Wypowiedzenie umowy o pracę – wzór do pobrania

Wypowiedzenie umowy o pracę – wzór do pobrania

Wypowiedzenie umowy o pracę nie jest skomplikowaną procedurą, ważne jest jednak dopilnowanie określonych formalności, o których wspomnę w dzisiejszym wpisie. Myślę, że najbardziej problematyczne jest w tym przypadku pogodzenie się z faktem, że ścieżki pracodawcy i pracownika się rozchodzą. Z doświadczenia wiem, że to trudne, zwłaszcza jak zwolnić trzeba kogoś, z przyczyn niezależnych od niego. Może to kwestia tego, że szybko przywiązuję się do współpracowników, a może za krótko prowadzę własny biznes i nie zdążyłem się jeszcze wyzbyć wyrzutów sumienia 😉

Niezależnie od tego jaki jest dokładnie powód wypowiedzenia i kto go składa, warto wiedzieć jakie są możliwości i co dokładnie powinno zawierać wypowiedzenie. Dlatego dziś podsumuję najważniejsze informacje z obu perspektyw (pracownika i pracodawcy), oraz udostępnię darmowe wzory wypowiedzenia do pobrania.

Wypowiedzenie umowy o pracę – podstawowe informacje

Umowę o pracę można rozwiązać za porozumieniem stron. To często najlepsza opcja, ale zdarza się też, że umowa musi być wypowiedziana przez jedną ze stron, przez pracownika lub pracodawcę. W zależności od sytuacji, może być wypowiedziana z zachowaniem okresu wypowiedzenia (który jest uregulowany w treści umowy), albo bez zachowania tego okresu. Reguluje to Art. 30 Kodeksu Pracy.

Wypowiedzenie umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia może złożyć zarówno pracownik, jak i pracodawca. Pracodawca w wypowiedzeniu takim ma obowiązek poinformowania pracownika o przysługującym mu prawie do odwołania w sądzie pracy, a w przypadku umowy na czas nieokreślony – podania powodu jej rozwiązania. Pracownik już takiego obowiązku nie ma. Jak będzie wyglądać wypowiedzenie z zachowaniem okresu i co powinno się w nim znaleźć?

Wypowiedzenie  z zachowaniem okresu wypowiedzenia powinno zawierać:

  • miejscowość i datę,
  • dane pracodawcy i pracownika
  • oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę z określeniem daty jej zawarcia oraz stron umowy,
  • oświadczenie o zachowaniu okresu wypowiedzenia z określeniem terminu jego upływu,
  • podpis strony wypowiadającej umowę oraz strony przyjmującej

Jeśli umowę o pracę wypowiada pracodawca, powinien dodatkowo zawrzeć w niej uzasadnienie, czyli podanie przyczyn rozwiązania umowy. Dotyczy to sytuacji gdy umowa zawarta jest na czas nieokreślony. W innym przypadku nie ma obowiązku podawanie dokładnych okoliczności. W wypowiedzeniu powinno się natomiast znaleźć pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie do odwołania się od tej decyzji. A jak wygląda kwestia okresów wypowiedzenia?

Jeśli umowa została zawarta na czas próbny, okres wypowiedzenia wynosi 3 dni robocze – o ile okres próbny nie przekracza 2 tygodni. Jeśli jest dłuższy niż 2 tygodnie, okres wypowiedzenia wynosi 7 dni. W przypadku gdy okres próbny wynosi 3 miesiące – 2 tygodnie. Trochę inaczej wygląda to w przypadku umowy o pracę na czas określony i nieokreślony. Okres wypowiedzenia wynosi 2 tygodnie, jeśli pracownik był zatrudniony krócej niż pół roku, miesiąc, gdy pracownik był zatrudniony co najmniej pół roku, a 3 miesięczny okres wypowiedzenia dotyczy pracowników zatrudnionych przez minimum 3 lata.

