Wyposażenie baru – koszty i praktyczne porady

Wyposażenie baru – koszty i praktyczne porady

Jeśli odwiedzaliście już wcześniej mojego bloga, śledzicie moją aktywność w sieci, to zapewne wiecie, że jakiś czas temu zdecydowałem się na otwarcie własnego lokalu gastronomicznego. W zasadzie to pub i kawiarnia w jednym – Cafe Marcinek, zlokalizowany na warszawskiej starówce. Wejście w branżę gastronomiczną było dla mnie czymś nowym i nadal jest sporym wyzwaniem.

Cześć swoich obserwacji, doświadczeń i przemyśleń postanowiłem opisywać na blogu i vlogu. Konsekwencją tego są pierwsze filmy i  wpis, w którym przedstawiłem swoją niełatwą drogę po zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Dziś z kolei opowiem Wam o wyposażeniu własnego pubu i kawiarni. Przedstawię kilka wyliczeń i wskazówek, które pomogą Wam uniknąć niektórych problemów z którymi sam się borykam lub borykałem. Zapraszam.

 

 

Własny pub i kawiarnia – początek drogi

 

 

Na początek zaznaczę, że dzisiejszy wpis dotyczy bardziej wyposażenia baru, kawiarni, a mniej restauracji czy lokalu gastronomicznego z pełną kuchnią. Starałem się ująć najważniejsze tematy i wydatki, ale bazując na własnych doświadczeniach i w odniesieniu do własnej knajpki. 

To ma znaczenie i to niemałe. Głównie dlatego, że każdy lokal będzie różnił się pewnymi detalami. Wszystko bowiem zależne jest od koncepcji, charakteru miejsca i budżetu. To bardzo indywidualne. Ja na przykład przejąłem już działający lokal. Koszty wyposażenia były zatem wliczone w kwotę odstępnego jakie musiałem zapłacić. Musiałem jednak zrobić solidny rekonesans, z resztą nadal jestem na etapie ulepszania i wymiany wyposażenia. Chcąc odpowiednio wyposażyć swój lokal trzeba będzie odpowiedzieć sobie na szereg pytań i od odpowiedzi uzależnić działania.

 

Podstawowa kwestia – chcecie inwestować w nowy sprzęt, czy używany? Ma to decydujące znaczenie jeśli chodzi o koszty i nie tylko. Można byłoby pomyśleć, że nowy sprzęt jest z oczywistych względów bardziej niezawodnym rozwiązaniem. Mam jednak nieco inne odczucia. Owszem, kupując nowe wyposażenie od producenta najczęściej dostajemy gwarancję na 2 lata, często też usługi serwisowe w cenie. Mam natomiast wrażenie, że nowe sprzęty są zdecydowanie „mniej żywotne” niż to było jeszcze do niedawna. Nie wiem sam na ile jest to świadome działanie producentów, na ile teoria spiskowa, ale coś w tym jest. Nie jest to tylko z resztą moje zdanie. Też macie wrażenie, że mimo postępu technologicznego, nowe sprzęty są zdecydowanie mniej wytrzymałe i bardziej awaryjne niż kiedyś? 

Jeśli natomiast chodzi o używany sprzęt, zauważyłem, że jeśli od kilku lat sprawdza się i dobrze działa, to nawet jeśli w tzw. międzyczasie konieczne były prace serwisowe, to i tak jest dużo bardziej niezawodny niż ten z salonu. 

 

Inne pytanie na której trzeba sobie odpowiedzieć na początku drogi, to jaki ma mieć charakter nasz lokal. Jeśli ma być przede wszystkim kawiarnią, trzeba będzie w pierwszej kolejności pomyśleć o wyposażeniu spełniającym właśnie ten cel. Najlepiej zacząć od elementów oczywistych, najważniejszych i powoli uzupełniać to detalami. Wyposażenie baru dzieli się na kilka kategorii, w tym te które mają spełniać określone, praktyczne funkcje (np. zmywarka, kostkarka, ekspres do kawy), po te które mają stać się elementem wystroju.

 

Kolejne ważne pytanie jakie trzeba sobie zadać, to jak ma wyglądać nasz lokal. Jaki klimat chcemy stworzyć i jakich gości przyciągnąć? To jest ze sobą połączone i powinno mieć odwzorowanie w końcowej liście wyposażenia. Dla przykładu jeśli planowaliście urządzić swoją kawiarnię, albo pub w stylu domowym, lekko hipsterskim, to polecałbym poszukanie używanych mebli i elementów wyposażenia, z tzw. duszą i historią. 

