Jak analizować działania marketingowe?

Jak analizować działania marketingowe?

Celem wszelkiego rodzaju działań marketingowych, bez względu charakter tych działań czy specyfikę marki, jest osiągnięcie założonych celów biznesowych. Nie zawsze musi nim być wynik sprzedażowy. Sporo zależy od założeń, rodzaju kampanii i strategii biznesowej. Aby dowiedzieć, czy nasze działania są właściwe, a obrane cele realizowane, konieczne jest przeprowadzenie stosownej analizy. To najlepszy, jeśli nie jedyny sposób, aby zweryfikować i zmierzyć efekty działań marketingowych. W dzisiejszym artykule podsumuję dlaczego, jak i z wykorzystaniem jakich narzędzi możecie (albo bardziej: powinniście!) to zrobić.

 

Dlaczego analizować działania marketingowe?

 

Brak monitoringu i analizy efektywności to jeden z podstawowych błędów marketingowych. Wspominałem o tym w jednym z ostatnich wpisów. Dlaczego? Marketing nie jest i nie powinien być sztuką dla sztuki. Zawsze czemuś służy. Musimy zatem na początek postawić przed sobą jasne cele i zadania. Czy będzie to wzrost sprzedaży produktów, zdobywanie kontaktów, czy na przykład cele wizerunkowe – to zależy od indywidualnych potrzeb marki. Aby te potrzeby właściwie rozpoznać, konieczne jest zestawienie, porównanie i analiza danych, a dopiero potem inwestycja w konkretne rozwiązania. Przynosi to większe korzyści, niż jakbyśmy zrobimy to w odwrotnej kolejności 😉

 

Analiza to podstawa planowania. Wspominałem już o tym, między innymi gdy opowiadałem jak napisać biznesplan. Rzetelne zaplanowanie działań (nie tylko marketingowych) może nie zlikwiduje ryzyka w biznesie ale z pewnością skutecznie je zminimalizuje.

 

Analiza przynosi odpowiedzi, a czasami po prostu umożliwia zadanie właściwych pytań. Sami oceńcie co jest ważniejsze. Wyciągnięte wnioski powinny posłużyć do rzetelnej oceny skuteczności przeprowadzonych działań, a jednocześnie dawać szanse na ich optymalizacje i poprawę. Jeśli nie jesteście w stanie wykryć mankamentów jak chcecie je poprawić? Jeśli nie zweryfikujecie pomysłu, skąd macie wiedzieć, że pomysł jest dobry? Jeśli nie sprawdzicie reakcji odbiorców, skąd macie wiedzieć co o tym myślą? Tego rodzaju pytania można mnożyć, a odpowiedź na większość będzie jedna – analiza. Dzięki niej przestaniecie zgadywać, domyślać się i błądzić po omacku. Znacznie łatwiej będzie Wam zmniejszyć koszty kampanii marketingowych, jak również skuteczniej komunikować się z odbiorcami. Analiza danych i raportów marketingowych, pomaga wyliczyć, które działania i które kanały promocyjne generują najwyższe ROI (Return Of Investment), czyli zwrot z inwestycji. Wiedząc jakie kanały i formy promocyjne są najbardziej skuteczne, będziecie mogli przebudować strategię i dotychczasowe priorytety. Pozostaje pytanie co i jak należy analizować.

 

Co i jak analizować?

 

Co musisz poddać analizie? Na pewno swoją konkurencję! Pisałem już o tym na blogu, opowiadając przy okazji jak to robić. Zerknijcie do artykułu poświęconego analizie konkurencji, bo to dobre uzupełnienie dzisiejszego tematu. Dzięki temu dziś będziemy mogli skupić się na sobie i analizie własnych działań marketingowych.

Tak jak wspomniałem wyżej jednym z podstawowymi wskaźników do mierzenia efektów działań marketingowych są ROI (zwrot z inwestycji). Do tego powinniście zaprzyjaźnić się ze skrótem KPI (Key Performance Indicators), czyli kluczowe wskaźniki efektywności. Mówiąc najprościej – w przypadku ROI można policzyć jak zainwestowane środki przełożyły się na wzrost zysków. Potrzeba na to zazwyczaj trochę czasu. Jeśli zależy nam na analizie bieżących działań, warto skupić się na wskaźnikach KPI. W tym przypadku pewnym wyzwaniem będzie wyselekcjonowanie tych najwłaściwszych miar. Zamiast wymyślać 10 albo 20 różnych wskaźników, zdecydowanie lepiej będzie skupić się na kilku kluczowych, dobranych indywidualnie do założeń i środowiska jakie analizujemy. Ideą KPI jest bowiem szybkie i skuteczne uzyskanie informacji. Na jakie wskaźniki warto zwrócić uwagę? Wszystko oczywiście zależy od tego jaki obszar działania analizujecie. Mam dla Was kilka podpowiedzi na co warto zwracać uwagę jeśli chodzi o marketing.

 

Przykładowe wskaźniki do analizy marketingu

 

  • Dane transakcyjne – czyli dane dotyczące sprzedaży w danym okresie.
  • Liczba konwersji – czyli dane dotyczące konwersji dowolnej akcji, którą chcecie, by wykonali klienci, np. zakup produktu albo usługi, instalacja aplikacji, rejestracja na stronie itp.
  • Ruch na stronie firmowej – czyli jak dużo odbiorców przyciągnęliście na swoją stronę internetową i z jakim skutkiem
  • Czas spędzony na stronie internetowej
  • Liczba zapytań ofertowych ze strony internetowej
  • Liczba wypełnionych formularzy kontaktowych
  • Średnia liczba sesji na użytkownika
  • Baza i przyrost kontaktów (np. ze zgodą na kontakt handlowy)
  • Cost Per Lead (CPL) – czyli przeciętny koszt pozyskania nowego kontaktu.
  • Cost Per Acquisition (CPA) – koszt pozyskania klienta. Tutaj również można obliczyć ten wskaźnik dla poszczególnych kanałów.
  • Lifetime Value of a Customer (LTV), znane także jako Customer Lifetime Value – czyli średnia wartość klienta przez cały okres współpracy z firmą, obliczana na podstawie stałych i zmiennych danych.
  • Open Rate (OR) –  szczególnie wykorzystywany w email marketingu, to procent odbiorców, którzy otworzyli daną wiadomość.
  • Wskaźnik NPS
  • Click-through rate (CTR)  – czyli współczynnik klikalności
  • Zasięg komunikatów – czyli na przykład zasięg postów w social mediach
  • Liczba obserwujących naszą działalność np. w social mediach
  • Zaangażowanie odbiorców, czyli liczba reakcji, polubień, udostępnień, komentarzy, wszelkiej aktywności odbiorców związanych z Waszą marką
  • Cost per click (CPC), czyli koszt za kliknięcie w reklamę na przykład w social mediach, Google.
  • Liczba wzmianek na temat Waszej marki w Internecie
  • Liczba i rodzaj opinii o Twojej marce w sieci

 

Kluczowych wskaźników efektywności jest znacznie więcej. Część będzie bezpośrednio związanych z branżą i specyfiką Waszego biznesu, a na pewno będą związane z celem jaki przyświeca Waszym działaniom i analizie. Jeśli uda się Wam właściwie wybrać KPI, uczciwie je przeanalizować, będziecie mogli łatwiej dokonać niezbędnych modyfikacji Waszej strategii biznesowej i marketingowej. Dobrze sprawdza się w tym koncepcja SMART. Oznacza to, że poszczególne wskaźniki powinny być one skonkretyzowane (Specific), mierzalne (Measurable), osiągalne (Achievable), istotne (Relevant), oraz określone w czasie (ang. time-bound).

 

Narzędzia do analizy marketingu

 

Jeżeli chcecie ocenić efektywność dotychczasowych działań marketingowych i lepiej zaplanować kolejne – musicie spojrzeć na własną markę oczami odbiorcy. Podejść do danych na chłodno. O czym jeszcze musicie pamiętać?

 

Jaka powinna być analiza marketingu?

