Zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu

Dzisiejszy wpis jest pierwszym z serii, w której będę opisywać swoją drogę od przejęcia własnego pubu, po jego zarządzanie, organizację i rozwój. Będę bazować na własnych doświadczeniach z ostatnich miesięcy, także otrzymacie swojego rodzaju case study, które pomoże Wam uniknąć pewnych błędów, przygotować niektóre działania z wyprzedzeniem. W skrócie otrzymacie dawkę praktycznych porad i będziecie mogli uczyć się na moich błędach. Zacznę od zezwolenia na alkohol. Dlaczego?

 

Mimo, że w branży gastronomicznej sprzedaż alkoholu, jest często dodatkiem do oferty, to w przypadku własnego pubu, jest jedną z podstawowych i najważniejszych spraw, które trzeba załatwić. Jednocześnie jest jedną z bardziej czasochłonnych i jak pokazuje moja historia, jedną z najbardziej stresujących formalności jeśli planujecie otworzyć własny pub, lub tak jak ja – przejąć już istniejący. Jakie trzeba spełnić wymogi starając się o zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu? Jakie czekają nas formalności, koszty? Na co uważać?

Tego dowiecie się z dzisiejszego artykułu, zapraszam.

 

 

Koncesja na alkohol – warunki i formalności

 

 

Jeśli chcemy w naszym lokalu serwować gościom alkohol, musimy zdobyć odpowiednie pozwolenie. W teorii proste i oczywiste, w praktyce trudne, stresujące i czasochłonne. Ale nie ma innej drogi… 

Przedsiębiorca, który chce sprzedawać napoje alkoholowe, musi spełnić wiele wymagań. Niedopełnienie ich wiąże się z wysokimi karami i komplikacjami, dlatego nie ma innego wyjścia. Trzeba przez to przejść i spełnić kilka istotnych warunków. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, sprzedaż napojów alkoholowych może odbywać się na podstawie zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży, czyli naszego pubu lub knajpy. Zgoda jest wydawana na pisemny wniosek przedsiębiorcy, po wcześniejszym spełnieniu następujących warunków:

 

  • posiadanie zezwolenia, w skład którego wchodzi: zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, akt własności, umowa najmu, pozytywna decyzja Państwowego Inspektora Sanitarnego o spełnieniu warunków sanitarnych, zgoda właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku, jeżeli punkt sprzedaży będzie znajdował się w wielorodzinnym budynku mieszkalnym
  • wniesienie opłat za wydanie zezwolenia
  • zaopatrywanie się u producentów i przedsiębiorców posiadających zezwolenie na sprzedaż hurtową napojów alkoholowych
  • posiadanie tytułu prawnego do lokalu, w którym prowadzona jest sprzedaż alkoholu
  • prowadzenie działalności gospodarczej w miejscu wymienionym w zezwoleniu
  • spełnianie przez punkt sprzedaży alkoholu wymogów określonych w uchwale rady gminy

 

Co ważne niektóre konkretne wymogi mogą różnić się w zależności o miejscowości. W dwóch różnych miastach, mogą się od siebie różnić, zatem proponuję potwierdzić wszystkie informacje w urzędzie gminy, gdzie zapoznacie się z dokładnymi wytycznymi zgodnymi z aktami prawa miejscowego.

 

Kolejna sprawa to rodzaj alkoholu, jaki chcemy sprzedawać w lokalu. To decyzja, którą trzeba dobrze przemyśleć, bo przekłada się bezpośrednio na ofertę, koszty i formalności. Możemy się bowiem ubiegać o 3 rodzaje koncesji. Na każdą z osobna, lub wszystkie jednocześnie:

 

  • Koncesja typu „A” na sprzedaż napojów zawierających do 4,5 proc. alkoholu i piwa
  • Koncesja typu „B” na sprzedaż napojów zawierających powyżej 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa)
  • Koncesja typu „C” na sprzedaż napojów zawierających powyżej 18 proc. alkoholu

 

Aby skutecznie złożyć wniosek o zezwolenie na sprzedaż alkoholu, niezależnie od jego rodzaju, konieczne jest załatwienie kilku czasochłonnych formalności. To co w moim przypadku okazało się najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne, to zgoda Sanepidu i zgoda Wspólnoty Mieszkaniowej. Narzekałem na to, w jednym z ostatnich vlogów:

 

 

 

 

Te dwie sprawy, w moim przypadku zabrały mi prawie 2 miesiące czasu. A i tak słyszałem, że niektórzy przedsiębiorcy musieli czekać znacznie dłużej…

Wydawałoby się, że przejmując lokal będzie to to tylko czysta formalność, a wszystko pójdzie gładko i sprawnie. Mimo, że miałem świadomość, że koncesja nie jest przypisana do lokalu, a do przedsiębiorcy i nie da się jej przepisać. To w najśmielszych planach nie myślałem, że zajmie to 2 miesiące. No może góra miesiąc i załatwione. W końcu w moim przypadku chodziło o przejęcie pubu (kawiarni), która istnieje na rynku w niezmienionej formie od kilkudziesięciu lat. A tu zdziwko…

 

Pierwszy poważny problem pojawił się przy próbie uzyskania zgody Wspólnoty mieszkaniowej. Nie chodzi o złą wolę, czy biurokrację – zarząd wspólnoty nie ma prawa sam decydować o udzieleniu zgody na sprzedaż alkoholu. Nawet jeśli przez ostatnie 50 lat alkohol był sprzedawany pod tym samym adresem. Wymogiem formalnym jest przeprowadzenie stosownej uchwały i zebranie głosów mieszkańców. Jeśli ponad 50% właścicieli mieszkań w budynku, w którym mamy lokal, zgodzi się na sprzedaż alkoholu, to dopiero po takim głosowaniu wspólnota może przygotować i wydać pozwolenie. Jak możecie się domyślać zebranie odpowiedniej ilości głosów może być czasochłonne. Jest. A szczególnie w takich miejscach jak Stare Miasto, gdzie duża cześć mieszkań jest wynajmowana. W głosowaniu bowiem, mogą wziąć udział właściciele mieszkań, a nie najemcy, co mocno komplikuję sprawę w niektórych lokalizacjach. 

Miałem to szczęście, że zarówno lokatorzy, jak i sam zarząd wspólnoty nie widział przeciwwskazań do tego, aby w moim lokalu odbywała się sprzedaż, ale zebranie głosów i przygotowanie stosownych dokumentów zajęło w sumie ponad miesiąc czasu. I to przy dużym zaangażowaniu własnym. A przy okazji – pamiętajcie, że składając wniosek w urzędzie miasta poza zgodą wspólnoty, możecie też potrzebować uchwały zatwierdzającej zarząd. Zazwyczaj chodzi o kopię poświadczoną z oryginałem. Mnie nikt nie uprzedził i straciłem przez to tydzień czasu. Druga sprawa – zawsze sprawdzajcie poprawność wystawionych dokumentów. W moim przypadku nie zauważyłem, że pozwolenie zostało wystawione na błędny NIP. Mogłoby się wydawać drobny błąd, a spowodował dodatkowe zamieszanie i obsuwę. Podobnie było z Sanepidem.

