Niektóre sprzęty, środki transportu, urządzenia firmowe z czasem się niszczą. Takie życie. Gdy ten moment nastąpi, wypada zastąpić zużyty sprzęt nowym, zwłaszcza, że często ich naprawa jest nieopłacalna lub niemożliwa. Warto jednak pamiętać, że tego rodzaju sprzęt nie może zniknąć „ot tak” z ewidencji księgowej. Niezbędne będzie przeprowadzenie procesu likwidacyjnego środku trwałego. Dlatego w dzisiejszym artykule podsumowałem najważniejsze informacje i pojęcia, które pomogą Wam skutecznie zlikwidować środek trwały w firmie i odpowiednio to rozliczyć.
No dobra, ale czym są środki trwałe?
Zacznijmy od podstawowej kwestii, czyli wyjaśnienia czym jest środek trwały firmy. Środki trwałe, to w skrócie majątek, składnik rzeczowych aktywów przedsiębiorstwa (przekraczający wartość 10000 zł), który charakteryzuje się długim czasem użytkowania (powyżej 1 roku), postacią rzeczową (w przeciwieństwie do wartości niematerialnych i prawnych) i jest używany (zdatny do użytku) na potrzeby danej firmy. Ewentualnie jest oddany do używania innym jednostkom na podstawie najmu, dzierżawy lub umowy o podobnym charakterze. Środki trwałe mogą stanowić przedmiot umowy dzierżawy lub leasingu, jednak wtedy tylko jedna ze stron ma prawo zaliczyć je do aktywów trwałych. Jakie są przykładowe środki trwałe?
Rodzaje środków trwałych:
nieruchomości, budynki, lokale;
grunty;
obiekty inżynierii lądowej i wodnej;
inwentarz żywy;
urządzenia techniczne, maszyny;
środki transportu – gdy właścicielem pojazdu jest firma (lub gdy pojazd jest w leasingu);
narzędzia, przyrządy, ruchomości i wyposażenie.
Ewidencję środków trwałych prowadzi się z podziałem na grupy, podgrupy i rodzaje. Klasyfikacja Środków Trwałych to usystematyzowany zbiór obiektów majątku trwałego służący m.in. do celów ewidencyjnych i ustalania stawek odpisów amortyzacyjnych. Co ważne, każdy środek trwały musi mieć ustaloną wartość początkową. Podstawą do jej ustalenia najczęściej stanowi cena zakupu. Może zostać powiększona o koszty poniesione na wprowadzenie składnika aktywów do obrotu. W przypadku darowizny, której wartości nie podano w umowie, wycenia się ją według wartości rynkowej. Natomiast wartość początkową od nabycia środka trwałego w postaci wkładu niepieniężnego, ustala się jego wartość początkową, od której były dokonywane odpisy amortyzacyjne. Odpisy amortyzacyjne to mówiąc inaczej, rozłożenie w czasie kosztów poniesionych na nabycie środka trwałego. Od 2018 roku nie ma obowiązku wprowadzania do ewidencji środków trwałych przedmiotów o wartości poniżej 10000 zł i można je wliczyć bezpośrednio w koszty uzyskania przychodu. Amortyzacja polega na zaliczeniu środków trwałych do kosztów przychodu, poprzez odpisy amortyzacyjne (po spełnieniu określonych obowiązków) z wykluczeniem gruntów, praw wieczystych, budynków mieszkalnych służących do prowadzenia działalności. Co ważne, odpisy amortyzacyjne nie stanowią kosztów uzyskania przychodu, jeżeli środek trwały nie został wprowadzony do ewidencji firmy.
W dzisiejszym wpisie skupimy się jednak na procesie likwidacji środka trwałego. Co do zasady, środki trwałe w firmie mogą zostać zlikwidowane po zamortyzowaniu, oraz na skutek utraty przydatności. Jeżeli środek uległ np. zużyciu, zepsuciu, może zostać zlikwidowany a jego niezamortyzowaną cześć można ująć w kosztach uzyskania przychodu. Jak likwidacja środka trwałego wygląda w praktyce? O czym jeszcze warto pamiętać?
Jak zlikwidować środki trwałe w firmie?
Tak jak wspomniałem na wstępie – likwidacja środka trwałego dokonywana jest zazwyczaj ze względu na jego uszkodzenie, zużycie lub zniszczenie. Czasami może chodzić też o zbyt duże koszty eksploatacyjne. W takiej sytuacji, przedsiębiorcy chcąc pozbyć się danego środka trwałego, decydują się na jego sprzedaż albo oddanie (przekazanie w formie darowizny). W takich przypadkach możemy mówić o likwidacji składnika majątku firmy.
Jeżeli jakieś urządzenie należące do firmy stało z jakiegoś powodu niezdatne do użytku, należy wyksięgować je z ewidencji bilansowej. W praktyce, proces likwidacji składa się z dwóch etapów: wycofanie z używania środka trwałego, oraz jego fizyczną likwidację (a niekiedy także wykorzystanie likwidowanego środka trwałego jako bazy nowego środka). Co ciekawe, przedsiębiorca może zdecydować o wyksięgowaniu środka trwałego z ewidencji bilansowej, jednak nie przeznaczać go w tym danym momencie do fizycznej likwidacji. Wszelkie czynności skutkujące zaprzestaniem ujmowania środka trwałego w księgach rachunkowych stanowią rozchód środka trwałego. Z chwilą rozchodu środka trwałego następuje zakończenie jego amortyzacji, wyłączenie z ewidencji i kasacja numeru inwentarzowego. Do momentu fizycznej likwidacji, środek trwały, który został postawiony w stan likwidacji, ujmuje się w ewidencji pozabilansowej. Ujęcie środka trwałego w ewidencji pozabilansowej może odbywać się, na podstawie dowodu „LT – Likwidacja środka trwałego”. Warto pamiętać, że dokument LT uznaje się za dowód księgowy będący podstawą zapisów w księgach rachunkowych, jeśli zawiera co najmniej dane określone w art. 21 ustawy o rachunkowości. Co więcej, jeśli postawiony w stan likwidacji środek trwały nie został jeszcze w pełni zamortyzowany, jego nieumorzoną wartość można zakwalifikować do kosztów podatkowych.
Dokumentem potwierdzającym dokonanie likwidacji środka trwałego (pozwalającym na ujęcie nieumorzonej wartości środka trwałego w kosztach podatkowych firmy) jest protokół likwidacji środka trwałego. W dokumencie powinny znaleźć się takie informacje jak: miejsce i data jego sporządzenia, numer protokołu, imiona i nazwiska osób sporządzających i uczestniczących w procesie likwidacji. Do tego nazwa środka trwałego, numer inwentarzowy, sposób likwidacji, informacje o firmie (pieczątka), oraz dodatkowe załączniki (np. potwierdzenie uiszczenia opłaty środowiskowej, potwierdzenie złomowania). Oczywiście protokół likwidacji środka trwałego powinien być podpisany przez komisję likwidacyjną. To prawdopodobnie nie wszystkie kwestie, jakie warto wziąć pod uwagę. Tutaj duże znaczenie ma indywidualna sytuacja, o której warto porozmawiać indywidualnie. Dlatego jeśli macie dodatkowe pytania związane z likwidacją środków trwałych, albo inne z zakresu księgowości, kadr i podatków – zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze mną lub moim biurem rachunkowym.
A jeśli chcecie zlikwidować coś więcej niż środki trwałe i skutecznie wycofać się z biznesu, skontaktuj się z zespołem ByeBiz, który na codzień pomaga likwidować spółki z o.o. prowadzone w Polsce. Jestem częścią tego zespołu i chętnie pomożemy Wam w całym procesie. Porozmawiajmy o szczegółach!
