IT outsourcing – co to jest, dlaczego warto i jak wybrać?

IT outsourcing – co to jest, dlaczego warto i jak wybrać?

Większość firm, zwłaszcza w fazie rozwoju, potrzebuje odpowiedniego wsparcia technologicznego i informatycznego. W zależności od profilu działalności, branży – to wsparcie będzie miało inny wymiar i zakres. Niektóre firmy w tym celu, decydują się na zatrudnienie własnego informatyka, inne korzystają z obsługi firmy informatycznej na zasadzie outsourcingu. W dzisiejszym wpisie skupimy się na tej drugiej opcji.

Dlaczego? Bo jest lepsza 😊

Zanim jednak to udowodnię, wyjaśnijmy sobie co kryje się pod określeniem outsourcingu IT.

 

 

Outsourcing IT – co to jest?

 

 

Na początek rozbijmy to określenie na czynniki pierwsze. IT to skrót określający technologię informacyjną, w potocznym i szerszym znaczeniu oznacza informatykę i telekomunikację. Usługi IT będą oznaczać zatem realizację wszelkiego rodzaju działań związanych z technologią i informatyką.

 

W skład usług IT wchodzi między innymi:

 

  • Tworzenie, zarządzanie, modernizowanie i rozbudowę sieci komputerowych
  • Utrzymywanie i serwis sprzętu komputerowego
  • Zabezpieczenie procesów informatycznych i danych przed utratą (backupy)
  • Zarządzanie serwerami
  • Rozwiązywanie problemów z oprogramowaniem, udoskonalanie
  • Instalację i konfigurację aplikacji i oprogramowania
  • Instalację i konfigurację sprzętu komputerowego
  • Usuwanie wirusów, szkodliwego oprogramowania
  • Zapobieganie cyber zagrożeń (monitoring IT)
  • Bazy danych
  • Wdrażanie usługi chmurowych i dedykowanych rozwiązań IT
  • Szkolenia

 

To kilka charakterystycznych usług, ale z pewnością nie jest to kompletna lista. Wiele zależy od indywidualnych potrzeb, z resztą każda firma informatyczna może mieć nieco inną ofertę i specjalizację. A czym jest outsourcing IT?

 

 

Outsourcing IT polega na oddelegowaniu do zewnętrznej, wyspecjalizowanej firmy zadań informatycznych. To powierzenie usług IT specjalistom, których nie musimy zatrudniać we własnej firmie, a z drugiej strony mamy do dyspozycji i niemal „na własność” cały zespół. Współpraca odbywa się w podobny sposób co w przypadku biur rachunkowych, agencji reklamowych, kancelarii prawnych itd. Dlaczego coraz więcej firm decyduje się na tego rodzaju współpracę? Dlaczego warto korzystać z usług informatycznych na zasadzie outsourcingu?

 

 

Outsourcing IT – dlaczego warto?

 

 

Przygotowałem dla Was „kilka” konkretnych argumentów, które przemawiają za outsourcingiem. Jeśli nie zgadzacie się z jakimś punktem, poprawcie mnie w komentarzach 😉

 

 

Dlaczego outsourcing jest lepszy niż własny informatyk?

 

  • dostęp do nowoczesnej technologii – firmy informatyczne dysponują większą paletą narzędzi i możliwości niż samodzielny informatyk
  • lepsza optymalizacja kosztów firmowych – współpraca z firmą informatyczną zawsze będzie tańsza niż zatrudnianie samodzielnego specjalisty!
  • większa jakość współpracy – w firmach informatycznych zazwyczaj mamy do czynienia z całym zespołem specjalistów. Często o różnych specjalizacjach, co daje większe możliwości i większą jakość świadczonych usług
  • gwarancja jakości usług informatycznych i wiedzy – umowa na świadczenie usług IT ma większą moc niż CV kandydata
  • większa odpowiedzialność za błędy – pracownika w przypadku wpadki trudno będzie obarczyć dodatkową odpowiedzialnością np. finansową, z firmą informatyczną jest już inaczej
  • dostęp do wielu profesjonalnych usług w jednym miejscu – otrzymujemy szereg możliwości, które byłyby nieosiągalne w przypadku posiadania samodzielnego informatyka
  • lepsza organizacja pracy – jedną z głównych zalet outsourcingu jest jego elastyczność, warunki i charakter współpracy można swobodnie dopasować do własnych potrzeb i w razie konieczności zmieniać w trakcie
  • dobra komunikacja – firmy IT dbają zazwyczaj o zachowanie pewnych standardów jeśli chodzi o obsługę klienta, co ułatwia i usprawnia komunikację
  • mniejsze ryzyko – firmy informatyczne mają zazwyczaj wyrobioną markę, bagaż doświadczeń potwierdzony często referencjami, projektami, opiniami, które łatwiej jest zweryfikować niż fachowca, którego jedyną podkładką jest CV
  • wygoda i dyspozycyjność – informatyk na etacie jest dostępny zazwyczaj przez ok 8 godzin dziennie, potem albo odbierze telefon albo nie 😊 Opieka firmy IT może odbywać się nawet 24 h na dobę
  • elastyczność oferty – zakres obsługi informatycznej można zmieniać, skupiając się na wybranych, najważniejszych i aktualnych potrzebach
  • indywidualne warunki – outsourcing daje możliwość swobodnego wyboru oferty, ale też umożliwia tworzenie dedykowanych rozwiązań, szytych na miarę konkretnej firmy i środowiska
  • stały monitoring IT – czyli znacznie zwiększone bezpieczeństwo firmowego IT
  • sprawna reakcja w przypadku awarii lub sytuacji kryzysowych – w przypadku pracownika nigdy nie będziemy mieć gwarancji, że będzie dostępny gdy naprawdę jest potrzebny. Chyba że taki zapis znajdzie się w umowę, co raczej nie zdarza się często
  • serwis i usługi naprawcze – czyli kolejny argument przemawiający za zewnętrzną firmą IT, gdzie w ofercie mogą znaleźć się dodatkowe usługi, niedostępne w przypadku samodzielnego specjalisty, którego możliwości zawsze będą bardziej ograniczone
  • szybszy rozwój technologiczny firmy i łatwiejsze podążanie za bieżącymi trendami biznesowymi