 

Zdobycie zgody i pozytywnej decyzji Państwowego Inspektora Sanitarnego również okazało się znacznie trudniejsze w praktyce, niż w pierwotnych założeniach. Po pierwsze, kontrole przeprowadzane są przez kilka uprawnionych osób, które mają często od kilku do kilkudziesięciu takich kontroli w miesiącu. Do mnie Pani z Sanpidu dotarła dopiero po 3 tygodniach od złożenia wniosku. Mimo uproszczonych procedur. W moim przypadku nie chodziło bowiem o pełną, kompleksową kontrolę, a o przedłużenie istniejącej zgody, gdyż charakter lokalu nie ulegał zmianie. Kolejnym problemem jest też sama kontrola. Często, tak jak w moim przypadku, zlecane są dodatkowe badania, które generują dodatkowe koszty i opóźniają proces zatwierdzania lokalu przez Sanepid. Z jednej strony to zrozumiałe, a z drugiej trochę absurdalne, gdy trzeba przeprowadzić kontrolę jakości wody, w momencie gdy sam Sanepid na co dzień zachęca do picia kranówki…

Złożenie wniosku do Sanepidu, umówienie się na kontrolę, dodatkowe badania, poprawki w lokalu i wydanie zezwolenia zajęło w moim przypadku około 1,5 miesiąca. Mimo codziennych telefonów, wizyt, prób przyspieszenia. Myślisz, że przejmując funkcjonujący lokal i nie zmieniając jego charakteru będzie to tylko czysta formalność? No to możesz się zdziwić 🙂 

 

Dobrym sposobem zabezpieczenia się na ewentualność pewnych opóźnień związanych z formalnościami i czasochłonną biurokracją, jest podpisanie wstępnej umowy z obecnym właścicielem lokalu. To da możliwość działania jeszcze zanim formalnie lokal będzie Wasz. Choć w moim przypadku i to nie dało gwarancji płynnego przejęcia. Natomiast zniwelowało straty i pomogło przygotować niektóre działania.

Trzeba też pamiętać, że zezwolenie na sprzedaż alkoholu wydawane jest na czas określony. W przypadku sprzedaży detalicznej zgodę wydaje się na okres nie krótszy niż 4 lata – w przypadku sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (gastronomia).

 

 

Koncesja na alkohol – koszty i opłaty

 

 

Zdobycie zezwolenia na sprzedaż alkoholu wiąże się nie tylko z formalnościami i kolejnymi warunkami, które trzeba spełnić. To także dodatkowe koszty i opłaty. Składając wniosek, musisz liczyć się z następującymi kosztami ustawowymi:

 

  • 525 zł na sprzedaż napojów zawierających do 4,5 proc. alkoholu i piwa,
  • 525 zł na sprzedaż napojów zawierających powyżej 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa),
  • 2100 zł na sprzedaż napojów zawierających powyżej 18 proc. alkoholu.

 

Opłatę wnosi się na rachunek gminy w każdym roku kalendarzowym objętym zezwoleniem w trzech równych ratach w terminach do 31 stycznia, 31 maja i 30 września lub jednorazowo. Opłata za uzyskanie zezwolenia to nie jedyny koszt, jaki musi ponieść przedsiębiorca. Poza tym konieczne jest bowiem coroczne opłacanie składki za sprzedaż alkoholu. Jest ona rozbita na trzy części:

 

  • pierwsza składka płatna do 31 stycznia
  • druga składka płatna do 31 maja
  • trzecia składka płatna do 30 września danego roku

 

Wysokość wspomnianej opłaty zależy od obrotów sprzedaży alkoholu. I tak jeżeli obrót w ubiegłym roku przekroczył:

 

  • 37500 zł dla napojów alkoholowych o zawartości do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa, wówczas w kolejnym roku opłata wyniesie 1,4 proc. ogólnej wartości sprzedaży za poprzedni rok
  • 37500 zł dla napojów alkoholowych o zawartości od 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa), wówczas w kolejnym roku omawiana opłata przyjmie wartość 1,4 proc. ogólnej wartości sprzedaży za poprzedni rok
  • 77000 zł dla napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18 proc. alkoholu, wówczas w kolejnym roku opłata wyniesie 2,7 proc. ogólnej sprzedaży za poprzedni rok

 

 

Jeżeli roczna wartość sprzedaży nie przekroczyła podanych wartości, przedsiębiorcy wnoszą opłatę jak dla rozpoczynających działalność. Po zakończeniu roku trzeba złożyć oświadczenie o wartości sprzedaży alkoholu z podziałem na rodzaje pozwolenia oraz uiścić opłaty. Jeśli o tym zapomnimy, pozwolenie straci ważność i będzie je można uzyskać dopiero po 6 miesiącach od dnia wygaśnięcia. Oczywiście poza wspomnianymi kosztami ustawowymi, warto pamiętać, że dodatkowe badania związane z uzyskaniem zgody przez Sanepid też mogą być znaczące i sięgać nawet kilku tysięcy złotych. Konkretne kwoty będą zależne od zleconych badań i wyboru firmy, która je przeprowadzi. Natomiast bez nich nie otrzymamy zgody, a bez zgody Sanepidu urząd nie przyjmie naszego wniosku o koncesję.

 

 

Kary za brak koncesji

 

 

Dlaczego zezwolenie na sprzedaż alkoholu jest takie ważne? Odpowiedź jest prosta: sprzedaż bez koncesji grozi surowymi sankcjami. Naprawdę nie warto ryzykować. Grzywna z sprzedaż alkoholu bez koncesji, według Kodeksu karnego wymierzana jest w stawkach dziennych. Liczba stawek dziennych nie może przekroczyć 810, a wysokość jednej to maksymalnie 2000 zł.

Jeśli złamiemy przepisy, może się okazać, że sąd zakaże nam prowadzenia działalności gospodarczej związanej ze sprzedażą alkoholu i zasądzi konfiskatę napojów alkoholowych. Może dość też do cofnięcia zezwolenia, a prawo do ponownego ubiegania się o koncesję jest możliwe dopiero po upływie 3 lat.

 

 

Jak sami widzicie, nie warto ryzykować. Warto za to dobrze zaplanować działania z wyprzedzeniem i założeniem, że coś po drodze może się skomplikować. Jeśli tak jak ja, przejmujecie działający lokal będzie Wam łatwiej, niż startując od zera. Natomiast i tak czeka Was sporo pracy. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pozwoli Wam jeszcze lepiej zaplanować działania, przygotować się i zminimalizować ryzyko poślizgu. Z doświadczenia powiem, że naprawdę słabo jest zaczynać działalność na minusie. W końcu każdy dzień przestoju generuje straty, które potem trzeba nadrabiać. Lepiej tego uniknąć i skupić się na rozwoju, ale jak zawsze – łatwiej powiedzieć, gorzej zrobić.

 

W kolejnych wpisach z tej serii przybliżę Wam kolejne wyzwania i kwestie niezbędne przy prowadzaniu własnego pubu, czy kawiarni. Jeśli będzie Was interesował jakiś konkretny temat – dajcie znać! A jeśli macie jakieś dodatkowe pytania i wątpliwości związane z uzyskaniem pozwolenia na sprzedaż alkoholu w swoim lokalu – piszcie śmiało w komentarzach, albo bezpośrednio do mnie poprzez formularz kontaktowy.  

Powodzenia i w kontakcie!