Większość firm, zwłaszcza w fazie rozwoju, potrzebuje dodatkowego wsparcia księgowego, informatycznego, marketingowego albo biznesowego. W zależności od profilu działalności, branży – to wsparcie będzie miało inny wymiar i zakres. Niektóre firmy w tym celu, decydują się na zatrudnienie własnego zespołu, inne korzystają z outsourcingu usług. W dzisiejszym wpisie skupimy się na tej drugiej opcji. Dlaczego?
Z doświadczenia wiem, że w wielu przypadkach to po prostu najlepsze rozwiązanie. Dlatego w dzisiejszym wpisie podsumuję najważniejsze informacje, możliwości jakie daje korzystanie z outsourcingu i podpowiem Wam jak to wszystko efektywnie zorganizować. Zapraszam!
Outsourcing – z czym to się je?
Im bardziej chcecie rozwijać firmę, tym pojawia się więcej obszarów i elementów, które wymagają zaopiekowania. To naturalny proces, który bywa jednak w praktyce sporym wyzwaniem. Co ważne, to proces który w zasadzie nigdy się nie kończy 🙂 No chyba, że sami o tym zdecydujecie. Tak naprawdę zaraz po rozpoczęciu działalności pojawia się kilka ważnych aspektów, które albo trzeba wziąć na klatę i samodzielnie zorganizować, albo skorzystać ze wsparcia zewnętrznych podmiotów. I tu pojawia się właśnie wątek outsourcingu.
Outsouricng jest skrótem stworzonym z trzech angielskich słów – outside-resource-using, czyli dosłownie: wykorzystywanie źródeł zewnętrznych. Tak to też wygląda w rzeczywistości. Wykorzystujemy źródła zewnętrzne (firmy, niezależni specjaliści) do realizacji wewnętrznych usług i procesów. Dzięki temu cześć obowiązków spadają z barków przedsiębiorcy i zajmują się nimi specjaliści z firmy, z którą podpiszemy umowę. Outsourcing jest spotykany najczęściej w takich dziedzinach jak księgowość, controlling (audyty), szkolenia, zaopatrzenie, administracja, marketing czy obsługa IT. Naprawdę ciężko znaleźć taki obszar w firmie, którego nie dałoby się z powodzeniem delegować na zewnątrz.
Można się spotkać z opinią, że korzystanie z outsourcingu bywa ryzykowne. W końcu wpuszczamy na swoje podwórko obcych – przekazujemy im uprawnienia, dane, powierzamy ważne i odpowiedzialne funkcje, które niekiedy decydują o właściwym funkcjonowaniu naszej firmy. To prawda. Natomiast ryzyko nie jest większe niż w przypadku zatrudnienia własnych specjalistów. Pod wieloma względami jest to dużo bezpieczniejsze. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że outsourcingową firmę możemy zweryfikować i mamy bezpośredni wpływ na kształt umowy i dokładnych ustaleń. Niezależnie od tego z jakiego rodzaju outsourcingu planujecie skorzystać, jedna zasada powinna być niezmienna: fakt przekazania niektórych obszarów innym, nie oznacza, że można przestać się nimi interesować 🙂
Jak i kiedy warto skorzystać z outsourcingu?
Weźmy jako przykład outsourcing IT. Na początek rozbijmy to określenie na czynniki pierwsze. IT to skrót określający technologię informacyjną, w potocznym i szerszym znaczeniu oznacza informatykę i telekomunikację. Usługi IT będą oznaczać zatem realizację wszelkiego rodzaju działań związanych z technologią i informatyką. Outsourcing IT polega na oddelegowaniu do zewnętrznej, wyspecjalizowanej firmy zadań informatycznych. To powierzenie usług IT specjalistom, których nie musimy zatrudniać we własnej firmie, a z drugiej strony mamy do dyspozycji i niemal „na własność” cały zespół. Współpraca odbywa się w podobny sposób co w przypadku biur rachunkowych, agencji reklamowych, kancelarii prawnych itd.
W skład usług IT wchodzi między innymi:
Tworzenie, zarządzanie, modernizowanie i rozbudowę sieci komputerowych.
Utrzymywanie i serwis sprzętu komputerowego.
Zabezpieczenie procesów informatycznych i danych przed utratą (backupy).
Zarządzanie serwerami.
Rozwiązywanie problemów z oprogramowaniem, udoskonalanie.
Instalacja i konfiguracja aplikacji i oprogramowania.
Instalacja i konfiguracja sprzętu komputerowego.
Usuwanie wirusów, szkodliwego oprogramowania.
Zapobieganie cyber zagrożeń (monitoring IT).
Zarządzanie bazy danych i ochrona RODO.
Wdrażanie usługi chmurowych i dedykowanych rozwiązań IT.
Szkolenia dla pracowników.
To kilka charakterystycznych usług, ale z pewnością nie jest to kompletna lista. Wiele zależy od indywidualnych potrzeb, z resztą każda firma informatyczna może mieć nieco inną ofertę i specjalizację, a Wy dodatkowe potrzeby. Niezależnie do tych szczegółów, dzięki outsourcingowi możecie realizować projekty bez konieczności reorganizowania swojej firmy, czy rozbudowywania zespołu.
Zainteresowany outsourcingiem dla małej lub średniej firmy? Dowiedz się więcej!
Oczywiście na bardzo podobnej zasadzie działa biuro rachunkowe, które podobnie jak w IT dysponuje zespołem specjalistów, gotowych przejąć obsługę poszczególnych obszarów takich jak księgowość, kontakt z urzędami, procesy kadrowe i finansowe. Podobnie z marketingiem. Outsourcing marketingu zapewni Wam dostęp na przykład do:
Kiedy zatem warto skorzystać z outsourcingu? Zawsze, gdy w Waszej firmie pojawia się obszar, który wymaga szerszego zaopiekowania. Zawsze, gdy wchodzicie na kolejny etap rozwoju biznesowego. Zwłaszcza, gdy nie macie odpowiednich kompetencji i specjalistów na pokładzie i zależy Wam na pilnowaniu finansów. A dlaczego outsourcing się opłaca? Jakie dokładnie niesie korzyści?
Outsourcing – dlaczego warto?
Przygotowałem dla Was „kilka” konkretnych argumentów, które przemawiają za outsourcingiem. Jeśli nie zgadzacie się z jakimś punktem, poprawcie mnie w komentarzach. Oczywiście to tylko kilka wybranych aspektów i wiele zależy tu od indywidualnych potrzeb, obszarów i rodzajów outsourcingu. Można jednak przyjąć, że w większości przypadków warto skorzystać z outsourcingu z uwagi na:
dostęp do nowoczesnej technologii – firmy outsourcingowe dysponują większą paletą narzędzi i możliwości niż samodzielny fachowiec;
lepszą optymalizację kosztów firmowych – współpraca z firmą zewnętrzną zawsze będzie tańsza niż zatrudnianie samodzielnego specjalisty, tworzenie mu miejsca pracy, do tego podatki itd.
większą jakość współpracy – w firmach outsourcingowych zazwyczaj mamy do czynienia z całym zespołem specjalistów. Często o różnych specjalizacjach, co daje większe możliwości i większą jakość świadczonych usług.