 

Mam nadzieję, że powyższe argumenty przemawiające za outsourcingiem IT dadzą Wam do myślenia. Na pewno trudno je zignorować jeśli poważnie myślicie o rozwoju swojego biznesu. Pozostaje nam jeszcze jedna kwestia…

 

 

Jak dobrze wybrać firmę i outsourcing IT?

 

 

Na rynku jest ogromna ilość firm informatycznych, które proponują opiekę IT i swoje usługi w formie outsourcingu. To z jednej strony dobra informacja, z drugiej wyzwanie dla przedsiębiorców, którzy szukają takiego wsparcia. Niby mówi się, że od przybytku głowa nie boli, ale chcąc wybrać tą jedną, właściwą firmę wśród kilkudziesięciu innych, może się to okazać sporym problemem. Dlatego teraz podpowiem Wam kilka praktycznych wskazówek na co warto zwracać uwagę.

 

 

Na co zwracać uwagę przy wyborze outsourcingu IT?

 

  • Doświadczenie – to jeden z podstawowych czynników. Określa jak długo dana firma działa w branży, czym się zajmuje, jakie ma sukcesy. To nieocenione źródło wiedzy i bardzo konkretna wskazówka jakiej współpracy możecie się spodziewać.
  • Specjalizacja – mając wiedzę w jakiej branży działa firma, gdzie osiąga największe sukcesy, w czym się specjalizuje, będziecie mieć większą pewność, że trafiliście pod dobry adres
  • Wiedza – czasami wystarczy wejść na firmowego bloga, aby przekonać się czy specjaliści z danej firmy IT mają odpowiednią, profesjonalną wiedzę. Warto też sprawdzić z jakich narzędzi korzystają, czy dobrze je znają? Czy mają dodatkowe certyfikaty, uprawnienia? To wszystko będzie dobrą wskazówką i pozytywnym sygnałem przy podejmowaniu decyzji o współpracy
  • Cena – to jeden z głównych czynników, jakimi kierujemy się przy wyborze współpracy. Pamiętajcie jednak, że w przypadku outsourcingu IT cena będzie ściśle związana z jakością usług. Zbyt niska cena powinna być zastanawiająca. Poza tym warto zwrócić uwagę co w danej cenie rzeczywiście się zawiera. Może warto zapłacić trochę więcej, a w zamian otrzymać SLA na większym poziomie (Service Level Agreement – umowa dot. poziomu usług), szybszy czas reakcji i większą dyspozycyjność specjalistów IT. Dużo zależy tu od Waszych potrzeb.
  • Organizacja – można określić to też jako podejście do klienta. Od tego zależna będzie jakość współpracy i jej efektywność. Dobra organizacja pracy przełoży się na prawidłowe funkcjonowanie Waszej firmy i będzie rzutowało na przebieg całej obsługi informatycznej.
  • Referencje i opinie – z zaznaczeniem, że bardziej wiarygodne są jednak referencje niż anonimowe opinie 😉
  • Zaangażowanie – czyli jedna z ważniejszych cech przy każdego rodzaju współpracy, nie tylko w przypadku outsourcingu. Od tego będzie zależeć, czy rozwój Waszej firmy będzie realny, czy pozostanie tylko teoretyczny.

 

Ogólna zależność jest prosta: im lepszy zrobicie research, im więcej czasu poświęcicie na poszukiwania, tym większą macie szansę na udaną i jakościową współpracę. Skoro jednak już czytacie ten wpis, to mogę Wam uprościć to zadanie…

 

Jak wiecie prowadzę kilka firm, do których należy między innymi WBT-IT. Proponujemy outsourcing IT, posiadamy zgrany zespół i bogate doświadczenie, dzięki któremu z powodzeniem obsługujemy małe i duże firmy z Warszawy. Zakres współpracy i poszczególne usługi zawsze staramy się dopasować do indywidualnych możliwości i oczekiwań naszych klientów. Po wcześniejszym audycie i rozmowach oczywiście 😉

Możecie sprawdzić nasze podstawowe usługi IT, wystarczy, że zerkniecie na ofertę WBT-IT , o szczegóły dopytacie mnie, albo moich współpracowników. Obsługujemy firmy z różnych branż, a w ofercie poza standardowymi usługami informatycznymi, posiadamy też kilka „dodatkowych”, wykraczających poza ramy standardowego outsourcingu. Takie jak wdrożenia i usługi RODO, cloud computing itp.

Jeśli szukacie profesjonalnej obsługi informatycznej i wsparcia technologicznego skontaktujcie się ze mną i porozmawiajmy o szczegółach. Zapraszam!

 

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu

Dzisiejszy wpis jest pierwszym z serii, w której będę opisywać swoją drogę od przejęcia własnego pubu, po jego zarządzanie, organizację i rozwój. Będę bazować na własnych doświadczeniach z ostatnich miesięcy, także otrzymacie swojego rodzaju case study, które pomoże Wam uniknąć pewnych błędów, przygotować niektóre działania z wyprzedzeniem. W skrócie otrzymacie dawkę praktycznych porad i będziecie mogli uczyć się na moich błędach. Zacznę od zezwolenia na alkohol. Dlaczego?