 

Biuro w chmurze z Office 365

Biuro w chmurze z Office 365

Prawie każdy z nas korzysta na co dzień z produktów Microsoft. Jeśli nie wszyscy to myślę, że zdecydowana większość przygotowuje raporty w Excelu, pisze teksty w Wordzie, robi prezentacje w Power Pointcie, przegląda maile i korzysta z kalendarza w Outlooku. Przez lata przyzwyczailiśmy się do tych aplikacji biurowych.

 

Co ciekawe, postęp technologiczny i dostęp do nowoczesnych narzędzi, wcale nie musi oznaczać zmiany tych przyzwyczajeń. Nadal możemy korzystać z tych samych programów, a jednocześnie otrzymujemy nowe możliwości, które pomagają usprawniać naszą pracę. Dotyczy to między innymi technologii chmury, która coraz częściej jest wykorzystywana przez biura i firmy. 

 

 

Office 365 – pakiet biurowy w chmurze

 

 

Office 365, o którym chcę dzisiaj opowiedzieć, jest swojego rodzaju następcą klasycznego pakietu biurowego, który dobrze znamy. Podstawowym elementem, który odróżnia go od dotychczasowych rozwiązań jest obsługa danych i usługi w chmurze. Co to znaczy? 

 

Technologia chmury, to nie żadna nowość, czy rewolucja. Jakby się chwilę zastanowić, to najprawdopodobniej już dziś korzystacie z tych rozwiązań, choćby korzystając z e-maila. Natomiast od jakiegoś czasu można zaobserwować zwiększone zainteresowanie tym rozwiązaniem i rozwój poszczególnych usług. Nie ma w tym nic dziwnego. Cloud computing rozwija się bardzo dynamicznie, można powiedzieć że równolegle do potrzeb użytkowników. Przynosi konkretne biznesowe korzyści, daje znacznie większe możliwości wychodząc na przeciw aktualnym potrzebom. To jeszcze lepsza integracja i praca z dokumentami, większy komfort i bezpieczeństwo. Wspominałem o tym w jednym z poprzednich wpisów, dotyczących narzędzi do zarządzania pracą, a dziś opowiem o tym trochę dokładniej.

 

Office 365 to z jednej strony sprawdzony i dobrze znany pakiet Office, a z drugiej strony nowe funkcje i podejście do pracy z dokumentami. Podstawowa różnica jest taka, że obecnie Microsoft sprzedaje bardziej usługi niż programy (jak to było do niedawna). Nadal w zestawie narzędzi mamy: Excela, Worda, PowerPointa i Outlooka, OneNote’a ale zmienił się poniekąd ich charakter. Do tego doszło kilka dodatkowych usług chmurowych: OneDrive, SharePoint Exchange jak również Skype dla firm. 

 

Aplikacje korzystające z technologii chmury obliczeniowej. Główną zaletą tego rozwiązania jest mobilność. Większość danych, dokumentów i działań dobywa się za pośrednictwem internetu. To daje uprawnionym użytkownikom dostęp do wszystkich plików z każdego miejsca i każdego urządzenia podpiętego do sieci. Zarówno z poziomu komputera jak i urządzeń mobilnych. Office 365 jest licencjonowany na użytkownika, a nie urządzenie jak to było wcześniej. To znacząco poprawia funkcjonalność, zwłaszcza, że licencje możemy przenosić jak chcemy i kiedy chcemy.

 

Właśnie ta mobilność i dostępność sprawia, że choć mówimy o tych samym usługach i aplikacjach, to całkowicie zmieniają się nasze możliwości. To nie jedyny powód, dla którego warto skorzystać z technologii chmury. Mam dla Was jeszcze kilka argumentów.

 

 

Office 365 – dlaczego warto?

 

 

Zdążyłem wspomnieć o najważniejszym, czyli o mobilności i dostępności, która charakteryzuje większość rozwiązań chmurowych. Office 365 jest dobrą odpowiedzią na oczekiwania współczesnych użytkowników, bo łączy dwa światy – stary z nowym. To co dobrze znane, z nowoczesnym podejściem do przetwarzania danych, pracy w zespole i na dokumentach w chmurze. Czyli możliwość współdzielenia plików i dokumentów firmowych z innymi użytkownikami. Sam widzę tego pozytywne efekty w komunikacji z moim zespołem. Zalet jest znacznie więcej.

 

Warto wspomnieć o automatycznym backupie, lepszym dostępie do historii dokumentów niezależnie od czasu i miejsca. To też możliwość śledzenia działań zespołu. Zarządzając projektami, zadaniami i pracownikami to rozwiązanie sprawdza się wyjątkowo dobrze. Skraca czas i uproszcza komunikację wewnętrzną i zewnętrzną w firmie.

 

Poza wspomnianymi już funkcjami, Office 365 wyposażony jest też w możliwość synchronizacji plików z urządzeniem dla dostępu offline. W przypadku trybu online nie trzeba niczego instalować, wszystko staje się dostępne z poziomu przeglądarki – kontakty, maile, kalendarze itd. Trudno o wygodniejszą opcję.

 

Co ważne – wszystkie dane są odpowiednio zabezpieczone. Pliki i dokumenty są zabezpieczone przez oprogramowanie anty-spam oraz anty-malware. Jak można spodziewać się po największym producencie tego typu – kwestia bezpieczeństwa jest tu szalenie ważna, dlatego też specjaliści z Microsoftu regularnie aktualizują rozwiązania i systemy zabezpieczeń. W końcu od tego zależna jest renoma i wiarygodność marki, a przy okazji nasze bezpieczeństwo.

 

Office 365 posiada zintegrowane narzędzia do pomocne przy zagrożeniu utraty danych, m.in. w poczcie i załącznikach – dostępne są wbudowane reguły DLP i szablony służące do ich rozbudowy. Do tego możliwość tworzenia kopii zapasowych na OneDrive – wirtualnym dysku – sprawia, że ryzyko utraty danych maleje, stabilność pracy wzrasta. Zwłaszcza w przypadku awarii i zgubienia sprzętu firmowego. A skoro wspomniałem o One Drive – trzeba nadmienić, że to usługa, dzięki której otrzymujemy magazyn danych w chmurze, o pojemności 1 TB! 

 

Warto też wspomnieć o dodatkowych plusach, jak na przykład Skype i konferencje online. To kolejna przydatna funkcja, dzięki której mamy możliwość wielostronnej transmisji wideo w HD, oraz współdzielenie plików w czasie rzeczywistym w trakcie spotkania online. Wygoda, prostota przyjemne użytkowanie – myślę, że wiele osób nie potrzebuje więcej argumentów. Pozostaje jedno z ważniejszych pytań – ile kosztuje Office 365?

 

 

Office 365 dlaczego warto i ile kosztuje?

 

 

Office 365 – cena i wdrożenie

 

 

Wspomniałem o kilku zaletach Office 365, który naprawdę jest świetnym narzędziem do zarządzania pracą, dokumentami, działalnością, zespołem i codziennymi zadaniami. Potwierdzam z doświadczenia. Pozostaje kwestia ceny.

Jak to często bywa, w ofercie mamy do wyboru kilka opcji. Ceny różnią się w zależności od przeznaczenia (pakiet domowy, biznesowy), jak również od ilości usług wchodzących w skład danego pakietu. Zamiast przepisywać teraz wszystkie możliwe opcje, wstawiam bezpośredni link do cennika Microsoftu:

 

Office 365 dla domu – cennik

Office 365 dla firm – cennik

 

Ogólnie ceny dla użytkowników firmowych na dzień dzisiejszych zaczynają się od ok 38 złotych za użytkownika. W skład najtańszego pakietu wchodzą: Outlook, Word, Excel, PowerPoint, Access (tylko komputery PC).