Pracodawca można zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy do upływu okresu wypowiedzenia, z tym że w jego trakcie pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Pracodawca może zwolnić z obowiązku świadczenia pracy także częściowo, czyli po upływie tylko części okresu wypowiedzenia. Warto pamiętać, że ustalając okres wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony należy uwzględnić wszystkie okresy zatrudnienia u tego samego pracodawcy. Oznacza to, że wlicza się czas trwania wszystkich dotychczasowych umów u danego pracodawcy, a nie tylko długość trwania umowy, która jest wypowiadana.

Największe problemy i wątpliwości może generować sytuacja, w której wypowiadana jest umowa o pracę, bez zachowania okresu wypowiedzenia. Dlatego teraz podsumuję te informacje z rozbiciem na dwie strony – pracownika i pracodawcę. A na koniec udostępnię darmowy wzór do pobrania również w dwóch wersjach – dla pracodawcy i pracownika.

Wypowiedzenie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia przez pracodawcę

Czasem może się zdarzyć, że pracodawca będzie zmuszony rozwiązać umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia. Może to zrobić w sytuacji ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Uzasadnionym powodem będzie też popełnienie przez pracownika przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku (zwłaszcza jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem). Wypowiedzenie bez zachowania okresu, będzie też miało zasadność w przypadku zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku, jak również przy przedłużającej się usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy (po zakończeniu okresu ochronnego).

W ciągu 1 miesiąca od uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy pracodawca ma prawo do rozwiązania umowy o pracę z winy pracownika. Klikając poniższą grafikę, można pobrać gotowy wzór takiego wypowiedzenia w Wordzie:

wzór wypowiedzenia dla pracodawcy

Wypowiedzenie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia przez pracownika

Osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę ma prawo do rozwiązania umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia, gdy zostanie wydane orzeczenie lekarskie stwierdzające szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na zdrowie pracownika, a pracodawca nie przeniesie go w terminie wskazanym w orzeczeniu lekarskim do innej pracy, odpowiedniej ze względu na stan jego zdrowia i kwalifikacje zawodowe, ani nie będzie w stanie naprawić szkodliwej sytuacji.

Jest to też możliwe, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika albo łamie prawa pracownika. Powodem mogą być bezprawne działania lub zaniechania pracodawcy, które wynikają z niedopełnienia podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku pracy.  Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, wyłącznie w formie pisemnej. Musi również podać przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy. Istotne jest to, że wypowiedzenie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia pracownik może złożyć w terminie miesiąca od uzyskania przez niego informacji o okolicznościach, które uzasadniają rozwiązanie umowy. Poniżej udostępniam gotowy wzór dokumentu, wystarczy kliknąć w grafikę:

wzór wypowiedzenia dla pracownika

Podsumowanie

Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie nie będziecie mieć już wątpliwości jak prawidłowo wypowiedzieć umowę pracownikowi lub swojemu pracodawcy. Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach, oraz o informacjach jakie powinny znaleźć się w dokumencie.

Wypowiedzenie powinno zawierać:

  • miejscowość i datę,
  • dane pracodawcy i pracownika
  • oświadczenie o wypowiedzeniu umowy na podstawie art. 55 Kodeksu pracy (w przypadku pracownika) z określeniem daty jej zawarcia oraz stron umowy,
  • oświadczenie o wypowiedzeniu umowy na podstawie art. 52 lub 53 Kodeksu pracy (w przypadku pracodawcy) z określeniem daty jej zawarcia oraz stron umowy,
  • w przypadku wypowiedzenia przez pracodawcę – tak jak wspominaliśmy, konieczne będzie umieszczenie w dokumentacji pouczenia o prawie pracownika do odwołania w sądzie pracy
  • oczywiście niezbędny będzie podpis strony wypowiadającej umowę oraz strony przyjmującej wypowiedzenie

Jeśli szukacie dodatkowego wsparcia, zastanawiacie się, jak w Waszym konkretnym przypadku należy załatwić sprawę – zachęcam do bezpośredniego kontaktu. Będę w stanie pomóc zarówno od strony pracodawcy, jak i pracownika. Zwłaszcza, że mam wsparcie moich kadrowych z biura rachunkowego M&M Księgi Rachunkowe.