 

Mimo, że w branży gastronomicznej sprzedaż alkoholu, jest często dodatkiem do oferty, to w przypadku własnego pubu, jest jedną z podstawowych i najważniejszych spraw, które trzeba załatwić. Jednocześnie jest jedną z bardziej czasochłonnych i jak pokazuje moja historia, jedną z najbardziej stresujących formalności jeśli planujecie otworzyć własny pub, lub tak jak ja – przejąć już istniejący. Jakie trzeba spełnić wymogi starając się o zezwolenie na sprzedaż alkoholu w lokalu? Jakie czekają nas formalności, koszty? Na co uważać?

Tego dowiecie się z dzisiejszego artykułu, zapraszam.

 

 

Koncesja na alkohol – warunki i formalności

 

 

Jeśli chcemy w naszym lokalu serwować gościom alkohol, musimy zdobyć odpowiednie pozwolenie. W teorii proste i oczywiste, w praktyce trudne, stresujące i czasochłonne. Ale nie ma innej drogi… 

Przedsiębiorca, który chce sprzedawać napoje alkoholowe, musi spełnić wiele wymagań. Niedopełnienie ich wiąże się z wysokimi karami i komplikacjami, dlatego nie ma innego wyjścia. Trzeba przez to przejść i spełnić kilka istotnych warunków. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, sprzedaż napojów alkoholowych może odbywać się na podstawie zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży, czyli naszego pubu lub knajpy. Zgoda jest wydawana na pisemny wniosek przedsiębiorcy, po wcześniejszym spełnieniu następujących warunków:

 

  • posiadanie zezwolenia, w skład którego wchodzi: zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, akt własności, umowa najmu, pozytywna decyzja Państwowego Inspektora Sanitarnego o spełnieniu warunków sanitarnych, zgoda właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku, jeżeli punkt sprzedaży będzie znajdował się w wielorodzinnym budynku mieszkalnym
  • wniesienie opłat za wydanie zezwolenia
  • zaopatrywanie się u producentów i przedsiębiorców posiadających zezwolenie na sprzedaż hurtową napojów alkoholowych
  • posiadanie tytułu prawnego do lokalu, w którym prowadzona jest sprzedaż alkoholu
  • prowadzenie działalności gospodarczej w miejscu wymienionym w zezwoleniu
  • spełnianie przez punkt sprzedaży alkoholu wymogów określonych w uchwale rady gminy

 

Co ważne niektóre konkretne wymogi mogą różnić się w zależności o miejscowości. W dwóch różnych miastach, mogą się od siebie różnić, zatem proponuję potwierdzić wszystkie informacje w urzędzie gminy, gdzie zapoznacie się z dokładnymi wytycznymi zgodnymi z aktami prawa miejscowego.

 

Kolejna sprawa to rodzaj alkoholu, jaki chcemy sprzedawać w lokalu. To decyzja, którą trzeba dobrze przemyśleć, bo przekłada się bezpośrednio na ofertę, koszty i formalności. Możemy się bowiem ubiegać o 3 rodzaje koncesji. Na każdą z osobna, lub wszystkie jednocześnie:

 

  • Koncesja typu „A” na sprzedaż napojów zawierających do 4,5 proc. alkoholu i piwa
  • Koncesja typu „B” na sprzedaż napojów zawierających powyżej 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa)
  • Koncesja typu „C” na sprzedaż napojów zawierających powyżej 18 proc. alkoholu

 

Aby skutecznie złożyć wniosek o zezwolenie na sprzedaż alkoholu, niezależnie od jego rodzaju, konieczne jest załatwienie kilku czasochłonnych formalności. To co w moim przypadku okazało się najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne, to zgoda Sanepidu i zgoda Wspólnoty Mieszkaniowej. Narzekałem na to, w jednym z ostatnich vlogów:

 

 

 

 

Te dwie sprawy, w moim przypadku zabrały mi prawie 2 miesiące czasu. A i tak słyszałem, że niektórzy przedsiębiorcy musieli czekać znacznie dłużej…

Wydawałoby się, że przejmując lokal będzie to to tylko czysta formalność, a wszystko pójdzie gładko i sprawnie. Mimo, że miałem świadomość, że koncesja nie jest przypisana do lokalu, a do przedsiębiorcy i nie da się jej przepisać. To w najśmielszych planach nie myślałem, że zajmie to 2 miesiące. No może góra miesiąc i załatwione. W końcu w moim przypadku chodziło o przejęcie pubu (kawiarni), która istnieje na rynku w niezmienionej formie od kilkudziesięciu lat. A tu zdziwko…

 

Pierwszy poważny problem pojawił się przy próbie uzyskania zgody Wspólnoty mieszkaniowej. Nie chodzi o złą wolę, czy biurokrację – zarząd wspólnoty nie ma prawa sam decydować o udzieleniu zgody na sprzedaż alkoholu. Nawet jeśli przez ostatnie 50 lat alkohol był sprzedawany pod tym samym adresem. Wymogiem formalnym jest przeprowadzenie stosownej uchwały i zebranie głosów mieszkańców. Jeśli ponad 50% właścicieli mieszkań w budynku, w którym mamy lokal, zgodzi się na sprzedaż alkoholu, to dopiero po takim głosowaniu wspólnota może przygotować i wydać pozwolenie. Jak możecie się domyślać zebranie odpowiedniej ilości głosów może być czasochłonne. Jest. A szczególnie w takich miejscach jak Stare Miasto, gdzie duża cześć mieszkań jest wynajmowana. W głosowaniu bowiem, mogą wziąć udział właściciele mieszkań, a nie najemcy, co mocno komplikuję sprawę w niektórych lokalizacjach. 