Czy 8 euro za jednego użytkownika to mało czy dużo to jak zawsze kwestia subiektywna. Warto przeliczać to nie tylko na złotówki, ale też na zaoszczędzony czas, poprawę funkcjonowania firmy, możliwość szybszego rozwoju biznesowego, który zawsze też przekłada się na naszych klientów.

 

Jeśli zamierzacie przejść na rozwiązania chmurowe w swojej firmie, to do tego należałoby dołączyć jeszcze koszty migracji. Chyba, że w swojej firmie dysponujecie wsparciem specjalistów IT, którzy są w stanie skutecznie i sprawnie zaimplementować nowe usługi do istniejącej infrastruktury IT.

 

Jeśli nie, to polecam z czystym sumieniem usługi informatyczne WBT-IT. 

Razem z zaufanym zespołem specjalistów IT (i nie tylko), już od dłuższego czasu wdrażamy rozwiązania chmurowe u naszych partnerów. W tym oczywiście Office 365. Pomagamy w pełni skorzystać z dobrodziejstw jakie daje cloud computing, niwelując jednocześnie ryzyko z tym związane. Jesteśmy w stanie dopasować konkretne narzędzia i możliwości do Waszych indywidualnych potrzeb i oczekiwań. Niezależnie czy chodzi o małą firmę, jednoosobową działalność, czy też międzynarodową korporację. Zapraszam do kontaktu i skorzystania z usług cloud computingu.

Mamy w planie już wkrótce ruszyć ze szkoleniami z Office 365 dla firm. Będę o tym jeszcze informować i zachęcać, więc już dziś zapraszam do regularnych odwiedzin na moim blogu, jak również na portalach społecznościowych. 

Do zobaczenia!

Zaufanie w biznesie – jak je budować i dlaczego warto to robić?

Zaufanie w biznesie – jak je budować i dlaczego warto to robić?

Zaufanie w biznesie jest tak samo ważne w życiu prywatnym jak i zawodowym. To jedna z tych cech, którą chyba wszyscy wysoko cenimy. Zarówno w kontaktach międzyludzkich, jak i w biznesie.

Ta świadomość, że możemy na kogoś liczyć, że nie będzie działał przeciwko nam, jest z nami uczciwy – jest bardzo ważna, również w kontekście prowadzenia własnej firmy, budowania zespołu i relacji z klientami. Dlatego dziś podsumuję ten wątek i podpowiem Wam kilka praktycznych wskazówek, jak można skutecznie budować zaufanie w biznesie. Jak sam staram się to robić i dlaczego uważam to za absolutną podstawę jakiejkolwiek współpracy.

 

 

Zaufanie w biznesie – dlaczego jest takie ważne?

 

 

Spójrzmy na kwestę zaufania w biznesie z trzech różnych perspektyw. W ten sposób ten tekst może być pomocny nie tylko dla przedsiębiorców prowadzących własną działalność gospodarczą, ale też dla ich pracowników, potencjalnych partnerów i klientów. Mam dla Was kilka spostrzeżeń dlaczego zaufanie jest istotne w relacjach z klientem, z pracownikami i z biznesowymi partnerami.

 

Zaufanie w relacjach z klientami – ma fundamentalne znaczenie przy budowaniu wizerunku marki. To ono jest właśnie rzeczywistym wyznacznikiem sukcesu i niemal zawsze przekłada się na sprzedaż. Nie ma w tym niczego zaskakującego, choć wiele firm skupia się tylko na biznesowych celach zapominając jak wiele zależy od budowania relacji międzyludzkich i odpowiedniego wizerunku w oczach odbiorców. Jeśli zyskamy zaufanie klienta, zyskamy jego lojalność. A ta z kolei sprawi, że chcąc skorzystać z jakiejś usługi, będziemy pierwszym miejscem jakie odwiedzi i do którego będzie regularnie wracać. I to nie sam! Lojalny, zadowolony klient będzie nas polecać i przyciągać nowych klientów. 

 

Zaufanie w biznesowych relacjach z partnerami – współpracujące przedsiębiorstwa są bardziej zaangażowane w wykonywane zadań i dążenie do celu, jeśli łączy je wzajemne zaufanie. Nie chodzi tylko o dodatkową motywację. Dobre relacje dają możliwość zmniejszenia kosztów firmowych. Co ważne, współpraca między firmami, dobre stosunki, pozwalają osiągnąć długofalowe korzyści obu stronom. Od zaufania do lojalności dzieli dosłownie krok. Jeśli zdobędziemy lojalność biznesowych partnerów możemy być też pewni, że nie tylko pozostaną z nami na dłużej, ale staną się żywą reklamą naszej marki. To z kolei będzie miało większą siłę promocyjną niż nie jedna reklama. Zaufanych partnerów się poleca, chwali i docenia. A w przypadku problemów i chwilowych „turbulencji” finansowych albo kadrowych, łatwiej o wyrozumiałość. Zaufanie daje bowiem większą elastyczność w biznesie, co prowadząc i budując własną firmę jest wyjątkowo ważne.

 

Zaufanie w relacjach z pracownikami – niezależnie od branży i specyfiki biznesu w jakim działacie, wzajemne zaufanie z współpracownikami bezpośrednio przekłada się na funkcjonowanie i rozwój firmy. Jak pokazują różne badania, tylko niecałe 50% pracowników ufa swoim przełożonym, a niecałe 30% z nich uważa, że ich szef jest wiarygodnym źródłem informacji. A bez zaufania trudniej o efektywną współpracę. Komunikacja jest zaburzona, co ma potem bezpośredni wpływ na wysokie koszty i wydłużony czas realizacji projektów biznesowych. Jeśli chcesz być dobrym szefem musisz być prawdomówny, otwarty, wiarygodny, uczciwy. Podobnie wygląda to w przypadku pracownika. Dobre relacje w firmie zawsze przekładają się na ostateczny charakter i wizerunek marki. Niemal zawsze mają pozytywne odbicie w budowaniu relacji z klientami. To naczynia połączone.

 

 

Jak budować zaufanie w biznesie?

 

 

Z zaufaniem jest tak, że trudno je zdobyć, a jeszcze trudniej odbudować, gdy się je straci. Czasami może być to niemożliwe. Podsumowaliśmy najważniejsze korzyści jakie płyną z zaufania, nie tylko w biznesie. A teraz przejdźmy do tego, w jaki sposób możemy je budować i co powinniśmy robić, aby go nie utracić.

Niezależnie od tego czy mówimy o codziennych relacjach międzyludzkich, relacjach z partnerami biznesowymi, z pracownikami, czy też o relacjach na linii firma-klient. W każdym przypadku zasady budowania wzajemnego zaufania wyglądają podobnie. Sprawdzają się podobne metody. Wybrałem kilka subiektywnych spostrzeżeń, garść wskazówek, które mogą Wam pomóc.