gwarancję jakości usług informatycznych i wiedzy – umowa na świadczenie usług ma większą moc niż CV kandydata do pracy 😉
większą odpowiedzialność za błędy – pracownika w przypadku wpadki trudno będzie obarczyć dodatkową odpowiedzialnością np. finansową, z firmą outsourcingową jest już inaczej;
dostęp do wielu profesjonalnych usług w jednym miejscu – otrzymujemy szereg możliwości, które byłyby nieosiągalne w przypadku posiadania samodzielnego informatyka, albo księgowej;
lepszą organizację pracy – jedną z głównych zalet outsourcingu jest jego elastyczność. Warunki i charakter współpracy można swobodnie dopasować do własnych potrzeb i w razie konieczności zmieniać w trakcie współpracy;
dobrą komunikację – firmy dbają zazwyczaj o zachowanie pewnych standardów jeśli chodzi o obsługę klienta, co ułatwia i usprawnia komunikację;
wspomniałem wyżej o ryzyku – firmy outsourcingowe mają zazwyczaj wyrobioną markę, bagaż doświadczeń potwierdzony często referencjami, projektami, opiniami, które łatwiej jest zweryfikować niż fachowca, którego jedyną podkładką jest CV czy portfolio;
wygoda i dyspozycyjność – informatyk na etacie jest dostępny zazwyczaj przez ok 8 godzin dziennie, potem albo odbierze telefon albo nie 🙂 Opieka firmy IT może odbywać się nawet 24 h na dobę;
elastyczność oferty – zakres współpracy z firmą outsourcingową można zmieniać, skupiając się na wybranych, najważniejszych i aktualnych potrzebach biznesowych;
indywidualne warunki – outsourcing daje możliwość swobodnego wyboru oferty, ale też umożliwia tworzenie dedykowanych rozwiązań, szytych na miarę konkretnej firmy i środowiska;
stały monitoring, analiza – w przypadku zewnętrznych podmiotów dużo łatwiej o profesjonalną i bezstronną analizę i monitoring efektów pracy;
sprawna reakcja w przypadku awarii lub sytuacji kryzysowych – w przypadku pracownika nigdy nie będziemy mieć gwarancji, że będzie dostępny gdy naprawdę jest potrzebny. W przypadku firmy, wystarczy to uwzględnić na etapie określania warunków współpracy, aby potem oczekiwać reakcji w ustalonym czasie i charakterze;
serwis i usługi dodatkowe – czyli kolejny argument przemawiający za zewnętrzną firmą, gdzie w ofercie mogą znaleźć się dodatkowe usługi, niedostępne w przypadku samodzielnego specjalisty, którego możliwości zawsze będą bardziej ograniczone. Outsourcing może rozwijać się razem z Twoją firmą, być dostosowany do tempa tego rozwoju.
Mam nadzieję, że powyższe argumenty przemawiające za outsourcingiem dadzą Wam do myślenia. Na pewno trudno je zignorować, jeśli poważnie myślicie o rozwoju swojego biznesu. Pozostaje nam jeszcze jedna kwestia, którą chciałem poruszyć. Jak wybrać odpowiednią firmę i obsługę outsourcingową? W zalewie firm i usługodawców, może się to okazać nie lada wyzwaniem.
Jak dobrze wybrać firmę outsourcingową?
Na rynku jest ogromna ilość firm informatycznych, biur rachunkowych i agencji marketingowych, które proponują swoje usługi na zasadzie outsourcingu. To z jednej strony dobra informacja, z drugiej wyzwanie dla przedsiębiorców, którzy szukają takiego wsparcia. Niby mówi się, że od przybytku głowa nie boli, ale chcąc wybrać tą jedną, właściwą firmę wśród kilkudziesięciu innych, może się to okazać sporym problemem. Dlatego teraz podpowiem Wam kilka praktycznych wskazówek na co warto zwracać uwagę.
Na co zwracać uwagę przy wyborze outsourcingu?
Doświadczenie – to jeden z podstawowych czynników. Określa jak długo dana firma działa w branży, czym się zajmuje i z jakim efektem. To nieocenione źródło wiedzy i bardzo konkretna wskazówka jakiej współpracy możecie się spodziewać.
Specjalizacja – mając wiedzę w jakiej branży działa firma, gdzie osiąga największe sukcesy, w czym się specjalizuje, będziecie mieć większą pewność, że trafiliście pod dobry adres, a Wasze potrzeby będą zaopiekowane.
Wiedza – czasami wystarczy jedna rozmowa, albo wejście na firmowego bloga, aby przekonać się czy specjaliści z danej firmy mają odpowiednią, profesjonalną wiedzę. Warto też sprawdzić z jakich narzędzi korzystają, czy dobrze je znają? Czy mają dodatkowe certyfikaty, uprawnienia? To wszystko będzie dobrą wskazówką i pozytywnym sygnałem przy podejmowaniu decyzji o współpracy.
Cena – to jeden z głównych czynników, jakimi kierujemy się przy wyborze współpracy. Pamiętajcie jednak, że w wielu przypadkach cena będzie ściśle związana z jakością usług. Zbyt niska cena powinna być zastanawiająca. Poza tym warto zwrócić uwagę co w danej cenie rzeczywiście się zawiera. Może warto zapłacić trochę więcej, a w zamian otrzymać wsparcie na lepszym poziomie?
Organizacja – można określić to też jako podejście do klienta. Od tego zależna będzie jakość komunikacji i jej efektywność. Dobra organizacja pracy przełoży się na prawidłowe funkcjonowanie Waszej firmy.
Referencje i opinie – z zaznaczeniem, że bardziej wiarygodne są jednak referencje niż anonimowe opinie 😉
Zaangażowanie – czyli jedna z ważniejszych cech przy każdego rodzaju współpracy, nie tylko w przypadku outsourcingu. Od tego będzie zależeć, czy rozwój Waszej firmy będzie realny, czy pozostanie tylko teoretyczny. Czy firmie będzie zależeć aby „odbębnić” swoje, czy jednak podejmuje inicjatywę? Można to próbować wyczuć już przy pierwszych rozmowach.
Elastyczność – to ważny czynnik w outsourcingu. Jeśli dana firma tworzy ofertę w oparciu o Twoje indywidualne ustalenia, potrzeby, jest w stanie dopasować warunki współpracy pod Was, to dobry impuls, który warto docenić. Jeśli po rozmowie dostaniecie szablon ogólnej umowy z wyjściowym cennikiem, może być to znak, że jednak nie słuchała i nie wyczuła Waszych oczekiwań.
Ogólna zależność jest prosta: im lepszy zrobicie research, im więcej czasu poświęcicie na poszukiwania, tym większą macie szansę na udaną i jakościową współpracę. Skoro jednak już czytacie ten wpis, to mogę Wam uprościć to zadanie…
Jak wiecie prowadzę kilka firm, do których należy między innymi WBT-IT. Proponujemy outsourcing IT, posiadamy zgrany zespół i bogate doświadczenie, dzięki któremu z powodzeniem obsługujemy małe i duże firmy z Warszawy. Zakres współpracy i poszczególne usługi zawsze staramy się dopasować do indywidualnych możliwości i oczekiwań. Po wcześniejszym audycie i rozmowach oczywiście 😉 Jeśli szukacie profesjonalnej obsługi informatycznej i wsparcia technologicznego skontaktujcie się ze mną i porozmawiajmy o szczegółach. Podobnie jeśli szukacie wsparcia w księgowości.
Ryzyko w praktyce towarzyszy przedsiębiorcom na każdym etapie rozwijania biznesu. To rzeczywistość, z którą trzeba się zmierzyć. Niestety nie zawsze z tej potyczki uda się wyjść cało, a konsekwencje są bardzo bolesne w skutkach. Na tyle, że część przedsiębiorców musi podjąć decyzję o upadłości. Kiedy, kto i jak może ją ogłosić? Dowiecie się tego z dzisiejszego wpisu. Zapraszam!
Postępowanie upadłościowe, czyli co?