Zapraszam!

Błędy początkujących przedsiębiorców – jak ich uniknąć?

Błędy początkujących przedsiębiorców – jak ich uniknąć?

Założenie własnej firmy jest obecnie i szybkie i proste. Schody pojawiają się potem. Efektywne zarządzanie i prowadzenie własnego biznesu już takie proste nie jest, o czym przekonał się już niejeden początkujący przedsiębiorca. Dobry pomysł na biznes i dobre chęci to nie wszystko.

W dzisiejszym wpisie postaram się podpowiedzieć Wam na co warto zwracać uwagę, oraz jak uniknąć najczęściej popełnianych błędów na początku działalności. Zapraszam.

Pierwsze kroki w biznesie – dlaczego są takie trudne?

Zacznę od tego, że podobny wątek poruszałem już na blogu. Jeśli dzisiejszy temat Was zainteresował to zachęcam do zajrzenia do poprzedniego wpisu, który będzie dobrym uzupełnieniem dzisiejszego. Wskazałem w nim najczęściej popełniane błędy w biznesie, a dziś będę starał się nie powielać informacji. Skupimy się na początku działalności, pierwszych krokach w biznesie. Dlaczego są takie trudne?

Internetowy trener personalny, albo coach motywacyjny zapewne odpowiedziałby, że wszystko zależy od nastawiania. Rzeczywiście, jest ono ważne. Podobnie jak motywacja i zapał. Ale podejrzewam, że jakieś 90% młodych przedsiębiorców na starcie ma dobre nastawienie. Nie tu tkwi problem. Rozpoczynając działalność ważniejsze (nawet od motywacji) jest trzeźwe myślenie. Wizja bycia własnym szefem, pracy pod własnym szyldem, budowania własnej marki jest naprawdę ekscytująca. To zawsze jest duża zmiana, której towarzyszą różne uczucia, od radości, po niepewność. Od niewytłumaczalnej ekscytacji, po czarnowidztwo i zrezygnowanie. Wiem coś o tym. Łatwo odpłynąć 🙂

Na początku drogi, trzeba nauczyć się mocno po niej stąpać.

Choć powyższe zdanie może brzmieć jak cytat wyjęty z Instagrama to chyba dobrze oddaje rzeczywistość. Od tego na ile realnie stworzymy strategię biznesową, będzie zależeć jej powodzenie. Trzeba przeanalizować różne scenariusze, również te czarne. Dokładnie, bez koloryzowania, przeliczyć inwestycje i swoje szanse. To często jest największym problemem na początku. Z oczywistych względów. Młodym przedsiębiorcom najbardziej przeszkadza… młodość 🙂 Inaczej mówiąc, brakuje im doświadczenia. Mają tendencję do przesadnego optymizmu, który wypacza rzeczywistość.

Pierwsze kroki w biznesie często są trochę na “czuja”, nie unikniemy tego. Pierwsze porażki i wyzwania są cenniejsze od sukcesów. A pierwsze doświadczenia są cenniejsze od wykształcenia. Budując plan działania lepiej opierać się na analizach, gruntownym poznaniu branży i swojej grupy docelowej. Trzeba poświęcić sporo czasu na pracę u podstaw. Tak zwiększacie swoje szanse. Mimo, że obiektywizm w czystej formie raczej nie istnieje, to nie zmienia to faktu, że im ostrożniej i obiektywniej podchodzicie do swojego planu na biznes, tym staje się pewniejszy. A im mocniej stąpacie po ziemi, im staranniej stawiacie swoje kroki tym mniejsze ryzyko upadku. Młodzi przedsiębiorcy lubią zamiast tego biec do przodu. Łatwo zachłysnąć się pierwszymi sukcesami, trudno jest studzić własne zapędy.