 

Zadbaj o pierwsze wrażenie

 

Zaufanie budujemy już od pierwszego spotkania. To ważne, bo często może nie być okazji na drugie. Pisałem jakiś czas temu, o tym że często o pierwszym wrażeniu decyduje kilka pierwszych sekund. Jeśli już na początku rozmowy z partnerem biznesowym, z klientem, z pracownikiem sprawiamy wrażenie osoby szczerej, zaangażowanej, zaufanej, to tworzymy podwaliny wartościowej relacji. Oczywiście zaufania nie zdobywa się przy jednym spotkaniu, czy rozmowie. To często długotrwały proces, ale jeśli jednak od samego początku dajemy pozytywne sygnały, łatwiej i szybciej osiągniemy cel.

 

Najpierw zaufaj sam sobie

 

Jak możesz zaufać innym, wzbudzać zaufanie, jeśli sam sobie nie zaufasz? Dlatego zacznij od siebie. Musisz ufać własnym umiejętnościom i możliwościom, aby potem przełożyć je na relacje z innymi. Wypada zatem uczciwie przyznać i określić jakie macie mocne i słabe strony. Jakie macie cele, ograniczenia, możliwości. Na co Was stać. Jeśli będziecie świadomi swojej realnej wartości, łatwiej będzie wzbudzać zaufanie innych. Uczciwość i szczerość to fundament zaufania. Zacznijcie od siebie i pamiętajcie – lepsza jest trudna prawda, niż łatwe kłamstwa.

 

Dotrzymuj słowa

 

Uczciwość i autentyczność to podstawowa sprawa przy budowaniu zaufania. Można powiedzieć, że to warunek konieczny, niezależnie czy mówimy o zaufaniu w życiu prywatnym czy zawodowym. Jeśli dotrzymujemy danego słowa, wywiązujemy się rzetelnie z zobowiązań, realizujemy obietnice, to na takim fundamencie możemy budujemy trwałe relacje. W innym przypadku tylko kwestią czasu jest kiedy nasz wizerunek się rozsypie. A złamana obietnica, niedotrzymanie warunków umowy może stać się skazą, którą trudno będzie naprawić.

 

Zadbaj o jakość

 

Nic tak nie pomaga budować wzajemnego zaufania jak jakość. Jeśli angażujesz się w to co robisz, dbasz o wysoką jakość swoich usług i produktów, budujesz w oczach klientów i partnerów wizerunek specjalisty, któremu można zaufać. Specjalisty któremu można powierzyć nawet trudne zadania i mieć pewność, że zostaną wykonane zgodnie z założeniem. Czyny mają zazwyczaj większą moc niż słowa. Sumiennie i dobrze zrealizowany projekt, będzie budować naszą wartość. Zaufanie nie bierze się znikąd i jeśli chcemy je zdobyć, musimy tę wartości pokazać. A nie tylko o niej mówić. W końcu na zaufanie trzeba sobie zasłużyć!

 

Wyjdź z inicjatywą, zaangażuj się

 

Jeśli chcemy zdobyć zaufanie i lojalność klientów oraz partnerów, dobrze jest raz na jakiś czas wykazać się inicjatywą. Pokazać, że zależy nam na utrzymaniu i budowaniu dobrych relacji. Może mieć to formę dodatkowych korzyści, podarunków, rabatów dla stałych klientów. Pomysłów w jaki sposób możecie zaskoczyć pozytywnie swoich partnerów i klientów jest wiele. Często większe znaczenie będzie miał sam fakt wyjścia z inicjatywą, gest, dowód realnego zaangażowania, niż korzyść z niego płynąca. 

 

Zbuduj zaufany zespół

 

Zaufanie wśród pracowników wydaje się niezbędne jeśli chcemy zdobyć zaufanie klientów. Musimy wiedzieć, że nasz zespół dobrze rozumie główne cele i ustalenia, aby potem móc wprowadzać je w życie. W końcu to pracownicy najczęściej odpowiadają za kontakty z klientami i kontrahentami. Im bardziej odpowiedzialne zadania, tym większe powinno być zaufanie. Jest ono niezbędne również w prawidłowym funkcjonowaniu firmy i organizacji pracy na co dzień. Nie tylko w kontaktach z klientami. W końcu firma to ludzie. Jej losy są zależne od pracy poszczególnych jednostek, ich zaangażowania. Jednostek którym musisz zaufać i które muszą na to zaufanie zasłużyć.

 

Pokaż opinie i referencje

 

Referencje i opinie zadowolonych pracowników, klientów i partnerów będzie wyraźnym sygnałem, który będzie miał wpływ w budowaniu nowych relacji biznesowych. Dobre słowo od klienta, polecenie od zaprzyjaźnionej firmy mają ogromną moc promocyjną i wizerunkową. Nic tak nie przyciąga jak kolejny zadowolony klient. Dlatego trzeba zabiegać o zdobycie referencji i opinii od naszych partnerów i klientów. A potem pochwalić się nimi na przykład na stronie internetowej, w social mediach. To często najlepsza forma marketingu i najsilniejszy magnes dla nowych klientów. Pokażcie światu kto i dlaczego Wam zaufał.

 

Bądź człowiekiem

 

Wspominałem o tym przy okazji wpisu o personal brandingu. Ludzie chętniej zaufają drugiemu człowiekowi, niż firmie. Dlatego warto jest wyjść poza biuro, przestać chować się za logiem i biznesowy uniform. Pokazać ludzką twarz marki. Łatwiej wtedy o bezpośrednie i bliższe relacje, do których zaufanie z pewnością należy. 

 

Bądź otwarty

 

Co kryje się za tym określeniem? Chodzi m.in. o otwarte nazywanie swoich intencji, interesów, celów, co jest bardzo ważne w budowaniu relacji prywatnych, ale także biznesowych. Ludzie raczej niechętnie ujawniają swoje prawdziwe motywy postępowania i się odsłaniają. Ma to jednak duży wpływ na to jak jesteśmy odbierani. Istnieje spora szansa na to, że nasza otwartość spotka się z podobną reakcją drugiej strony. A to z kolei sprawi, że wzajemne relacje staną się bardziej ludzkie i trwałe. Otwarte i szczere podejście, jeśli jest autentyczne, pomaga w umacnianiu wzajemnego zaufania. Widać to wyraźnie, gdy weźmiemy pod uwagę relacje z pracownikami. Jeśli chcecie być godni zaufania, sami też musicie zaufać i właśnie w tym mocno pomaga otwartość.

 

Pytaj i słuchaj 

 

Aby współpraca biznesowa była korzystna dla obu stron, trzeba wiedzieć, na czym zależy partnerowi lub klientowi. Dlatego tak istotne jest zadawać pytania i uważnie wsłuchiwać się w odpowiedzi. To często najprostszy i najlepszy sposób na zdobycie wiedzy o potrzebach, oczekiwaniach i podejściu drugiej strony. Ta wiedza zdecydowanie ułatwia budowanie wzajemnego szacunku i zaufania. Umożliwia też wyjście z inicjatywą. Uważne słuchanie i zadawanie pytań sprzyja wymianie poglądów, poznaniu rzeczywistych pobudek drugiej strony. Pamiętajcie, zaufanie nie oznacza, że musicie wiedzieć wszystko. Wręcz przeciwnie. Oznacza, że gdy czegoś nie będziecie wiedzieć – zapytacie, gdy będziecie mieć wątpliwości – wyjaśnicie je.