Załamanie rynku, problemy z zatrudnieniem odpowiedniej kadry, rosnące ceny, działania konkurencji, utrata strategicznego klienta, zator finansowy. To tylko niektóre z czynników, które mogą pociągnąć firmę na dno. Niestety nie zawsze nasze starania przynoszą oczekiwany skutek. Niektóre błędy trudno się naprawia, nad pewnymi sprawami nie mamy żadnej władzy. Może się zdarzyć, że przedsiębiorca dochodzi do muru i nie ma sensu przebijać go głową. Trzeba podjąć trudne decyzje, a jedną z nich może być ogłoszenie upadłości.
Upadłość firmy należy rozumieć jako postępowanie upadłościowe przedsiębiorstwa lub osoby fizycznej, która prowadzi działalność gospodarczą. Może ją ogłosić w zasadzie każdy przedsiębiorca. Zgodnie z definicją, przedsiębiorcą jest osobą fizyczną, prawną, albo jednostką organizacyjną niebędąca osobą prawną, która prowadzi działalność gospodarczą we własnym imieniu.
Z pojęciem upadłości gospodarczej zazwyczaj kojarzą się nam duże firmy, jednak zasady pozostają niezmienne również dla działalności jednoosobowych i mikro przedsiębiorców. Podobnie jeśli chodzi o spółki kapitałowe, wspólników spółek handlowych i partnerskich. Aby móc ogłosić upadłość, trzeba spełnić pewne warunki. Dobrą praktyką, zanim jeszcze podejmiecie finalne decyzje, jest skonsultować swoją sytuację z doświadczonym specjalistą. Albo zespołem specjalistów, takich jak zespół ByeBiz. Czasem wystarczy jedno spotkanie, porada prawna, aby lepiej zrozumieć aktualną sytuację i znaleźć najbardziej optymalne rozwiązania.
Upadłość firmy – jak i kiedy?
Upadłość może zostać ogłoszona wobec dłużnika niewypłacalnego. Przedsiębiorcy, który zaprzestał płacenia długów (ma wierzycieli, których nie spłaca), gdy jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie długów (w dokumentach księgowych występuje nadwyżka zobowiązań nad aktywami), lub gdy nie ma perspektyw odzyskania zdolności płatniczej lub zwiększenia wartości majątku.
Dłużnikiem niewypłacalnym w rozumieniu ustawy Prawo upadłościowe i ustawy Prawo restrukturyzacyjne, jest dłużnik, który utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Zakłada się, że dochodzi do takiej utraty, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Poza tym, w odniesieniu do osób prawnych i jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej (z wyjątkiem spółek osobowych, w których co najmniej jednym wspólnikiem odpowiadającym za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem jest osoba fizyczna), którym przyznano zdolność prawną, niewypłacalność zachodzi również wtedy, gdy zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez ponad dwa lata. Mimo zaistnienia takiej sytuacji, sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości jeżeli nie ma zagrożenia utraty przez dłużnika zdolności do wykonywania jego wymagalnych zobowiązań pieniężnych w niedługim czasie. Szczegółowe przepisy w postępowaniu upadłościowym znajdziecie TUTAJ.
Gdy zaległości finansowe przedsiębiorcy nie są zbyt duże, dobrym rozwiązaniem może być postępowanie naprawcze. Zwłaszcza jeśli sąd będzie miał przesłanki, że nasza firma (mimo trudnej sytuacji) będzie w stanie zaspokoić wierzycieli w szerszy sposób dalej funkcjonując, niż gdy ją zamkniemy. Postępowanie takie wiąże się jednak z dodatkową kontrolą nadzorcy sądowego. Mimo, że majątkiem zarządza nadal właściciel firmy, to ma nad sobą “anioła” stróża. Skupmy się jednak na samym procesie upadłościowym – jak wygląda w praktyce?
Jak ogłosić upadłość firmy?
Proces upadłościowy jest trudny dla przedsiębiorców, ale raczej nie z powodu formalności. Te nie są przesadnie skomplikowane. Aby rozpocząć procedurę wystarczy złożyć odpowiedni wniosek. Wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości może zgłosić każdy z jej wierzycieli, zarząd, każda z osób uprawnionych do reprezentacji oraz likwidator. Likwidator organizacji prowadzącej działalność gospodarczą obowiązany jest zgłosić do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości, gdy jego zdaniem majątek organizacji nie wystarcza na pokrycie długów.
Postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości prowadzi sąd rejonowy – sąd gospodarczy właściwy ze względu miejsce, gdzie jest prowadzona główna działalność gospodarcza. Celem upadłości jest ochrona wierzycieli poprzez „zamrożenie” majątku dłużnika, z jednej strony przez uniemożliwienie uszczuplania jego majątku, z drugiej strony przez zahamowanie narastania jego obciążeń. Musicie być świadomi tego, że razem ze złożeniem wniosku, pojawi się też obowiązek (na żądanie sądu) złożenia aktualnego bilansu, rachunków, zysków i strat, oraz spis wierzycieli. Macie też obowiązek złożenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości, nie później niż w ciągu dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów (w przypadku organizacji, odpowiedzialnym za dopełnienie tego obowiązku jest jej zarząd).
Wniosek o ogłoszenie upadłości powinien zawierać:
nazwę i dane firmy oraz wskazanie osób upoważnionych do reprezentowania,
oznaczenie miejsca, w którym znajduje się siedziba oraz majątek,
spis wierzycieli,
wskazanie okoliczności, które uzasadniają wniosek,
sprawozdanie finansowe lub bilans sporządzony dla celów postępowania upadłościowego,
oświadczenie o spłatach wierzytelności dokonanych w ciągu ostatnich 6 miesięcy,
spis podmiotów zobowiązanych majątkowo wobec organizacji,
wykaz tytułów egzekucyjnych przeciwko organizacji.
Złożenie wniosku o upadłość to dopiero początek. Potem mamy do czynienia z dwoma etapami postępowania upadłościowego:
w przedmiocie ogłoszenia upadłości – tutaj sąd weryfikuje, czy można w ogóle ogłosić upadłość danego podmiotu,
właściwym postępowaniem upadłościowym – ta część postępowania toczy się aż do prawomocnego zakończenia.
Uwzględniając wniosek o ogłoszenie upadłości właściwy sąd gospodarczy wydaje postanowienie, w którym wymienia osobę upadłego (podaje nazwę organizacji), wzywa jego wierzycieli do zgłoszenia swoich wierzytelności w oznaczonym terminie, wyznacza sędziego komisarza oraz syndyka masy upadłościowej. Data postanowienia sądu jest datą ogłoszenia upadłości.
Wstępne zgromadzenie wierzycieli zwołuje sąd w przypadku zaistnienia podstaw do ogłoszenia upadłości, chyba że oczywiste jest, iż dalsze postępowanie może być prowadzone tylko w celu likwidacji majątku upadłego. Nie zwołuje się wstępnego zgromadzenia wierzycieli, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że jego przeprowadzenie pociągałoby za sobą nadmierne koszty, jak również gdy suma spornych wierzytelności przekracza 15% ogólnej sumy wierzytelności. Wstępne zgromadzenie wierzycieli podejmuje uchwały co do prowadzenia dalszego postępowania upadłościowego z możliwością zawarcia układu albo likwidacji majątku. We wstępnym zgromadzeniu mają również prawo uczestniczyć dłużnik, tymczasowy nadzorca sądowy albo zarządca przymusowy ustanowieni w postępowaniu zabezpieczającym oraz wierzyciele, których wierzytelności są stwierdzone tytułami egzekucyjnymi. To również inni wierzyciele, jeżeli ich wierzytelności są bezsporne i zostali dopuszczeni przez sąd. Jak nadmieniliśmy, na wstępnym zgromadzeniu wierzycieli można także zawrzeć układ. Jest to możliwe jeżeli uczestniczy w nim co najmniej połowa wierzycieli mających łącznie trzy czwarte ogólnej sumy wierzytelności stwierdzonych tytułami egzekucyjnymi. Przed podjęciem uchwał, zawarciem układu, na zgromadzeniu wierzycieli sporządza się spis wierzytelności. Spis wierzytelności sporządza pod nadzorem sędziego tymczasowy nadzorca sądowy albo zarządca, jeżeli był ustanowiony.