 

  • musi jasno i konkretnie odpowiadać na zadane pytania badawcze;
  • musi bazować na sprawdzonych danych
  • powinna być zwięzła i bezpośrednio związana z celem badania
  • powinna być możliwie prosta, żeby nie wprowadzała zamieszania i służyła rozwiązywaniu problemów;
  • musi dawać spojrzenie na dane zagadnienie z różnych punktów widzenia, z perspektywy twardych danych, reakcji odbiorców, konkurencji itd.
  • powinna podsuwać hipotezy oraz możliwe motywy (czyli dlaczego jest tak, a nie inaczej)
  • musi wskazywać słabe i mocne strony działań marketingu
  • powinna być pogłębiona w danym temacie, wskazywać dotychczas pomijane wątki
  • powinna określać nie tylko bieżącą sytuację ale też wychodzić w przyszłość, służyć obraniu nowych kierunków albo upewnić się w już obranych
  • ma ułatwić podjęcie kluczowych decyzji i być punktem odniesienia przy budowaniu strategii marketingowej

 

 

Narzędzia do analizy działań marketingowych

 

Na rynku jest naprawdę duży arsenał narzędzi do analizy marketingowej. W zasadzie co chwilę pojawiają się nowe, coraz bardziej specjalistyczne programy, aplikacje i rozwiązania, które nie tylko pomogą Wam w zebraniu niezbędnych danych ale też w ich ocenie i interpretacji. Z ich pomocą sprawdzicie skuteczność kampanii reklamowej, skuteczność mailingu, content marketingu, działań w social mediach itd. Podobnie jak w przypadku kluczowych wskaźników efektywności, nie będę wymieniał ich wszystkich. Postaram się wskazać 10 podstawowych narzędzi do analizy działań marketingowych, z których korzystałem lub nadal aktywnie korzystam. Dla ułatwienia, każde wspomniane narzędzie jest podlinkowane. Dzięki temu łatwiej będzie Wam znaleźć bardziej szczegółowe informacje na temat danego rozwiązania. Natomiast ogólnie polecam po prostu sprawdzić, samodzielnie przeklikać i zacząć używać.

 

10 narzędzi do analizy marketingu

 

  1. Google Analitics – podstawowe narzędzie do gromadzenia i analizy danych o Waszej marce. Pozwoli Wam zdobyć informacje o liczbie wejść na stronę i czasie na niej spędzonym, o źródle ruchu, liczbie unikalnych użytkowników, częstotliwości wizyt i zaangażowaniu odbiorców. Znajdziecie tam mnóstwo podstawowych i bardziej szczegółowych danych, które po prostu musicie znać.
  2. Google Ads – (wcześniej Google AdWords) to narzędzie reklamowe, które nie tylko umożliwi Wam promowanie się w Google ale też daje możliwość przeprowadzenia audytów Waszych kampanii reklamowych z pełnymi statystykami. To też jedno z podstawowych narzędzi (Planner słów kluczowych), które wskaże Wam szczegóły dotyczące fraz na jakie się reklamujecie i pozycjonujecie w sieci.
  3. Google Trends – narzędzie od Google’a, które dostarcza informacji na temat najczęściej wpisywanych w wyszukiwarkę zapytań i fraz.
  4. Brand24 – to wiodące narzędzie do monitoringu Internetu, a bardziej do monitoringu Waszej marki w Internecie. Otrzymacie zaawansowane wskaźniki pozwalające na lepsze zrozumienie tego co dzieje się z Waszą firmą w social mediach, w wyszukiwarkach itd. Lepiej poznacie własną markę, jak również Waszych odbiorców.
  5. BuzzSumo – pomoże Wam analizować Wasz content marketing. Odkrywać, monitorować i badać treści związane z Waszą marką, jak również z Waszą konkurencją.
  6. SemStorm – to narzędzie, które pomoże Wam sprawdzić czego faktycznie szukają Wasi klienci. Jakie są kluczowe frazy dla Waszej działalności, jak bardzo są popularne i konkurencyjne. Z pomocą SemStorm przeprowadzisz audyt konkurencji, jak również własnej strony i aktywności.
  7. Senuto – czyli narzędzie do SEO, planowania treści, oraz monitorowania i optymalizacji marketingu.
  8. SALESmanago – niezbędnik we wsparciu sprzedaży i marketingu. To narzędzie, które zapewni Wam dostęp do jakościowych raportów, jak również pomoże je właściwie zrozumieć. Platforma udostępnia m.in. moduł pozwalający na przygotowanie i przeprowadzenie testów A/B/X treści dynamicznych i zautomatyzowanie niektórych działań marketingowych.
  9. SimilarWeb – dostarcza informacje i dane na temat liczby odwiedzin strony, wskazuje źródła odwiedzin, zachowania użytkowników itd. To też sprawdzone narzędzie do analizy konkurencji, trendów i skuteczności działań marketingowych.
  10. SoTrender – rozwiązanie dla marketingu wspierane przez modele sztucznej inteligencji, skupiające się głównie na social media marketingu. Ułatwia zarządzanie aktywnością, jak również jej monitoring i analizę.

 

Śmiało można powiedzieć, że wyżej wymienione narzędzia przydają się nie tylko przy analizie Waszego marketingu. Znajdują zastosowanie przy pozycjonowaniu, SEO, budowania wizerunku, poprawianiu organizacji i skuteczności sprzedaży. Polecam zagłębić się w ten temat, sprawdzić pełną listę funkcjonalności, a z pewnością dostrzeżecie zdecydowanie więcej korzyści. Większość narzędzi proponuje darmowe okresy próbne, co da Wam możliwość sprawdzenia danego rozwiązania przez zakupem. A jeśli szukacie narzędzi do zarządzania pracą i czasem w firmie, zerknijcie do wcześniejszego artykułu.

 

Oczywiście samo korzystanie z narzędzi niczego nie wnosi. Młotkiem można wbić gwóźdź albo zrobić komuś krzywdę. Bardzo dużo będzie zależeć od tego jak wykorzystacie zdobytą wiedzę. Suche dane nie mają większego znaczenia, jeśli nie spotykają się z żadną reakcją. Między innymi dlatego też powstał dzisiejszy artykuł. Ma Was zachęcić do tego, aby analizę działań marketingowych na stałe dopisać do listy regularnych zadań, ale też zachęcić do tego, aby odpowiednio podjeść do takiej analizy. Tak, aby za wartościową wiedzą, poszły wartościowe działania. Dokładnie w tej kolejności. Jeśli nie trzeba Was do tego szczególnie namawiać i korzystacie już z dostępnych narzędzi – podzielcie się swoim doświadczeniem i uzupełnijcie mój narzędziownik o ciekawe propozycje, których zabrało w zestawieniu (piszcie w komentarzach). Jeśli jednak do tej pory lekko podchodziliście do kwestii analizowania Waszych działań, najwyższy czas to zmienić!

 

10 najczęściej popełnianych błędów w marketingu

10 najczęściej popełnianych błędów w marketingu

Marketing to wyjątkowa dziedzina. Zmienia się nieustannie, w dodatku bardzo dynamicznie. Z jednej strony ma decydujące znaczenie w rozwoju biznesowym, stwarza nowe szanse, pozwala lepiej zrozumieć klientów, dostarcza skuteczniejsze narzędzia. Z drugiej strony, przedsiębiorcom ciężko jest czasem nadążać za tymi zmianami. Łatwo też o błędy, które niestety bywają bardzo bolesne. Pod kątem finansowym i wizerunkowym. Dlatego też postanowiłem podsumować 10 najczęściej popełnianych błędów marketingowych. Tak, aby Was nie bolało zbyt mocno, a być może udało się nawet uniknąć pewnych wpadek. Niezależnie czy do dopiero startujecie z własnym biznesem, czy prowadzicie firmę od jakiegoś czasu…

 

 

Nie popełnia błędu, ten kto nic nie robi

 

 

Często strach przed popełnieniem błędu sprawia, że wstrzymujemy odważniejsze działania. Ryzyko w biznesie to naturalne zjawisko, z którym jako przedsiębiorca musisz po prostu oswoić. Pogodzić się z tym, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego, że część naszych decyzji może być nietrafionych, że warto skorzystać ze wsparcia specjalistów. Tworząc własny dział w firmie, lub korzystając z pomocy agencji marketingowej. Najgorsze co możesz zrobić, to… nie robić nic.

