasem zapytać i sprawdzić czy wszystko gra. To nie tylko kontrola, ale też dowód, że Ci zależy, że jesteś otwarty i zaangażowany. Dobrą okazją może być spotkanie firmowe. Może być raz na tydzień, raz na miesiąc, w szerszym gronie, albo w cztery oczy. W salce konferencyjnej, albo w kręgielni przy piwie. To już jest kwestią indywidualną.

 

Po czwarte – wspólna wizja i cele

 

Kolejna istotna sprawa – czyli wspólny kierunek działań i wyznaczanie celów realnych i możliwych do osiągnięcia. Mało jest rzeczy tak demobilizujących i podkopujących zaangażowanie jak świadomość, że i tak nie damy rady zrealizować tego co chcieliśmy. Dlatego poza tym, że trzeba te cele konkretnie nakreślić, trzeba też wykazać się wyczuciem. W razie czego być gotowym je odpowiednio zmodyfikować w zależności od zmieniających się okoliczności. Jeśli masz zaufanie do współpracownika i macie ze sobą dobry kontakt, to nie będzie problematyczne.

 

Po piątek – nie podcinaj skrzydeł

 

Musisz dać swoim pracownikom swobodę działania. Jeśli będą dobrze się czuli w Twoim towarzystwie, będziesz dobrym, zaangażowanym szefem, któremu można zaufać, to odpłacą się kreatywnością, będą się realnie angażować, bo będą mieć świadomość, że są istotną częścią Twojej marki. Zaczną współtworzyć Twoją firmą. Nie tylko wykonując polecenia, ale też mając możliwość na wdrażanie własnych pomysłów. Zwiększa się satysfakcja, a tym samym chęć angażowania się. Ale sama satysfakcja to czasem za mało.

 

Po szóste – nagradzaj wysiłki

 

Dobrym sposobem będzie odpowiedni system motywacyjny. Warto zaplanować premie dla pracowników na przykład w przypadku zrealizowanego projektu, dotrzymania terminów, pozyskania nowych klientów. Nie oszukujmy się, każdy w Twoim zespole pracuje za pieniądze. To one są głównym magnesem przy rekrutacji i podstawową kwestią dla pracownika. Oczywiście jest też szereg innych czynników, ale ten jest chyba najważniejszy. Zaskoczeni? 🙂

To jeden z tych najprostszych i najbardziej oczywistych sposobów na budowanie zaangażowania. Ale kto powiedział, że trzeba to dodatkowo komplikować? Mechanizm jest oczywisty – wiem, że moje zaangażowanie zostanie stosownie wynagrodzone, zatem jest sens aby się starać. Oczywiście dobre słowo i pochwała też jest w cenie 🙂

Chodzi o to aby dzielić się sukcesami. Tak jak wspomniałem w filmiku – jeśli zwiększają się przychody firmy, pojawiają nowi klienci, dobrze jest pokazać, że się pamięta kto pracował na te sukcesy.

 

Po siódme – inwestuj w pracowników

 

Premie, czy pochwały to nie jedyne sposoby na pobudzanie zaangażowania. Warto inwestować w swoich ludzi, ponieważ ich rozwój staje się Twoim zyskiem. Wzrost umiejętności i pracownika podnosi wartość Twojej marki, nie tylko w teorii. Podam własny przykład. W firmie WBT-IT, która proponuje usługi informatyczne w Warszawie zatrudniamy informatyka. Gdy kierujemy go na szkolenie, a on podnosi swoje kwalifikacje, zwiększa swoje umiejętności, uprawnienia i doświadczenie, to ma to potem bezpośrednie odbicie przy realizacji usług IT naszej firmy. Klienci otrzymują lepszą, kompleksową opiekę oraz dostęp do wsparcia specjalisty, któremu można zaufać. Takich fachowców potem chętniej się poleca, zleca dodatkowe zadania, które powodują dodatkowe wpływy do kasy firmowej. To tylko jeden z wielu przykładów. Natomiast w większości przypadków środki, które zainwestujemy w rozwój pracowników wrócą do nas w ten, lub inny sposób. 

 

 

Tu się zatrzymamy. Choć przemyśleń mam więcej, to nie chcę Was zamęczyć 🙂

Z pewnością będę wracał do tych wątków jeszcze nie raz, na blogu i YouTubie. Odwiedzajcie mnie czasem.

 

Pamiętajcie, że prowadząc własną firmę musicie budować zaangażowanie różnymi sposobami. Część sprowadza się do odpowiedniego podejścia, pewnych cech, które warto w sobie i w pracownikach wypracować. Inne sposoby będą bardziej przyziemne, dosłowne, związane z inwestycją nie tylko czasu ale też pieniędzy. Dobrze jest znać swój potencjał, możliwości, szukać motywacji i pobudzać się w odpowiednich momentach. To coś więcej niż strategia biznesowa. 

A Wy jakie macie przemyślenia? Może ktoś podejmie temat z perspektywy pracownika? 

 

Podobne tematy

Biznes bez ciśnień Poniedziałek rano. Przychodzisz do biura i na miłe rozpoczęcie dnia: kilkanaście, albo kilkadziesiąt maili, powiadomienia o zaległych i nowych zadaniach od członków zespołu. Do tego sterta dokumentów z zeszłego tygodnia... Zanim tak na dobre zdasz sobie sprawę, jak dużo czeka Cię pracy, zanim zdążysz pomyśleć o poranne...
Biuro w chmurze z Office 365 Prawie każdy z nas korzysta na co dzień z produktów Microsoft. Jeśli nie wszyscy to myślę, że zdecydowana większość przygotowuje raporty w Excelu, pisze teksty w Wordzie, robi prezentacje w Power Pointcie, przegląda maile i korzysta z kalendarza w Outlooku. Przez lata przyzwyczailiśmy się do tych aplikacji biurowych. C...
Trendy w marketingu 2018 Wahałem się dłuższą chwilę czy w ogóle pisać tego rodzaju tekst o trendach w marketingu. Głównie z tego powodu, że wszelkiego rodzaju prognozowanie trendów i tendencji jest trochę jak wróżenie z fusów. Z drugiej strony nie będę niczego na nowo wymyślał - podejrzewam, że jeśli choć częściowo śledzisz bieżące trendy doj...