 

„Najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy można komuś zaufać jest zaufać tej osobie.” – Ernest Hemingway

 

Zdobycie i utrzymanie zaufania jest o wiele trudniejsze niż jego stracenie. Czasem wystarczy jeden nieostrożny krok, aby druga strona poczuła się zawiedziona i straciła do nas zaufanie. Dlatego zaufanie jest jedną z tych cech w biznesie, które trzeba nieustannie pielęgnować. Musi też opierać się na realnych wartościach i fundamentach. Jeśli opiera się na fałszu, prędzej czy później się zawali i trudno będzie je odbudować. Dlatego wydaje mi się, że najlepiej zacząć od siebie. Warto zaufać sobie, czyli własnym umiejętnościom, intencjom, a dopiero potem budować zaufanie u innych. Ale to moje subiektywne zdanie. Jeśli macie inne podejście, inne doświadczenia, podzielcie się nim choćby w komentarzach pod wpisem. Zachęcam!

Pomysł na biznes – agencja marketingowa

Pomysł na biznes – agencja marketingowa

Chcesz założyć własną firmę? Posmakować życia przedsiębiorcy, który prowadzi i rozwija własny biznes? Świetnie! Zacznijmy od tego, że musisz mieć na siebie jakiś pomysł, przy czym słowo klucz to „jakiś”. Dlaczego?

 

Od tego co dokładnie kryje się pod tym słowem, będzie zależało, czy Twój pomysł na biznes będzie dobry, czy okaże się niewypałem. Czy Twoje starania będą miały sens i pozwolą osiągnąć zakładane cele. Mówiąc w skrócie – zależy od niego wiele. Dlatego warto go szukać i dlatego też dziś postaram się podpowiedzieć jeden o siebie.

Jak założyć własną agencję reklamową (marketingową) i dlaczego jest to dobry pomysł na biznes?

 

 

Dobry pomysł na biznes to połowa sukcesu

 

 

Na wstępie przypomnę tylko, że nie jest to pierwszy wpis z tej serii. Na moim blogu znajdziecie jeszcze kilka ciekawych pomysłów na biznes, które warto rozważyć. A na pewno nie zaszkodzi sprawdzić:

 

 

Niektórzy twierdzą, że dobry pomysł na biznes, to połowa sukcesu. Trzeba przyznać że ta teoria, choć uproszczona, ma w sobie coś z prawdy. W praktyce jednak nie jest to takie oczywiste. Zwróćcie uwagę, że jeśli ktoś osiąga sukces (niezależnie od tego jaka jest jego definicja) niemal z automatu jego pomysł staje się dobry, skoro się sprawdza i przynosi zakładane efekty. A z drugiej strony, nie każdy dobry pomysł ten sukces gwarantuje. Do czego zmierzam?

Do tego, że zamysł, idea to kluczowa sprawa, ale nie decydują o finalnych efektach. Same w sobie nie będą przynosiły założonych korzyści. Dopiero gdy włożymy w to swoje zaangażowanie, wiedzę, pracę, czas doświadczenie, umiejętności i dopisze nam trochę szczęścia, możemy spodziewać się dobrego wyniku.

 

Także nawet jeśli pomysł rzeczywiście ma być połową sukcesu, to pamiętajcie że raczej tą pierwszą i łatwiejszą. Co oczywiście nie umniejsza jego znaczenia. W końcu wszystko zaczyna się właśnie od niego. To on wyznacza drogę, w trakcie której budujemy strategie i planujemy konkretne działania. A dlaczego agencja marketingowa może być dobrą propozycją? Jak ją założyć? Mam dla Was kilka praktycznych podpowiedzi.

 

 

Jak założyć własną agencję marketingową?

 

 

A dlaczego agencja marketingowa, a nie agencja reklamowa? Reklama jest częścią marketingu, zatem agencja marketingowa ma po prostu nieco szersze znaczenie. Nie chodzi bowiem o samą działalność promocyjną. Projektowanie, realizowanie kampanii i tworzenie materiałów reklamowych dla klientów to tylko jedna z wielu usług marketingowych jakich szukają firmy i jakie powinny znaleźć się w ofercie agencji.

Planując założenie tego rodzaju działalności, trzeba już na wstępie określić zakres usług. Jeśli w pierwszej fazie planujecie prowadzić ją samodzielnie (co jest możliwe), trzeba będzie ograniczyć ofertę do Waszych specjalizacji.

 

A z czasem gdy będziecie się rozwijać, wraz z nowymi współpracownikami pojawią się nowe specjalizacje marketingowe na przykład:

 

  • copywriter (content marketing, buzz marketing, email marketing itd.)
  • grafik (kreacja marketingowa, content i identyfikacja wizualna, grafiki i materiały reklamowe itd.)
  • specjalista ds. marketingu (analiza rynku, strategia marketingowa, marketing komunikacji, PR, reklama itd.)
  • social media manager – (social media marketing, specjalista od portali społecznościowych)
  • programista lub web developer (tworzenie serwisów i stron www, tworzenie aplikacji mobilnych i biznesowych itd.)
  • specjalista SEO (pozycjonowanie, optymalizacja, content marketing)

 

Warto pamiętać, że sporo zależy tu od Waszej koncepcji i możliwości. Możecie wystartować sami, a potem dołączać będą kolejni specjaliści poszerzając jednocześnie Waszą ofertę. Możecie najpierw poszukać odpowiednich osób i mając zespół zacząć budowanie nowej marki. Możecie też nikogo nie zatrudniać, tylko mieć odpowiednie kontakty do sprawdzonych freelancerów, których zaangażujecie wtedy gdy ich wsparcie będzie potrzebne. Wszystkie 3 opcje mają swoje zalety i wady, dlatego też warto to gruntownie przemyśleć.

 

Zanim jednak będziecie budować własny zespół, przyda się Wam kilka praktyczny informacji odnośnie możliwości i kwestii formalnych:

  • wymagania wstępne – działalność marketingowa i reklamowa, nie jest działalnością regulowaną, zatem nie są potrzebne żadne zezwolenia, ani koncesje. Oczywiście nie zwalnia to ze znajmowości i przestrzegania regulacji prawnych. Warto znać przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, oraz ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

 

  • opodatkowanie – agencja może opodatkować dochody na zasadach ogólnych, lub podatkiem liniowym. Karta podatkowa, czy ryczałt ewidencjonowany nie wchodz w grę.

 

  • formy prowadzenia działalności – swoje usługi możecie wykonywać w formie zarobkowej działalności nierejestrowej, bądź zarejestrowanej w dowolnej formie, poza spółką partnerską. Może być zatem zarejestrowana jako jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka cywilna, lub jedna ze spółek prawa handlowego. Należy jednak pamiętać, że wybierając formę inną niż indywidualna działalność gospodarcza oraz spółka cywilna, trzeba liczyć się z koniecznością prowadzenia księgowości. Jeśli myśleliście o spółce, zachęcam do sprawdzenia wpisu o tym jak założyć spółkę z o.o.

 

  • lokal, siedziba agencji – aby prowadzić agencję marketingową nie trzeba mieć siedziby, wystarczy komputer i odpowiednie oprogramowanie. Jeżeli zamierzacie prowadzić działalność w we własnym mieszkaniu, należy pamiętać, że wykorzystywanie części lokalu/budynku mieszkalnego na cele prowadzonej działalności gospodarczej wymaga złożenia deklaracji właściwemu wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta o odprowadzaniu podatku od nieruchomości (lub jej części) według stawki przewidzianej dla budynków lub lokali wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej.