Każda decyzja przedsiębiorcy, odbija się bezpośrednio na jego biznesie. Powoduje zazwyczaj ciąg działań i zdarzeń, które albo wyjdą nam na dobre, albo “odbiją się czkawką”. Można bawić się we wróżkę i starać się przewidzieć przyszłość i konsekwencje działań. Co więcej, są sytuacje w których da się to skutecznie zrobić. Najczęściej jednak, aby poznać efekt końcowy działań marketingowych (i innych), trzeba zrealizować plan i się po prostu przekonać. Nie ma innej opcji. Nie wszystko wyczytacie z kart 😉

Czasem pomysły, które wydawały się strzałem w 10-tkę, są szybko weryfikowane przez rzeczywistość, okazują się nietrafione. Działa to też w drugą stronę. Niektóre działania, do których nie byliśmy przekonani, mogą dać zaskakująco pozytywne efekty. Wiele zależy tu od rzeczywistej reakcji rynku i klientów na Twoje działania marketingowe. Czasem nawet dokładne analizy, testy i badania nie dają żadnych gwarancji na końcowy sukces. Można jednak zwiększyć swoje szanse unikając niektórych wpadek, nauczyć się uczyć na cudzych błędach 😉

 

 

10 najczęściej popełnianych błędów w marketingu

 

 

Kiedyś marketing był prostszy. Zawierał w sobie zdecydowanie mniej elementów, a przez to też możliwości popełnienia błędu. Teraz wymaga z pewnością większego nakładu pracy, czasu i nakładu finansowego. Ryzyko, konkurencja i koszty ewentualnej porażki są większe niż kiedyś. Natomiast nadal można bardzo dużo wygrać. Będzie to możliwe tylko, gdy będziemy działać, rozwijać się i wyciągać wnioski z potknięć (które z pewnością będą się zdarzać). Dlatego też przygotowałem listę 10 najczęściej popełnianych błędów marketingowych, która zawiera od razu praktyczne podpowiedzi, jak ich uniknąć. Jestem żywym dowodem na to, że można popełnić ich znacznie więcej niż 10, dlatego jeśli uważacie, że na mojej liście brakuje ważnego tematu, dajcie znać w komentarzach pod wpisem!

 

Błąd 1 – brak elastycznej strategii i wizji rozwoju

 

Nasza strategia marketingowa, działania muszą być elastyczne. Co to znaczy? W skrócie – musi określać plan awaryjny. Zawierać w sobie plan B i plan C, albo dać przestrzeń na stworzenie takiego planu, gdy okaże się to konieczne. Nie chodzi tylko o zmniejszanie ryzyka popełnienia błędu. Pozwoli nam przede wszystkim dopasowywać się do szybko zmieniających się okoliczności, trendów, oczekiwań klientów. Takie elastyczne podejście do marketingu poprawi jego skuteczność. Da możliwość lepszego profilowania swojego przekazu, jak również zaplanowanie działań na dłuższą metę. Nie betonujcie swojego marketingu, dajcie sobie swobodę działań. Korzyści takiej postawy widać zwłaszcza teraz, gdy świat został sparaliżowany pandemią koronawirusa. Szybka adaptacja do nowych, niełatwych warunków, jest w stanie utrzymać Was na powierzchni. Nawet jeśli Wasz rozwój zwolnił, to przynajmniej się nie zatrzyma. A gdy inni przedsiębiorcy zawieszają działania marketingowe, Wy macie większe pole do działania.

 

Błąd 2 – chowanie się za firmowym logiem

 

Własna firma to znacznie więcej niż logo. To ludzie. Nawet (a może zwłaszcza) w działalności jednoosobowej. Im wcześniej zdacie sobie z tego sprawę, tym lepiej. Najlepiej, aby Wasza marka miała ludzką twarz, a jeszcze lepiej jakby była to Twoja twarz! Wyjście z cienia, zarówno pracowników jak i prezesa, poprawia wiarygodność przekazu i ułatwia komunikację. Wiem to po sobie. Odkąd przestałem chować się za firmowym logiem, dużo łatwiej jest mi nawiązywać relacje biznesowe. Wykorzystałem do tego format video. Vlog na YouTubie to tylko jeden z wielu pomysłów, na to jak wyjść do ludzi. To jakich narzędzi użyjecie, to sprawa drugorzędna. Jest podyktowane też trendami w marketingu i tego jakie formy będą najchętniej wykorzystywane przez Waszych klientów. Najważniejsze to pokazać, że za nazwą firmy, stoją ludzie, specjaliści z krwi i kości. To skraca dystans między firmą, a odbiorcą, podbija autentyczność Waszych działań marketingowych.

 

Błąd 3 – brak określonej grupy odbiorców

 

Jeśli wydaje Wam się, że Wasz produkt lub usługa jest dla wszystkich, to już popełniliście pierwszy błąd. Nawet jeśli Wasza działalność ma potencjał trafić do szerszej grupy odbiorców, zanim zaplanujecie działania marketingowe trzeba dokładnie określić grupę docelową. Czyli poznać odbiorców, do których kierujesz swoją ofertę. Czy są to nastolatki, przedsiębiorcy, lokalni klienci? Każda z tych grup ma swoje ulubione miejsca w sieci, posługuje się innym językiem, bywa w innych miejscach. Jeśli nie będziesz profilować swojego przekazu, stanie się on bezosobowy, a przez to nijaki i nieskuteczny.

 

Błąd 4 – brak analizy i monitoringu efektów

 

Skąd macie wiedzieć, że Wasze założenia, plany, pomysły się sprawdzają lub nie? Jak macie poznać i określić grupę docelową, stworzyć elastyczną strategię marketingową, jeśli nie macie na czym jej oprzeć? Taką możliwość zapewniają dane. Dane, które możecie pozyskać (przy wykorzystaniu dostępnych narzędzi) analizując swoje działania, analizując konkurencję, najlepiej zanim podejmiecie konkretne decyzje marketingowe. Analiza konkretnych danych, daje konkretne wnioski. W ten sposób zweryfikujecie swoje wizje, dajecie sobie szansę na dokonanie pewnych korekt, zanim jeszcze pociągną za sobą negatywne skutki. Regularne monitorowanie zmian sprawi, że będziecie mieli przed oczami realny obraz Waszej marki. Mierzenie efektywności działań to jednak nie wszystko. Dobrze będzie śledzić też wzmianki na nasz temat. Jeśli będziemy na bieżąco z tym, co mówią o naszej marce inni, łatwiej będzie reagować. Nawet jeśli wydaje Wam się, że wszystko idzie w dobrą stronę, firma się rozwija, to w pewnym momencie warto powiedzieć: sprawdzam!

 

Błąd 5 – relacje z partnerami i klientami

 

Oczywiście można prowadzić biznes, działania marketingowe, nie zwracając większej uwagi na reakcje klientów. Tylko jakoś dziwnym trafem, to nigdy nie działa. Co więcej, samo słuchanie klientów może nie wystarczyć. Trzeba postarać się i stworzyć z nimi relacje. Aby było to możliwe potrzebna będzie uczciwa analiza, dopasowana komunikacja, autentyczność. Do tego dochodzi też kwestia jakości usług (lub produktów), o czym powiem jeszcze za chwilę. Podobnie jest z biznesowymi partnerami. W tym przypadku, warto pomyśleć dodatkowo o obecności na imprezach branżowych. Zaplanować udział w wybranych konferencjach i spotkaniach, na których masz szanse osobiście kreować wizerunek marki swoją osobą. Do tego zdobyć nowe kontakty, podejrzeć konkurencję. Jakiś czas temu, na blogu ukazał się wpis dotyczący marketingu relacji, zachęcam do lektury 😉

 

10 błędów w marketingu

 

Błąd 6 – brak jakości

 

Praca przy budowaniu wizerunku marki, nasz marketing, to w dużej mierze budowanie wizerunku eksperta w swojej dziedzinie. Właściwa kolejność, to najpierw stać się specjalistą (albo dopracować swój produkt) a dopiero potem wyjść z odpowiednim przekazem i reklamą. Wasi klienci i partnerzy muszę wiedzieć, że znacie się na rzeczy, że można zaufać Waszemu doświadczeniu i jakości usług. Dobrym sposobem na to, aby pokazać się w tej roli, będą akcje promocyjne ale też tworzenie wartościowego contentu. Czy to w formie publikacji na firmowym blogu, w portalach społecznościowych, czy grupach dyskusyjnych. Jeśli nie tekst, to może vlog, filmy, wywiady, szkolenia? Okazji, narzędzi i możliwości masz naprawdę sporo. Wiele będzie zależeć od specyfiki działalności. Niezależnie od tego jak to zrobicie musicie podkreślić w oczach odbiorców swoją wiedzę, praktyczne umiejętności, specjalizację. Klienci muszą wiedzieć za co płacą i czego mogą się spodziewać po współpracy.