 

Przejmując już funkcjonujący lokal, trzeba zastanowić się, jaki zakres mają mieć nasze modyfikacje. Czy jest sens diametralnie zmieniać koncepcję lokalu, nazwę, logo? A może jeśli bar ma już swoich stałych bywalców lepszą opcją niż rebranding, będzie ulepszanie już istniejącej formy? Bez rewolucji i ryzyka utraty klientów? W moim przypadku wybór był raczej prosty. Cafe Marcinek funkcjonuje od 1970 roku, czyli niebawem skończy 50 lat! Bez sensu byłoby zmienianie nazwy, z której miejsce jest znane od tak długiego czasu. Takich niuansów jest znacznie więcej. Tak jak i pytań, na które trzeba znaleźć odpowiedzi zanim zaczniemy planować zakup wyposażenia.

 

 

Wyposażenie baru – lista i orientacyjne koszty

 

 

Przygotowałem dla Was małą ściągawkę. Listę niezbędnych elementów wyposażenia kawiarni i pubu, która może Wam posłużyć jako wyjściowa. Tak jak wspomniałem na wstępie, jej ostateczny kształt będzie uzależniony od koncepcji jaką macie na swój lokal. Wiele zależy od Waszej wizji, natomiast część wyposażenia będzie stała. W końcu trudno sobie wyobrazić prowadzenie kawiarni bez ekspresu do kawy, czy pubu bez nalewaka do piwa 🙂

Do każdej pozycji na liście starałem się dopisać od razu orientacyjny koszt. Warto podejść do tych liczb z dystansem i sprawdzić samodzielnie aktualne ceny. Na rynku można trafić różne oferty, które czasami diametralnie się od siebie różnią. 

 

 

Lista podstawowego wyposażenia baru / kawiarni:

 

  • Neon, reklama zewnętrzna – od 500 do 2000 zł w zależności od projektu i pomysłu
  • Ochrona lokalu – koszt od 50 do 100 zł / miesiąc
  • Kasa fiskalna – w zależności od oferty i modelu, koszty zaczynają się od 1000 zł
  • Potykacz, czyli tablica informująca przed lokal – ok 100 zł
  • Nowe menu – projekt graficzny, wydruk – koszt od 300 zł do 1000 w zależności od złożoności menu i grafik
  • Telewizor – od kilkuset do kilku tysięcy
  • Sprzęt grający (plus głośniki) – od 1500 zł
  • Oświetlenie do lokalu – w zależności od rodzaju oświetlenia od 300 do 1000 zł
  • Ekspres ciśnieniowy – od kilku tysięcy do kilkudziesięciu tysięcy złotych
  • Młynek do kawy – używany kupimy za mniej niż 1000 zł
  • Chłodziarko-zamrażarka – ok 1000 zł 
  • Meble kuchenne – kilkaset złotych, w zależności od ilości, używane, nowe czy na wymiar…
  • Piekarnik – 300 – 500 zł
  • Szkło na bar – jeśli zaczynacie od zero to koszt ok 500 zł, jeśli uzupełniacie braki można zamknąć się w kwocie 200 zł 
  • Zestaw talerzy i sztućców – ok 500 zł
  • Witryna chłodnicza – koszt od 1000 zł
  • Chłodziarka do piwa wraz z oprzyrządowaniem – jeśli samodzielnie ok 1000, od browaru – za darmo
  • Kostkarka do lodu – około 300-500 zł
  • Kruszarka do lodu – koszt od 800 zł
  • Stoły i stoliki – w zależności od powierzchni lokalu i modelu – od 
  • Szafki stojące – 500 – 700 zł

 

 

Jednym z największych kosztów wyposażenia jest bar. Ceny wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Czasami mogą być wyższe, jeśli chcecie mieć coś specjalnego. Dlatego dobrym pomysłem będzie próba obniżenia łącznych wydatków. Tu sprawdza się nawiązanie współpracy z browarem. Duże firmy użyczają wiele sprzętów, gadżetów i akcesoriów w zamian za zakup ich produktów, czy wyposażenie w ich materiały marketingowe. Browar jest w stanie zapewnić częściowe wyposażenie baru, w tym nalewaki, kufle, gadżety, które i tak zapewne trzeba by było kupić. Podobnie jest w przypadku kawy. Sam nawiązałem taką współpracę i otrzymałem dobrej jakości ekspres kolbowy w leasingu (normalnie kosztuje ponad 20 000), filiżanki, zniżkę na zakup dobrej kawy itd. Polecam sprawdzić aktualne propozycje, a najlepiej umówić się na spotkanie z przedstawicielem firmy. Po zapoznaniu się z warunkami współpracy sami ocenicie na ile jest to dla Was korzystne. W moim przypadku było. Trzeba było tylko wynegocjować niektóre warunki, z czym też nie było większych problemów.