Miałem to szczęście, że zarówno lokatorzy, jak i sam zarząd wspólnoty nie widział przeciwwskazań do tego, aby w moim lokalu odbywała się sprzedaż, ale zebranie głosów i przygotowanie stosownych dokumentów zajęło w sumie ponad miesiąc czasu. I to przy dużym zaangażowaniu własnym. A przy okazji – pamiętajcie, że składając wniosek w urzędzie miasta poza zgodą wspólnoty, możecie też potrzebować uchwały zatwierdzającej zarząd. Zazwyczaj chodzi o kopię poświadczoną z oryginałem. Mnie nikt nie uprzedził i straciłem przez to tydzień czasu. Druga sprawa – zawsze sprawdzajcie poprawność wystawionych dokumentów. W moim przypadku nie zauważyłem, że pozwolenie zostało wystawione na błędny NIP. Mogłoby się wydawać drobny błąd, a spowodował dodatkowe zamieszanie i obsuwę. Podobnie było z Sanepidem.

 

Zdobycie zgody i pozytywnej decyzji Państwowego Inspektora Sanitarnego również okazało się znacznie trudniejsze w praktyce, niż w pierwotnych założeniach. Po pierwsze, kontrole przeprowadzane są przez kilka uprawnionych osób, które mają często od kilku do kilkudziesięciu takich kontroli w miesiącu. Do mnie Pani z Sanpidu dotarła dopiero po 3 tygodniach od złożenia wniosku. Mimo uproszczonych procedur. W moim przypadku nie chodziło bowiem o pełną, kompleksową kontrolę, a o przedłużenie istniejącej zgody, gdyż charakter lokalu nie ulegał zmianie. Kolejnym problemem jest też sama kontrola. Często, tak jak w moim przypadku, zlecane są dodatkowe badania, które generują dodatkowe koszty i opóźniają proces zatwierdzania lokalu przez Sanepid. Z jednej strony to zrozumiałe, a z drugiej trochę absurdalne, gdy trzeba przeprowadzić kontrolę jakości wody, w momencie gdy sam Sanepid na co dzień zachęca do picia kranówki…

Złożenie wniosku do Sanepidu, umówienie się na kontrolę, dodatkowe badania, poprawki w lokalu i wydanie zezwolenia zajęło w moim przypadku około 1,5 miesiąca. Mimo codziennych telefonów, wizyt, prób przyspieszenia. Myślisz, że przejmując funkcjonujący lokal i nie zmieniając jego charakteru będzie to tylko czysta formalność? No to możesz się zdziwić 🙂 

 

Dobrym sposobem zabezpieczenia się na ewentualność pewnych opóźnień związanych z formalnościami i czasochłonną biurokracją, jest podpisanie wstępnej umowy z obecnym właścicielem lokalu. To da możliwość działania jeszcze zanim formalnie lokal będzie Wasz. Choć w moim przypadku i to nie dało gwarancji płynnego przejęcia. Natomiast zniwelowało straty i pomogło przygotować niektóre działania.

Trzeba też pamiętać, że zezwolenie na sprzedaż alkoholu wydawane jest na czas określony. W przypadku sprzedaży detalicznej zgodę wydaje się na okres nie krótszy niż 4 lata – w przypadku sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (gastronomia).

 

 

Koncesja na alkohol – koszty i opłaty

 

 

Zdobycie zezwolenia na sprzedaż alkoholu wiąże się nie tylko z formalnościami i kolejnymi warunkami, które trzeba spełnić. To także dodatkowe koszty i opłaty. Składając wniosek, musisz liczyć się z następującymi kosztami ustawowymi:

 

  • 525 zł na sprzedaż napojów zawierających do 4,5 proc. alkoholu i piwa,
  • 525 zł na sprzedaż napojów zawierających powyżej 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa),
  • 2100 zł na sprzedaż napojów zawierających powyżej 18 proc. alkoholu.

 

Opłatę wnosi się na rachunek gminy w każdym roku kalendarzowym objętym zezwoleniem w trzech równych ratach w terminach do 31 stycznia, 31 maja i 30 września lub jednorazowo. Opłata za uzyskanie zezwolenia to nie jedyny koszt, jaki musi ponieść przedsiębiorca. Poza tym konieczne jest bowiem coroczne opłacanie składki za sprzedaż alkoholu. Jest ona rozbita na trzy części:

 

  • pierwsza składka płatna do 31 stycznia
  • druga składka płatna do 31 maja
  • trzecia składka płatna do 30 września danego roku

 

Wysokość wspomnianej opłaty zależy od obrotów sprzedaży alkoholu. I tak jeżeli obrót w ubiegłym roku przekroczył:

 

  • 37500 zł dla napojów alkoholowych o zawartości do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa, wówczas w kolejnym roku opłata wyniesie 1,4 proc. ogólnej wartości sprzedaży za poprzedni rok
  • 37500 zł dla napojów alkoholowych o zawartości od 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa), wówczas w kolejnym roku omawiana opłata przyjmie wartość 1,4 proc. ogólnej wartości sprzedaży za poprzedni rok
  • 77000 zł dla napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18 proc. alkoholu, wówczas w kolejnym roku opłata wyniesie 2,7 proc. ogólnej sprzedaży za poprzedni rok

 

 

Jeżeli roczna wartość sprzedaży nie przekroczyła podanych wartości, przedsiębiorcy wnoszą opłatę jak dla rozpoczynających działalność. Po zakończeniu roku trzeba złożyć oświadczenie o wartości sprzedaży alkoholu z podziałem na rodzaje pozwolenia oraz uiścić opłaty. Jeśli o tym zapomnimy, pozwolenie straci ważność i będzie je można uzyskać dopiero po 6 miesiącach od dnia wygaśnięcia. Oczywiście poza wspomnianymi kosztami ustawowymi, warto pamiętać, że dodatkowe badania związane z uzyskaniem zgody przez Sanepid też mogą być znaczące i sięgać nawet kilku tysięcy złotych. Konkretne kwoty będą zależne od zleconych badań i wyboru firmy, która je przeprowadzi. Natomiast bez nich nie otrzymamy zgody, a bez zgody Sanepidu urząd nie przyjmie naszego wniosku o koncesję.