Na skutek ogłoszenia upadłości organizacja traci prawo zarządzania, korzystania i dysponowania swoim majątkiem. Majątek ten stanowi masę upadłościową. Wyznaczony przez sąd syndyk przejmuje cały majątek organizacji, zarządza nim i przeprowadza jego likwidację. Obowiązkiem zarządu upadłej organizacji jest wskazanie i wydanie syndykowi całego majątku organizacji, ksiąg finansowych itd. W przypadku ukrywania majątku, sędzia – komisarz może zastosować wobec upadłego środki przymusu, które są określone w Kodeksie postępowania cywilnego. Może też wymierzyć karę grzywny. W jednym postanowieniu sąd nie może nałożyć grzywny przekraczającej jeden tysiąc złotych, chyba że trzykrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne. Ogólna suma grzywien w tej samej sprawie nie może przewyższać stu tysięcy złotych.
Syndyk zobowiązany jest zawiadomić o upadłości izbę skarbową, ZUS oraz wszystkich znanych wierzycieli. Ponadto, obowiązkiem syndyka jest jak najszybsze sporządzenie spisu majątku upadłej organizacji oraz dokonanie oszacowania jego wartości. Na tej podstawie sporządza się bilans, po czym przystępuje do likwidacji majątku. O zakończeniu postępowania upadłościowego orzeka sąd, a po uprawomocnieniu się postanowienia, syndyk składa wniosek o wykreślenie organizacji z Krajowego Rejestru Sądowego.
Warto wiedzieć, że syndyk nie rozdziela funduszy pomiędzy wierzycieli losowo. Dzieli je według czterech kategorii. Kategorie określa art. 342 prawa upadłościowego [Dz. U. z 2020 r. poz. 1228, 2320, z 2021 r. poz. 1080, 1177].
Ogłoszenie upadłości i co dalej?
Rozwiązań jest często równie dużo co problemów. Niejednokrotnie da się uniknąć upadłości przy wdrożeniu nowej strategii biznesowej. Natomiast trzeba się też pogodzić z tym, że w niektórych przypadkach najlepszym wyjściem dla przedsiębiorcy będzie likwidacja działalności. Dobra wiadomość jest taka, że z odpowiednim wsparciem jesteś w stanie zrobić to szybko, zgodnie z prawem i dbając o swój interes. Bo koniec w biznesie, jest często nowym początkiem. Chętnie pomogę Ci przejść przez ten trudniejszy okres, tak abyś mógł planować lepszą przyszłość.
Prowadzenie własnej firmy jest sporym wyzwaniem, niezależnie czy mówimy o jednoosobowej działalności gospodarczej, czy innej formie prowadzenia biznesu. Powodów jest wiele. To może być kiepski biznesplan, zmieniający się rynek, konkurencja, przepisy prawa i inne przeszkody, na które często nie mamy wpływu. Co w sytuacji, gdy trzeba zamknąć działalności? Jak się za to zabrać? W dzisiejszym artykule podpowiem Wam jak to zrobić. Postaram się też pokazać jakie macie możliwości, obowiązki związane z zakończeniem działalności. Zapraszam!
Zamknięcie działalności gospodarczej
Na co dzień zachęcam Was raczej do zakładania działalności, niż do jej zamykania. Nie tak dawno pisałem jak założyć działalność, podpowiadałem jak prowadzić firmę, również w czasie kryzysu. Zachęcałem Was wielokrotnie i pokazywałem, że warto założyć własną firmę. Z jednej strony zdania nie zmieniłem. Z drugiej strony doskonale rozumiem, że są pewne sytuacje, z których trudno znaleźć sensowne wyjście. Sytuacje, w których rzeczywistość brutalnie sprowadza nas na ziemie i zmusza do trudnych decyzji. W tym do zamknięcia działalności gospodarczej.
Jeśli stanęliście przed taką właśnie decyzją i jesteście zmuszeni zlikwidować firmę, musicie być świadomi z czym dokładnie się to wiąże. Pierwsza i najważniejsza sprawa – rezygnując z działalności nie wystarczy, że przestaniecie świadczyć usługi, albo zamkniecie biuro. Przedsiębiorcy likwidujący działalność gospodarczą (lub spółkę niebędącą osobowością prawną) mają szereg obowiązków i formalnych kroków z tym związanych. Poniżej podsumowałem najważniejsze z nich.
Zamknięcie działalności, a obowiązki przedsiębiorcy
Do najważniejszych obowiązków związanych z zamknięciem działalności, jest złożenie wniosku do CEIDG. Jak go złożyć opowiem za chwilę. Drugim podstawowym obowiązkiem jest sporządzenie wykazu składników majątku firmy oraz spisu z natury na dzień zamknięcia działalności. Wspomniany spis trzeba sporządzić tylko jeśli prowadziliście podatkową księgę przychodów i rozchodów (PKPiR) lub opłacacie podatek w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. O czym jeszcze musicie wiedzieć?
Wykaz składników majątku firmy powinien zawierać nazwę i datę nabycia danego składnika majątku, kwotę wydatków (jakie ponieśliście na nabycie składników majątku oraz kwotę wydatków na nabycie składników majątku zaliczonych do kosztów uzyskania przychodów. W wykazie trzeba ująć też towary, które na dzień jego sporządzenia znajdują się na stanie firmy ale nie są formalnie Waszą własnością (wystarczy że podacie aktualnego właściciela). Co ważne, wykazu składników majątku nie musicie przekazywać do urzędu skarbowego, ani nawet informować US o jego sporządzeniu. Musicie natomiast przechowywać go przez 5 lat i udostępniać go na żądanie organów kontrolujących.
Jeśli chodzi o spis z natury (remanent likwidacyjny), będzie konieczny gdy prowadzicie podatkową księgę przychodów i rozchodów (PKPiR) bądź opłacasz podatek w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Obowiązek sporządzenia spisu z natury nie dotyczy podatników prowadzących księgi rachunkowe i podatników opodatkowanych w formie karty podatkowej. W spisie wykazujecie wszystkie towary handlowe, materiały, półwyroby, produkcję w toku, braki i odpady. W przypadku opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych – spis powinien dodatkowo obejmować rzeczowe składniki majątku związane z wykonywaną działalnością, niebędące środkami trwałymi (zaliczane do wyposażenia). Do tego remanent likwidacyjny powinien określać łączną wartość spisu, jak również wartość wynikającą z przemnożenia ilości towaru przez jego cenę jednostkową i wartość pomniejszenia wynikającego z regulacji dot. tzw. zatorów płatniczych. Podobnie jak w przypadku wykazu składników majątku – nie ma obowiązku przekazywania spisu do urzędu skarbowego.
Innym obowiązkiem związanym z zamknięciem działalności, jeśli zatrudnialiście pracownika, będzie złożenie deklaracji PIT – 4R (deklaracja roczna o pobranych zaliczkach na podatek dochodowy), PIT- 8AR (deklaracja roczna o zryczałtowanym podatku dochodowym), PIT-R (informacja o wypłaconych podatnikowi kwotach z tytułu pełnienia obowiązków społecznych i obywatelskich). PIT-11 (o dochodach oraz o pobranych zaliczkach na podatek dochodowy), składacie natomiast do końca stycznia roku następującego po roku podatkowym.
