Kreowanie wizerunku marki – 10 elementów

Kreowanie wizerunku marki – 10 elementów

Jak Cię widzą, tak Cię piszą – ta stara jak świat zasada, w biznesie sprawdza wyjątkowo dobrze. Od tego jaki wizerunek ma firma, może zależeć jej przyszłość, rozwój i Wasz sukces. Kreowanie wizerunku własnej marki i rozwijanie biznesu to ciągła praca, która jest równie czasochłonna, co warta włożonego w nią wysiłku.

Czy naprawdę jest to aż takie istotne? Jak to robić?

 

Wizerunek marki – dlaczego jest tak ważny?

 

 

Zacznijmy od tego, że pod hasłem wizerunek marki skrywa się całe mnóstwo elementów mniejszych i większych, które budują całokształt. Tworzą określone wrażenie, odczucia – składają się na tożsamość danej marki w świadomości otoczenia i klientów.

 

Budowanie wizerunku marki przypomina trochę puzzle.

 

W zależności od wielkości i skali naszej działalności, będzie to zestaw składający się ze 100 albo 10000 elementów. Wraz z ułożeniem każdego nowego puzzla – obraz naszej firmy staje się coraz bardziej widoczny. Aby zobaczyć go w całości, trzeba ułożyć je wszystkie. Ale nawet gdy zabraknie nam jakiegoś pojedynczego elementu – obraz z układanki, czyli wizerunek naszej firmy, może być widoczny. Wiecie do czego zmierzam?

 

Aby zbudować pozytywny wizerunek swojej marki, wzbudzać określone skojarzenia, utrwalić swoją obecność w świadomości swoich klientów i zdobyć renomę – nie wystarczy chcieć. To ważny aspekt, ale to dopiero początek drogi i naszego układania. Im więcej elementów dokładamy, tym pełniejszy staje się nasz wizerunek, bardziej widoczny i rozpoznawany. Być może nie uda nam się ułożyć od razu całego obrazu z puzzli, ale każdy kolejny fragment wnosi coś nowego i wartościowego.

 

Tymi elementami będzie: strategia, wizja naszego biznesu, pomysł, który jest podparty nie tylko naszą wyobraźnią. To również przekaz wizualny, logo, materiały promocyjne, sposób komunikacji z klientem, oferta, pracownicy, organizacja… Wszystko to co ma wpływ na to jak odbierana i kojarzona jest Wasza marka. Podpowiem Wam teraz kilka praktycznych sposobów na budowanie wizerunku własnej marki i skupiając się na najważniejszych elementów tej układanki.

 

Kreowanie wizerunku marki – 10 elementów

 

 

Jak skutecznie budować własną markę? Nie ma złotego środka, jednej właściwej odpowiedzi. Powód jest prosty – każda firma składa się różnych, indywidualnych elementów i cech szczególnych. Tych różnic może być bardzo dużo, zaczynając od specyfiki branży, po oczekiwania klientów. Natomiast niezależnie do charakteru Waszej marki, pewne schematy lubią się powtarzać. Pewne elementy będą ważne niezależnie od okoliczności. Przygotowałem 10 uniwersalnych zasad, elementów, które pomogą Wam w procesie kreowania własnej marki.

 

Analiza aktualnego wizerunku

 

Pierwszym krokiem zawsze powinna być uczciwa diagnoza aktualnej sytuacji. Musimy wiedzieć na czym stoimy, co ludzie o nas myślą, jak postrzegają naszą markę. Trzeba postawić sobie kilka ważnych pytań i uczciwie na nie odpowiedzieć. Jakie informacje i przekaz dostarczamy? Z jakim odzewem się spotykały do tej pory? Czy prawidłowo określiliśmy grupę docelową? Jak skuteczne są obecne działania i rozwiązania? Jakie są mocne i słabe strony naszego wizerunku?

Najlepiej ocenić wszystko na chłodno. Z dystansem. Gdy jesteś zaangażowany, może to nie być łatwym wyzwaniem. Dlatego nie bójcie się zasięgnąć opinii z niezależnych źródeł, choćby od znajomych, którzy mają choćby minimalne rozeznanie.

Komunikacja marki i z marką

 

To jeden z ważniejszych elementów w naszej układance. Dlaczego? Od tego zależne są relacje I reakcje odbiorców marki. Zarówno przyszłych jak i obecnych klientów. Dobra i przemyślana komunikacja sprawi, że łatwiej zdobędziecie zaufanie i będziecie w stanie stworzyć prawdziwie trwałe relacje w biznesie. To logiczne, gdy się nad tym chwilę zastanowicie. Żeby trafić do klienta, musimy mówić jego językiem. Jeśli znacie formę w jakiej będziecie się komunikować, pozostaje wybrać narzędzia i miejsca, w których będzie odbywać się odbywać. Jeśli uda Wam się dopasować formę komunikacji do oczekiwań odbiorców, automatycznie skuteczność Waszego przekazu wzrośnie. Trzeba tylko pamiętać, aby nie ograniczać się do komunikacji jednostronnej. Trzeba umieć mówić ale przede wszystkim słuchać. Koniecznością wydaje się wchodzenie w interakcję z odbiorcami. Klienci być może nie zawsze będą wypowiadać się o Waszej firmie w superlatywach. Dobra komunikacja polega także na umiejętnym odpowiadaniu na krytykę. Na łagodzeniu emocji, odpowiednim podejściu do problemu. To dobra okazja aby pokazać jak traktujecie swoich klientów. Udane rozwiązanie problemu, właściwa reakcja czasem przynosi lepszy efekt wizerunkowy niż “zwykłe 5 gwiazdek” bez żadnej historii. To daje Wam też możliwość wysyłać określony przekaz o swojej marce. Kreować go, a jednocześnie skracać dystans między marką a odbiorcą.

 

Autentyczność wizerunku

 

Mało jest rzeczy tak kujących w oczy, jak fałsz. Możesz uśmiechać się od ucha do ucha, ale jeśli Twój śmiech jest fałszywy – widać to. Zrozumcie to proszę – WIDAĆ. Dlatego jeśli macie się śmiać na pokaz, lepiej nie śmiać się wcale. Kreowany wizerunek marki nie może być wymyślony sztucznie, odklejony od autentyczności.

Nie róbmy z siebie na siłę kogoś kim nie jesteśmy i raczej nie będziemy. Sztucznie wykreowany wizerunek runie prędzej czy później. I to raczej prędzej niż później. Najprawdopodobniej z hukiem. Bądźcie uczciwi przede wszystkim wobec siebie, a klienci to docenią. Każda marka ma mocnych i słabszych stron. Te lepsze podkreślajcie, a te gorsze zawsze można poprawić. Budowanie własnej jakości, której nie trzeba udawać, to podstawa. Autentyczność w biznesie ma kolosalne znaczenie budując pierwsze wrażenie, ale też w długofalowej strategii biznesowej. Budowaniu relacji i zaufania. Niedawno podkreślałem jak ważne jest zaufanie w biznesie, zachęcam do lektury tego wpisu. Zwłaszcza jeśli dopiero rozpoczynacie przygodę z własną firmą.

Elastyczność marki

 

Warto pomyśleć o czymś jeszcze. Trendy, sytuacja, potrzeby klientów są zmienne. To z kolei wymusza na nas uważne obserwowanie tych zmian i reagowanie na nie w odpowiedni sposób. Marka powinna być elastyczna, aby móc sprostać zmieniającej się rzeczywistości. Rozwijać się wraz z jej rozwojem. Nadążać za klientami.