 

 

Kary za brak koncesji

 

 

Dlaczego zezwolenie na sprzedaż alkoholu jest takie ważne? Odpowiedź jest prosta: sprzedaż bez koncesji grozi surowymi sankcjami. Naprawdę nie warto ryzykować. Grzywna z sprzedaż alkoholu bez koncesji, według Kodeksu karnego wymierzana jest w stawkach dziennych. Liczba stawek dziennych nie może przekroczyć 810, a wysokość jednej to maksymalnie 2000 zł.

Jeśli złamiemy przepisy, może się okazać, że sąd zakaże nam prowadzenia działalności gospodarczej związanej ze sprzedażą alkoholu i zasądzi konfiskatę napojów alkoholowych. Może dość też do cofnięcia zezwolenia, a prawo do ponownego ubiegania się o koncesję jest możliwe dopiero po upływie 3 lat.

 

 

Jak sami widzicie, nie warto ryzykować. Warto za to dobrze zaplanować działania z wyprzedzeniem i założeniem, że coś po drodze może się skomplikować. Jeśli tak jak ja, przejmujecie działający lokal będzie Wam łatwiej, niż startując od zera. Natomiast i tak czeka Was sporo pracy. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pozwoli Wam jeszcze lepiej zaplanować działania, przygotować się i zminimalizować ryzyko poślizgu. Z doświadczenia powiem, że naprawdę słabo jest zaczynać działalność na minusie. W końcu każdy dzień przestoju generuje straty, które potem trzeba nadrabiać. Lepiej tego uniknąć i skupić się na rozwoju, ale jak zawsze – łatwiej powiedzieć, gorzej zrobić.

 

W kolejnych wpisach z tej serii przybliżę Wam kolejne wyzwania i kwestie niezbędne przy prowadzaniu własnego pubu, czy kawiarni. Jeśli będzie Was interesował jakiś konkretny temat – dajcie znać! A jeśli macie jakieś dodatkowe pytania i wątpliwości związane z uzyskaniem pozwolenia na sprzedaż alkoholu w swoim lokalu – piszcie śmiało w komentarzach, albo bezpośrednio do mnie poprzez formularz kontaktowy.  

Powodzenia i w kontakcie!

 

Błędy początkujących przedsiębiorców – jak ich uniknąć?

Błędy początkujących przedsiębiorców – jak ich uniknąć?

Założenie własnej firmy jest obecnie i szybkie i proste. Schody pojawiają się potem. Efektywne zarządzanie i prowadzenie własnego biznesu już takie proste nie jest, o czym przekonał się już niejeden początkujący przedsiębiorca. Dobry pomysł na biznes i dobre chęci to nie wszystko.

W dzisiejszym wpisie postaram się podpowiedzieć Wam na co warto zwracać uwagę, oraz jak uniknąć najczęściej popełnianych błędów na początku działalności. Zapraszam.

 

 

Pierwsze kroki w biznesie – dlaczego są takie trudne?

 

 

Zacznę od tego, że podobny wątek poruszałem już na blogu. Jeśli dzisiejszy temat Was zainteresował to zachęcam do zajrzenia do poprzedniego wpisu, który będzie dobrym uzupełnieniem dzisiejszego. Wskazałem w nim najczęściej popełniane błędy w biznesie, a dziś będę starał się nie powielać informacji. Skupimy się na początku działalności, pierwszych krokach w biznesie. Dlaczego są takie trudne?

 

Internetowy trener personalny, albo coach motywacyjny zapewne odpowiedziałby, że wszystko zależy od nastawiania. Rzeczywiście, jest ono ważne. Podobnie jak motywacja i zapał. Ale podejrzewam, że jakieś 90% młodych przedsiębiorców na starcie ma dobre nastawienie. Nie tu tkwi problem. Rozpoczynając działalność ważniejsze (nawet od motywacji) jest trzeźwe myślenie. Wizja bycia własnym szefem, pracy pod własnym szyldem, budowania własnej marki jest naprawdę ekscytująca. To zawsze jest duża zmiana, której towarzyszą różne uczucia, od radości, po niepewność. Od niewytłumaczalnej ekscytacji, po czarnowidztwo i zrezygnowanie. Wiem coś o tym. Łatwo odpłynąć 🙂

 

Na początku drogi, trzeba nauczyć się mocno po niej stąpać.

 

Choć powyższe zdanie może brzmieć jak cytat wyjęty z Instagrama to chyba dobrze oddaje rzeczywistość. Od tego na ile realnie stworzymy strategię biznesową, będzie zależeć jej powodzenie. Trzeba przeanalizować różne scenariusze, również te czarne. Dokładnie, bez koloryzowania, przeliczyć inwestycje i swoje szanse. To często jest największym problemem na początku. Z oczywistych względów. Młodym przedsiębiorcom najbardziej przeszkadza… młodość 🙂 Inaczej mówiąc, brakuje im doświadczenia. Mają tendencję do przesadnego optymizmu, który wypacza rzeczywistość.