Dodatkowe obowiązki związane z zamknięciem działalności
wyrejestrowanie kasy fiskalnej;
rozwiązanie umów z pracownikami;
przechowywanie dokumentów zlikwidowanej firmy;
zamknięcie rachunków bankowych związanych z działalnością gospodarczą.
Jeżeli do prowadzenia działalności potrzebne były zezwolenia lub koncesje, informację o wykreśleniu Waszej firmy z ewidencji dostanie także urząd, który prowadzi rejestr tego rodzaju działalności.
Zamknięcie działalności, a podatki
Za ostatni miesiąc prowadzenia działalności gospodarczej musicie zapłacić podatki na dotychczasowych zasadach – gdy jesteście opodatkowany według skali podatkowej, podatkiem liniowym lub ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Jeśli jesteście opodatkowani na zasadach karty podatkowej – w wysokości 1/30 miesięcznej należności za każdy dzień za okres do dnia zaprzestania działalności. W przypadku likwidacji działalności gospodarczej, majątek, który należał do firmy, staje się majątkiem prywatnym osoby prowadzącej działalność. Jeśli nie sprzedacie go w ciągu sześciu lat, nie będziecie musieli płacić podatku dochodowego z tego tytułu.
Jeśli jesteście płatnikami podatku VAT i zamykacie działalność, musicie pamiętać o rozliczeniu się z urzędem skarbowym w zakresie podatku od towarów i usług. Tak jak wspomniałem wyżej – konieczne będzie sporządzenie spisu z natury. Musicie też poinformować urząd skarbowy o tym, że przestajesz wykonywać czynności podlegające opodatkowaniu. Macie na to 7 dni od dnia zakończenia działalności. Na ostatni dzień prowadzenia działalności, musicie złożyć formularz VAT-Z. Zostaniecie wtedy oficjalnie wykreśleni z rejestru podatników VAT. Jeżeli byliście podatnikiem VAT-UE, automatycznie utracisz także ten status.
Wspomniałem wyżej jak złożyć wniosek do CEIDG. Po tej czynności ZUS wyrejestruje Waszą firmę automatycznie – sporządzi za ciebie formularz ZUS ZWPA oraz wyrejestruje cię jako płatnika składek. Do tego możecie tylko zgłosić wyrejestrowanie z ubezpieczeń pracowników (i zgłoszonych przez niego członków rodziny). ZUS wyrejestruje wskazane osoby i sporządzi za Was formularze ZUS ZWUA i ZUS ZCNA. Składki ZUS za dany miesiąc płacicie w miesiącu następnym (do 10 lub 15 dnia). Ostatnią składkę za ubezpieczenie społeczne zapłacicie już po zamknięciu działalności – jej wysokość oblicza się proporcjonalnie do okresu prowadzenia działalności. Składka na ubezpieczenie zdrowotne musi być natomiast opłacona w pełnej wysokości, a ubezpieczenie zdrowotne będzie obowiązywało jeszcze przez 30 dni od momentu zakończenia działalności.
Jak zamknąć działalność jednoosobową?
Proces zamykania działalności nie należy do przyjemnych, ani też do bardzo skomplikowanych. Najważniejsza sprawa to, w terminie 7 dni od zaprzestania działalności, złożyć do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) wniosek o wykreślenie działalności. Tutaj znajdziecie dodatkowe linki i informacje dotyczące wykreślenia z CEIDG. Możecie to zrobić osobiście w urzędzie miasta albo gminy. Wystarczy przygotować i wydrukować wniosek, a potem pojawić się w nim w urzędzie. Możecie wypełnić go elektronicznie, bez rejestracji, na stronie CEIDG, a w trakcie wizyty w urzędzie podajecie tylko numer wniosku. Inna opcja to wypełnić dokumenty z pomocą konsultanta przez telefon. Oba sposoby będą związane z koniecznością pojawienia się w urzędzie (z dowodem osobistym!) i uzyskanie pokwitowania po złożeniu dokumentów. Wyrejestrować firmę można też z pomocą poczty. Będzie to jednak związane z koniecznością poświadczenia notarialnego autentyczności Waszego podpisu, co generuje dodatkowe koszty.
Możecie też zamknąć działalność przez Internet. Co jest chyba najszybszym i najwygodniejszym sposobem. W tym celu wejdźcie na stronę biznes.gov.pl, wypełnijcie wniosek elektronicznie, podpiszcie go Profilem Zaufanym lub podpisem kwalifikowanym. Tutaj znajdziecie więcej informacji o PZ. Możecie też zamknąć działalność bezpośrednio przez stronę CEIDG. W tym celu zarejestrujcie się na stronie CEIDG, wypełnijcie formularz CEIDG-1 i podpiszcie go elektronicznie.
Składając wniosek przez Internet, możecie skorzystać z pomocy pełnomocnika, którego dane zostały opublikowane w twoim wpisie w CEIDG. Z tą uwagą, że dane pełnomocnictwo musi obejmować swoim zakresem wykreślenie wpisu z CEIDG.
Termin wykreślenia z CEIDG zależy od tego, w jaki sposób złożyliście wniosek. Wykreślenie następuje:
w następnym dniu roboczym po dniu wysłania wniosku elektronicznego (w opcji on-line)
w dniu złożenia w urzędzie (wnioski składane osobiście)
w dniu doręczenia wniosku do urzędu (wnioski składane listownie).
Informacja o wykreśleniu firmy z CEIDG zostaje automatycznie przesłana do urzędu skarbowego, Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS).
Jeśli macie pytania i wątpliwości związane z zamknięciem działalności gospodarczej, nie wahajcie się skorzystać z dodatkowego wsparcia. Niedawno założyłem specjalny zespół ByeBiz który zajmuje się tylko tematami likwidacyjnymi. W jego skład wchodzę ja, ale też doświadczeni specjaliści, między innymi z biura rachunkowego i biura prawnego. Chętnie pomożemy Wam wszystko zorganizować, dbając o niezbędne detale i Wasz dobry interes. To projekt skierowany do obcokrajowców, którzy chcą zlikwidować biznes w Polsce, ale pomagamy wszystkim, którzy chcą powiedzieć swojej firmie Bye Bye z klasą i zgodnie z prawem. Porozmawiajmy!
Praca w godzinach nadliczbowych to temat, który niemal od zawsze budzi zainteresowanie zarówno pracowników, jak i pracodawców. W związku ze zmianami prawnymi i rosnącym zapotrzebowaniem na elastyczne godziny pracy, warto dokładnie przeanalizować, jakie obowiązki oraz przywileje niesie ze sobą praca w nadgodzinach. Z obu perspektyw. Oczywiście jeśli prowadzisz własną firmę, ale nie zatrudniasz pracowników, ten temat raczej Cię nie zainteresuje, mimo że nadgodziny jakie poświęcasz swojemu biznesowy to zapewne standard. Wiem coś o tym 😉
Nadgodziny – co musisz o nich wiedzieć?
Pracą w godzinach nadliczbowych nazywamy każdą pracę wykonaną ponad obowiązujący wymiar czasu pracy ustalony dla danego stanowiska i pracownika. Może to obejmować przekroczenie normy dziennej lub tygodniowej, ustalonej zgodnie z systemem czasu pracy obowiązującym w firmie.
Co do zasady, pracodawca może zlecić pracę w godzinach nadliczbowych w określonych przypadkach:
konieczność przeprowadzenia akcji ratunkowej – w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia, a także w celu ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii;
szczególne potrzeby pracodawcy – takie potrzeby mogą obejmować różne sytuacje wymagające dodatkowego nakładu pracy.