 

Błąd 7 – brak konsekwencji

 

Dlatego tak bardzo zachęcam, aby poświęcić dużo uwagi przy budowaniu biznesplanu. Wasz wizerunek, działania marketingowe – muszą być spójne i konsekwentne (co nie przeszkadza w tym, aby były elastyczne!). Dzięki temu wizerunek Waszej marki mocniej zaczepi się w świadomości klientów. Jeśli konsekwentnie, niezależnie od problemów i różnych zmiennych, będziecie w stanie realizować zaplanowane działania marketingowe, efekty przyjdą wcześniej lub później. Łatwiej będzie je dostrzec i rozwijać się w dobrym kierunku. Oczywiście o ile poświęciliście wcześniej odpowiednio dużo uwagi na analizę i budowanie całej koncepcji. Konsekwencja powinna objawiać się nie tylko w organizacji, planowaniu ale też bezpośrednio w komunikacji. Jeśli na co dzień komunikujecie się z klientami w oficjalnym stylu, a potem na Facebooku publikujecie posty nafaszerowane emotkami i memami, to odbiorca może czuć się zdezorientowany. Jeśli macie określoną specjalizację, dobrze aby Wasz przekaz ją podkreślał. Jeśli macie już sprawdzone rozwiązania – trzymajcie się ich, będąc jednocześnie otwartym na nowe.

 

Błąd 8 – niedofinansowane pomysły

 

Dobre pomysły marketingowe, niestandardowe działanie, coś nowego – to często klucz do wyróżnienia się na tle konkurencji. Jeśli dany pomysł wydaje Ci się ciekawy, widzisz możliwości, nie bój się w niego zainwestować. Widziałem niezliczoną ilość bardzo fajnych projektów, które przez brak dofinansowania nigdy nie zaistniały w szerszej świadomości odbiorców. Tak jak już wspomniałem wyżej – żeby wiedzieć, czy Wasza strategia marketingowa jest właściwa, musicie ją sprawdzać. Niestety albo na szczęście – promocja wiąże się często z koniecznością inwestowania w reklamę. Jeśli wydaje Ci się, że nie musisz inwestować w działania marketingowe, popełniasz błąd, który spowolni (albo nawet przekreśli) Twoje plany i realizację obranych celów biznesowych.

 

Błąd 9 – brak tożsamości i estetyki

 

To jak wygląda Wasza strona internetowa, plik z ofertą, to jakie posty wrzucacie na Facebooku, jak prezentują się Wasze materiały firmowe, czy nawet stopka mailowa – składa się na Wasz wizerunek. Tworzą ogólny przekaz i tym samym wrażenia. Mówi się, że ludzie kupują oczami. Trzeba przyznać, że jest w tym sporo prawdy. Co więcej, najczęściej ulegają pierwszemu wrażeniu, które tworzy się przy pierwszych sekundach obcowania z Waszą marką. Także im lepiej będzie wyglądać Wasza marka, Wasz przekaz, tym chętniej klienci się w niego zagłębią. A jeśli do tego będziesz konsekwentny w obranej formie i estetyce, masz szansę stać się bardziej widoczny, charakterystyczny i bardziej rozpoznawalny niż konkurencja. Wasza marka stanie się jakaś, a nie byle jaka. A to jaki będziecie mieć wizerunek wśród potencjalnych klientów, będzie miało bezpośrednie przełożenie na zainteresowanie Waszą ofertą.

 

Błąd 10 – nachalność sprzedażowa

 

Częstym błędem jest zbyt dużo sprzedaży w marketingu. Jeśli co chwilę bombardujesz swoich odbiorców ofertami handlowymi, nastawiasz się jedynie na sprzedaż, to szybko możesz ich stracić. Zamęczyć i zniechęcić. Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach ludzie są przewrażliwieni na punkcie reklam. Nie tolerują spamu. Trzeba znaleźć wypośrodkowane rozwiązanie, w którym jest miejsce na wątek sprzedażowy ale odbiorca może znaleźć jakąś dodatkową wartość. To dotyczy komunikacji ale też Twojej strony www, profilu firmowego na portalach społecznościowych i innych poszczególnych marketingowych elementach. Prowadzenie nachalnego marketingu może skutecznie zniechęcić klientów, nawet jeśli masz świetnej jakości produkt i usługi. Nikogo nie zmusisz do zakupu czy skorzystania z Twoich usług na siłę. Klienci muszą chcieć z nich skorzystać. Jak to osiągnąć? Na tym polega cała zabawa 😉

 

Pamiętaj, niezależnie od obranej strategii marketingowej i pomysłów na promowanie marki, musicie mieć świadomość, że rzadko kiedy udaje się od razu znaleźć optymalne rozwiązania. Prawdopodobnie popełnicie po drodze kilka (-naście albo -dzisiąt) błędów. Być może uda Wam się też kilku uniknąć. Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie, będzie Wam łatwiej.

Powodzenia!

 

Jak założyć i prowadzić kanał na YouTube?

Jak założyć i prowadzić kanał na YouTube?

Chodziło Wam po głowie, żeby założyć kanał na YouTube? Macie coś do przekazania światu i szukacie odpowiedniej platformy? Jeśli Wasza odpowiedź brzmi: “chyba tak” albo “w sumie to czemu nie” lub “sam nie wiem” to bardzo dobrze. Po dzisiejszym wpisie łatwiej będzie Wam podjąć ostateczną decyzję. Podpowiem Wam jak założyć własny kanał na YouTube oraz dlaczego warto zrobić to jako firma. Mam też dla Was garść porad jak prowadzić taką aktywność, żeby stała się istotnym elementem budowania marki w internecie. Zapraszam.

 

 

Jak założyć kanał na YouTube?

 

 

Zaczniemy od tego, bo to jak sami się przekonacie, jest najłatwiejsza część planu. Samo założenie kanału w serwisie YouTube jest banalnie proste i zajmie Wam tylko chwilę. W dodatku jest w pełni darmowe. Warunkiem założenia kanału YT jest utworzenie konta Google. Platforma umożliwia stworzenie kanału firmowego lub prywatnego. Mechanizm w obu przypadkach jest podobny.

 

Tworzenie kanału prywatnego:

  • zakładacie konto Google
  • logujecie się w serwisie YouTube (na telefonie lub komputerze) i klikacie w opcję Twój kanał
  • dodajecie i uzupełniacie informacje o kanale i o Was (takie jak Twoja nazwa, zdjęcie profilowe, zdjęcie tła, linki do portali społecznościowych itd)
  • w zasadzie to koniec i możecie już dodawać swoje materiały, filmy, tworzyć playlisty itd

 

Jeśli macie firmę możecie założyć w Google specjalne konto marki i nim zarządzać. Takie konto można powiązać z określonymi usługami, jak choćby właśnie YouTube. Umożliwia Wam to przydzielanie ról i możliwości zarządzania kontem innym użytkownikom. Na przykład współpracownikom.

 

Tworzenie kanału marki:

  • zalogujcie się w serwisie YouTube (na komputerze lub telefonie)
  • Utwórzcie nowy kanał marki lub wykorzystajcie istniejące
  • jeśli konto marki ma już kanał, nie możesz utworzyć nowego, możesz natomiast dostosować odpowiednio istniejące
  • uzupełniacie informacje, takie jak nazwa nowego kanału, logo, dane kontaktowe, linki do strony firmowej itd a na końcu potwierdzacie swoje konto klikając gotowe.
  • aby dodać dodatkowego użytkownika, czyli menedżera kanału, wykonajcie prostą instrukcje zmiany właścicieli i menedżerów kanału, tutaj link z wyjaśnieniem i instrukcją

 

 

Jak widzicie, założenie kanału na YouTubie to nic trudnego. Możemy spokojnie przejść do kolejnego aspektu, czyli dlaczego warto założyć i prowadzić kanał na YT. W przypadku prywatnego użytkowania te argumenty są w zasadzie podobne jak w przypadku konta marki. O korzyściach płynących z video marketingu pisałem już na blogu. Dlatego poniżej przedstawię najważniejsze argumenty, a po szczegóły odsyłam do wcześniejszego wpisu

 

 

Dlaczego warto założyć kanał marki na YouTube?