 

Pierwsze kroki w biznesie często są trochę na „czuja”, nie unikniemy tego. Pierwsze porażki i wyzwania są cenniejsze od sukcesów. A pierwsze doświadczenia są cenniejsze od wykształcenia. Budując plan działania lepiej opierać się na analizach, gruntownym poznaniu branży i swojej grupy docelowej. Trzeba poświęcić sporo czasu na pracę u podstaw. Tak zwiększacie swoje szanse. Mimo, że obiektywizm w czystej formie raczej nie istnieje, to nie zmienia to faktu, że im ostrożniej i obiektywniej podchodzicie do swojego planu na biznes, tym staje się pewniejszy. A im mocniej stąpacie po ziemi, im staranniej stawiacie swoje kroki tym mniejsze ryzyko upadku. Młodzi przedsiębiorcy lubią zamiast tego biec do przodu. Łatwo zachłysnąć się pierwszymi sukcesami, trudno jest studzić własne zapędy. 

 

Statystyki pokazują, że 80 procent nowo powstałych firm upada w pierwszych dwóch latach działalności. Dlatego warto popatrzeć na prowadzenie własnej firmy jak na bieg długodystansowy. Maraton, a nie sprint. I to niestety z przeszkodami. Łatwo o błąd, z resztą już jakiś czas temu pisałem i podkreślałem, że porażki w biznesie, są wpisane w budowania własnej marki. Jednak znając zagrożenie, łatwiej z nim walczyć. Dlatego teraz podpowiem Wam 10 najczęściej popełnianych błędów na początku działalności.

 

 

 

Najczęstsze błędy na początku działalności

 

 

Wiedząc jakie błędy są często powielane przez początkujących przedsiębiorców, łatwiej będzie im przeciwdziałać i zapobiegać na własnym podwórku. Prosty mechanizm. Poza tym, w większości przypadków naprawdę dobrze jest się uczyć na cudzych doświadczeniach. To mniej bolesne rozwiązanie. Na potrzeby dzisiejszego wpisu, wybrałem 10 błędów, których należy się wystrzegać. Zwłaszcza na starcie. Mam nadzieję, że wspomniałem o najważniejszych, ale jeśli uznacie, że poniższa lista jest niepełna, śmiało dorzucajcie własne typy w komentarzach. 

 

 

Słaby research branży

 

Jednym z gorszych i często powielanych błędów, jaki może popełnić przedsiębiorca, jest niezbadanie branży, w której zamierzamy działać. Trzeba zbadać konkurencję, potrzeby klientów, popyt na nasze usługi lub produkty. Dobrze określić ceny, koszty firmowe, które będą odnosić się do realiów rynkowych, rzeczywistości, a nie naszych widzi-misie. W dobie swobodnego dostępu do internetu, dodatkowych narzędzi analitycznych to naprawdę jest możliwe i naprawdę warto to zrobić. Słaby research, to więcej przypadku i większe ryzyko.

 

Brak strategii biznesowej

 

Mając odpowiednią wiedzę i sprawdzone informacje można przejść do budowania strategii biznesowej. Jeśli pominiemy ten krok na początku drogi, wprowadzamy do naszych poczynań przypadkowość. Na własne życzenie pojawia się więcej niepewności, nasze działania stają mniej efektywne i trudne do kontrolowania. Albo zupełnie nieskuteczne. Strategia biznesowa, biznes plan, niezależnie jak będziemy to nazywać to pierwsza i najważniejsza próba zmierzenia się z własną wizją i jej urzeczywistnieniem. Im uważniej i drobiazgowo zaplanujemy nasze kroki, tym dalej dojdziemy i z wyprzedzeniem poznamy główne zagrożenia.

 

Brak oszczędności

 

Jeśli nie masz oszczędności, utrzymanie firmy w okresie rozruchu może się okazać bardzo trudne. Czasami jest tak, że nawet dobrze rozpisany plan i budżet nie daje żadnej gwarancji. Zawsze mogą pojawić się bowiem nieprzewidziane sytuacje, na które nie mamy wpływu, a które skutecznie mogą związać nam ręce. Znacie Prawo Murphy’ego prawda? 🙂

Dużo zależy od właściwego oszacowania wydatków i dochodu. Dodatkowe oszczędności stają się „poduszką bezpieczeństwa”, dzięki której nawet nieprzewidziane problemy nie zablokują nam drogi. A w razie potknięcia nie poturbujemy się mocno. Problemy finansowe, zwłaszcza na starcie może być trudno wyprostować. Zarządzania finansami i optymalizacji kosztów firmowych też trzeba się nauczyć, dlatego zawczasu trzeba pomyśleć o asekuracji. Taką rolę zapewniają oszczędności.

 

Nieokreślona grupa docelowa 

 

Częstym błędem młodych przedsiębiorców jest przeświadczenie o własnej nieomylności. Objawia się to często w podejściu: mój produkt albo usługa jest dobra dla wszystkich. Nie jest. Natomiast z pewnością zainteresują określoną grupę osób. Poznaj ją. Określ jakie ma oczekiwania, jak do nich trafić, jakim językiem się komunikować. To poprawi skuteczność działań sprzedażowych, promocyjnych i marketingowych. Sprawi, że Wasze działania będą odpowiadały zapotrzebowaniu klientów, a sami lepiej zrozumiecie swoje mocne i słabsze strony nad którymi trzeba popracować.

 

Brak wizji rozwoju

 

Strategią strategią, ale tak jak już wspominałem – konieczne jest spojrzenie na własny biznes szerzej. Dobrze jest mieć wizję długofalową, bo przecież nie chodzi o sam start, ale o to, aby określać coraz to nowe cele. Rozwijać się, wyznaczać kolejne etapy i podnosić poprzeczkę. Wizja rozwoju to często idea jaka przyświeca naszym działaniom. Dobrze jeśli będzie Wam chodzić o coś więcej niż samo zarabianie pieniędzy. 