Dopasujcie zatem swoją ofertę, sposób przedstawiania swoich usług w mediach, na stronie internetowej, portalach społecznościowych, pod oczekiwania swoich klientów. Przedstawcie markę w określonym świetle, aby wzbudzić określone reakcje. Poznajcie bliżej potrzeby swoich potencjalnych klientów. Wiedząc, kto siedzi po drugiej stronie monitora, będziecie mogli rozpoznać jego oczekiwania. Jeśli wyjdziecie im na przeciw zyskacie nie tylko jednorazowe uznanie, ale też zaufanie.

kreowanie wizerunku marki

 

Estetyka marki

 

To jak wygląda Wasza strona internetowa, plik z ofertą, to jakie posty wrzucacie na Facebooku, jak prezentują się Wasze materiały firmowe, czy nawet stopka mailowa – to wszystko elementy wizerunku Waszej marki. Składają się na ogólny przekaz i tym samym wrażenia. Mówi się, że ludzie kupują oczami. Trzeba przyznać, że jest w tym sporo prawdy. Często zetknięcie z naszymi materiałami promocyjnymi, stroną www, to pierwszy kontakt odbiorcy z marką. Często to właśnie on decyduje jakie będzie pierwsze wrażenie. Im lepsze ono będzie, tym większa szansa, że pozytywnie odbija się to na reakcjach klientów. Tym chętniej zagłębią się w Waszą ofertę, będą chcieli poznać Was bliżej i nawiązać współpracę. Ważne jest też aby elementy tożsamości wizualnej marki, tworzyły jedną, integralną całość. Pasowały do siebie i wzajemnie się uzupełniały.

Tak jak w życiu. Widząc kogoś zadbanego, dobrze ubranego będziecie mieć dużo lepsze odczucia i skojarzenia, niż widząc tego samego człowieka brudnego w podartych ubraniach, prawda? Podobnie, gdy ktoś ubrany jest stylowo, a poszczególne elementy stroju pasują do siebie. Trudno jest samemu pomyśleć o wszystkich detalach, dlatego dobrze się wspomagać współpracownikami czy specjalistami, którzy rozumieją wagę odpowiedniej estetyki marki.

 

Marka z ludzką twarzą

 

Marka to nie logo. To ludzie. Im wcześniej zdacie sobie z tego sprawę, tym lepiej. Musicie zadbać o odpowiedni zespół. Zaczynając od siebie, a kończąc na Pani z recepcji. Dobrze, aby obsługą klienta w Waszej firmie zajmowała się osoba cierpliwa, pogodnie usposobiona, z odpowiednim podejściem I aparycją. Duże znaczenie ma też atmosfera i komunikacja wewnątrz firmy.

Najlepiej jakby Twoja marka miała ludzką twarz, a jeszcze lepiej jakby była to Twoja twarz! To poprawia wiarygodność przekazu i ułatwia komunikację. Wiem to po sobie. Odkąd przestałem chować się za firmowym logiem, dużo łatwiej jest mi nawiązywać relacje biznesowe. Wykorzystałem do tego format video. Vlog na YouTubie to tylko jeden z pomysłów, na to jak można wyjść do ludzi jako marka. To jakich narzędzi użyjecie do komunikacji z Waszymi klientami to sprawa drugorzędna. To jest podyktowane też trendami i tego jakie formy będą najchętniej wykorzystywane przez Waszych klientów. Najważniejsze to pokazać, że za nazwą firmy, stoją ludzie, specjaliści z krwi i kości. Nawet jeśli prowadzisz działalność jednoosobową 😉

 

Marka specjalistów

 

Ten element jest powiązany z poprzednim. Kreowanie wizerunku marki to w dużej mierze budowanie wizerunku eksperta w swojej dziedzinie. W końcu Wasi odbiorcy muszę wiedzieć, że znacie się na rzeczy, że można zaufać Waszemu doświadczeniu. Dobrym sposobem na to, aby pokazać się w tej roli, będzie tworzenie wartościowego contentu. Czy to w formie publikacji na firmowym blogu, w portalach społecznościowych, czy grupach dyskusyjnych. Jeśli nie tekst, to może vlog, filmy, wywiady, szkolenia? Jakoś musicie podkreślić swoją wiedzę, praktyczne umiejętności, specjalizację, no bo jak inaczej mają się o tym dowiedzieć Wasi klienci? Jak mają Wam zaufać?

 

Aktywność marki

 

Budując I rozwijając własną markę napotkacie z pewnością na szereg problemów. Część może wiązać się z działaniem konkurencji. Najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to biernie się przyglądać. Pisałem już o tym choćby przy okazji poprzednich wpisów. Trzeba działać. Lepiej jest popełnić błąd (co da możliwość wyciągnięcia z niego lekcji) niż bojąc się go, nie robić nic. Konkurencja nie śpi, zatem Wy też powinniście być aktywni. Co to znaczy w praktyce? Na przykład regularnie udostępniając aktualne i wartościowe treści w internecie. Dodatkowo dbając o ich pozycjonowanie w wyszukiwarkach. Możecie udzielać się jako marka w branżowych wydawnictwach, grupach I forach. Jak pokazuje mój przykład – dobrym pomysłem mogą być też gościnne teksty na innych blogach. Może to być seria wywiadów z ciekawymi postaciami, które mają już swoich fanów. Może to też mieć formę organizacji i udziału w wydarzeniach branżowych. Może to mieć formę jakiejś dodatkowej inicjatywy dla Waszych odbiorców. Pomysłów na zachowanie aktywności jest sporo. Grunt to działać. Dzięki temu Wasza marka będzie widoczna, przestanie być anonimowa. Ma też szansę trafić do zupełnie nowych odbiorców.

Monitoring efektów

 

Pracę nad swoją marką osobistą zaczęliśmy od diagnozy obecnego wizerunku. Idąc tym tropem, warto co jakiś czas monitorować efekty zmian jakie wprowadzamy. Tylko dzięki temu będziecie mieli przed oczami realny obraz Waszej marki. Mierzenie efektywności działań to jednak nie wszystko. Dobrze będzie śledzić też wzmianki na nasz temat. Jeśli będziemy na bieżąco z tym, co mówią o nas inni, łatwiej będzie nam przeprowadzić odpowiednie działania, a część być może skorygować zanim będzie za późno. Poza tym skąd macie wiedzieć, że idziecie we właściwym kierunku? Nawet jeśli wydaje Wam się, że wszystko idzie w dobrą stronę, firma się rozwija, to w pewnym momencie warto powiedzieć: sprawdzam!

 

Nowoczesne podejście do marketingu

 

Każda firma jest inna. Często w tej inności tkwi największa siła marketingowa marki. Znacie zapewne powiedzenie: “Wyróżnij się albo giń”. Do tego często sprowadza się marketing. Natomiast jego rola jest znacznie szersza. Zawierają się w nim działania reklamowe, promocyjne, ale też czysto wizerunkowe. Niezmiernie istotne jest jednak nowoczesne podejście do marketingu. Reklama? Koniecznie! Ale pozostaje pytanie gdzie, za ile, do kogo? Sprzedaż? Oczywiście! Ale w jakiej formie? Mailing? Kampanie w social mediach? Można śmiało powiedzieć, że większość działań wizerunkowych jest powiązanych ze strategią marketingową. Konkurencja się rozwija, zmienia się podejście klientów, wy też nie możecie stać w miejscu. Nie chodzi tu tylko o korzystanie z nowoczesnych narzędzi marketingowych, czy nowych technologii. Bardzo często sprowadza się to do zmiany mentalnej. Modyfikacji dotychczasowych rozwiązań, po to aby lepiej odpowiadały aktualnym potrzebom konsumentów. Rozwój technologii, internetu, aplikacji biznesowych, analitycznych ma bezpośredni wpływ na Wasz wizerunek. Jeśli nie nadążacie za tymi tendencjami, trudno będzie Wam zwrócić na siebie uwagę, wyróżnić się od konkurencji i wykorzystać w pełni potencjał jaki drzemie w Waszej marce. Może najwyższy czas pomyśleć o własnym podcaście, vlogu, albo o bohaterze marki, który również będzie miał ogromne znaczenie dla budowanego wizerunku marki?