 

  • skuteczny kanał dotarcia do potencjalnych klientów wspomagający konwersje
  • darmowe konto, które łatwo założyć
  • dostęp do statystyk i narzędzi reklamowych
  • zwiększenie widoczności rozpoznawalności w najpopularniejszym serwisie internetowym
  • możliwość bezpośredniej komunikacji z odbiorcą, czym zmniejszamy dystans między firmą a klientem
  • szansa na wyjście do odbiorców, czym budujemy zaufanie w ich oczach
  • możliwość dodatkowego zarabiania na autorskich filmach
  • generowanie ruchu na inne kanały, takie jak strona internetowa, landing page czy social media
  • video wzbudza zaangażowanie odbiorców
  • filmy dają możliwość przekazania większej ilości informacji w krótszym czasie
  • kanał na YT to idealne uzupełnienie dla naszej strategii marketingowej i budowania wizerunku w sieci
  • to świetne forum dyskusyjne

 

 

To najważniejsze argumenty i z pewnością nie jedyne. Jeśli będziecie świadomi tego jakie korzyści może dać Wam założenie i prowadzenie kanału na YouTube, łatwiej będzie Wam zdecydować się na ten krok i po prostu spróbować. To też jest ważne w tym wszystkim – możecie spróbować, a jeśli stwierdzicie w pewnym momencie, że to nie jest dla Was, albo że nie macie na siebie pomysłu, zawsze można swobodnie zrezygnować z tej formy aktywności. Bez konsekwencji, kosztów i strat. Zakładając kanał na YT niczego nie tracicie, a możecie sporo zyskać. Oczywiście zakładając, że macie koncepcję jak go prowadzić.

 

Popularność yt

 

 

Jak prowadzić kanał na YouTube?

 

 

To jaki będzie charakter i cel Waszego kanału, to jak będziecie go prowadzić, powinno być uzależnione od charakteru Waszej działalności. To trochę utrudnia sprawę, nie ma bowiem jednego sprawdzonego przepisu dobrego dla wszystkich. Z drugiej strony daje Wam to pole do kreatywności, możliwość dopasowania się do oczekiwań Waszych odbiorców i wyróżnienia się na tle konkurencji. Co jak podkreślałem już na blogu (o tutaj na przykład) ma duże znaczenie, niezależnie od branży.

 

Do prowadzenia kanału marki na YouTube trzeba się zabrać tak samo jak przy planowaniu innych działań marketingowych. Wpaść na pomysł, stworzyć plan działania, zaplanować budżet, charakter i content. Im bardziej przemyślana koncepcja, tym większe szansę, że spełni Wasze oczekiwania. Trzeba pomyśleć zarówno o treści, jak i o całej otoczce. Jeśli prowadzicie firmę, Wasz kanał na YouTube powinien wpisywać się we wcześniej nakreśloną strategię biznesową i cel jakiemu ma przyświecać nasza aktywność. Trzeba przemyśleć co dokładnie chcecie przekazać, komu, po co i w jakiej formie. Wiele zależy też od Waszego pomysłu. Ja na przykład, od początku wiedziałem, że chcę stworzyć kanał, od przedsiębiorcy dla przedsiębiorcy. W którym będę mógł w mniej oficjalny sposób podzielić się doświadczeniem, opinią na tematy biznesowe i nie tylko. W którym będę mógł pokazać jak wygląda życie i codzienność polskiego przedsiębiorcy od kuchni. Szczerze i bez zbędnego szczypania się w język. Jak mi to wychodzi? Zajrzyjcie choćby na jeden z ostatnich filmów i podzielcie się wrażeniami w komentarzach!

Będę wdzięczny za wszelkie opinie i podpowiedzi!

 

 

 

Z czasem zrozumiałem, że YouTube to też świetne narzędzie, to nawiązywania relacji. Niedawno byłem totalnie w szoku, jak okazało się, że potencjalni klienci, na pierwszym spotkaniu wspominali, że widzieli mnie na YouTubie, co zachęciło ich do rozmowy i nawiązania współpracy. To niezmiernie miłe i motywujące. A z motywacją bywa u mnie różnie 😉

 

Jak możecie wykorzystać YouTube? Przykładów i pomysłów jest wiele. Możecie wykorzystać kanał aby promować nowe produkty, usługi. Możecie wykorzystać go do publikacji poradników, instrukcji, do przeprowadzania szkoleń biznesowych. Na portalu macie też całkiem spore możliwości reklamowe, niektóre z dostępnych opcji to:

  • In-Stream możliwa do pominięcia – format reklamy 30 sekund lub więcej, jednak widz może ją pominąć po 5 sekundach.
  • In-Stream niemożliwa do pominięcia – podobny format do powyższego, jednak różni się obostrzeniem długości filmu reklamowego – max. 15 sekund.
  • Discovery – format ten wyświetla się w wynikach wyszukiwania YT oraz obok powiązanych filmów lub na stronie głównej w przypadku mobile.
  • Bumper ads – format na szybki przekaz (max. 6 sekund).
  • Out-Stream – kampanie Out-stream, które nie są wyświetlane na YouTube. Reklamy są kierowane na strony partnerów Google i aplikacje.
  • Masthead – format ten wymaga wcześniejszego zarezerwowania w Youtube górnej powierzchni reklamowej. Wyświetlana jest ona każdemu przez 24h w ustalony dzień tygodnia. Czas trwania max. 30 sekund.

 

 

A może dobrze będzie wykorzystać YouTube do edukacji i dzielenia się wiedzą, co pomagałoby w budowaniu wizerunku specjalisty w swojej dziedzinie? Użytkownicy z pewnością to docenią. Na pewno warto wykorzystać go, aby w końcu przestać chować się za logiem firmowym i wyjść do ludzi. To może okazać się niemałym wyzwaniem. Tak było też w moim przypadku. Wychodzenie ze “strefy komfortu” nie było dla mnie proste ale w końcu oswoiłem się z nową rolą. Teraz kanał na YT działa na mnie wręcz terapeutycznie. Jakoś lżej mi gdy wyrzucę z siebie pewne przemyślenia, obawy itp.

Kanał na YouTube możecie i powinniście wykorzystać do budowania społeczności wokół Waszej marki. Do pobudzenia zaangażowania obserwatorów i tym samym do zwiększenia zasięgu swojego przekazu. To też świetne miejsce do wymiany poglądów, dyskusji czy zbierania opinii o naszej marce. Nie trzeba od razu dużych nakładów finansowych, czy środków na reklamę. A o czym jeszcze warto pamiętać zakładając kanał?

 

 

O czym trzeba pamiętać prowadząc kanał na YouTube?

 

 

Pierwsza rzecz, która często pojawia przy innych wątkach marketingowych, czyli zbadanie grupy docelowej. Decydując się na kanał marki na YT ważne jest, by wiedzieć, do kogo chcemy mówić. Jak pokazują statystyki, YouTube nie skierowany wyłącznie do najmłodszych odbiorców. Grupa w wieku 13-17 jest dopiero trzecią najliczniejszą grupą, a serwis dociera głównie do odbiorców w wieku 18-24 (to największa grupa), a zaraz po niej jest grupa 25-34 lat. W ostatnim czasie widać też znaczący wzrost zainteresowania starszych użytkowników. A w jakim przedziale wiekowym znajduje się Twoja grupa docelowa? Jakie ma oczekiwania? Jak się komunikuje? To wszystko warto wiedzieć, jeszcze przed założeniem kanału.

 

Materiał wideo publikowany w serwisie YouTube jest świetną ekspozycją reklamową, która może się wyświetlać z poziomu wyszukiwarki Google, jak również w samym portalu. Tak jak w przypadku strony internetowej, tu też ważnym czynnikiem będzie optymalizacja kanału, jak również poszczególnych filmów. Im lepiej pozycjonowany film tym większy ma zasięg i trafia do większej liczby zainteresowanych. To nie jedyna rzecz, o której warto pamiętać.

Jeśli chcecie wykorzystać kanał na YT do generowania zarobków, musicie pamiętać o tym, aby Wasze filmy były zgodne z regulaminem. Sam nigdy nie planowałem zarabiania na YouTube ale dla wielu może być to dodatkową motywacją. Pamiętajcie tylko, że generowanie przychodu wymaga połączenia konta YT z kontem Google AdSense.

 

Ważne będzie też stworzenie odpowiedniej strony wizualnej (graficznej). Sam mam z tym problem. Od początku istnienia kanału zmieniałem już kilka razy wygląd okładek, czy grafik. Mam wrażenie, że nadal nie znalazłem złotego środka. Żyjemy w czasach, gdzie wartość ma nie tylko to co znajduje się w pudełku, ale też to w jaki sposób jest opakowane. To przyciąga uwagę, pomaga się wyróżnić od innych.