 

Jak możecie się domyślać trudno jednoznacznie wskazać co dokładnie musicie kupić do swojego baru, kawiarni i ile dokładnie będzie to kosztować. Przejmując lokal, który wcześniej był dostosowany pod gastronomię, będzie to dużo tańsze i łatwiejsze, choć nadal wymagające rozeznania, określonej koncepcji i przemyślanych decyzji. Dostosowując lokal i planując zakup wyposażania całkiem od zera, na przykład od stanu developerskiego trzeba nastawić się niestety na dużo większe wydatki. A kiedy te koszty się zwrócą? O tym wspomnę w kolejnych wpisach z tej serii.

Już dziś zapraszam!

Finanse w firmie – dobre praktyki

Finanse w firmie – dobre praktyki

Właściwe zarządzanie finansami w firmie jest równie trudne, co niezbędne. To jeden z tych obszarów, który niejednokrotnie decyduje o naszym sukcesie lub porażce. W każdym rodzaju działalności, bez wyjątku. W przypadku większych firm, potrzeba odpowiedniej organizacji i zarządzania finansami jest bardziej skomplikowana, niż w małym biznesie ale do tego celu powoływane są specjalne działy i zespoły specjalistów. W przypadku małych działalności – obowiązki te często spadają na przedsiębiorcę.

Dlatego też pomyślałem, że w dzisiejszym wpisie podzielę się kilkoma dobrymi praktykami i zasadami, które powinny być pomocne w prowadzeniu własnej firmy i zarządzaniu jej finansami. Zwłaszcza w tym drugim przypadku, kiedy nie mamy do dyspozycji sztabu pomocników 😉

 

 

Dlaczego zarządzanie finansami w firmie jest tak ważne?

 

 

Mam dziwne uczucie pisząc ten wpis, że tę część tekstu można by było sobie w ogóle darować. Dlaczego zarządzanie finansami jest ważne? To jakby rozważać teraz dlaczego ludzie lubią jak świeci słońce i jest ciepło. Z jednej strony jak mawia klasyk to „oczywista oczywistość”, a z drugiej – widziałem chyba zbyt dużo przykładów na nieodpowiedzialny stosunek do kwestii finansów firmy, żeby to przemilczeć. Sam na początku swojej drogi miałem zupełnie inne podejście niż obecnie, byłem mniej ostrożny i mniej świadomy pewnych zjawisk, które teraz wydają się tak oczywiste. Ale do meritum…

 

Wyrobienie i wdrożenie dobrych praktyk w zarządzaniu finansami firmowymi, nie tylko pozwala na osiąganie zysków, ale też wpłynie na usprawnienie działania firmy i szybszy rozwój. Niekiedy decydują o naszym biznesowym „być albo nie być”. Sam fakt osiągania zysków nie zapewnia finansowego bezpieczeństwa. A jest ono niezmiernie istotne, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Im lepiej zorganizujemy politykę cenową, im lepiej zaplanujemy i zoptymalizujemy wydatki firmowej tym nasza pozycja na rynku będzie silniejsza. Pójście na żywioł przy zakładaniu własnej firmy i w trakcie jej prowadzenia może być strzałem w kolano. Wychodzenie z założenia, że „jakoś to będzie”, albo: „wyjdzie w praniu” to podejście, które jest mocno ryzykowne i naraża przedsiębiorcę na twarde lądowanie. Mimo, że już wcześniej pisałem o tym, że ryzyko w biznesie jest nieodłącznym elementem prowadzenia własnej firmy, to jednak warto je minimalizować. Na tyle na ile jest to możliwe.

Od dobrego gospodarowania finansami zależy nie tylko prawidłowe funkcjonowanie biznesu i jego kondycja finansowa, ale też wizerunek naszej marki. Ułatwia terminowe i rzetelne rozliczanie się z partnerami i kontrahentami. A tym samym staje się wyraźnym sygnałem, że warto podjąć z nami współpracę. Pozwala być partnerem takim, z jakim sami chcielibyśmy nawiązać współpracę.

 

Poza tym, łatwiej jest nam skutecznie reagować na nieprzewidziane sytuację, które z pewnością będą się zdarzać prowadząc własną działalność gospodarczą. Odpowiedzialne zarządzanie finansami w firmie pozwoli nam na gromadzenie środków na czarną godzinę, przez co różnego rodzaju problemy nie zachwieją naszych działań i planów. Płynność finansowa jest niezmiernie istotna – nie tylko na starcie.