 

 

Kreowanie własnej marki to droga, którą każdy przedsiębiorca musi przejść i nikt tego za Was nie zrobi. Z drugiej strony trudno będzie Ci przejść przez nią samotnie – bez zespołu, bez zaufanych specjalistów, obiektywnego spojrzenia będzie naprawdę ciężko. Praca nad wizerunkiem firmy to praca, która się nie kończy po jednym sukcesie, ani nie traci sensu po jednej porażce. To układanka, w której każdy element, każde działanie jest potrzebne, aby móc dostrzec cały obrazek. Stopień trudności zmienia się w zależności od ilości puzzli w zestawie. Mimo, że dziś wspomniałem tylko o 10, jest ich zdecydowanie więcej. Jeśli będziecie potrzebować pomocy przy kreowaniu wizerunku Waszej marki, przyda Wam się niezależna opinia i wsparcie trochę bardziej doświadczonego przedsiębiorcy, nie krępujcie się napisać do mnie. Lubię układać puzzle i jestem w tym całkiem niezły 😉

 

Ulgi dla przedsiębiorców 2020

Ulgi dla przedsiębiorców 2020

Decyzja o założeniu własnej firmy to pierwszy i często najważniejszy krok dla przedsiębiorcy. Trzeba oczywiście pamiętać, że za pierwszym, muszą pojawić się kolejne kroki i działania. Im bardziej będą przemyślane, zaplanowane, tym więcej ich postawicie.

Początki niestety nie zawsze są łatwe. Przyda się Wam się dodatkowe wsparcie. Dlatego też w dzisiejszym artykule podsumowałem najważniejsze informacje o aktualnych ulgach dla początkujących przedsiębiorców i nie tylko. Niezależnie od tego czy będziecie mogli skorzystać z określonych programów czy nie, warto wiedzieć na jaką pomoc możecie liczyć w 2020 roku.

 

 

Pierwsze kroki w biznesie

 

 

Tak jak wspomniałem na samym wstępie, decyzja o założeniu firmy to najważniejszy krok. Do tego niełatwy. Zwłaszcza w aktualnej sytuacji związanej z epidemią, w jakiej wszyscy się niestety znaleźliśmy. To krok, który z pewnością wymaga odwagi, wizji i wytrwałości. Jak pokazują dane za pierwszy kwartał 2020 roku, w styczniu rozpoczęło działalność prawie 34 000 firm, w lutym ponad 28 000, w marcu ponad 23 000, a w kwietniu już tylko 13 500. Spadek jest oczywisty, tak jak oczywisty będzie wzrost nowych rejestracji, gdy epidemia i obostrzenia gospodarcze odpuszczą.

Nie zmienia to jednak faktu, że nadal znajdują się odważni (a może szaleni?) przedsiębiorcy, którzy ten pierwszy, ważny krok wykonują. Oczywiście za pierwszym muszą puść kolejne, nawet jeśli jeszcze trochę niepewne. To przypomina naukę chodzenia. Pierwszy krok jest przełomem (o czym na pewno wiedzą wszyscy rodzice), ale to dopiero początek. Od tego jakie będą kolejne kroki, w jakim kierunku je zrobicie i i jak szybko pozbieracie się po upadkach, będzie zależało jak długo będziecie się potykać o własne nogi i jak daleko uda Wam się zajść. Zwłaszcza na początku nauki pomocne będzie wsparcie, dzięki któremu łatwiej będzie nam nabrać rozpędu, aż w końcu zaczniecie swobodnie biec we właściwym kierunku. Podsumowałem najważniejsze ulgi dla początkujących przedsiębiorców, jak również wsparcie na jakie może liczyć przedsiębiorca w czasie epidemii w 2020 roku.

 

 

Ulgi dla początkujących przedsiębiorców

 

 

Duże znacznie na to jak obecnie wygląda pomoc i ulgi dla początkujących przedsiębiorców, miała z pewnością Konstytucja Biznesu. Przez jednych krytykowana, przez innych doceniana. Niezależnie od jej oceny i poglądów, wprowadziła szereg przepisów, które miały i nadal mają ułatwiać przedsiębiorcom rozpoczęcie działalności. Oczywiście dużo tu będzie zależało od spełnienia określonych wymogów. Niestety to nieodłączny element wszystkich ulg dla przedsiębiorców. Poniżej opisałem najważniejsze z nich, podkreślając przy okazji kto, kiedy i na jakich warunkach może liczyć na wsparcie.

 

 

Działalność nierejestrowana

 

 

Działalność nierejestrowana, określana też jako biznes na próbę, to jedno z rozwiązań jakie pojawiły się w ramach rządowego pasu startowego dla przedsiębiorców. Na czym polega? W skrócie – pozwala osobie, która rozpoczyna działalność gospodarczą na sprawdzenie, czy jest popyt na dane usługi lub towary. Największą wartością tej ulgi jest brak konieczności rejestracji działalności gospodarczej w CEIDG oraz uiszczania składek ZUS. Oczywiście przy spełnieniu pewnych warunków.

 

Działalność nierejestrowana:

  • dotyczy osób fizycznych;
  • przychody z działalności nie mogą przekroczyć w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia (w 2020 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 2600 zł, czyli 50% to 1300 zł);
  • po 30 kwietnia 2017 r. nie prowadziłeś działalności gospodarczej lub twoja działalność gospodarcza została wykreślona z ewidencji przedsiębiorców przed tym dniem.

 

 

Prowadzenie działalności nierejestrowanej wymaga prowadzenia ewidencji sprzedaży (w formie uproszczonej), opłacania zaliczek na podatek dochodowy, uwzględnienia osiągniętego dochodu w zeznaniu PIT-36, wystawiania rachunków/faktur na żądania klientów oraz w wybranych sytuacjach konieczność rozliczania podatku VAT. Niezbędne też będzie spełnienie wymogów formalnych, które narzucone są w danej branży (np. sanitarne w przypadku własnej kawiarni lub restauracji)

W sytuacji, gdy osoba prowadząca działalność nierejestrowaną przekroczy dozwolony limit przychodów, zobowiązana jest w ciągu 7 dni dokonać rejestracji działalności gospodarczej w CEiDG.

 

 

Ulga na start ZUS

 

 

ZUS na start to ulga, która polega na zwolnieniu z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne przez 6 miesięcy kalendarzowych od dnia podjęcia działalności gospodarczej. Zwolnienie dotyczy przedsiębiorcy który:

 

  • jest osobą fizyczną
  • podejmuje działalność gospodarczą po raz pierwszy albo podejmuje ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia
  • nie wykonuje jej na rzecz byłego pracodawcy, dla którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywał w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej,
  • nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym przez okres 6 miesięcy od dnia podjęcia działalności gospodarczej.

 

 

Ulga na start jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem. Od przedsiębiorcy zatem zależy czy z niej skorzysta czy nie. Jeśli prowadzący działalność zrezygnuje z ulgi na start, uprawnienie to nie przepada. Będzie można z niego skorzystać ponownie, jednak dopiero po upływie 60 miesięcy. Z punktu widzenia osób rozpoczynających prowadzenie własnego biznesu, ulga może być realnym wsparciem. Składki ZUS przedsiębiorca zobligowany jest bowiem uiszczać niezależnie od tego, czy osiągnięte przychody lub wpływy pozwalają mu na ich sfinansowanie. Czyli odchodzą koszty, które mocno uszczupliłyby finanse w firmie.