 

  • wyposażenie, sprzęt – minimum to komputer ze stosownym oprogramowaniem i dostępem do internetu. Ilość potrzebnego sprzętu będzie zależał od Waszej koncepcji. Część specjalistów, których zatrudnicie prawdopodobnie będzie miało własny sprzęt, natomiast powinniście pomyśleć o oprogramowaniu. Software to często niemały wydatek, ale konieczny. Dobrze, aby odpowiadał Waszym realnym potrzebom i usługom, które macie w ofercie.

 

  • konto firmowe – konto jest konieczne, gdy usługi mają być świadczone na rzecz firm lub w przypadku kiedy wartość jednorazowej transakcji przekracza 15000 PLN. Przed wyborem banku warto zwrócić uwagę na wysokość opłat związanych z prowadzeniem rachunku. Zaskoczeni? 🙂

 

  • własna strona – z uwagi na to, że marketing przeniósł się w zasadzie na dobre do internetu, Wy też musicie się tam znaleźć. Stronę internetową dobrze będzie przygotować i opublikować zanim zaczniecie działalność. Co więcej, jej wygląd i treści jakie się na niej znajdą, będą Waszą najważniejszą wizytówką. A dla klientów będzie to wyraźny sygnał czego mogą spodziewać się po współpracy z Waszą marką.

 

 

W jednym z ostatnich wpisów wspominałem o personal brandingu. Jeśli zajmowaliście się reklamą i marketingiem zanim zdecydowaliście się założyć własną agencję, warto będzie w jakiś sposób to pokazać. Przedstawić potencjalnym klientom swoje wcześniejsze projekty i doświadczenie w formie portfolio. To wzmacnia waszą wiarygodność, co jest szczególnie istotne zwłaszcza na początku drogi. 

Znacie zapewne powiedzenie, w którym „szewc bez butów chodzi”? W przypadku agencji marketingowej to nie ma prawa bytu i nie ujdzie Wam to na sucho. Jeśli Wasz marketing będzie źle prowadzony, nikt nie uwierzy, że dla klientów zrobicie go lepiej. A nie trzeba Was chyba szczególnie przekonywać do tego, jak ważne będzie szybkie złapania pierwszych zleceń?

 

Podsumowując, agencja marketingowa będzie dobrym pomysłem na biznes szczególnie dla osób, które do tej pory były w jakiś sposób związane z marketingiem. Mają już niezbędne rozeznanie i podejście. Rozumieją istotę tej działalności. A najlepiej jak marketing jest po prostu Waszą pasją. Biznes, który wywodzi się z doświadczenia i pasji ma duże szanse powodzenia. A jak do tego dobrze zorganizujecie swoją pracę, odpowiednio wcześniej zadbacie o swój wizerunek, solidnie podejdziecie do reklamy i budowania własnej marki, przygotujecie długofalową strategię rozwoju, to ten pomysł na biznes może okazać się strzałem w 10. Wszystko jest w Waszych rękach! A nawet jeśli nie wszystko, to zdecydowana większość.

Na koniec zdradzę Wam, że sam już niebawem otwieram własną agencję marketingową. Mam już koncepcję, wstępną strategię i zespół, który pozwoli mi wystartować. Jak to mam w zwyczaju, chętnie podzielę się z Wami tymi doświadczeniami i refleksjami. W odpowiednim momencie 😉 

Już wkrótce więcej szczegółów – zachęcam do regularnego odwiedzania mojej strony i śledzenia mojej aktywności w social mediach!

Personal branding – co to jest i dlaczego warto?

Personal branding – co to jest i dlaczego warto?

Budowanie własnej marki to jedno z ważniejszych zadań, jakie czeka każdego przedsiębiorcę. Nie tylko przedsiębiorcę z resztą. Nie trzeba bowiem zakładać i prowadzić własnej firmy, żeby zacząć świadomie i skutecznie budować swój wizerunek w świadomości odbiorców. W dzisiejszym wpisie dowiecie się, czym dokładnie jest personal branding i dlaczego warto wykorzystać go w biznesie.

 

 

Czym jest personal branding?

 

 

Zacznijmy od tego, że tematu budowania marki nie da się wyczerpać w jednym wpisie. Dlatego dzisiejszy tekst potraktujcie jako podsumowanie najważniejszych informacji i zbiór praktycznych wskazówek. Tak na dobry początek. 

Najlepiej będzie zacząć od wyjaśnienia czym jest personal branding. To strategia marketingowa, ogół działań, które mają na celu wypromować własny wizerunek i przedstawić go odbiorcom w określonym świetle. Można powiedzieć, że to forma przemyślanej autopromocji, która skupia się na budowaniu reputacji w szerszym kręgu. To chyba jeden z dominujących trendów w marketingu, a przy okazji trendów na rynku pracy na przestrzeni ostatnich lat. Wzrost świadomości przedsiębiorców, rozwój technologiczny (zwłaszcza internetu i portali społecznościowych), dynamicznie zmieniający się rynek pracy, zmieniające się potrzeby klientów, pracodawców i specjalistów, którzy wchodzą na rynek. To tylko niektóre czynniki, które przekładają się na wzrost znaczenia personal brandingu. Coraz więcej osób właśnie w ten sposób zaczyna podchodzić do własnej kariery i zawodowej drogi. Zauważa, że nie trzeba mieć firmy, loga, biura, zespołu specjalistów, aby pracować na własną pozycję i własną markę. Nie podlega wątpliwości, że dzięki możliwościom jakie daje internet, jest to obecnie dużo łatwiejsze niż kilka lat temu. Ale jak to działa?

 

Z założenia personal branding jest utożsamiany z budowaniem marki osobistej. Skupia się na budowania wizerunku specjalisty w danej dziedzinie biznesowej. Mając wyrobioną autentyczną renomę, łatwiej o nowe zlecenia, lepszą pracę, nowych klientów itd. Łatwiej zostać zauważonym i docenionym. Uważam jednak że na budowanie osobistej marki warto, spojrzeć nieco z innej perspektywy. Warto odwrócić tą sytuację i na personal branding spojrzeć oczami przedsiębiorcy. Zachwiać nieco definicją, albo mówiąc inaczej – poszukać w niej bardziej uniwersalnego przesłania.

 

Personal branding dla samodzielnego specjalisty będzie oznaczał stanie się bardziej profesjonalnym, a dla przedsiębiorcy – bardziej ludzkim.

 

Zapewniam Was, że z perspektywy przedsiębiorcy, (którym jestem) moja firma jest moją marką osobistą. W personal brandingu chodzi o bowiem nie tyle o sztywne podejście do budowania marki jako freelancer, czy samodzielny specjalista, ale również o spójną i dopasowaną do odbiorcy komunikację, o bycie zauważonym, o zdobycie zaufania klientów, pokazanie dlaczego warto skorzystać z naszych usług. To podejście sprawdza się tak samo dobrze, gdy prowadzisz już własną firmę. Jest może o tyle łatwiej i trudniej, że na sukces i renomę pracuję więcej osób. Co ma swoje plusy, ale i pułapki. Na wartość i wizerunek marki pracuje bowiem kilka osób, zatem łatwiej o błąd, ale też szybciej można osiągnąć spodziewane efekty. A jeśli już jesteśmy przy efektach…

Niezależnie od tego na jakim etapie zawodowej drogi jesteś, musisz dobrze wiedzieć jaki chcesz wizerunek budować i dlaczego chcesz to robić. To podstawa. Jeśli potrzebujesz dodatkowych argumentów, to przygotowałem kilka.