A przede wszystkim, dzięki właściwemu podejściu do finansów będziemy w stanie osiągać lepsze wyniki sprzedażowe, przy jednoczesnych cięciach kosztów. Nie zawsze i nie od razu musi chodzić o duże sumy. Ale nawet niewielkie kwoty w rozliczeniu rocznym będą robiły różnicę – wierzcie mi. Im większą będziemy mieć kontrolę nad finansami, tym mniej kasy będziemy „przepalać”.

 

Każdy przedsiębiorca ma zapewne swój własny zestaw dobrych praktyk i zasad jeśli chodzi o finanse. I dobrze. Każdy biznes jest trochę inny, trzeba wziąć pod uwagę różne zmienne i okoliczności. Wyrobić sobie pewne własne schematy i organizację na bazie indywidualnych danych i przemyśleń. Często też nasze podejście weryfikuje czas i rynek w jakim działamy. Tak też było ze mną.

Jest jednak kilka podstawowych zasad, które sprawdzają się w większości przypadków. Zestaw dobrych praktyk, które są wyjątkowo pomocne w zarządzaniu finansami. Poniżej opisałem kilka najważniejszych.

 

 

Finanse w firmie – dobre praktyki

 

 

Wspomniałem już, że każdy przedsiębiorca musi sam określić swoją strategię w zależności od indywidualnych czynników i konkretnych danych. Owszem, pewne kwestie pozostają stałe, pewne zasady są uniwersalne, ale często nie są decydujące. Także potraktujcie moją listę dobrych praktyk w zarządzaniu firmowymi finansami jako drogowskaz, a nie gotowy przepis. Gotowych przepisów nie ma. Jeśli ktoś bez poznania specyfiki Waszego biznesu będzie wmawiał Wam, że go zna, to radziłbym potraktować to z dużą rezerwą, albo od razu włożyć między inne bajki.

 

Firmowe finanse – podstawowe, dobre praktyki:

 

  • informacja to klucz – zanim zaczniecie cokolwiek ulepszać i organizować trzeba to dobrze poznać. Trzeba mieć prawdziwy obraz sytuacji i sprawdzone informacje. Dopiero na tej podstawie, posiadając konkretną wiedzę, można zacząć analizę, po której wyciągniemy odpowiednie wnioski. Także na początek – zbierzcie dokładnie wszystkie dane.

 

  • bilans zysków i strat – to podstawa. Bilans przedstawia zarobki i straty w ciągu ostatniego okresu obrachunkowego. Dzięki niemu przedsiębiorca może zobaczyć, jak wykorzystywane są zasoby firmowe i jakie zyski generują. Z tym, że nie jest to jednorazowa operacja. Taki rachunek zysków i strat trzeba prowadzić regularnie, bo wtedy będziecie w stanie obserwować przebieg i rozwój wydarzeń, a nie tylko ich stan faktyczny na dany dzień.

     

  • dokładne planowanie wydatków – czyli sztuka przewidywania. Oczywiście nie powinno być to wróżenie z fusów, a analiza oparta na danych. Wiedząc jakie koszty i w jakiej kwocie ponosimy w danym okresie, łatwiej będzie nam to zaplanować i podliczyć. Które z tych wydatków są stałe, a które zależne od innych czynników? Jakich? Na te pytania musicie odpowiedzieć sobie sami i to najlepiej liczbami. 

 

  • ostrożność w planowaniu – samo planowanie nie wystarczy, zachęcam Was do tego, żeby z góry zakładać ten ciemniejszy scenariusz. Również, a może zwłaszcza jeśli chodzi o kalkulacje i wyliczenia. Nie chodzi o czarnowidztwo, czy brak wiary we własny sukces. Takie ostrożne i zapobiegawcze podejście sprawi, że łatwiej będzie Wam reagować na nieprzewidziane okoliczności.

 

  • trzymać się planu i strategii – łatwo jest sobie wyznaczyć pewne założenia w teorii, trudniej jest się ich potem trzymać w wirze codziennych wydarzeń. Dlatego warto regularnie sprawdzać stan naszych planów, kontrolować realizację naszej strategii. Niestety, albo na szczęście to ciągła praca, która nie kończy się po pierwszej kalkulacji.

 

  • optymalizacja kosztów i podatków –  budując strategię finansową firmy, trzeba szukać sposobu na zmniejszanie kosztów. Pomysłów jak to robić jest wiele. Niedawno opisałem ten wątek na blogu, przygotowałem też krótki poradnik, który Wam w tym pomoże. Zachęcam do lektury!