Aby skorzystać z ulgi na start, przedsiębiorca zobowiązany jest do zgłoszenia się do ubezpieczenia zdrowotnego na formularzu ZZA i wskazanie kodu 05 40 – osoba niepodlegająca ubezpieczeniom społecznym i podlegająca ubezpieczeniu zdrowotnemu. Składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 9% podstawy wymiaru (w 2019 r. najniższa składka wynosi 342,32 zł).

 

 

Mały ZUS i Mały ZUS Plus

 

 

Kolejną ulgą dla początkujących przedsiębiorców jest tzw. Mały ZUS. Można skorzystać z ulgi od pierwszego dnia prowadzenia biznesu, jak również po upływie korzystania z preferencji określonych w uldze na start. Na czym to polega? Ulga sprowadza się do uiszczania przez okres 24 miesięcy składek na ubezpieczenie społeczne w kwocie podstawy wyliczania składek nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia. Rozwiązanie dotyczy niewielkich podmiotów, których dochód w roku roczny nie przekroczył 120 tysięcy zł. Drugim warunkiem jest prowadzenie działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym przez okres nie krótszy niż 60 dni. Istnieje więc możliwość skorzystania z Małego ZUS-u plus po okresie korzystania z ulgi na start.

 

Podstawa wymiaru składek nie może przekroczyć 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia ogłoszonego na dany rok podatkowy i nie może być niższa niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia miesięcznego. Z obniżenia składek nie skorzystają przedsiębiorcy, którzy rozliczali się w poprzednim roku w formie karty podatkowej i jednocześnie korzystali ze zwolnienia sprzedaży z podatku VAT, jak również wspólnicy spółek, osoby wykonujące na rzecz byłego bądź obecnego pracodawcy świadczenia w zakresie zbieżnym z wykonywaną pracą jako pracownik.

 

 

Ulgi dla przedsiębiorców w czasie epidemii

 

 

Z uwagi na trudną sytuację związaną z epidemią koronawirusa, rząd przygotował pakiet pomocowy dla przedsiębiorców, potocznie nazywany Tarczą Antykryzysową. To pakiet ulg i przepisów, które mają pomóc przetrwać firmom kryzys i spowolnienie gospodarcze, którego jesteśmy świadkami i uczestnikami niestety. Co ważne to otwarty projekt, który stara się nadążyć za rozwojem sytuacji i doczekał się już kilku aktualizacji. Niedawno w życie weszła Tarcza Antykryzysowa 4.0 i wcale nie jest powiedziane, że to ostatnia wersja. Na rządowej stronie znajdziecie wyszukiwarkę programów i ulg dla firm, z podziałem na rodzaj działalności. Podsumowałem najważniejsze z nich poniżej.

 

Pomoc i ulgi dla przedsiębiorców w czasie epidemii:

 

  • Zwolnienie ze składek ZUS na 3 miesiące – dotyczy składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Emerytur Pomostowych.
  • Mikropożyczka 5000 zł – wypłacana jednorazowo, po podpisaniu umowy. Pożyczka wraz z odsetkami na wniosek przedsiębiorcy podlega umorzeniu pod warunkiem, że będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.
  • Świadczenie postojowe dla przedsiębiorców – wynosi 2080 zł (80% minimalnego wynagrodzenia) i jest nieoskładkowane oraz nieopodatkowane. Warunkiem uzyskania świadczenia jest, aby przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku spadł o co najmniej 15 proc. w stosunku do miesiąca poprzedniego. Poza tym rozpoczęcie działalności musi nastąpić przed 1 kwietnia br.
  • Dofinansowanie na pracowników – w przypadku spadku obrotów możesz uzyskać dofinansowanie z Funduszu Pracy na pokrycie części kosztów wynagrodzeń dla swoich pracowników oraz należnych od tych wynagrodzeń składek na ubezpieczenia społeczne.Wysokość wsparcia uzależniona jest od wysokości spadku obrotów. Przedsiębiorca nie może mieć zaległości finansowych (podatki, składki).Tutaj więcej szczegółów.
  • Odliczenie kosztów B+R od dochodu – możliwość odliczenia od dochodu kosztów kwalifikowanych ponoszonych w 2020 r. na działalność badawczo-rozwojową, której celem jest opracowanie produktów niezbędnych do przeciwdziałania COVID-19, już przy wpłacaniu zaliczki na podatek dochodowy w trakcie roku.
  • Dofinansowanie części kosztów prowadzenia działalności gospodarczej dla samozatrudnionych – wypłacane przez PUP z Funduszy Europejskich. W przypadku tej formy pomocy na złożenie wniosku przedsiębiorca ma tylko 14 dni od dnia ogłoszenia naboru przez właściwy dla siebie Powiatowy Urząd Pracy.
  • Odliczenie strat – straty z bieżącego roku będziecie mogli odliczyć od dochodu za rok poprzedni. Zmniejszycie podstawę opodatkowania i otrzymacie zwrot nadpłaconego podatku. Jednorazowo nawet o kwotę 5 000 000 zł.
  • Ulga IP Box – która umożliwia skorzystanie z preferencyjnej 5% stawki podatku z praw własności intelektualnej, wykorzystywanych do przeciwdziałania COVID-19.
  • Niższe zaliczki na PIT i CIT – aby nie stracić płynności finansowej możecie umówić się z US na opłacania niższych zaliczek na podatek dochodowy.
  • Przesunięcie płatności – Nie zostaną naliczone opłaty prolongacyjne w przypadku złożenia wniosku o odroczenie lub rozłożenie na raty podatków, stanowiących dochód budżetu państwa.
  • Ulga na złe długi – zmiana zwalnia z obowiązku zwiększenia dochodu będącego podstawą obliczenia zaliczek w 2020 r. o niezapłacone przez podatnika zobowiązania z tytułu zakupionych towarów lub usług. Bez tej zmiany podatnicy PIT i CIT, począwszy od zaliczki należnej za marzec 2020 r., zobowiązani byliby do uwzględnienia w podstawie obliczenia zaliczki kwoty nieuiszczonych zobowiązań, również wówczas, gdy brak zapłaty spowodowany byłby brakiem środków finansowych związanych z zaistniałą sytuacją epidemii koronawirusa.
  • Ulga na czynsze – wprowadzona została możliwość udzielenia ulgi, umorzenia w całości lub w części, odroczenie płatności, rozłożenie na raty należności z tytułu najmu, dzierżawy i użytkowania nieruchomości jednostek samorządu terytorialnego.
  • Tarcza finansowa PFR:

 

 

 

List motywacyjny – wzór do pobrania

List motywacyjny – wzór do pobrania

Gdy już się wydawało, że sytuacja na rynku pracy uspokoiła się, a karty zaczął rozdawać pracownik, wszystko zmieniło się o 180 stopni. Epidemia i kryzys z nią związany, można chyba to powiedzieć na głos, zakończyła krótką erę pracownika. Fala zwolnień, zawieszonych działalności, powszechne redukcje etatów, zamrożona gospodarka, niepewna przyszłość, wstrzymane inwestycje – to wszystko składa się na dość ponury obraz rzeczywistości. Zarówno z perspektywy przedsiębiorcy, jak i pracownika. Pomyślałem, że tym razem skupię się na tej drugiej grupie.

 

Dzisiejszy wpis jest jednym z trzech, które razem będą tworzyć mini poradnik dla bezrobotnych. Jeśli z jakiegoś powodu straciliście pracę i poszukujecie nowej, mam dla Was kilka praktycznych wskazówek i wzór listu motywacyjnego do pobrania. Zapraszam do lektury! (więcej…)

Kryzys w firmie – jak z nim walczyć?

Kryzys w firmie – jak z nim walczyć?