Przepisy prawa pracy jasno wskazują grupy pracowników, którym nie można zlecić pracy nadliczbowej, niezależnie od okoliczności. Wśród nich są kobiety w ciąży, pracownicy młodociani, osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. Istnieje także grupa pracowników, którzy mogą pracować w godzinach nadliczbowych tylko za ich zgodą. To rodzice dzieci do lat 8, osoby pracujące na stanowiskach związanych z przekroczeniem dopuszczalnych norm czynników szkodliwych dla zdrowia. Warto mieć to na uwadze planując pracę zespołu.
Nadgodziny – limity i wynagrodzenie
Praca nadliczbowa podlega ścisłym limitom, które mają na celu ochronę pracownika przed nadmiernym obciążeniem:
Dzienny limit pracy – Całkowity czas pracy w ciągu doby, wraz z godzinami nadliczbowymi, nie może przekroczyć 13 godzin, aby zapewnić 11-godzinny odpoczynek dobowy.
Tygodniowy limit pracy – Przeciętny tygodniowy czas pracy z nadgodzinami nie może przekroczyć 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym.
Roczny limit godzin nadliczbowych – Standardowo maksymalna liczba godzin nadliczbowych dla jednego pracownika w skali roku wynosi 150 godzin, chyba że inny limit zostanie określony w regulaminie pracy lub umowie.
W zależności od tego, czy przekraczamy dobową, czy średniotygodniową normę czasu pracy, możemy wyróżnić dwa rodzaje nadgodzin. Nadgodziny dobowe – powstają, gdy pracownik pracuje powyżej swojej dobowej normy lub przedłużonego dobowego wymiaru czasu pracy. Nadgodziny średniotygodniowe – są naliczane, gdy pracownik przekroczy tygodniową normę czasu pracy w okresie rozliczeniowym. Występują najczęściej w miesięcznych okresach rozliczeniowych, gdy suma godzin pracy przekracza ustalony limit.
Warto pamiętać, że praca w nadgodzinach powinna zostać odpowiednio wynagrodzona. Takiemu pracownikowi przysługuje:
100% dodatku do wynagrodzenia za pracę nadliczbową wykonywaną w nocy, w niedziele i święta lub w dni wolne.
50% dodatku do wynagrodzenia za pracę nadliczbową wykonywaną w pozostałych przypadkach.
alternatywnie, pracodawca może zaoferować pracownikowi czas wolny w zamian za przepracowane godziny nadliczbowe. Taka rekompensata zwalnia pracodawcę z wypłaty dodatku pieniężnego, ale pracownik nadal zachowuje prawo do podstawowego wynagrodzenia.
Warto zaznaczyć, że pracownicy pełniący funkcje kierownicze nie otrzymują wynagrodzenia za pracę nadliczbową, chyba że chodzi o nadgodziny przypadające w niedziele i święta, a nie zostały one zrekompensowane dodatkowym dniem wolnym. Pracownicy wykonujący stale pracę zdalną mogą natomiast otrzymywać ryczałt za godziny nadliczbowe, o ile zostanie on wyraźnie wyodrębniony na liście płac. Warto też pamiętać, że przekroczenie dopuszczalnych limitów czasu pracy nadliczbowej może wiązać się z sankcjami dla pracodawcy, w tym mandatami i kontrolami ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. Natomiast nie to powinno być głównym motywatorem, aby odpowiednio zarządzać czasem pracy. Przestrzeganie przepisów jest nie tylko obowiązkiem, ale także kluczowym elementem zapewnienia zdrowia i bezpieczeństwa pracowników.
Praca w godzinach nadliczbowych to temat, który wymaga staranności zarówno ze strony pracodawców, jak i pracowników. Przestrzeganie limitów, transparentność zasad oraz właściwe wynagrodzenie (finansowe lub czasowe) pozwalają na utrzymanie równowagi między potrzebami biznesowymi, a ochroną zdrowia i bezpieczeństwa pracowników. Nadgodziny mogą być skutecznym rozwiązaniem w sytuacjach nagłych lub wymagających zwiększonego nakładu pracy, ale nie powinny być nadużywane. Tak jak wspomniałem na samym początku, nie dotyczy to mniejszych przedsiębiorców. Pamiętam swoje początki, które niestety wiązały się z regularnym siedzeniem po godzinach. To z resztą dość powszechne zjawisko na początku swojej przygody z własną działalnością, ale nie musi to tak wyglądać w każdym przypadku.
Skontaktuj się ze mną jeśli szukasz wsparcia na starcie. Nie tylko podpowiem dobre i sprawdzone praktyki, które Ci pomogą, ale też przekażę Ci namiary na sprawdzonych partnerów, którzy pomogą Ci w bieżącym prowadzeniu i rozwoju firmy.
To, czy dostaniemy pracę, czy nie, najczęściej zależy od tego, jak wypadniemy na rozmowie rekrutacyjnej. Z drugiej strony, to czy zatrudnimy właściwą osobę, również w dużej mierze będzie zależało od przebiegu rozmowy rekrutacyjnej. Dziś skupię się na tej drugiej sytuacji i przygotuję kilka praktycznych wskazówek jak poprowadzić rozmowę rekrutacyjną, aby zwiększyć szansę na znalezienie właściwej osoby. To garść porad na bazie własnych obserwacji i doświadczenia, dlatego zamiast traktować je jako wyznacznik, potraktujcie to jako zachętę to przyjrzenia się pewnym szczegółom, które mają znaczenie przy rekrutacji i rozmowy z nią związanej.
Rozmowa rekrutacyjna – garść wskazówek
Podczas spotkania warto zastosować ogólne techniki prowadzenia rozmowy, powinniśmy słuchać i wypowiadać się w odpowiednich proporcjach. Nie należy przerywać rozmówcy, niewskazane jest także niezręczne milczenie. Kiedy jesteśmy na interview, skupiamy pełnię swojej uwagi na rozmówcy, nie pozwalamy, by osoby kręcące się wokół, telefony czy inne rzeczy rozpraszały naszą uwagę. Techniki prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej są różne, powinny być uzależnione od tego, na jakie stanowisko prowadzony jest nabór oraz od tego, o którym etapie rekrutacji mówimy. Jedną z często spotykanych technik prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej jest wywiad behawioralny. Tutaj analizie zostaje poddana historia pracy i osiągnięć kandydata na pracownika. W tej metodzie zakłada się, że zachowania pracownika z poprzedniej pracy będą powielane w przyszłej.
Jedną z ciekawszych metod prowadzenia interwiew jest wywiad oparty na kryteriach, podczas którego poznaje się poziom wiedzy kandydata z różnych dziedzin, co pozwala stworzyć całościowy obraz jego kompetencji. Do tego czasem dochodzą dodatkowe badania osobowości, dlatego do rozmowy kwalifikacyjnej zawsze warto się przygotować, zrobić research, poznać historię, tradycję i specyfikację danej firmy, ale działa to też w drugą stronę. Im uważniej przyjrzymy sie doświadczeniom i zestawie cech kandydata do pracy, tym większa szansa, że to początek udanej współpracy. Nie muszę tego chyba mówić, ale powiem. Może dlatego, że nadal zauważam tu ubytki 😉 Podczas każdej rozmowy kwalifikacyjnej powinniśmy się stosować do ogólnoprzyjętych zasad savoir-vivre – kultura musi być. Powinna.
5 elementów rozmowy rekrutacyjnej
Każdą rozmowę można podzielić na 5 elementów. To oczywiście bardzo uniwersalny układ, trochę stereotypowy, ale nadal powszechnie funkcjonujący. Wiedząc jak to zazwyczaj wygląda, łatwiej się przygotować, jest też mniej stresu dla obu stron. Co to za elementy?
1. Na dzień dobry
Na początku spotkania po przywitaniu się, najczęściej rozmówca prowadzi „small talk”. Jest to krótka rozmowa np. o pogodzie, która ma na celu zmniejszenie stresu. To właśnie na tym etapie osoby uczestniczące w rozmowie wywierają na sobie pierwsze wrażenie, które bardzo często okazuje się tym najważniejszym.