 

  • pilnowanie dokumentacji – to bardzo ważne nie tylko z formalnych, prawnych czy księgowych względów. Dzięki niej unikniecie chaosu w finansach. Musicie też mieć podkładki pod Wasze rozliczenia, kalkulacje. A do tego mieć możliwość zawsze do tego wrócić. Pilnowanie dokumentacji to także ich odpowiednia archiwizacja. Jak dobrze zarządzać finansami firmy, jeżeli nie dokumentujemy istotnych wydarzeń?

Nosacze biznesu

  • terminowe regulowanie płatności – to ważne z zarówno w kontekście wizerunku marki, ale przede wszystkim w kontekście organizacji biznesu i płynności finansowej. Rzetelne wywiązywanie się z różnego rodzaju zobowiązań pozwoli Wam uniknąć zamieszania i utrzymać prawidłowy cykl obrotów. Nieterminowe płatności mocno zaburzają wyliczenia, a tym samym prawdziwy obraz i stan Waszych firmowych finansów. Poza tym z każdym dniem opóźnienia rośnie presja i stres.

 

  • dodatkowe finansowanie – to często nierozłączny aspekt prowadzenia firmy, gdy nie posiada się własnego kapitału. Pożyczki, dofinansowania, kredyty na firmę – to nie są rozwiązania złe z natury. Wymagają jednak naszej uwagi i strategii. Biorąc kredyt na firmę musimy tak dopasować warunki spłaty, aby nie były zagrożone. Najlepsze są kredyty które przynoszą zysk. Inaczej mówiąc, takie które są niezbędna do osiągania przychodów. A jeszcze lepsze są takie kredyty, które same się spłacają. Opowiem jeszcze o tym dokładniej w kolejnych wpisach.

 

  • negocjowanie cen – to jeden z elementów optymalizacji finansowej w firmie. Istotny, a często pomijany przez przedsiębiorców. Warto spróbować obniżyć pewne koszty, a jeszcze lepiej jak będą dopasowane do Waszych rzeczywistych potrzeb i oczekiwań. Może się okazać, że część usług jest Wam zbędna. A może część jest po prostu droższa od konkurencyjnych i będzie to wyraźny sygnał do zmiany? Jeśli sami nie wynegocjujecie lepszych warunków, raczej nikt za Was tego nie zrobi.

 

  • korzystanie z usług i doradztwa finansowego – nie każdy przedsiębiorca musi znać się na finansach. Dobrze, aby miał rozeznanie, wiedzę i pojęcie ale z wielu względów dobrze jest poszukać dodatkowego wsparcia specjalistów w tej dziedzinie. Oddelegowanie niektórych czynności związanych z finansami daje przedsiębiorcom dodatkowy czas na inne biznesowe działania, a przy okazji daje gwarancję że zostaną dobrze wykonane. Poza tym czasem dobrze jest posłuchać obiektywnej opinii kogoś niezależnego. Jeśli szukacie akurat takiego wsparcia, to polecam Wam usługi księgowe i doradztwo finansowe w biurze rachunkowym M&M Księgi Rachunkowe.

 

To tylko, albo aż 11 zasad, dobrych praktyk jeśli chodzi o firmowe finanse. Z pewnością jest ich znacznie więcej, zwłaszcza gdy zaczniemy wpuszczać się w szczegóły. A Wy jakie zasady staracie się wdrażać w strategię finansową firmy? Może chcielibyście podzielić się własnymi obserwacjami i dobrymi praktykami?

Piszcie w komentarzach!

Zaufanie w biznesie – jak je budować i dlaczego warto to robić?

Zaufanie w biznesie – jak je budować i dlaczego warto to robić?

Zaufanie w biznesie jest tak samo ważne w życiu prywatnym jak i zawodowym. To jedna z tych cech, którą chyba wszyscy wysoko cenimy. Zarówno w kontaktach międzyludzkich, jak i w biznesie.

Ta świadomość, że możemy na kogoś liczyć, że nie będzie działał przeciwko nam, jest z nami uczciwy – jest bardzo ważna, również w kontekście prowadzenia własnej firmy, budowania zespołu i relacji z klientami. Dlatego dziś podsumuję ten wątek i podpowiem Wam kilka praktycznych wskazówek, jak można skutecznie budować zaufanie w biznesie. Jak sam staram się to robić i dlaczego uważam to za absolutną podstawę jakiejkolwiek współpracy.

 

 

Zaufanie w biznesie – dlaczego jest takie ważne?