Niemal wszyscy przedsiębiorcy przechodzą obecnie trudne chwile. Mnie też to nie ominęło. Tak jak większość jestem “niepewny jutra”. Czas stanął w miejscu, a widmo kryzysu staje się wyjątkowo realne. Jestem jednak zdania, że nie ma co załamywać rąk, czy czekać na zbawienie, tylko spróbować się odnaleźć w nowych warunkach. Z resztą kryzys w firmie może pojawić się nie tylko przy okazji pandemii koronawirusa. Dlatego nie chciałbym w dzisiejszym wpisie skupiać się jedynie na tym wątku.

Mam za to kilka subiektywnych obserwacji, porad jak sobie radzić w kryzysowej sytuacji. Z perspektywy przedsiębiorcy, który już kilka trudniejszych etapów ma za sobą 😉

 

 

Gdy rządowa tarcza nie starcza

 

 

Gdy piszę ten tekst, projekt rządowego wsparcia dla przedsiębiorców i pracowników, tzw. tarcza antykryzysowa, jest na finiszu. Pakiet uchwalił już Sejm i teraz zajmie się nim Senat. Z uwagi na dynamicznie rozwijającą się sytuację, jej główne założenia zostały opracowane dość szybko. Poniżej najważniejsze z nich:

 

  • zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące (marzec–maj) – zwolnienie dotyczy składek za przedsiębiorcę i pracujące dla niego osoby; skorzystać mogą także samozatrudnieni z przychodem do 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, którzy opłacają składki tylko za siebie;
  • świadczenie postojowe w kwocie do ok. 2 tys. zł – dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia;
  • dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach;
  • ochronę konsumentów w zakresie nadmiernego wzrostu cen i innych nieuczciwych praktyk;
  • czasowe zniesienie opłaty prolongacyjnej przy odraczaniu lub rozkładaniu na raty należności skarbowych i składkowych (ZUS);
  • umożliwienie odliczenia od dochodu (przychodu) darowizn przekazanych na przeciwdziałanie COVID-19;
  • korzystniejsze zasady rozliczania straty;
  • umożliwienie sklepom – w niedziele objęte zakazem handlu – przyjmowania towaru, rozładowywania go oraz wykładania na półki;
  • przedłużenie legalnego pobytu i zezwoleń na pracę dla obcokrajowców;
  • zwalnianie z naliczania kar umownych za – związane z epidemią – opóźnienia przy realizacji przetargów;
  • umożliwienie gminom odstąpienia od pobierania podatku od nieruchomości od firm, które przez epidemię koronawirusa utraciły płynność finansową;
  • przedłużenie bankowych kredytów obrotowych, w oparciu o dane finansowe na koniec 2019;
  • gwarancje de minimis z BGK;
  • dopłaty BGK do odsetek;

 

 

Mimo zapowiedzi i prac nad wsparciem dla przedsiębiorców sytuacja nie wygląda kolorowo. Najmniejsi przedsiębiorcy masowo zawieszają działalność gospodarczą. Dane wskazują, że w ciągu ostatniego tygodnia ponad 11 tys. firm złożyło wniosek o zawieszenie. Kolejne już ustawiają się w kolejce…

Pakiet, który ma przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii koronawirusa, z pewnością nie jest doskonały. Obawiam się, że to taki “miś na miarę naszych możliwości”. Pandemia pokazała wyraźnie, że świat nie był przygotowany na taki kryzys, w takiej skali. To dotyczy nie tylko Polski ale i krajów lepiej rozwiniętych. Co by nie mówić i jakby nie oceniać tarczy antykryzysowej, jest to jakaś próba pomocy i wsparcia dla przedsiębiorców. Obawiam się jednak, że sama tarcza nie starcza. Decydujące będzie to jak sami przedsiębiorcy zareagują na sytuację kryzysową.

 

 

Reakcja na kryzys w firmie

 

 

Od naszej reakcji na kryzys w firmie zależy, jak uda nam się przez niego przejść. Najlepiej jeśli przedsiębiorcom uda się zachować chłodną głowę. Im bardziej racjonalna i przemyślana jest nasza reakcja, tym będzie lepsze. Ciężko myśleć nad skutecznymi rozwiązaniami, jeśli zawładnie nami stres i strach. Zazwyczaj mamy więcej możliwości, niż nam się początkowo wydaje. Nie możemy tylko ich sami blokować. Nastawienie i zimna krew to oczywiście nie wszystko.

 

Firma to ludzie. Jedna z pierwszych reakcji powinna zatem dotyczyć załogi. Nie tylko kadry kierowniczej. Warto powołać swoisty sztab kryzysowy i zmobilizować wszystkich pracowników do zaangażowania. Zaskoczy Was jak dużo ciekawych pomysłów może od nich wyjść. Poza tym na pewno docenią fakt, że informujesz ich na bieżąco o sytuacji w firmie. Najważniejsze to chronić kluczowe zasoby. A ludzie to jeden zdecydowanie jeden z nich. Dlatego naszą reakcję na problem nie powinno być ukrywanie go przed innymi. Wręcz przeciwnie. Komunikacja w sytuacji kryzysowej nabiera jeszcze większego znaczenia. Nie tylko z pracownikami ale też z naszymi partnerami biznesowymi, a nawet klientami.

 

Bardzo ważnym elementem jest też odpowiednia diagnoza. Bez niej trudno będzie nam odpowiednio zareagować i opracować jakikolwiek sensowny plan naprawczy. Jeśli znamy skalę i możliwe konsekwencje jakie może wywołać kryzys, wiemy przynajmniej z czym się mierzymy. Wiemy o co trzeba się martwić. Jakie są główne zagrożenia patrząc długofalowo. Przy okazji będzie Wam łatwiej poszukać sposobów jak obrócić sytuację na swoją korzyść. Może zmodyfikować ofertę, dodać nowe produkty, zmienić charakter obsługi klienta, usprawnić niektóre procesy? Do tego jeszcze wrócimy.

 

Odpowiednią reakcję w sytuacji kryzysowej może być też skorzystanie z profesjonalnego doradztwa biznesowego. To szansa na niezależną opinię od specjalistów, którzy mają doświadczenie w danym obszarze. Dzięki temu poszerzycie perspektywę, będziecie mieli okazję usłyszeć opinię kogoś nie zaangażowanego emocjonalnie w Waszą sytuację. Sam wiem jak ciężko jest złapać do siebie odpowiedni dystans w biznesie. A to bywa konieczne jeśli chcecie opracować skuteczną strategię. Zmienić ją pod nowe okoliczności…

 

 

Strategia biznesowa w czasie kryzysu

 

 

Zmiana rzeczywistości biznesowej, wymusza zmianę dotychczasowej strategii. Być może wykorzystanie planów awaryjnych, które były już w niej uwzględnione? Niezależnie od tego czy byliście przygotowani na kryzys, czy zaskoczył Was we śnie, trzeba na nowo przewartościować cele i zmodyfikować działania.