Statystyki pokazują, że 80 procent nowo powstałych firm upada w pierwszych dwóch latach działalności. Dlatego warto popatrzeć na prowadzenie własnej firmy jak na bieg długodystansowy. Maraton, a nie sprint. I to niestety z przeszkodami. Łatwo o błąd, z resztą już jakiś czas temu pisałem i podkreślałem, że porażki w biznesie, są wpisane w budowania własnej marki. Jednak znając zagrożenie, łatwiej z nim walczyć. Dlatego teraz podpowiem Wam 10 najczęściej popełnianych błędów na początku działalności.

Najczęstsze błędy na początku działalności

Wiedząc jakie błędy są często powielane przez początkujących przedsiębiorców, łatwiej będzie im przeciwdziałać i zapobiegać na własnym podwórku. Prosty mechanizm. Poza tym, w większości przypadków naprawdę dobrze jest się uczyć na cudzych doświadczeniach. To mniej bolesne rozwiązanie. Na potrzeby dzisiejszego wpisu, wybrałem 10 błędów, których należy się wystrzegać. Zwłaszcza na starcie. Mam nadzieję, że wspomniałem o najważniejszych, ale jeśli uznacie, że poniższa lista jest niepełna, śmiało dorzucajcie własne typy w komentarzach.

Słaby research branży

Jednym z gorszych i często powielanych błędów, jaki może popełnić przedsiębiorca, jest niezbadanie branży, w której zamierzamy działać. Trzeba zbadać konkurencję, potrzeby klientów, popyt na nasze usługi lub produkty. Dobrze określić ceny, koszty firmowe, które będą odnosić się do realiów rynkowych, rzeczywistości, a nie naszych widzi-misie. W dobie swobodnego dostępu do internetu, dodatkowych narzędzi analitycznych to naprawdę jest możliwe i naprawdę warto to zrobić. Słaby research, to więcej przypadku i większe ryzyko.

Brak strategii biznesowej

Mając odpowiednią wiedzę i sprawdzone informacje można przejść do budowania strategii biznesowej. Jeśli pominiemy ten krok na początku drogi, wprowadzamy do naszych poczynań przypadkowość. Na własne życzenie pojawia się więcej niepewności, nasze działania stają mniej efektywne i trudne do kontrolowania. Albo zupełnie nieskuteczne. Strategia biznesowa, biznes plan, niezależnie jak będziemy to nazywać to pierwsza i najważniejsza próba zmierzenia się z własną wizją i jej urzeczywistnieniem. Im uważniej i drobiazgowo zaplanujemy nasze kroki, tym dalej dojdziemy i z wyprzedzeniem poznamy główne zagrożenia.

Brak oszczędności

Jeśli nie masz oszczędności, utrzymanie firmy w okresie rozruchu może się okazać bardzo trudne. Czasami jest tak, że nawet dobrze rozpisany plan i budżet nie daje żadnej gwarancji. Zawsze mogą pojawić się bowiem nieprzewidziane sytuacje, na które nie mamy wpływu, a które skutecznie mogą związać nam ręce. Znacie Prawo Murphy’ego prawda? 🙂

Dużo zależy od właściwego oszacowania wydatków i dochodu. Dodatkowe oszczędności stają się “poduszką bezpieczeństwa”, dzięki której nawet nieprzewidziane problemy nie zablokują nam drogi. A w razie potknięcia nie poturbujemy się mocno. Problemy finansowe, zwłaszcza na starcie może być trudno wyprostować. Zarządzania finansami i optymalizacji kosztów firmowych też trzeba się nauczyć, dlatego zawczasu trzeba pomyśleć o asekuracji. Taką rolę zapewniają oszczędności.