 

 

Spójrzmy na kwestę zaufania w biznesie z trzech różnych perspektyw. W ten sposób ten tekst może być pomocny nie tylko dla przedsiębiorców prowadzących własną działalność gospodarczą, ale też dla ich pracowników, potencjalnych partnerów i klientów. Mam dla Was kilka spostrzeżeń dlaczego zaufanie jest istotne w relacjach z klientem, z pracownikami i z biznesowymi partnerami.

 

Zaufanie w relacjach z klientami – ma fundamentalne znaczenie przy budowaniu wizerunku marki. To ono jest właśnie rzeczywistym wyznacznikiem sukcesu i niemal zawsze przekłada się na sprzedaż. Nie ma w tym niczego zaskakującego, choć wiele firm skupia się tylko na biznesowych celach zapominając jak wiele zależy od budowania relacji międzyludzkich i odpowiedniego wizerunku w oczach odbiorców. Jeśli zyskamy zaufanie klienta, zyskamy jego lojalność. A ta z kolei sprawi, że chcąc skorzystać z jakiejś usługi, będziemy pierwszym miejscem jakie odwiedzi i do którego będzie regularnie wracać. I to nie sam! Lojalny, zadowolony klient będzie nas polecać i przyciągać nowych klientów. 

 

Zaufanie w biznesowych relacjach z partnerami – współpracujące przedsiębiorstwa są bardziej zaangażowane w wykonywane zadań i dążenie do celu, jeśli łączy je wzajemne zaufanie. Nie chodzi tylko o dodatkową motywację. Dobre relacje dają możliwość zmniejszenia kosztów firmowych. Co ważne, współpraca między firmami, dobre stosunki, pozwalają osiągnąć długofalowe korzyści obu stronom. Od zaufania do lojalności dzieli dosłownie krok. Jeśli zdobędziemy lojalność biznesowych partnerów możemy być też pewni, że nie tylko pozostaną z nami na dłużej, ale staną się żywą reklamą naszej marki. To z kolei będzie miało większą siłę promocyjną niż nie jedna reklama. Zaufanych partnerów się poleca, chwali i docenia. A w przypadku problemów i chwilowych „turbulencji” finansowych albo kadrowych, łatwiej o wyrozumiałość. Zaufanie daje bowiem większą elastyczność w biznesie, co prowadząc i budując własną firmę jest wyjątkowo ważne.

 

Zaufanie w relacjach z pracownikami – niezależnie od branży i specyfiki biznesu w jakim działacie, wzajemne zaufanie z współpracownikami bezpośrednio przekłada się na funkcjonowanie i rozwój firmy. Jak pokazują różne badania, tylko niecałe 50% pracowników ufa swoim przełożonym, a niecałe 30% z nich uważa, że ich szef jest wiarygodnym źródłem informacji. A bez zaufania trudniej o efektywną współpracę. Komunikacja jest zaburzona, co ma potem bezpośredni wpływ na wysokie koszty i wydłużony czas realizacji projektów biznesowych. Jeśli chcesz być dobrym szefem musisz być prawdomówny, otwarty, wiarygodny, uczciwy. Podobnie wygląda to w przypadku pracownika. Dobre relacje w firmie zawsze przekładają się na ostateczny charakter i wizerunek marki. Niemal zawsze mają pozytywne odbicie w budowaniu relacji z klientami. To naczynia połączone.

 

 

Jak budować zaufanie w biznesie?

 

 

Z zaufaniem jest tak, że trudno je zdobyć, a jeszcze trudniej odbudować, gdy się je straci. Czasami może być to niemożliwe. Podsumowaliśmy najważniejsze korzyści jakie płyną z zaufania, nie tylko w biznesie. A teraz przejdźmy do tego, w jaki sposób możemy je budować i co powinniśmy robić, aby go nie utracić.

Niezależnie od tego czy mówimy o codziennych relacjach międzyludzkich, relacjach z partnerami biznesowymi, z pracownikami, czy też o relacjach na linii firma-klient. W każdym przypadku zasady budowania wzajemnego zaufania wyglądają podobnie. Sprawdzają się podobne metody. Wybrałem kilka subiektywnych spostrzeżeń, garść wskazówek, które mogą Wam pomóc.