 

Po pierwsze trzeba dopasować działania do bieżących sytuacji na rynku. A co za tym idzie trzeba ponownie przeanalizować cele jakie sobie wyznaczyliśmy. Może się okazać, że w obecnej sytuacji stracą na aktualności i będzie trzeba znaleźć bardziej realne, możliwe do osiągnięcia. W każdy przypadku do tematu podejść indywidualnie. Dobrze też przyjrzeć się działaniom, konkretnym procesom które generują koszty. Może czasowo zawiesić część z nich, na rzecz nowych, dopasowanych do nowych warunków. Może poszukać nowych szans, wyjść z nową usługą, specjalną promocją, która może spotkać się z zainteresowaniem w danym momencie. Sam (zainspirowany rządową tarczą antykryzysową) przygotowałem kilka dni temu promocyjną ofertę, w której nowi klienci jednej z moich firm, mogą skorzystać z outsourcingu IT, księgowego albo marketingowego przez pierwsze miesiące bez żadnych opłat. Po analizie, rozmowach z pracownikami, stwierdziłem, że lepiej będzie w obecnej, niełatwej sytuacji zrezygnować z początkowych zysków, na korzyść współpracy długofalowej. W końcu każdy kryzys kiedyś się kończy. Firma ma szansę się rozwijać mimo niesprzyjających warunków. Nawet jeśli podpisanie nowych kontraktów nie będzie się bezpośrednio wiązało z dochodem, jest realna szansa, że  znajdzie się trochę zainteresowanych firm, które zostaną już ze mną na stałe. A okazane zaufanie i zrozumienie zwróci się w ten lub inny sposób. Większość przedsiębiorców wcale nie chce zamykać się w domu i kończyć działalności. Chce dalej funkcjonować, a jednocześnie jest zmuszona do optymalizacji kosztów. To jest jakieś wyjście, w którym obie strony są wygrane. Ja powiększam grono partnerów, mimo pandemii zdobywam nowe zlecenia, a moi klienci mają szansą otrzymać profesjonalna i kompleksową pomoc bez opłat w kryzysowym momencie. Co sądzicie?

 

 

 

 

Uczciwa analiza pozwoli Wam skutecznie przemodelować Wasz biznes. Dobrą praktyką będzie przygotowanie kilku możliwych scenariuszy. Może zorganizować burzę mózgów w zespole? Może warto będzie skorzystać z niezależnego doradztwa ale też przykładów innych firm. Studium przypadków, które są już znane i zostały opisane mogą być dobrą inspiracją, gdzie szukać oszczędności, jak przeorganizować swoją firmę itd. Może się okazać, że jest potrzeba głębszych zmian, być może bardziej drastycznych środków niż samo przejście na home office. Trzeba poszukać wszystkich możliwych sposobów na to, aby odwrócić sytuację na swoją korzyść. Wierzę, że jest to możliwe, dlatego poniżej mam dla Was trochę praktycznych podpowiedzi co warto wziąć pod uwagę.

 

 

Jak skorzystać na kryzysie – praktyczne porady

 

 

Wierzę, że kryzys można obrócić na własną korzyść i nie mam tu na myśli wzbogacaniu się na krzywdzie innych, czy wykorzystywanie trudnej sytuacji materialnej innych przedsiębiorców. Powtarzałem już nie raz, że sukces niczego nas nie nauczy. Co innego w przypadku problemów, które zmuszają nas do kreatywności. Kryzys, jakkolwiek by nie wyglądał w Waszym przypadku wymusza na Was działania. Zmianę, o którą w normalnych okolicznościach pewnie byłoby trudno. Nowa sytuacja na rynku, stwarza nowe potrzeby, nowe oczekiwania. Jeśli uda nam się na nie odpowiedzieć, stworzymy nowe szanse, których wcześniej nie widzieliśmy, albo nie byliśmy ich świadomi. Mimo kryzysowej sytuacji warto uświadomić pracowników i całą kadrę, że to moment, w którym musimy wytężyć wysiłki. Poprawić efektywność i produktywność. A skoro jesteśmy już przy pracownikach…

 

Kryzys na rynku pracy sprawia, że pojawia się więcej wykwalifikowanych specjalistów chętnych podjąć pracę. Niestety nie wszystkie firmy będą w stanie przetrwać trudny okres. Już widać redukcje zatrudnienia w wielu branżach. To duży problem, a z drugiej strony szansa. Może właśnie teraz będzie idealna szansa znaleźć pracownika, którego szukaliście od dawna, ale z uwagi na małe bezrobocie i dobrą sytuację gospodarczą nie było do nich dostępu? To może być dobra okazja, którą szkoda byłoby przespać.

Moment przestoju można wykorzystać też na zadania, które wiecznie “spychaliśmy na potem”. Od jakiegoś czasu planowaliście zrobić porządek w dokumentach firmowych? Przeorganizować procesy związane z obiegiem dokumentów, informacji w biurze? Może chcieliście wdrożyć dodatkowe narzędzia i rozwiązania informatyczne ale nigdy nie było do tego odpowiedniej okazji? A może chcieliście przebudować stronę internetową, albo zrobić nowe materiały promocyjne? To może być dobry moment!

 

Kolejna sprawa to optymalizacja kosztów. Wspominałem już o tym, z resztą nie tylko przy okazji dzisiejszego wpisu. Zachęcałem do przeanalizowania i redukcji kosztów zanim kryzys się pojawi. Jeśli jednak nie udało Wam się zdążyć na czas, nic straconego. Na to nigdy nie jest za późno. Gdy pojawia się problem, przestój, naturalne staje się szukanie oszczędności tam gdzie jest to możliwe. Trzeba jednak zrobić to rozważnie. Tak aby prawidłowe funkcjonowanie firmy nie było zachwiane i pozbyć się jedynie zbędnych kosztów.

 

Ważne będzie też spojrzeć na firmowy marketing i sprzedaż. Dwie powiązane ze sobą dziedziny, które przenikają się i uzupełniają wzajemnie i mają ogromne znacznie dla rozwoju biznesowego. W czasach kryzysu też będą musiały nieco zmienić charakter. Trzeba pomyśleć o intensyfikacji działań, a jednocześnie zaopiekować się obecnymi klientami i uniknąć odpływu. Utrzymanie dobrych relacji i kontaktów biznesowych będzie jednym z ważniejszych wyzwań. Może warto też będzie poszerzyć lejek sprzedażowy? Skorzystać z dodatkowych kanałów dystrybucyjnych? Polecam Wam zrobić to co sam zrobiłem, czyli zorganizować spotkanie (może być online) i zapytać o pomysły te dwa działy. Dosłownie wczoraj tak zrobiłem i już pojawiło się kilka pomysłów, rozwiązań aby przenieść część działań i wydatków na inne obszary. Przynajmniej do czasu aż sytuacja się nie uspokoi. Dobrze przy tej okazji poszukać sposobów na ulepszenie niektórych elementów, wdrożyć w odpowiednim zakresie automatyzację, a pracownikom powierzyć nowe zadania? Może warto będzie też poszukać nisko kosztowych form i kanałów promocyjnych?

 

Polecałbym też przyjrzeć się dotychczasowej polityce cenowej. Sami będziecie musieli ocenić, czy w Waszym przypadku lepiej będzie podwyższyć ceny, czy obniżyć. Jest to zależne od wielu czynników, w tym od Waszej strategii biznesowej i narzuconych celów. Warto pomyśleć też o dodatkowych rabatach, specjalnej ofercie, które będzie odpowiadała bieżącej sytuacji i możliwościom klientów. Finanse w firmie w czasie kryzysu wymagają szczególnej uwagi. Ich stan powie nam czy nasze działania, zmiany, mają sens, czy się sprawdzają. Ile mamy na nie czasu, jakie są prognozy itd. To szerszy wątek, który powinno się analizować na konkretnym przykładzie. Trzeba monitorować sytuację i w zależności od niej opracować kilka scenariuszy i planów finansowych. Jak zwykle zachęcam do skupienia się na tym najbardziej pesymistycznym 😉

 

 

Jak uniknąć kryzysu w biznesie?