Nie zapominajcie o mierzeniu efektywności Waszych działań! Dzięki temu będziecie wiedzieć czy to co robicie spotyka się z jakimkolwiek odzewem, ilu jest widzów i czy są aktywni. To ważne sygnały, które będą Wam podpowiadać czy idziecie w dobrym kierunku, czy może warto jeszcze dopracować jakość materiałów i koncepcję. Ostatnia sprawa, na którą chcę Was uczulić, to regularność publikacji. Na tym polu sam mam jeszcze sporo do zrobienia. Jeśli chcemy zbudować społeczność wokół kanału warto będzie regularnie się z nimi komunikować i wrzucać ciekawe treści. Jeśli pomiędzy kolejnymi publikacjami będzie zbyt duża przerwa, może się okazać, że ludzie o nas zapomną, a tego byśmy nie chcieli prawda?

 

Trudno jest tak w pigułce wspomnieć o wszystkich istotnych sprawach. Mam jednak nadzieję, że udało mi się Was choć trochę zachęcić do założenia własnego kanału. Niezależnie czy osobistego, czy też firmowego. To idealny moment. Biznes i rozrywka już dawno przeniosły się do sieci. To miejsce, gdzie również Wy macie głos. Od Was zależy czy będzie chętnie słuchany i jakie będzie miał znaczenie. A może prowadzicie już własny kanał na YouTube? Jeśli tak podzielcie się wrażeniami i własnymi obserwacjami!

Do zobaczenia!

 

Google Moja Firma – jak założyć i dlaczego warto?

Google Moja Firma – jak założyć i dlaczego warto?

Z jednej strony, Google Moja Firma nie jest żadną nową opcją. Z powodzeniem funkcjonuje już od dłuższego czasu i jest powszechnie wykorzystywana. Z drugiej strony, nadal nie wszystkie firmy mają świadomość jak pożyteczne może być to narzędzie. Zwłaszcza, gdy firma działa na rynku lokalnym, albo nie ma własnej strony internetowej.

W dzisiejszym wpisie podsumujemy najważniejsze informację o firmowej wizytówce Google i korzyściach jakie płyną z jej zastosowania. Podpowiem Wam też jak założyć Google Moja Firma i jak wykorzystywać ją w praktyce.

 

 

Czym jest Google Moja Firma?

 

 

Google Moja Firma to bezpłatne narzędzie od Google, które umożliwia atrakcyjne i profesjonalne wyświetlanie informacji o firmie w wyszukiwarce oraz Mapach Google. Informacje pokazują się, gdy użytkownik będzie poszukiwał informacji o naszych produktach lub usługach i wpisze odpowiednie hasło w wyszukiwarkę. Co ważne jest to nie tylko bezpłatne narzędzie, ale też uniwersalne. Skorzystać z niego mogą praktycznie wszyscy. Niezależnie od tego w jakiej branży działacie, czy macie małą działalność, czy prowadzisz dużą, międzynarodową firmę. Nieważne czy działasz od lat na rynku, czy dopiero zaczynasz przygodę z biznesem.

Najprościej mówiąc, Google Moja Firma to wizytówka firmy, natomiast jej funkcjonalność znacząco przewyższa możliwości tradycyjnej wizytówki. Profil firmowy w Google pozwala nie tylko korzystnie pokazać informacje o firmie. Służy też do docierania i komunikacji z odbiorcami, do działań marketingowych i wizerunkowych. Dlaczego jeszcze warto z niej skorzystać?

 

 

Google Moja Firma – dlaczego warto?

 

 

Założenie i prowadzenie Google Moja Firma przynosi szereg korzyści, które trudno jest podważać lub ignorować. A jeśli nie jesteście o tym przekonani, poniższe argumenty pomogą zmienić Wasze podejście 😉

Przede wszystkim, firmowa wizytówka Google pozwala Wam zaistnieć w sieci i zaprezentować Waszą markę większej publiczności. Dożyliśmy ciekawych czasów, w których jeśli nie ma Was w internecie, to znaczy, że prawdopodobnie nie istniejecie. Sieć stała się głównym i najważniejszym źródłem informacji, czy to się nam podoba czy nie. Jeśli Waszej firmie nie ma na mapach Google, to raczej nie będzie to dobry sygnał dla potencjalnych klientów. W końcu im więcej informacji o Waszej firmie w internecie, tym lepiej. Oczywiście dochodzi tu kwestia jakości tych informacji i umiejętnego kreowania wizerunku marki. Tu znajdziecie kilka praktycznych porad ode mnie.

 

Google Moja Firma dostarczy Waszym klientom podstawowych informacji takich jak godziny otwarcia, adres siedziby, dane kontaktowe. Można wygodnie wyznaczyć trasę dojazdu do siedziby. To niezmiernie istotna ale nie jedyna funkcja. Z pewnością zauważyliście, że prawie każdej wizytówce towarzyszą też opinie klientów. To kolejny argument dla którego warto założyć Google Moja Firma. Pozytywne opinie stanowią bowiem ważną funkcję w budowaniu wiarygodności i zaufania w biznesie. Są skuteczną formą zachęty do skorzystania z usług. Oczywiście ten kij ma dwa końce 😉 Natomiast nawet negatywne rekomendacje można przekuć w coś dobrego. Zaryzykuje twierdzenia, że lepiej jeśli słychać trochę krytycznych głosów, niż jakby nie było słychać niczego…

 

Co ważne, wizytówki pomagają nie tylko być widocznym, ale też tę widoczność stale poprawiać. Zauważcie, że zazwyczaj wizytówki Google Moja Firma pojawiają się nad wynikami organicznymi w wyszukiwarce. To może pomóc budować przewagę nad konkurencją. Jeśli nasza firma będzie pojawiać się w wynikach wyszukiwania wyżej od innych, szansa przyciągnięcia do siebie użytkowników wzrasta! Poza tym może okazać się dobrym uzupełnieniem w pozycjonowaniu Waszej strony firmowej, generując bezpośrednie przejścia i angażując odbiorców. Oczywiście Google Moja Firma jest przydatnym narzędziem jeśli nie posiadacie własnej strony www. Podejrzewam, że obecnie nie ma zbyt dużo takich firm ale warto podkreślić, że korzystając z wizytówki macie możliwość stworzenia własnej witryny, tworzyć własne wpisy, które mogą mieć dowolny charakter i cel. Macie możliwość swobodnego dopasowania wyglądu i komunikacji Waszej wizytówki, tak aby pasowała do wybranej identyfikacji wizualnej Waszej marki.

 

Z pomocą narzędzia Google Moja Firma w prosty sposób możesz zaprezentować swoje osiągnięcia, mocne strony, zespół itd. Podkreślić atuty firmy. To aktywne narzędzie wspomagające Wasze działania marketingowe, które zapewnia możliwość interakcji pomiędzy klientem a Waszą marką. Dzięki publikowanym wpisom w wizytówce możecie dzielić się aktualnym i wartościowym contentem, aktualnymi promocjami, odpowiadać na pytania itd. Ułatwiasz komunikację klientom z firmą, na różne sposoby.

 

Kolejnym argumentem, który jak mam nadzieję przekona nieprzekonanych do założenia Google Moja Firma, to dostęp do statystyk. Korzystając z GMF macie możliwość lepszego poznania Waszych klientów, ich przyzwyczajeń i reakcji na Waszą aktywność. Zdobyte dane i ich analiza, pomogą Wam zoptymalizować działania i stworzyć jeszcze skuteczniejszą strategię marketingową.

 

Mam nadzieję, że to wystarczająca porcja argumentów przemawiających za tym, że warto założyć wizytówkę firmową Google. Teraz możemy spokojnie przejść do praktycznej strony dzisiejszego wpisu, czyli instrukcji jak jak ją założyć. W końcu najlepszą opcją będzie jeśli przekonacie się o wspomnianych korzyściach na własnej skórze 😉

 

Dlaczego google?

 

 

Jak założyć Google Moja Firma?

 

 

Na samym początku warto, abyście sprawdzili czy Wasza firma już nie widnieje w Mapach Google. Nawet jeśli nie zakładaliście wizytówki, Google potrafi stworzyć taki profil na podstawie informacji z innych, zaufanych portali. Jeśli wizytówka Waszej firmy jest już w sieci, wystarczy zgłosić się jako właściciel firmy i ją odpowiednio zmodyfikować.

Załóżmy jednak, że w sieci nie ma Waszej firmowej wizytówki. Przejdźmy zatem do samego procesu zakładania Google Moja Firma. Tak jak wspomniałem, nie jest to trudne. Na sam początek, aby w ogóle było to możliwe, musicie posiadać konto Google, do którego zostanie podpięta wizytówka. Warto zaznaczyć, że nawet jeśli Google Moja Firma będzie przypisana do jednego konta, uprawnienia do zarządzania nią można potem przydzielić innej osobie.

