Winston Churchill mawiał, że „Sukces to przechodzenie od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo trafne spostrzeżenie. Na Waszej drodze do sukcesu z pewnością spotkacie mnóstwo przeszkód. 

Jak sobie z nimi radzić? Co będzie szczególnie ważne?

 

Porażki – nieodłączny element biznesu

 

Na wstępie podkreślę jedną ważną rzecz – błędów nie popełnia tylko ten co nic nie robi. Jeśli na swojej drodze, prywatnej lub zawodowej, doznałeś już gorzkiego smaku porażki to dobrze o Tobie świadczy!

Niepowodzenia są nierozerwalnie związane z biznesem – powiem więcej – to nieodłączny element rozwoju firmy. Wiem, że żyjemy w czasach, kiedy porażki są raczej tematem tabu – ale nie u mnie. Nie to, że trzeba się chwalić każdym potknięciem, rozumiem, że wiele osób porażkę odbiera jako słabość. Natomiast jakby się tak dobrze zastanowić, to tylko porażki mają realną wartość. Sukcesy dają satysfakcję, korzyść materialną, siłę napędową, uznanie i satysfakcję ALE NICZEGO NIE UCZĄ! Problemy natomiast zmuszają do zmiany myślenia, strategii – są bodźcem, który warto obrócić na swoją korzyść i wykorzystać.

Każdy z nas prędzej czy później, w ten czy w inny sposób, posmakuje klęski. To naturalne niezależnie od tego jaką drogą idziemy. Załamywanie się, przesadne przeżywanie każdego potknięcia mija się z celem. Nie dotrzymany termin wykonania prac, nieudany projekt, niezadowolony klient – to naprawdę zdarza się każdemu.

Sam mam na tym polu spore doświadczenie 🙂

Mój przykład i wiele innych podobnych pokazuje, że choć porażki w biznesie to chleb codzienny nie można się poddawać i dawać za wygraną. Wiem, że to brzmi jak wyświechtany frazes z poradników psychologicznych, albo mądrość rodem z książek Paolo Coelho (chociaż w sumie nie wiem – nie czytam). Musicie jednak zdać sobie sprawę z tego, że to jak sobie poradzicie w trudnych chwilach, w dużym stopniu Was określa. Mówi kim jesteście i na co Was stać. I przed samym sobą i w oczach klientów.

Dla każdego porażką może być coś innego, ale każda z nich ma wspólną cechę – daje nam kopa w dupę (nie bójmy się tego słowa) i pobudza do działania. Słyszałem nie raz, że jak znajdziesz się na dnie to przynajmniej jest się od czego odbić 😉

Coś w tym jest, prawda?

 

Porażki w biznesie – jak sobie z nimi radzić?

 

Boimy się oceniania, poniżenia, wytykania palcami. Każda porażka, nie tylko w biznesie, niesie ze sobą jakieś negatywne efekty. Chyba, że popatrzymy na to z innej perspektywy, z innym nastawieniem…

Co ciekawe najczęściej porażki są połączone z sukcesami. Czym innym będzie dla Was porażka na początku zawodowej drogi, rozkręcając interes, planując dopiero strategię biznesową, a czym innym mając już wyrobioną markę i renomę.

Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z trudną sytuacją zawodową jest danie sobie przestrzeni na naukę, prawo do potknięcia. Przeczytaliście kilka mądrych książek, jesteście mocno zmotywowani na sukces? Super! Motywacja w biznesie jest bardzo ważna ale jeszcze ważniejsza okaże się chłodna głowa. Czasem najlepsze co możecie zrobić widząc swój upadek to odpocząć, zatrzymać się na chwilę, przemyśleć sytuację, przekalkulować strategię – spojrzeć na wszystko z boku. Może się okazać, że nadal jest o co walczyć, tylko trzeba zmienić taktykę. Albo wręcz przeciwnie – okaże się, że czas dać sobie spokój z jakimś pomysłem i zająć się czymś innym. Taka widza zmienia nasze ścieżki, nadaje sens kolejnym krokom.

Zawsze powtarzam, że lepsza jest trudna prawda, niż łatwe kłamstwo. Lepiej potknąć się, upaść i boleśnie odczuć, że dany pomysł na biznes nie wypali, niż ciągnąć to w nieskończoność licząc na cud. Pogłębiając się przy tym w beznadziei i fałszywym obrazie rzeczywistości.

Błąd nie musi od razu oznaczać porażki, o ile złapiemy odpowiedni dystans. Oczywiście jeśli tylko się da warto uczyć się na błędach innych, ale to nie wykluczy Twoich. Warto też rozmawiać, szukać wsparcia, słuchać rad bardziej doświadczonych osób – ale do tego też warto mieć zdrowe podejście i pokorę. Problemy nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nie przewidzicie wszystkiego. Nie oczekujcie tego od siebie! Wtedy łatwiej będzie przyznać się do wpadki, poprawić błędy i działać dalej. Bez kompleksów, bez wahania. Właśnie to wydaje się najważniejsze w przypadki biznesowej porażki – nie załamywać się i wytrwale robić swoje. Może tylko odrobinę skorygować swoje kroki. Jeśli przestaniesz wierzyć, że sukces jest przed Tobą, sam zamykasz przed sobie do niego furtkę.

Porażki w biznesie mogą mieć pozytywną stronę, mogą być wartościową lekcją, o ile będziemy gotowi się do nich przyznać i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Na moim vlogu regularnie dzielę się swoimi sukcesami i porażkami. Ostatnio narzekałem trochę o mojej produktywności…

 

 

A Wy? Macie za sobą jakieś porażki, którymi chcecie się pochwalić?

Podobne tematy

Networking w biznesie – jakie ma zalety? Nie od dziś mówi się, że dzięki znajomościom można wiele osiągnąć. Trudno się z tym nie zgodzić. Kontakty biznesowe otwierają nowe furtki i możliwości. A im większa jest ta sieć, tym większe mamy szansę na rozwój, realne wsparcie i nowe perspektywy. W dzisiejszym wpisie dowiecie się czym jest networking i jak można wy...
Własna firma na etacie Własna firma, czy ciepła posadka na etacie? Myślę, że większość osób w pewnym momencie zadaje sobie to pytanie. Przynajmniej raz w życiu. Często pozostaje ono bez odpowiedzi, bo brakuje pomysłu na biznes, motywacji, wiedzy, odwagi, możliwości finansowych lub życiowych itd. Powodów jest tyle, ile potencjalnych przedsięb...
Biznes bez inwestycji – czy to możliwe? Jeśli do tej pory myśleliście, że do rozpoczęcia działalności niezbędne są solidne nakłady finansowe i wkład własny, to w dzisiejszym tekście postaram się przekonać Was, że byliście w błędzie.Podpowiem kilka pomysłów na biznes bez inwestycji i postaram się Was odrobinę zmotywować do działania. Jak wiecie, na blogu star...