 

Zła organizacja firmy

 

Jeśli uważacie, że prowadzenie własnego biznesu jest łatwe, popatrzcie na polskie prawo podatkowe 🙂 Prowadząc własną działalność gospodarczą napotkacie sporo problemów formalnych, urzędowych, księgowych itd. Spraw, terminów, dokumentów i zobowiązań jest tak dużo, że bez odpowiedniej organizacji szybko zawładnie Wami chaos. Dobrze jest pomyśleć o odpowiednim uporządkowaniu niektórych procesów biznesowych, być może zautomatyzowanie niektórych obszarów działalności. Zła organizacja, niezależnie od skali biznesu, będzie generowała Wam dodatkowe zamieszanie i będzie skutecznie odciągać od kluczowych zadań. Pomyślcie o tym zawczasu!

 

Przeinwestowanie

 

Kolejny częsty problem, czyli przeinwestowanie firmy. Startując, z jednej strony dobrze jest mieć wszystko przygotowane na „tip top”. Z drugiej trzeba mieć świadomość z jakimi kosztami będzie się to wiązało i jak długo będziemy je odpracowywać. Stopa zwrotu inwestycji to kluczowy czynnik. Dlatego w praktyce dobrze sprawdza się metoda małych kroków, szanowanie pieniądza. Zamiast rzucać się na wszystko na raz, zacznijcie od podstaw i obszarów najważniejszych. Niektórych kosztów można uniknąć, albo je skutecznie odroczyć. Strona www jest ważna, ale czy będzie niezbędna w Twoim przypadku już na dzień dobry? Może lepiej będzie zainwestować te kilka tysięcy w towar, niż w wizytówkę w sieci. Może zamiast zatrudniać pracowników, na początku lepiej będzie skorzystać z outsourcingu itd. 

 

Poleganie tylko na sobie

 

Myślisz, że sam zajmiesz się wszystkim, bo będziesz miał pewność, że robota zostanie dobrze wykonana? Strzelasz sobie w kolano. Nawet w przypadku małego biznesu trudno jest zapanować nad wszystkim procesami i działaniami. Owszem, to jest możliwe, ale ma jeden ogromny minus. Bardzo mocno eksploatuje przedsiębiorcę. Nagle może się okazać, że zamiast planować rozwój firmy, nawiązywać ważne kontakty – toniesz w papierach i drugorzędnych obowiązkach. Nikt nie jest samowystarczalny. Im więcej masz na głowie, tym trudniej o kreatywność, planowanie, analizę. Aby skutecznie trzymać biznes w ryzach, musisz część obowiązków oddelegować.

 

 

Brak własnego zespołu lub partnerów biznesowych

 

Tak jak wspomniałem wyżej – nawet przy dobrej organizacji i dużym zaangażowaniu, nie powinieniście brać wszystkiego na własne barki. Z czasem będzie to ciężar, który może okazać się ponad Wasze siły. To z kolei odbije się na jakości Waszej pracy i motywacji. Dobrym rozwiązaniem jest budowanie własnego zespołu zaufanych współpracowników. Nie od razu musisz mieć duże biuro i kilku pracowników zatrudnionych na pełne etaty. Może dobrym rozwiązaniem jest stałą współpraca z freelancerem, albo firmą outsourcingową? Nie chodzi o wybór pierwszej lepszej firmy IT, albo biura rachunkowego. Warto poświęcić trochę czasu i uwagi na rekonesans, aby wybrać właściwie. W końcu chodzi o odciążenie przedsiębiorcy, a nie kolejny generator problemów i zamieszania.

 

Zbyt duże ambicje

 

Ostatnia uwaga i częsty błąd młodych przedsiębiorców – wygórowane ambicje. Nie od razu Rzym zbudowano. Dobre rozwiązania, dobra strategia – wymagają czasu. Czasami wielu prób i błędów. Nie warto zrażać się chwilowymi problemami i porażkami. Trzeba wyciągać wnioski i reagować. Oczywiście to ładnie brzmi, a w praktyce bywa sporym wyzwaniem. Chęć bycia idealnym, wygórowane oczekiwania potrafią skutecznie podcinać skrzydła. Jeśli dacie sobie prawo do błędu, będzie Wam łatwiej. Zbyt ambitne plany mogą być trudne do realizacji, a przez to siada motywacja. Spróbujcie wyznaczać mniejsze, realne cele. Dopasowane do Waszych możliwości, a nie tylko ambicji. Wtedy nawet mały sukces będzie miał duże znaczenie.

 

 

Mam nadzieję, że dzisiejszy tekst pomoże Wam uniknąć niektórych błędów na początku biznesowej drogi. Natomiast możecie być pewni, że i tak przyjdzie Wam się zmierzyć z większością z nich. W tej czy inne formie. Jednemu będzie łatwiej stworzyć strategię, bo od lat ma w głowie wizję, którą rozwija i dopieszcza. Drugiemu będzie łatwiej rozpocząć działalność, bo ma odpowiednie kontakty i wsparcie z zewnątrz. Nie ma jednej słusznej drogi, nie ma jednego, stałego zestawy pytań i odpowiedzi. Mimo, że działamy w tej samej rzeczywistości gospodarczej i prawnej borykamy się z różnymi przeszkodami i każdy musi znaleźć swój sposób na tę walkę. 

 

Jeśli chcecie się podzielić własnymi doświadczeniami i obserwacjami z początku działalności, to serdecznie zapraszam do dyskusji. 

Powodzenia!