Nieokreślona grupa docelowa 

Częstym błędem młodych przedsiębiorców jest przeświadczenie o własnej nieomylności. Objawia się to często w podejściu: mój produkt albo usługa jest dobra dla wszystkich. Nie jest. Natomiast z pewnością zainteresują określoną grupę osób. Poznaj ją. Określ jakie ma oczekiwania, jak do nich trafić, jakim językiem się komunikować. To poprawi skuteczność działań sprzedażowych, promocyjnych i marketingowych. Sprawi, że Wasze działania będą odpowiadały zapotrzebowaniu klientów, a sami lepiej zrozumiecie swoje mocne i słabsze strony nad którymi trzeba popracować.

Brak wizji rozwoju

Strategią strategią, ale tak jak już wspominałem – konieczne jest spojrzenie na własny biznes szerzej. Dobrze jest mieć wizję długofalową, bo przecież nie chodzi o sam start, ale o to, aby określać coraz to nowe cele. Rozwijać się, wyznaczać kolejne etapy i podnosić poprzeczkę. Wizja rozwoju to często idea jaka przyświeca naszym działaniom. Dobrze jeśli będzie Wam chodzić o coś więcej niż samo zarabianie pieniędzy.

Zła organizacja firmy

Jeśli uważacie, że prowadzenie własnego biznesu jest łatwe, popatrzcie na polskie prawo podatkowe 🙂 Prowadząc własną działalność gospodarczą napotkacie sporo problemów formalnych, urzędowych, księgowych itd. Spraw, terminów, dokumentów i zobowiązań jest tak dużo, że bez odpowiedniej organizacji szybko zawładnie Wami chaos. Dobrze jest pomyśleć o odpowiednim uporządkowaniu niektórych procesów biznesowych, być może zautomatyzowanie niektórych obszarów działalności. Zła organizacja, niezależnie od skali biznesu, będzie generowała Wam dodatkowe zamieszanie i będzie skutecznie odciągać od kluczowych zadań. Pomyślcie o tym zawczasu!

Przeinwestowanie

Kolejny częsty problem, czyli przeinwestowanie firmy. Startując, z jednej strony dobrze jest mieć wszystko przygotowane na “tip top”. Z drugiej trzeba mieć świadomość z jakimi kosztami będzie się to wiązało i jak długo będziemy je odpracowywać. Stopa zwrotu inwestycji to kluczowy czynnik. Dlatego w praktyce dobrze sprawdza się metoda małych kroków, szanowanie pieniądza. Zamiast rzucać się na wszystko na raz, zacznijcie od podstaw i obszarów najważniejszych. Niektórych kosztów można uniknąć, albo je skutecznie odroczyć. Strona www jest ważna, ale czy będzie niezbędna w Twoim przypadku już na dzień dobry? Może lepiej będzie zainwestować te kilka tysięcy w towar, niż w wizytówkę w sieci. Może zamiast zatrudniać pracowników, na początku lepiej będzie skorzystać z outsourcingu itd.

Poleganie tylko na sobie

Myślisz, że sam zajmiesz się wszystkim, bo będziesz miał pewność, że robota zostanie dobrze wykonana? Strzelasz sobie w kolano. Nawet w przypadku małego biznesu trudno jest zapanować nad wszystkim procesami i działaniami. Owszem, to jest możliwe, ale ma jeden ogromny minus. Bardzo mocno eksploatuje przedsiębiorcę. Nagle może się okazać, że zamiast planować rozwój firmy, nawiązywać ważne kontakty – toniesz w papierach i drugorzędnych obowiązkach. Nikt nie jest samowystarczalny. Im więcej masz na głowie, tym trudniej o kreatywność, planowanie, analizę. Aby skutecznie trzymać biznes w ryzach, musisz część obowiązków oddelegować.