 

 

Personal branding – dlaczego warto?

 

 

Można powiedzieć, że każdy z nas buduje własną markę, niezależnie czym się zajmuje. Im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę, tym lepiej. A wszystko po to, aby robić to świadomie, podejmować lepsze decyzje życiowe i zawodowe. Niezależnie czy prowadzisz własną firmę, czy nie, powinno zależeć Ci na byciu specjalistą w swojej dziedzinie. Tak samo na opinii klientów, na to jak Cię postrzegają. Jednak na wiarygodność, renomę i „zauważalność” trzeba sobie zapracować. Innej drogi nie ma. Pozostaje zatem pytanie: dlaczego warto się wysilać? Poniżej przygotowałem kilka uniwersalnych argumentów.

 

Dlaczego personal branding?

 

  • sposób na konkurencyjność – stając się lepszą marką, zostawiasz za plecami konkurencję. Niezależnie czym się zajmujesz, łatwiej osiągniesz cel, jeśli wyróżniasz się na tle innych jakością, profesjonalizmem
  • skuteczna komunikacja z odbiorcą – model komunikacji H2H (human to human) jest wyjątkowo skuteczny, dlatego jeśli prowadzisz firmę, warto pokazać jej ludzką stronę, nie chować się za logiem
  • stajesz się bardziej widoczny – wśród potencjalnych klientów i nie tylko. Rekomendacje i wiarygodny wizerunek jest najlepszą siłą nośną w biznesie
  • personal branding to szybszy rozwój biznesowy
  • lepszy wizerunek to lepsza praca (lub klient) – mając kompetencje, będąc specjalistą masz szansę na ciekawsze projekty i lepsze kontrakty
  • jeśli budujemy autentyczną wartość, cena naszych usług przestaje być najważniejszym czynnikiem. Za jakość się płaci więcej i zdecydowana większość klientów doskonale to rozumie. Większa jakość i renoma, to większe ceny. Większe ceny, to większy zysk, a w końcu każdemu finalnie każdemu na tym zależy
  • mając wyrobioną markę, masz większą wolność – warto budować wizerunek specjalisty, ponieważ dzięki temu zyskujemy większy wybór ofert i możliwości. O nasze usługi zaczynają zabiegać sami klienci.
  • budowanie marki wymusza planowanie strategii biznesowej, planowanie drogi rozwoju marki, co zdecydowanie zwiększa szanse na końcowy sukces, który nie jest dziełem przypadku
  • zyskujesz nie tylko klientów, ale też pewność siebie. Widząc efekty upewniasz się o słuszności swoich decyzji, drogi jaką wybrałeś, masz motywację do dalszego działania
  • dzięki personal brandingowi zyskujesz wiarygodność, przez co efekty Twoich działań są długofalowe
  • gromadzisz wokół marki zaangażowanych odbiorców, z którymi łatwiej budować autentyczne relacje biznesowe i nie tylko
  • personal branding pozwala się określić – w czym jesteśmy najlepsi, gdzie mamy największe sukcesy, co jest naszą mocną stroną – to pomocne zarówno z punktu widzenia specjalisty, jak i klientów
  • budowanie własnej marki to budowanie jej historii, tożsamości, która z czasem zaprocentuje
  • gdy zaczynasz budować swój wizerunek osobisty, zawsze zyskuje na tym Twoja firma. Zwiększając wartość osobistą, zwiększamy wartość firmy.
  • marka osobista pozwala na łatwiejsze nawiązywanie kontaktów biznesowych 

 

 

Budowanie wizerunku własnej marki przynosi realne korzyści biznesowe. Nie zawsze pojawią się od razu, to często czasochłonny proces. Ale zdecydowanie wart wysiłku i planowania. Zwłaszcza, że takie podejście narzuca rynek i oczekiwania naszych odbiorców. Obecnie, tradycyjna forma komunikacji typu B2C (Business to consumer), albo B2B (business to business) jest wypierana przez model H2H (human to human). Ludzie lubią i doceniają bezpośredni kontakt. Skracanie dystansu między firmą a klientem, dobrze współgra z ideą personal brandingu i wpisuje się w tą koncepcję. Z resztą widać to wyraźnie patrząc na dynamiczny rozwój influencer marketingu.

 

Dzięki tworzeniu marki osobistej macie szansę szybciej się rozwijać, sam proces rozwoju jest lepiej przemyślany i zorganizowany, a efekty są trwalsze. W końcu budujecie własną jakość, która szybko zostanie zauważona i doceniona. Personal brand jest dla samodzielnych specjalistów i ekspertów kreacją, dzięki której przedstawiają propozycje wartości (value proposition) swoim potencjalnym i obecnym klientom. Przedsiębiorcom natomiast pomaga w skracaniu dystansu między firmą, a klientem, nadając jej często cechy osobowościowe. Zwiększa się zaufanie do oferowanych usług i bezpośrednio wpływa na decyzje zakupowe konsumentów. Budowanie marki osobistej zawsze pozytywnie odbije się na Twojej firmie, dlatego warto prowadzić działania równolegle. Personal branding wyjątkowo dobrze sprawdza się, gdy masz już własny biznes, a nie tylko gdy jesteś na początku drogi zawodowej.

 

Jak budować markę osobistą?

 

Największym wyzwaniem jest teraz teorię zmienić w praktykę. Jak zbudować wyróżniającą się i silną markę osobistą? Jak wykorzystać ją do budowania skutecznej strategii biznesowej? Można powiedzieć, że zasada jest prosta – to co robisz, rób dobrze i mów o tym głośno. Budując, opowiadasz historię o sobie i swojej marce. Tworzysz swój wiarygodny obraz, dzięki czemu masz szansę wyprzedzić konkurencję i zdobędziesz zaufanie klientów. To wszystko ładnie brzmi w teorii, natomiast w praktyce wiąże się z dużym wysiłkiem, uporem, konsekwencją, cierpliwością i sporym nakładem czasu. Tak to działa niezależnie, czy budujesz markę od zera, czy też tworzysz osobistą markę związaną z innym brandem.

 

Mam jednak nadzieję, że po dzisiejszym wpisie czujesz się odpowiednio zachęcony, aby działać w tym kierunku. Nie ma jednego, złotego, sprawdzonego przepisu na skuteczne budowanie marki. Każdy musi znaleźć swoją drogę. Jedno jest pewne. Warto jej szukać. Zwłaszcza, że personal branding będzie tylko zyskiwać na znaczeniu. Nie trzeba stawiać tarota, ani wróżyć z fusów. Wystarczy śledzić jak zmienia się biznes, rynek pracy, marketing. Obserwować w jaką stronę to zmierza, żeby dostrzec w personal brandingu swoją szansę.

A jeśli szukacie dodatkowego wsparcia, możecie śmiało skontaktować się ze mną. Znając szczegóły będę w stanie pomóc w takim zakresie, w jakim będziecie tego potrzebować.

 

Czy warto założyć firmę?

Czy warto założyć firmę?

Coraz więcej osób decyduje się na założenie własnej firmy, myśląc jakie to niesamowite sukcesy będą osiągać dnia następnego. Potem najczęściej przychodzi „prawy sierpowy” od rzeczywistości i nie każdy jest w stanie go ustać. Często kończy się to brutalnym nokautem. (więcej…)