 

Zadbaj o pierwsze wrażenie

 

Zaufanie budujemy już od pierwszego spotkania. To ważne, bo często może nie być okazji na drugie. Pisałem jakiś czas temu, o tym że często o pierwszym wrażeniu decyduje kilka pierwszych sekund. Jeśli już na początku rozmowy z partnerem biznesowym, z klientem, z pracownikiem sprawiamy wrażenie osoby szczerej, zaangażowanej, zaufanej, to tworzymy podwaliny wartościowej relacji. Oczywiście zaufania nie zdobywa się przy jednym spotkaniu, czy rozmowie. To często długotrwały proces, ale jeśli jednak od samego początku dajemy pozytywne sygnały, łatwiej i szybciej osiągniemy cel.

 

Najpierw zaufaj sam sobie

 

Jak możesz zaufać innym, wzbudzać zaufanie, jeśli sam sobie nie zaufasz? Dlatego zacznij od siebie. Musisz ufać własnym umiejętnościom i możliwościom, aby potem przełożyć je na relacje z innymi. Wypada zatem uczciwie przyznać i określić jakie macie mocne i słabe strony. Jakie macie cele, ograniczenia, możliwości. Na co Was stać. Jeśli będziecie świadomi swojej realnej wartości, łatwiej będzie wzbudzać zaufanie innych. Uczciwość i szczerość to fundament zaufania. Zacznijcie od siebie i pamiętajcie – lepsza jest trudna prawda, niż łatwe kłamstwa.

 

Dotrzymuj słowa

 

Uczciwość i autentyczność to podstawowa sprawa przy budowaniu zaufania. Można powiedzieć, że to warunek konieczny, niezależnie czy mówimy o zaufaniu w życiu prywatnym czy zawodowym. Jeśli dotrzymujemy danego słowa, wywiązujemy się rzetelnie z zobowiązań, realizujemy obietnice, to na takim fundamencie możemy budujemy trwałe relacje. W innym przypadku tylko kwestią czasu jest kiedy nasz wizerunek się rozsypie. A złamana obietnica, niedotrzymanie warunków umowy może stać się skazą, którą trudno będzie naprawić.

 

Zadbaj o jakość

 

Nic tak nie pomaga budować wzajemnego zaufania jak jakość. Jeśli angażujesz się w to co robisz, dbasz o wysoką jakość swoich usług i produktów, budujesz w oczach klientów i partnerów wizerunek specjalisty, któremu można zaufać. Specjalisty któremu można powierzyć nawet trudne zadania i mieć pewność, że zostaną wykonane zgodnie z założeniem. Czyny mają zazwyczaj większą moc niż słowa. Sumiennie i dobrze zrealizowany projekt, będzie budować naszą wartość. Zaufanie nie bierze się znikąd i jeśli chcemy je zdobyć, musimy tę wartości pokazać. A nie tylko o niej mówić. W końcu na zaufanie trzeba sobie zasłużyć!

 

Wyjdź z inicjatywą, zaangażuj się

 

Jeśli chcemy zdobyć zaufanie i lojalność klientów oraz partnerów, dobrze jest raz na jakiś czas wykazać się inicjatywą. Pokazać, że zależy nam na utrzymaniu i budowaniu dobrych relacji. Może mieć to formę dodatkowych korzyści, podarunków, rabatów dla stałych klientów. Pomysłów w jaki sposób możecie zaskoczyć pozytywnie swoich partnerów i klientów jest wiele. Często większe znaczenie będzie miał sam fakt wyjścia z inicjatywą, gest, dowód realnego zaangażowania, niż korzyść z niego płynąca. 

 

Zbuduj zaufany zespół

 

Zaufanie wśród pracowników wydaje się niezbędne jeśli chcemy zdobyć zaufanie klientów. Musimy wiedzieć, że nasz zespół dobrze rozumie główne cele i ustalenia, aby potem móc wprowadzać je w życie. W końcu to pracownicy najczęściej odpowiadają za kontakty z klientami i kontrahentami. Im bardziej odpowiedzialne zadania, tym większe powinno być zaufanie. Jest ono niezbędne również w prawidłowym funkcjonowaniu firmy i organizacji pracy na co dzień. Nie tylko w kontaktach z klientami. W końcu firma to ludzie. Jej losy są zależne od pracy poszczególnych jednostek, ich zaangażowania. Jednostek którym musisz zaufać i które muszą na to zaufanie zasłużyć.

 

Pokaż opinie i referencje

 

Referencje i opinie zadowolonych pracowników, klientów i partnerów będzie wyraźnym sygnałem, który będzie miał wpływ w budowaniu nowych relacji biznesowych. Dobre słowo od klienta, polecenie od zaprzyjaźnionej firmy mają ogromną moc promocyjną i wizerunkową. Nic tak nie przyciąga jak kolejny zadowolony klient. Dlatego trzeba zabiegać o zdobycie referencji i opinii od naszych partnerów i klientów. A potem pochwalić się nimi na przykład na stronie internetowej, w social mediach. To często najlepsza forma marketingu i najsilniejszy magnes dla nowych klientów. Pokażcie światu kto i dlaczego Wam zaufał.