Brak własnego zespołu lub partnerów biznesowych

Tak jak wspomniałem wyżej – nawet przy dobrej organizacji i dużym zaangażowaniu, nie powinieniście brać wszystkiego na własne barki. Z czasem będzie to ciężar, który może okazać się ponad Wasze siły. To z kolei odbije się na jakości Waszej pracy i motywacji. Dobrym rozwiązaniem jest budowanie własnego zespołu zaufanych współpracowników. Nie od razu musisz mieć duże biuro i kilku pracowników zatrudnionych na pełne etaty. Może dobrym rozwiązaniem jest stałą współpraca z freelancerem, albo firmą outsourcingową? Nie chodzi o wybór pierwszej lepszej firmy IT, albo biura rachunkowego. Warto poświęcić trochę czasu i uwagi na rekonesans, aby wybrać właściwie. W końcu chodzi o odciążenie przedsiębiorcy, a nie kolejny generator problemów i zamieszania.

Zbyt duże ambicje

Ostatnia uwaga i częsty błąd młodych przedsiębiorców – wygórowane ambicje. Nie od razu Rzym zbudowano. Dobre rozwiązania, dobra strategia – wymagają czasu. Czasami wielu prób i błędów. Nie warto zrażać się chwilowymi problemami i porażkami. Trzeba wyciągać wnioski i reagować. Oczywiście to ładnie brzmi, a w praktyce bywa sporym wyzwaniem. Chęć bycia idealnym, wygórowane oczekiwania potrafią skutecznie podcinać skrzydła. Jeśli dacie sobie prawo do błędu, będzie Wam łatwiej. Zbyt ambitne plany mogą być trudne do realizacji, a przez to siada motywacja. Spróbujcie wyznaczać mniejsze, realne cele. Dopasowane do Waszych możliwości, a nie tylko ambicji. Wtedy nawet mały sukces będzie miał duże znaczenie.

Mam nadzieję, że dzisiejszy tekst pomoże Wam uniknąć niektórych błędów na początku biznesowej drogi. Natomiast możecie być pewni, że i tak przyjdzie Wam się zmierzyć z większością z nich. W tej czy inne formie. Jednemu będzie łatwiej stworzyć strategię, bo od lat ma w głowie wizję, którą rozwija i dopieszcza. Drugiemu będzie łatwiej rozpocząć działalność, bo ma odpowiednie kontakty i wsparcie z zewnątrz. Nie ma jednej słusznej drogi, nie ma jednego, stałego zestawy pytań i odpowiedzi. Mimo, że działamy w tej samej rzeczywistości gospodarczej i prawnej borykamy się z różnymi przeszkodami i każdy musi znaleźć swój sposób na tę walkę.

Jeśli chcecie się podzielić własnymi doświadczeniami i obserwacjami z początku działalności, to serdecznie zapraszam do dyskusji. 

Powodzenia!

Własna firma na etacie

Własna firma na etacie

Własna firma, czy ciepła posadka na etacie? Myślę, że większość osób w pewnym momencie zadaje sobie to pytanie. Przynajmniej raz w życiu. Często pozostaje ono bez odpowiedzi, bo brakuje pomysłu na biznes, motywacji, wiedzy, odwagi, możliwości finansowych lub życiowych itd. Powodów jest tyle, ile potencjalnych przedsiębiorców. Opinii co lepsze – równie wiele.

Tymczasem nie zawsze trzeba wybierać między własną działalnością gospodarczą, a etatem. Można to z powodzeniem połączyć, zwłaszcza, że polskie przepisy dają taką możliwość. W dzisiejszym wpisie podsumuję dlaczego warto wziąć pod uwagę taki scenariusz i o czym trzeba pamiętać. Również w kontekście podatków.

Własna działalność na etacie – czy to możliwe?

Jeśli szukacie odpowiedzi na pytanie co jest lepsze, własna firma czy etat, to zapraszam do jednego z wcześniejszych wpisów. Podsumowałem w nim najważniejsze informacje, plusy i minusy obu opcji, co powinno być pomocne w wyborze. Dziś jednak postaram się pokazać, że wcale nie musicie dokonywać takiego wyboru. Możecie z powodzeniem skorzystać z obu rozwiązań jednocześnie. Oczywiście przy pewnych warunkach.