Jeśli masz już konto Google, wystarczy przejść na stronę rejestracji Google Moja Firma i przystąpić do procesu tworzenia wizytówki zgodnie z instrukcją.

 

1) Dodawanie informacji o firmie – w tym miejscu wpisz dokładną nazwę, ewentualnie z użyciem słowa kluczowego, które najlepiej opisuje Twoją działalność.

2) Kategoria działalności. Niestety albo na szczęście, nie można samemu dodać nowej kategorii, dlatego jeśli macie problem z przypisaniem właściwej, użyjcie ogólnej, która będzie pasowała do charakteru Waszego biznesu. Kategoria działalności ma duże znaczenie w wyświetlaniu wizytówki na konkretne zapytania internautów, także im wybrana kategoria leży bliżej Waszej działalności tym lepiej!

3) Usługi – tak jak wskazuje nazwa, to miejsce na wyszczególnienie świadczonych usług przez Waszą firmę.

4) Lokalizacja – w tym kroku podajemy dokładne dane adresowe, w tym kraj, dokładny adres siedziby z kodem pocztowym, miejscowością. Wpisujemy tez dane kontaktowe, takie jak numer telefony, adres mailowy, adres strony www itd.
Jeśli Twoja działalność polega na świadczeniu usług w innych miejscach niż Twoja siedziba to warto zaznaczyć tę opcję przy tworzeniu wizytówki. Będziesz mógł wybrać obszar, w którym świadczysz usługi.

5) Weryfikacja danych – czyli proces który można przeprowadzić na 3 sposoby: poprzez wiadomość SMS, poprzez weryfikację telefoniczną, albo listownie. Najszybsze są pierwsze dwa sposoby, trzeci – czyli weryfikacja drogą pocztową jest najdłuższy bo zajmuje ok 2 tygodni (a czasami dłużej).

6) Zarządzanie wizytówką Google Moja Firma – czyli dokończenie edycji wizytówki po weryfikacji i uzyskaniu pełnego dostępu do konta firmowego. To dobry moment, aby uzupełnić informacje o firmie, dopracować witrynę, dodać zdjęcia (logo, okładka, zdjęcia firmowe), zrobić pierwsze wpisy. Tak jak wspomniałem wyżej, do zarządzania wizytówką firmową można zaangażować inna osobę. Konieczne będzie przydzielenie wybranej osobie odpowiedniej roli, z odpowiednim zakresem uprawnień. Jako właściciel możesz dodać dodatkowych właścicieli, menedżerów i menedżerów lokalizacji.

 

Obecność w Google Maps i wyszukiwarce Google jest dziś koniecznością. Nie powinniście mieć obiekcji, zwłaszcza jeśli poważnie podchodzicie do swojej działalności w sieci. Zwłaszcza, że Google Moja Firma jest narzędziem darmowym, wzmacnia widoczność Waszej marki (lokalnie i globalnie), pomaga zintegrować działania marketingowe, trafiać do nowych odbiorców, prowadzić z nimi komunikację, podkreślać walory Waszej marki. Google Moja Firma to często pierwsze zetknięcie użytkownika z Twoją firmą. Spraw, że będzie to miłe spotkanie, a szybko odczujesz tego pozytywne korzyści!

 

LinkedIn w marketingu firmowym

LinkedIn w marketingu firmowym

Jak pokazują dane, w Polsce jest prawie 3 miliony zarejestrowanych kont użytkowników LinkedIn. Przez ostatni rok liczba użytkowników wzrosła powyżej 16%, co w praktyce oznacza przyrost na poziomie ok 32 000 nowych kont miesięcznie. To pokazuje wzrost popularności serwisu, który już od dłuższego czasu przyciąga nie tylko HR i pracowników. Coraz więcej marek wykorzystuje LinkedIn w marketingu i budowaniu wizerunku firmy. Coraz częściej pomaga w nawiązywaniu kontaktów, generowaniu leadów i stanowi nieoceniony dodatek do strategii marketingu cyfrowego.

(więcej…)

Storytelling – jak go wykorzystać w biznesie?

Storytelling – jak go wykorzystać w biznesie?

Jak wyróżnić się na tle coraz większej konkurencji? Jak przyciągnąć do siebie coraz bardziej wymagających klientów i partnerów? Jak skutecznie budować własną markę? Paradoksalnie nawet jeśli mamy świetny produkt, dobrej jakości usługę, nie jest powiedziane, że odniesiemy sukces i zrealizujemy zakładane cele. Dziś to już nie wystarcza.

Między innymi dlatego też, marketing pełni obecnie tak ważną funkcję i jest tak bardzo rozbudowany. Dlatego pojawia się tak dużo specjalizacji, narzędzi i odłamów tej dziedziny. Dziś opowiem o jednym z nich, czyli o storytellingu – marketingu narracji.

 

Czym jest storytelling?

 

Zacznijmy od najważniejszego pytania. Czym jest storytelling i jak działa? Storytelling, jak już sama nazwa naprowadza, polega na opowiadaniu historii. W kontekście marketingu firmowego, będzie to oczywiście tworzenie opowieści o marce, produktach, usługach… Chodzi o świadome budowanie określonego wizerunku, budowanie relacji, głównie poprzez wywoływanie określonych emocji wokół naszej historii. A tym samym wokół naszej marki. W przeciwieństwie do tradycyjnego marketingu, tutaj komunikacja skupia się na odbiorcy, liczą się jego interakcje, pobudzanie jego wyobraźni. W tradycyjnym marketingu nastawionym na sprzedaż, mówiliśmy językiem korzyści o naszych usługach. W marketingu narracyjnym podejście się znacząco zmienia. Głównie dlatego, że ludzie kochają dobre historie. Ale nie tylko…

 

Storytelling wydaje się naturalną potrzebą w świecie marketingu. To nie chwilowa moda, czy trend. Obecnie jesteśmy przesiąknięci informacjami, które zalewają nas z każdej strony. Tradycyjna reklama coraz częściej drażni, przynosi odwrotny skutek do zamierzonego. Tradycyjne komunikaty w szumie informacyjnym stają się niesłyszalne i mało skuteczne. To sprawia, że nasze dokonania same w sobie tracą na wyrazie. Chyba, że umiejętnie o nich opowiemy…

Dobra opowieść przyciąga znacznie mocniej niż suchy, oficjalny przekaz. Oczywiście zakładając, że zrobimy to umiejętnie, kreatywnie i będziemy w stanie wywołać określone emocje. To właśnie te emocje będą największym nośnikiem naszego przekazu. Co ważne, nie zawsze muszą być to emocje pozytywne. Chodzi jednak o to, aby nasza komunikacja marketingowa wywoływała reakcje, sprawiała, że trudno przejść wobec niej obojętnie. To wszystko brzmi dość prosto, ale wcale takie proste nie jest. Jak to działa? Jakie są podstawowe zasady? Jak storytelling wygląda w praktyce?

 

Storytelling w praktyce

 

Podsumowałem kilka podstawowych zasad, którymi należy się kierować jeśli chcecie wykorzystać storytelling w swojej strategii biznesowej. W końcu nikt nie powie Wam w ciemno, jak wykorzystać storytelling w Waszej firmie. Musicie jednak wiedzieć, że sam pomysł to nie wszystko. Będzie Wam łatwiej stosować marketing narracyjny, jeśli będziecie pamiętać o tych kilku kwestiach…

 

Po pierwsze, nasza opowieść musi być autentyczna. Nie oznacza to jednak, że musi być realistyczna. Chodzi o to, aby podkreślać nasze prawdziwe cechy i odwoływać się do rzeczywistych wartości. Możemy fantazjować jeśli chodzi o formę i fabułę naszej opowieści, ale nie możemy budować przekłamanego wizerunku marki. Fałsz szybko wyjdzie na jaw. Zwłaszcza w erze internetu, gdzie głos mają nie tylko firmy, ale też klienci. To do nich należy ostateczny werdykt. Jeśli będziemy budować opowieść o naszej marce w oparciu o wymyślone wartości, szybko zderzymy się z murem, a nasz wizerunek upadnie. I raczej nie ma co się spodziewać, że będzie to miękkie lądowanie. Musicie pamiętać o swojej tożsamości. Twoje działania muszą z nim współgrać, podkreślać go, a nie być całkiem oderwane od rzeczywistości.