2. Formalności
Kolejny etap należy to formalnej części. Podczas tego elementu rozmowy kwalifikacyjnej następuje najczęściej przedstawienie szczegółów dotyczących działalności przedsiębiorstwa. Przedstawiany jest krótki zakres obowiązków pracownika, na stanowisku, na które aplikuje. Pracownik też może opowiedzieć o swoich potrzebach, oczekiwaniach, opowiedzieć trochę o swoich doświadczeniach.
3. Pokaż kotku co masz w środku
W tej części następuje przejście do konkretnych pytań zadawanych kandydatowi. Mogą one mieć charakter otwarty, być specjalistyczne, albo bardzo szczegółowe (żeby zweryfikować kompetencje potrzebne na danym stanowisku). Jeżeli aplikujemy na stanowisko w międzynarodowej korporacji, należy się liczyć z tym, że rozmowa kwalifikacyjna może przebiegać po angielsku czy w innym języku w zależności od specyfiki pracy, którą chcemy podjąć, ale to raczej powinno być wiadome jeszcze przed rozmową. A przynajmniej moim zdaniem powinno być to sygnalizowane – z perspektywy pracodawcy mogę powiedzieć, że taka informacja jest nie tylko ważnym sygnałem do kandydata, ale też bardzo skutecznie pomaga odsiać tych, którzy angielski znają słabo. Strach przed kompromitacją na spotkaniu jest najlepszym weryfikatorem CV 🙂
4. Czas na pytania
Kiedy pracodawca uzyska już wszystkie informacje, których potrzebuje na temat pracownika, następuje dobry moment na rozwinięcie rozmowy o dodatkowe wątki. To też idealna okazja, aby aplikujący mógł zadać swoje pytania. Warto przemyśleć je wcześniej, ułożyć w głowie, a nawet zapisać. Jeżeli we wstępie rozmowy nie były one wyjaśnione, następuje chwila, podczas której można o nie zapytać – wynagrodzenie, grafik pracy, konieczność wyjazdów służbowych – warto wykorzystać okazję zdobycia takiej wiedzy.
5. Do zobaczenia?
Jest to ostatni etap rozmowy kwalifikacyjnej. W jego trakcie kandydat dowiaduje się najczęściej kiedy może oczekiwać informacji zwrotnej na temat przebiegu rozmowy. Po niej następuje pożegnanie.
O czym jeszcze pamietać w trakcie rozmowy rekrutacyjnej?
Sztuka prowadzenia rozmowy to bardzo ważna umiejętność, szczególnie jeżeli aplikujemy na stanowisko, które wiąże się z koniecznością rozmów z ludźmi i ogólnie pojętą komunikacją. Natomiast niezależnie do stanowiska pierwsza zasada pozostaję niezmienna: przygotuj się do spotkania. To absolutna podstawa. Przed rozmową rekruter powinien zapoznać się z CV kandydata, znać jego imię i najważniejsze fakty z zawodowej kariery. Powinien również umieć opowiedzieć krótko o tym, czym zajmuje się firma i jakie obowiązki czekają na stanowisku, którego dotyczy rekrutacja. Należy również przygotować listę najważniejszych pytań. Podobnie z pracownikiem. Wiem, że powszechnie stosowaną praktyką jest wysyłanie setek CV. Takie pójście na ilość niestety odbija się negatywnie na jakości. Co jeszcze?
Zadbaj o przyjacielską atmosferę. Rekruter powinien przywitać się z kandydatem, podziękować za zainteresowanie ofertą, zaproponować coś do picia. Warto rozluźnić atmosferę uśmiechem i pytaniem niezwiązanym z rekrutacją – np. o dojazd czy też pogodę. Na początku warto wyjaśnić, czym zajmuje się firma, jakie są jej cele i dlaczego szuka pracownika właśnie na to stanowisko. Warto również wspomnieć o najważniejszych obowiązkach, z którymi będzie się musiał zmierzyć zatrudniony.
Oczywiście kandydat też musi mieć przestrzeń na wypowiedź. Na przykład pod koniec rozmowy rekruter powinien dać kandydatowi możliwość zadania własnych pytań. Odpowiadając na nie z jednej strony powinno się ukazać firmę w jak najlepszym świetle, z drugiej – po prostu szczerze przedstawić wyzwania lub trudności, jakie czekają na nowego pracownika. Brak owijania w bawełnę, gra w otwarte karty bardzo poprawia skuteczność rekrutacji. Wiem z doświadczenia. Podobnie jak poinformowanie co dalej. Rekruter powinien poinformować kandydata, jakie będę kolejne kroki rekrutacji. Może być to zadanie rekrutacyjne lub kolejne spotkanie (np. z pozostałą częścią zespołu). Należy też dać znać, w jakiej formie zostanie poinformowany o wyniku rekrutacji, ale błagam… nie idźmy w ciągnące się miesiącami rekrutacje z milionem zadań, testów i przeciągania w nieskończoność procesu. Jestem ogromnym fanem szybkich i konkretnych rozwiązań. Najbardziej optymalna wersja to spotkanie zapoznawcze, potem zadanie praktyczne, potem spotkanie z zespołem i decyzja. Są zapewne stanowiska, które wymagają kilku dodatkowych etapów, ale nie przesadzajmy. Zwłaszcza, że czasami już po 10 minut czuć że jest chemia, albo jej nie ma. Nie ignorujcie tego przeczucia – zarówno z perspektywy pracownika, jak i pracodawcy. Słuchajcie instynktu! U mnie to się naprawdę sprawdza.
Sprawdzają się też pewne zestawy pytań, które warto zadać w trakcie rozmowy. I uwaga, to naprawdę prosta sprawa, podstawowe kwestia, ale bardzo pomagają obu stronom podjąć dobrą decyzję. Jakie to pytania?
Co wiesz o naszej firmie? W ten sposób rekruter sprawdza, czy kandydat podjął minimalny wysiłek i sprawdził, czym zajmuje się jego potencjalny pracodawca. Tak odsiewa się osoby, które trafiły na rozmowę “z przypadku”.
Dlaczego zainteresowała Cię nasza oferta? To kolejne pytanie odsiewające osoby, które trafiły na rekrutację przypadkiem. Osoba, która naprawdę chce pracować w danej firmie, od razu będzie wiedziała, jak na nie odpowiedzieć.
Jaki masz cel zawodowy? W ten sposób rekruter sprawdza, czy kandydat ma sensownie zaplanowaną ścieżkę zawodową. Takie osoby zazwyczaj chcą doskonalić konkretne umiejętności i są otwarte na stały rozwój, a Ty wiesz od razu czy jesteś w stanie pomóc realizować się pracownikowi w oczekiwanej formie.
Jakie są Twoje główne zalety i wady? Wiem, zaraz powiecie, że nie ma bardziej ogranych i wyświechtanych pytań. Niby tak, bo kto choć raz nie słyszał ich na rozmowe? Ale co do zasady jestem fanem tego pytania. Pytanie o zalety, wady, sukcesy i porażki pozwala sprawdzić nie tylko samoświadomość kandydata, ale też wyczuć co sam określa jako sukces, albo czy ma problem mówienia o swoich wpadkach. Ukazuje się pełniejszy obrazek kandydata.
To oczywiście nie wszystkie pytania, ale chętnie oddam Wam trochę pola w tym zakresie. Jakie jeszcze pytania Waszym zdaniem powinny paść na rozmowie rekrutacyjnej? Ze strony kandydata i pracodawcy? Dajcie znać w komentarzach!
Najnowsze komentarze