Podstawowa sprawa to Wasze podejście, pomysł na biznes, do tego ważny będzie charakter prowadzonej działalności i pracy etatowej, oraz Wasza organizacja. Najważniejsze to mieć konkretny zamysł na to, jak pogodzić rolę przedsiębiorcy i pracownika. A nie jest to takie oczywiste i łatwe. Poza tym, trzeba pamiętać o pewnych zobowiązaniach względem pracodawcy.

Formalnie nie macie obowiązku, aby informować pracodawcę o rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej. Wyjątkiem są urzędnicy administracji państwowej, którzy muszą uzyskać zgodę przełożonego na podjęcie dodatkowej działalności. Jeśli nie jesteście urzędnikami, możecie napotkać inną przeszkodę. Często jest nią umowa z pracodawcą, zwłaszcza jeśli zawiera zapis o zakazie konkurencji. Złamanie takiego zakazu może okazać się bolesne w skutkach i łączyć się z wysokimi karami. Trzeba uważać. Natomiast nie ma co wpadać w panikę. Wystarczy ostrożnie dobierać zlecenia, a najlepiej uczciwie porozmawiać z pracodawcą i wspólnie wypracować najlepszy model współpracy.
Jeśli jesteśmy już przy uczciwości, to warto pamiętać, że prowadzenie własnej firmy i obowiązki z tym związane nie powinny kolidować z obowiązkami pracowniczymi. W praktyce będzie to oznaczać, że w czasie pracy nie powinno się załatwiać spraw związanych z własną działalnością, ani też wykorzystywać do takich celów sprzętu pracodawcy. Zaskoczeni? 😊

Kolejna sprawa to rezygnacja z oświadczenia PIT-2 – o nieosiąganiu innych dochodów, oprócz pochodzących ze stosunku pracy. O ile oczywiście taką złożyliście w swoim zakładzie pracy. Trzeba też pamiętać o oświadczeniu, że zamierzacie samodzielnie rozliczać kwotę wolną od podatku.

Własna firma na etacie – dlaczego warto?

Pogodzenie pracy na etacie z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej może okazać się niemałym wyzwaniem. Dlaczego zatem warto łączyć jedno z drugim? Powodów jest co najmniej kilka. Wspomnę o trzech najważniejszych.

Po pierwsze, takie połączenie pozwala realizować własne cele biznesowe, nie tracąc przywilejów i komfortu związanego z pracą na etacie. Dotyczy to na przykład stażu pracy, który sumuje wszystkie okresy zatrudnienia i na tej podstawie określane są dodatkowe przywileje, takie jak choćby większa ilość urlopu wypoczynkowego do wykorzystania. Do stażu nie wlicza się niestety okres prowadzenia działalności gospodarczej. Łącząc jedno z drugim możemy zwiększać swój staż pracy i jednocześnie pracować nad rozwojem własnej firmy.

Po drugie, własna firma na etacie to bezpieczne rozwiązanie. Mając stałe i pewne źródło dochodu z którego się nie rezygnuje, łatwiej jest podjąć decyzję o założeniu własnej działalności. O ile macie na to odpowiednie warunki i możliwości. Ryzyko związane z ewentualnym niepowodzeniem jest zdecydowanie mniejsze. Nie stawiacie wszystkiego na jedną kartę. Etat przypomina trochę poduszkę powietrzną, która może zamortyzować ewentualne skutki zderzenia z biznesową rzeczywistością.

Po trzecie takie rozwiązanie pozwala na dodatkowe oszczędności. Głównie z uwagi na niższe składki ZUS z działalności. Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, zobligowany jest do regulowania składek na ubezpieczenie społeczne. W przypadku kiedy pojawiają się dwa tytuły ubezpieczeniowe (etat i działalność) – opłaca się tylko jeden. Przedsiębiorca podlega w takiej sytuacji składkom społecznym ze stosunku pracy (obowiązkowy tytuł do ubezpieczenia) pod warunkiem, że jego wynagrodzenie nie jest niższe od minimalnego wynagrodzenia.