 

 

Mam wrażenie, że dobrze znacie odpowiedź na to pytanie. Zazwyczaj w teorii wszyscy wszystko wiemy. Największym problemem jest zbyt późne rozpoznanie zbliżających się problemów. Ostatnio powtarzałem o tym na vlogu – większość polaków nie jest gotowych na kryzys. Większość firm nie jest gotowa do przestoju jaki zaserwował nam koronawirus. Jeśli nie widzieliście tego odcinka, to zapraszam:

 

 

 

Tak jak w przypadku COVID-19 ważna jest wczesna diagnoza, tak samo w kontekście biznesowym, wczesne rozpoznanie zbliżającego się kryzysu w firmie może umożliwić podjęcie szybkiego i skutecznego leczenia. Pomoże to uniknąć większego problemu. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis choć w małym stopniu się do tego przyczyni. Jeśli szukacie bardziej bezpośredniego wsparcia w tym trudnym czasie, zachęcam do kontaktu bezpośrednio ze mną.

 

Z uwagi na to, że sam też jestem przedsiębiorcą, który musi stawić czoła rzeczywistości, jestem ciekaw też Waszych sposobów na walkę z kryzysem w biznesie. Macie jakieś pomysły? A może przykłady, które mogą być cenne w kontekście dzisiejszego tematu? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach!

 

List referencyjny – wzór do pobrania

List referencyjny – wzór do pobrania

List referencyjny to dobrze znana i często praktykowana forma rekomendacji pracownika lub firmy. Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju świadectwo jakości współpracy i wzajemnych relacji. W dzisiejszym wpisie postaram się podkreślić dlaczego jest to istotny element budowania własnej marki (niezależnie czy mówimy o przedsiębiorcy czy pracowniku, specjaliście). Poza tym mam dla Was kilka subiektywnych spostrzeżeń i wzory listów referencyjnych do pobrania za darmo.

 

 

List referencyjny – jaką ma moc i dlaczego warto?

 

 

List referencyjny jest opinią na temat naszej pracy. To co jest szczególnie ważne w tym przypadku – pozytywną opinią. Nikt raczej nie wystawia negatywnych referencji, a przynajmniej nie słyszałem jeszcze o takim przypadku. W zasadzie to dwa wykluczające się słowa. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nawet dobra opinia może nam zaszkodzić, ale o tym za chwilę.

W jaki sposób list referencyjny może nam pomóc? Dlaczego warto się o niego postarać?

 

Pracownikowi, który odchodzi z danej firmy, list referencyjny może pomóc znaleźć lepszą pracę, w krótszym czasie. Raczej nie będzie to główny argument przy zatrudnieniu, ale z pewnością ważny. Sam zwracam na to uwagę jako pracodawca. Oczywiście nawet jeśli kandydat do pracy świetnie sprawdził się w poprzedniej firmie, nie oznacza to od razu, że równie dobrze będzie sobie radził w nowej. Natomiast dobre słowo od poprzedniego pracodawcy zawsze działa na korzyść pracownika. Jest pozytywnym sygnałem, którego trudno zignorować i nie warto tego robić.

Rekomendacje stają się dla pracownika poniekąd wizytówką, laurką. Potwierdzeniem, że pracownik był zaangażowany, że realizował powierzone zadania i cele, w trakcie swojej pracy zdążył wyrobić sobie dobrą markę jako specjalista itd. Zawodowy, pozytywny wizerunek jest ważny tak samo dla pracownika, jak dla przedsiębiorcy. W obu przypadkach pozytywne opinie są istotnym elementem budowania własnej marki i tak samo jak są dostrzegane przez pracodawców, tak samo wśród potencjalnych klientów i kontrahentów.

 

W przypadku firm, może mieć to jeszcze większy wymiar i znaczenie. Może dlatego, że trudniej jest nawiązać trwałą współpracę partnerską z inną marką niż znaleźć pracownika. Często idą za tym dużo większe środki finansowe i większa odpowiedzialność. Zwłaszcza w outsourcingu usług. Jeśli firma, dla której świadczymy usługi, albo która korzysta z naszych produktów, jest zadowolona z ich jakości, z przebiegu współpracy to zawsze będzie to pozytywny bodziec dla innych, potencjalnie zainteresowanych naszą działalnością marek.

Referencje od firm i kontrahentów mają dużą siłę. Przede wszystkim dlatego, że umacniają naszą wiarygodność i same są przy tym są wiarygodne. Na pewno bardziej niż anonimowe opinie w sieci. W końcu pod listem referencyjnym podpisuje się zazwyczaj konkretna osoba, często właściciel bądź kierownik. Wspomniałem we wstępie, że dobre słowo też może mieć negatywny charakter. To zjawisko da się zaobserwować głównie w internecie. Na portalach społecznościowych, mapach Google itd. Nagle, z dnia na dzień, w tajemniczych okolicznościach, danej firmie przybywa rekomendacji i dobrych opinii… Nie trzeba sokolego oka, ani umiejętności dedukcji na poziomie Sherlocka Holmsa, żeby dostrzec, że niektóre referencje są po prostu fałszywe i sztuczne. A skoro widać to gołym okiem, to znaczy się że potencjalny klient i kontrahent też może to zauważyć. Gdy to nastąpi trudno będzie nam odzyskać twarz i zaufanie. Dlatego też, list referencyjny wydaje się jednak bardziej wiarygodnym i merytorycznym rozwiązaniem. Poza tym istnieje jakaś możliwość weryfikacji jego autentyczności.

 

A co powinien zawierać list referencyjny dla firmy, a co dla pracownika? Poniżej znajdziecie przykładowe wzory do pobrania, które potraktujcie jako inspirację. Mniej jako gotowiec, który trzeba kopiować “jeden do jednego”.

 

 

List referencyjny dla firmy

 

 

W liście referencyjnym powinny znaleźć się wszystkie niezbędne informacje zarówno o firmie, która udziela polecenia, jak i firmie polecanej. Dobrą praktyką jest umieszczenie referencji na papierze firmowym, z logiem, danymi kontaktowymi, pieczątką i podpisem. W treści natomiast warto wskazać charakter współpracy między markami, jej zakres, jak również pozytywne doświadczenia z niej płynące. Można podkreślić co szczególnie doceniamy, jakie cechy i zalety niosą wspólne działania itd. Trzeba tylko pilnować, aby nie przesłodzić. Lepiej skupić się na kluczowych informacjach, konkretach, które mogą być praktyczną podpowiedzią dla innych firm potencjalnie zainteresowanych współpracą.

 

O taki list referencyjny można “upomnieć się” w dowolnym momencie. Dobrze tylko, aby firma wystawiająca taką laurkę zdążyła zgromadzić już jakieś doświadczenia, mogła przekonać się o pozytywnym aspekcie współpracy z naszą marką. Największą moc będą miały autentyczne referencje, niewymuszone i wiarygodne. Niestety częstym zjawiskiem jest pewnego rodzaju spychanie napisania listu referencyjnego na szeregowych pracowników, albo na nas samych. Nie raz w odpowiedzi na prośbę o referencję słyszałem: “Proszę napisać, a my się podpiszemy”. Rozumiem, że może to wypływać z braku czasu, może nawet z zaufania, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Między innymi dlatego też udostępniam poniżej wzór firmowych referencji do pobrania i wykorzystania jako inspirację: 

 

referencje dla firmy

 

 

List referencyjny dla pracownika

 

 

O referencje od pracodawcy warto jest poprosić przy kończeniu współpracy. Tak jak w przypadku referencji dla firmy – najlepiej na papierze firmowym, z pieczątką, podpisem. W dobrym tonie będzie zapytanie pracodawcy czy nie będzie miał problemu z tym, że w przyszłości ktoś może zadzwonić chcąc potwierdzić wystawione referencje. Oczywiście zakładając, że pracownik rozstaje się z pracodawcą w dobrych stosunkach 😉

Referencje powinny zawierać nazwę naszego byłego stanowiska pracy, okres zatrudnienia, zakres najważniejszych obowiązków i pozytywną ocenę ich wykonania. Można podać szczegóły, wspomnieć w nich o kilku wybranych sukcesach, osiągnięciach. Ważne aby nie przesadzać, bo szybko taka opinia może stracić na wiarygodności. Z tego samego powodu warto zadbać, aby list referencyjny zawierał imię i nazwisko, stanowisko i nazwę firmy, w której pracuje osoba podpisująca dokument. Poniżej możecie pobrać darmowy wzór listu referencyjnego dla pracownika:

 

referencje dla pracownika

 

List referencyjny nie ma czarodziejskiej mocy, która zapewni nam przypływ klientów, czy zalew nowych ofert pracy. Może natomiast w tym realnie pomóc. Poza tym list referencyjny nie ma daty przydatności. Tak długo jak uznamy to za właściwe, możemy wykorzystywać go do budowania własnej marki i pozytywnego wizerunku. Do czego zachęcam!