 

Bądź człowiekiem

 

Wspominałem o tym przy okazji wpisu o personal brandingu. Ludzie chętniej zaufają drugiemu człowiekowi, niż firmie. Dlatego warto jest wyjść poza biuro, przestać chować się za logiem i biznesowy uniform. Pokazać ludzką twarz marki. Łatwiej wtedy o bezpośrednie i bliższe relacje, do których zaufanie z pewnością należy. 

 

Bądź otwarty

 

Co kryje się za tym określeniem? Chodzi m.in. o otwarte nazywanie swoich intencji, interesów, celów, co jest bardzo ważne w budowaniu relacji prywatnych, ale także biznesowych. Ludzie raczej niechętnie ujawniają swoje prawdziwe motywy postępowania i się odsłaniają. Ma to jednak duży wpływ na to jak jesteśmy odbierani. Istnieje spora szansa na to, że nasza otwartość spotka się z podobną reakcją drugiej strony. A to z kolei sprawi, że wzajemne relacje staną się bardziej ludzkie i trwałe. Otwarte i szczere podejście, jeśli jest autentyczne, pomaga w umacnianiu wzajemnego zaufania. Widać to wyraźnie, gdy weźmiemy pod uwagę relacje z pracownikami. Jeśli chcecie być godni zaufania, sami też musicie zaufać i właśnie w tym mocno pomaga otwartość.

 

Pytaj i słuchaj 

 

Aby współpraca biznesowa była korzystna dla obu stron, trzeba wiedzieć, na czym zależy partnerowi lub klientowi. Dlatego tak istotne jest zadawać pytania i uważnie wsłuchiwać się w odpowiedzi. To często najprostszy i najlepszy sposób na zdobycie wiedzy o potrzebach, oczekiwaniach i podejściu drugiej strony. Ta wiedza zdecydowanie ułatwia budowanie wzajemnego szacunku i zaufania. Umożliwia też wyjście z inicjatywą. Uważne słuchanie i zadawanie pytań sprzyja wymianie poglądów, poznaniu rzeczywistych pobudek drugiej strony. Pamiętajcie, zaufanie nie oznacza, że musicie wiedzieć wszystko. Wręcz przeciwnie. Oznacza, że gdy czegoś nie będziecie wiedzieć – zapytacie, gdy będziecie mieć wątpliwości – wyjaśnicie je.

 

„Najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy można komuś zaufać jest zaufać tej osobie.” – Ernest Hemingway

 

Zdobycie i utrzymanie zaufania jest o wiele trudniejsze niż jego stracenie. Czasem wystarczy jeden nieostrożny krok, aby druga strona poczuła się zawiedziona i straciła do nas zaufanie. Dlatego zaufanie jest jedną z tych cech w biznesie, które trzeba nieustannie pielęgnować. Musi też opierać się na realnych wartościach i fundamentach. Jeśli opiera się na fałszu, prędzej czy później się zawali i trudno będzie je odbudować. Dlatego wydaje mi się, że najlepiej zacząć od siebie. Warto zaufać sobie, czyli własnym umiejętnościom, intencjom, a dopiero potem budować zaufanie u innych. Ale to moje subiektywne zdanie. Jeśli macie inne podejście, inne doświadczenia, podzielcie się nim choćby w komentarzach pod wpisem. Zachęcam!

Jak otworzyć własną kawiarnię?

Jak otworzyć własną kawiarnię?

Zauważyliście, że sporo knajp otwiera się równie szybko co zamyka? Spotyka to nie tylko początkujących przedsiębiorców. Coraz częściej słyszy się, że kolejne „kultowe” miejsce znika z gastronomicznej mapy Warszawy.

To dowód, że własna kawiarnia to pomysł na biznes, który z jednej strony należy do popularnych, a z drugiej nie należy do najłatwiejszych… (więcej…)

Zator płatniczy w firmie – jak z nim walczyć?

Zator płatniczy w firmie – jak z nim walczyć?

Według analizy Euler Hermes z poprzedniego roku wynika, że po pierwszym roku działalności upada aż 30 % firm, a po 5 latach aż 70 %. Wśród głównych powodów tego zjawiska jest nie tylko ogromna konkurencja i dynamiczne zmiany na rynku, ale problemy w terminowych płatnościach kontrahentów, które powodują zatory finansowe. (więcej…)