 

Po drugiej, należy odwołać się do czegoś głębszego niż informacja. Dobrze będzie odnieść się bezpośrednio do wartości z jaką jesteśmy lub chcemy być utożsamiani i kojarzeni. Z tym, trzeba sięgnąć głębiej. Zastanowić się, jak dotychczasowe przesłanie zamienić w chwytliwą historię, która pobudzi emocje odbiorców. Na przykład, jeśli Waszą mocną stroną jest profesjonalna obsługa klienta, to zamiast tego rodzaju określenia, może będzie warto odnieść się do tego skąd się to bierze. Że tak naprawdę macie świadomość, że Waszą marką tworzą ludzie, pokazując ich w określonym świetle. Opowiadając o nich, powiecie dużo o sobie.

 

Po trzecie budowanie relacji.

Klienci to ktoś więcej niż dane i sprzedaż. To konkretne osoby, z konkretnymi potrzebami, zestawem cech. Żeby nawiązać z nimi relacje, musisz ich poznać i dać poznać siebie. To fundament pod budowanie relacji, co wcale nie jest krótkim i łatwym procesem. Najlepiej poszukać punktów wspólnych, coś co Was łączy i wokół tego zacząć budować opowieść. Jeśli do tej pory Wasz “związek” opierał się głównie na kwestiach biznesowych, to może warto nadać mu teraz bardziej osobisty charakter? Wejść do jego świata, czyli poznać jego historię, a potem zaprosić go do własnego i opowiedzieć swoją. Jeśli Wasi klienci dostrzegą w Waszej marce dodatkowe cechy niezwiązane bezpośrednio z danym produktem czy usługą, poznają Was od innej strony, jest duża szansa, że zbudujecie jego zaufanie, a tym samym lojalność. Poza tym materiałami stworzonymi w duchu storytellingu chce się dzielić, o których się rozmawia. A to ma dodatkową wartość marketingową i wizerunkową.

 

Po czwarte wywołanie emocji.

Nie odkryje na nowo Ameryki mówiąc, że bez emocji nie ma sprzedaży. I naprawdę nie chodzi o to, aby klient na samą myśl o zakupach w Waszym sklepie uśmiechał się pod nosem.  Storytelling ma pomóc w tym, żeby Wasza marka stała się bardziej ludzka. Nadanie waszej historii kontekstu emocjonalnego często nie jest takie oczywiste. Zwłaszcza, że tak jak wspomniałem, powinien współgrać z Waszą tożsamością, być autentyczny i w sposób pożądany wpływał na odbiorcę. Z drugiej strony jeśli przyjrzycie się Waszej firmie z pewnością zauważycie jak wiele ma pozytywnych cech, które wywołują pozytywne emocje. Pamiętajcie tylko, że pozytywne emocje to też smutek. Wiem, że brzmi to trochę abstrakcyjnie, ale z pewnością zdarzyło Wam się wzruszyć, albo płakać ze szczęścia. Czasem wywołanie nostalgii, odwołanie się do sentymentów, wywołanie współczucia, może być dużo skuteczniejsze niż odwołanie się do szczęścia i radości.

 

Po piąte – logiczna całość. Dobrze, aby nasza opowieść wykraczała poza już znane i utarte ścieżki. Żeby nie była zbyt oczywista, a przy tym kreatywna. Z drugiej strony musi posiadać wszystkie elementy towarzyszące opowieści, czyli w uproszczeniu: początek, rozwinięcie i zakończenie. Organizacja i dokładnie zaplanowanie Waszej historii sprawi, że będzie Wam łatwiej określić jaki cel ma jej przyświecać. W końcu nie chcemy “ględzić” o marce, a stworzyć opowieść, która ma jakiś cel. Logiczną całość. Zbyt krótkie historie nie będą się miały gdzie i kiedy rozwinąć, za długie – szybko znużą odbiorcę. Dlatego tak ważne jest dokładne przemyślenie koncepcji, a nie tylko danie upustu wyobraźni i kreatywności.

 

To tylko 5 podstawowych zasad, jak praktycznie podejść do storytellingu. Pozostaje pytanie jak go wykorzystać. Gdzie sprawdza się najlepiej. Poniżej wyróżniłem kilka przykładów. Zarówno jeśli chodzi o sposób, jak również przykłady właściwego wykorzystania marketingu narracji w praktyce.

 

Storytelling infografika

 

Jak wykorzystać storytelling?

 

  • tworząc stronę internetową, gdzie oklepane sformułowania można zastąpić ciekawą historią i zachęcić odbiorcę do wejścia w nasz świat. Zamiast nudnych opisów Waszej misji i struktury firmowej, pokażcie kim jesteście, skąd przychodzicie, czym się zajmujecie i jak zmieniło to Wasze życie, oraz jak może zmienić życie innych.
  • tworząc reklamę marki – co chyba jest najczęstszym przykładem wykorzystania storytellingu. Niezależnie czy będzie reklama będzie miała formę bilbordu czy video.
  • współpracując z influencerami
  • na firmowym blogu – to idealne i co ważne, naturalne miejsce do opowiadania historii o naszej marce
  • w materiałach firmowych – nie tylko mając na myśli ulotki, czy materiały promocyjne. Nawet oferta może nawiązywać do Waszej opowieści i wpisywać się skutecznie w marketing narracyjny.
  • w haśle lub sloganie reklamowym
  • na landing page’ach, dzięki którym pozyskujecie leady
  • w social mediach i wszelkich kanałach komunikacji
  • w bezpośredniej komunikacji z klientem
  • w materiałach graficznych, ilustracjach, infografikach, które będą nawiązywać do opowiadanej historii, albo odzwierciedlały elementy tej opowieści

 

Storytelling – przykłady

 

Wspomniane wyżej zasady i pomysły zastosowań lepiej można zrozumieć opierając się na konkretnych przykładach. Poniżej wybrałem dosłownie kilka z nich. Jest ich znacznie więcej! Jeśli znacie jakieś inne historie marek, których nie warto przemilczeć, zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach!

 

 

 

 

 

 

 

Storytelling – z korzyścią dla biznesu

 

Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie poczujecie się zmotywowani do tego, aby stworzyć własną historię. Oczywiście pamiętając o wspomnianych dziś zasadach. Przy odpowiednim podejściu, organizacji i dobrym pomyśle, jesteście w stanie wiele zyskać wykorzystując storytelling w waszej strategii marketingowej. Na koniec zebrałem w całość najważniejsze korzyści jakie płyną z tego rozwiązania.

 

Korzyści z wykorzystania storytellingu:

 

  • opowieść, w przeciwieństwie do suchych faktów i bezpłuciowych informacji przemawia do wyobraźni odbiorcy i dzięki temu zostaje na dłużej w jego pamięci
  • storytelling pozwala się wyróżnić na tle konkurencji
  • marketing narracji jest niezwykle pomocny w budowaniu wizerunku marki
  • opowieść pozwala pokreślić kluczowe cechy marki, produktu, usługi
  • opowieść o marce, inspiruje i skłania do działania, wywołuje reakcje, którymi odbiorcy chętnie dzielą się z innymi
  • storytelling pomaga nadać marce bardziej ludzki charakter
  • storytelling świetnie wpisuje się w bieżące potrzeby klientów, ale też w bieżące trendy w marketingu i komunikacji (social media)
  • opowieść o marce skupia się na odbiorcy, dzięki czemu lepiej poznajmy naszą grupę docelową
  • storytelling lepiej buduje zaufanie odbiorcy, niż tradycyjne metody
  • pomaga przybliżyć niekiedy trudne zagadnienia w prosty i łatwy do zrozumienia sposób
  • historia pobudza emocje klienta, co bezpośrednio przekłada się na wyniki i efektywność naszych działań marketingowych
  • storytelling daje wręcz nieograniczone możliwości i dużą wolność formułowania przekazu,
  • ten format nie męczy odbiorców, ma atrakcyjną formę uzależnioną od naszych celów i oczekiwań klientów

 

Mam nadzieję, że tyle argumentów Wam wystarczy. Zachęcam jednocześnie do podzielenia się własnymi przemyśleniami. Choćby pod wpisem. A jeśli chcecie włączyć storytelling do własnej kampanii marketingowej ale nie macie jeszcze pomysłów i szukacie wsparcia – zachęcam do bezpośredniego kontaktu. Razem z zespołem ContentOwcy chętnie pomożemy wykorzystać Wasz marketingowy potencjał. Zapraszam!

 

Marketing