Jeśli szukacie firm i przedsiębiorców, z którymi będziecie mogli wymienić się rekomendacjami i referencjami, zapraszam serdecznie na “Spotkania z o.o.”. To cykl swobodnych spotkań bez zobowiązań ale z biznesem w tle. Przy piwku, kawie, herbacie, whiskey – co kto lubi 😉  To idealna okazja, aby zdobyć nowe kontakty, dowiedzieć się czegoś ciekawego o innej branży, wymienić się doświadczeniami i nie tylko. Kolejna edycja spotkań z ograniczoną odpowiedzialnością już wkrótce! Obserwujcie mojego Facebooka, na którym pojawi się informacja o terminie i miejscu spotkania.

Bądźmy w kontakcie!

 

Książki pomocne w biznesie część 4

Książki pomocne w biznesie część 4

Dziś opowiem i jak mam nadzieję, skutecznie zachęcę Was do przeczytania kolejnej książki pomocnej w biznesie. “Zrobione! Naucz się kończyć to co zacząłeś” autorstwa Jona Acuff’a to tytuł, który ma uniwersalną wartość i praktyczne zastosowanie nie tylko w biznesie. Niezależnie czy chodzi o prowadzenie własnej firmy, czy przestrzeganie diety, autor zdradza nam kilka ciekawych sposobów na to, jak skuteczniej realizować swoje cele i kończyć to co się zaczęło.

W sumie to niespełna 250 stron. Co na nich znajdziecie? Dlaczego warto wybrać się do księgarni?

 

 

Jak skutecznie realizować cele biznesowe i nie tylko?

 

 

Jona Acuff’a możecie znać z kilku Bestsellerów „New York Timesa” (np. Start, Do Over). To znany bloger, mówca i twórca popularnego wyzwania „30 Days of Hustle”. Bynajmniej nie jest to ktoś, kto twierdzi, że znalazł uniwersalny wzór na efektywność. Jednak jego strategia, co potwierdzają liczne przykłady (w tym mój), przynosi naprawdę dobre efekty.

Każdy z nas, niezależnie czy pracuje na etacie, czy jest przedsiębiorcą prowadzącym własną firmę, ma pewne założenia i cele, które chciałby zrealizować. Jak pokazuje praktyka, duża część naszych pomysłów ląduje w koszu. Nawet jeśli początkowo mieliśmy dużą motywację. Chyba każdy ma taki grzeszek na sumieniu i projekt, którego realizację zawiesił na bliżej nieokreślony czas. Jeśli masz problem z zamykaniem kolejnych pudełek z pomysłami, zanim otworzysz kolejne, tak jak ja. Jeśli masz już dość wiecznego zaczynania od nowa, to ta książka jest właśnie dla Ciebie. Znajdziesz w niej realną pomoc i może tak jak było w moim przypadku, zdecydujecie choć część porad zastosować w życiu. Autor nie tylko świetnie zdiagnozował problem, ale też podsunął szereg ciekawych rozwiązań.

 

Pierwsza myśl jaka mnie uderzyła czytając książkę, było stwierdzenie, że za niedokończone projekty winny jest najczęściej perfekcjonizm, a nie jak można byłoby się spodziewać lenistwo, brak czasu czy starań. Autor piszę na przykład:

 

“Problem z perfekcjonizmem polega na tym, że wyolbrzymia błędy, a minimalizuje postępy. Nie pozwala wierzyć w trwale osiągany sukces. Każe nam postrzegać cel jako domek z kart. Wystarczy jeden niedoskonały element, aby cała konstrukcja się rozsypała. Nawet drobne potknięcie oznacza całkowitą klęskę. Perfekcjonizm mąci ci w głowie, każe Ci bowiem mierzyć zbyt wysoko.”

 

Niektóre wnioski i przemyślenia autora, opisane pomysły i rozwiązania mogą się wydawać dziwne, żeby nie powiedzieć bez sensu. Warto jednak wiedzieć, że wszystkie przedstawione techniki mają potwierdzenie w danych. Są poparte badaniami na grupie kilkuset osób. Autor przekonuje na przykład, że sposobem na sukces jest… dobra zabawa. Jak piszę Jon, analizując doświadczenia i dane, dochodzimy do wniosku, że wybór celu, który kojarzy się nam z przyjemnością, zwiększa prawdopodobieństwo jego zrealizowania o ok. 46 procent. To naprawdę dużo. Co więcej, dobra zabawa to nie opcja, a konieczność. Zwłaszcza jeśli chce się wyeliminować przeszkadzający perfekcjonizm i szczęśliwie dotrzeć do celu. Szczególnie pomocny będzie w tym przypadku także system nagradzania samego siebie.

 

Książki pomocne w biznesie

 

Jon Acuff ma momentami obserwacje równie proste, co genialne. Celnie trafia opisując zagrożenia na jakie jesteśmy narażeni realizując własne cele. Wskazuje też jak sobie z nimi radzić. Przytnij cel o połowę, baw się i ciesz z pracy, wyjdź z kryjówki, zrezygnuj z szlachetnych przeszkód… W książce znajdziecie sporo wskazówek i co ważne szereg konkretnych przykładów, z życia autora i nie tylko, na ich potwierdzenie.

 

“Cele nie znikają, gdy decydujemy się ich nie realizować. One się zamieniają w duchy, które potem nas prześladują.”

 

To co wyróżnia tę książkę od innych, to też z pewnością język, w jakim została napisana. Czytając ją masz wrażenie, jakbyś rozmawiał z dobrym i bardziej doświadczonym kumplem. Mnóstwo w niej humoru, anegdot. Czyta się jednym tchem, z niewymuszonym uśmiechem na twarzy. Gdy dodacie do tego nietuzinkowe wskazówki, wyjątkowo celne obserwacje i praktyczne podpowiedzi, dojdziecie do podobnego wniosku co ja. Ta książka jest nie tyle przydatna w biznesie, co wręcz niezbędna. Każdy przedsiębiorca powinien przeczytać ją najlepiej dwa razy. Myślę, że spojrzycie na prowadzenie firmy z nieco innej perspektywy. A przede wszystkim, może łatwiej będzie Wam kończyć to co zaczęliście.

 

“Rozpoczynać coś jest miło ale przyszłość należy do tych, którzy doprowadzają sprawy do końca. Jesteś gotowy dołączyć do tego grona?”

 

Jeśli Wasza odpowiedź na ostatnie zdanie z książki „Zrobione! Naucz się kończyć to, co zacząłeś” Jona Acuff’a brzmi tak, to chyba nie muszę Was szczególnie przekonywać, dlaczego warto sięgnąć po tę pozycję. Tytuł bez problemu znajdziecie w dobrych księgarniach. Ale najwygodniej będzie ją zamówić bezpośrednio w wydawnictwie MT Biznes.

Polecam z czystym sumieniem i jednocześnie zachęcam, abyście podzielili się własnymi propozycjami i tytułami książek pomocnych w biznesie i nie tylko 😉

 

Inspiracje