Koszty uzyskania przychodu 2019

Koszty uzyskania przychodu 2019

Dzisiaj mogliśmy słyszeć o propozycji prezydenta Dudy, który zaproponował, aby koszty uzyskania przychodu dla nauczycieli były takie, jak w przypadku nauczycieli akademickich i twórców, czyli żeby wynosiły 50 procent. Pomyślałem, że to dobry impuls, aby podsumować wątek kosztów uzyskania przychodów w 2019 roku.

 

 

Koszty uzyskania przychodów – co to znaczy?

 

 

Podatnicy, którzy jako formę rozliczania się z urzędem skarbowym z podatku dochodowego, wybrali zasady ogólne lub podatek liniowy, mogą pomniejszyć podstawę opodatkowania o koszty uzyskania przychodów. A czym jest ten koszt?

 

Definicja jest prosta – kosztami uzyskania przychodu są wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zabezpieczenia źródła przychodów. Co ważne nie wszystkie wydatki mają charakter takich kosztów. W myśl art. 23 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, kosztami uzyskania przychodów nie będą:

 

  • wydatki na reprezentację,
  • odsetki z tytułu nieterminowej spłaty zobowiązań podatkowych i budżetowych,
  • wydatki na spłatę rat pożyczek i kredytów 
  • odpisy amortyzacyjne przekraczające wartość 150 000 zł w przypadku samochodów osobowych
  • wydatki na ubezpieczenie AC pojazdu osobowego w wartości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej pozostaje równowartość 150 000 zł.

 

 

Aby dany wydatek poniesiony przez podatnika mógł stanowić koszt uzyskania przychodów, muszą zaistnieć następujące przesłanki:

 

  • wydatek został poniesiony przez podatnika
  • został właściwie udokumentowany
  • wydatek jest definitywny (bezzwrotny)
  • wydatek pozostaje w związku z prowadzoną przez podatnika działalnością gospodarczą,
  • został poniesiony został w celu uzyskania przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów,
  • nie jest kosztem wymienionym w liście powyżej

 

To nie wszystko. Przepisy dość szczegółowo określają jak należy dokumentować koszty uzyskania przychodu. Podstawą mogą być faktury, rachunki i dokumenty celne. Mogą to być też inne dokumenty i dowody stwierdzające fakt dokonania operacji gospodarczej, które zawierają określenie stron transakcji, datę wystawienia dowodu i datę określającą operację gospodarczą, do tego musi określać przedmiot i wartość tej operacji, oraz oczywiście podpisy stron uprawnionych.

 

Jeśli zastanawiacie się jakie dokładnie wydatki można wrzucić w koszty uzyskania przychodów, polecam zerknąć na bloga biura rachunkowego M&M Księgi Rachunkowe, gdzie ten wątek został podsumowany. W jednym z ostatnich wpisów znajdziecie też informację co zmieniło się w 2019 roku, jeśli chodzi o sposób rozliczania samochodów osobowych w działalności gospodarczej. Warto być na bieżąco, zwłaszcza, że w podatkach dzieje się naprawdę sporo. A chyba żadnemu przedsiębiorcy nie trzeba specjalnie tłumaczyć, jak ważne jest to w prawidłowym funkcjonowaniu firmy i zarządzaniu finansami. Aktualne informacje to podstawa. Dlatego dziś przygotowałem krótkie podsumowanie kosztów uzyskania przychodu w 2019 roku.

 

 

Koszty uzyskania przychodu w 2019

 

 

Aktualne koszty uzyskania przychodów przedstawiłem w poniższych tabelach. Dodałem też informację o kosztach przewidzianych dla twórców i być może już niebawem – nauczycieli. Mam nadzieję, że będą dla Was pomocne!

 

Z tytułu stosunku pracy, stosunku służbowego, spółdzielczego stosunku pracy oraz pracy nakładczej

 

Przychody podatnika

Koszty miesięczne
(w zł)

Koszty roczne
(w zł)

Przychody uzyskane z tytułu jednej umowy (miejscem stałego lub czasowego zamieszkania podatnika jest ta sama miejscowość, w której znajduje się zakład pracy)

111,25

1335,00

Przychody uzyskane z tytułu więcej niż jednej umowy (miejscem stałego lub czasowego zamieszkania podatnika jest ta sama miejscowość, w której znajduje się zakład pracy)

111,25

2002,05

Przychody uzyskane z tytułu jednej umowy (miejscem stałego lub czasowego zamieszkania podatnika jest inna miejscowość niż ta, w której znajduje się zakład pracy, a podatnik nie uzyskuje dodatku za rozłąkę)

139,06

1668,72

Przychody uzyskane z tytułu więcej niż jednej umowy (miejscem stałego lub czasowego zamieszkania podatnika jest inna miejscowość niż ta, w której znajduje się zakład pracy, a podatnik nie uzyskuje dodatku za rozłąkę)

139,06

2502,56

 

 

Z tytułu praw autorskich

 

Źródło przychodów

Wysokość kosztów

Maksymalna kwota kosztów w zł w roku podatkowym

Zapłata twórcy za przeniesienie prawa własności wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego

50%

50% koszty uzyskania przychodów poniesione przez podatnika łącznie w roku podatkowym nie mogą przekroczyć kwoty 85 528 zł, tj. 1/ 2 kwoty stanowiącej górną granicę pierwszego przedziału skali podatkowej.

Podatnik może zastosować faktyczne koszty uzyskania, nawet jeżeli w roku podatkowym przekroczyły ww. limit, pod warunkiem że jest w stanie udokumentować, że takie koszty poniósł.

Opłata licencyjna za przeniesienie prawa stosowania wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego, otrzymana w pierwszym roku trwania licencji od pierwszej jednostki, z którą zawarto umowę licencyjną

50%

Korzystanie przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzanie przez nich tymi prawami

50%