Jeżeli z tytułu umowy o pracę przedsiębiorca będzie osiągał miesięczne wynagrodzenie równe lub wyższe niż minimalne wynagrodzenie w danym roku , to nie będzie zmuszony ponosić żadnych opłat z tytułu ubezpieczeń społecznych
Duża część składki zdrowotnej opłacanej przez przedsiębiorcę do niego wraca. Dzieję się tak dzięki możliwości odliczenia jej od zapłaconego podatku. Ogólnie możliwe jest odejmowanie składki zdrowotnej od podatku z różnych źródeł. W tym od umowy o pracę, co staje się kolejnym atutem prowadzenia działalności będąc jednocześnie na etacie.

Praca na etacie i działalność gospodarcza – podatki

Zanim założycie działalność staniecie przed wyborem opodatkowania. Musicie wybrać te najbardziej opłacalne dla Was. Do wyboru są trzy formy – zasady ogólne, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych i karta podatkowa.

W przypadku zasad ogólnych, istnieją dwie metody opodatkowania – skala podatkowa (o dwa progi podatkowe: 18% i 32%) i podatek liniowy (19%). W przypadku skali podatkowej, dochody uzyskane z pracy etatowej i działalności gospodarczej są łączone w celu określenia progu podatkowego. Z czasem może się okazać, że w roku przekroczycie kwotę 85 528 zł i wskoczycie na wyższy próg podatkowy. Także ważne jest uważne przeanalizowanie swojej sytuacji pod tym kątem. Jeśli będziecie mieć wysokie dochody, warto wybrać podatek liniowy. Pozwala on bowiem opodatkować przychody z działalności jedną, niską stawką 19%. Jednocześnie tracicie niektóre ulgi, trzeba składać dwa zeznania roczne no i trzeba pamiętać, że nie powinno się świadczyć usług pracodawcy, jeśli pokrywają się z tymi na etacie.

Działalność gospodarczą oraz dochody z pracy etatowej rozliczasz, składając deklarację PIT-36. W odpowiednich rubrykach uzupełniamy odpowiednie kwoty z rozróżnieniem na poszczególne źródła przychodów. Jeśli działalność jest opodatkowana podatkiem liniowym musisz złożyć dwie oddzielne deklaracje PIT – z działalności gospodarczej (PIT-36L) i drugą z pracy na etacie (PIT-37). Do tego jeszcze załącznik PIT/B, który określa wysokości dochodu/straty z pozarolniczej działalności gospodarczej z danego roku podatkowego.

Przychody z działalności możesz również opodatkować (o ile nie prowadzicie działalności wykluczającej tego rodzaju opodatkowanie) ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Ryczałt jest uproszczoną formą opodatkowania. Podatek płaci się od osiągniętego przychodu i nie ma możliwości pomniejszenia go o koszty uzyskania przychodu.

Jeśli wybrałeś tę formę opodatkowania i pracujesz jednocześnie na etacie, musisz składać dwa zeznania podatkowe: jedno z tytułu rozliczenia dochodów z pracy na etacie – PIT-37 oraz PIT-28 którym rozliczysz przychody z prowadzonej działalności gospodarczej. Do deklaracji PIT-28 należy załączyć formularz PIT-28/A, który zawiera szczegółową informację o przychodach przedsiębiorcy opodatkowanego na zasadach ryczałtu.

Jeżeli działalność opodatkowana jest ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, podobnie jak w przypadku podatku liniowego, nie można skorzystać z preferencyjnego rozliczenia dochodów małżonków lub osób samotnie wychowujących dzieci. Zeznanie roczne PIT-37 należy złożyć do 30 kwietnia danego roku (za poprzedni rok podatkowy). Na rozliczenie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych na formularzu PIT-28 (za rok poprzedni) masz czas tylko do 31 stycznia danego roku.

Jeśli działalność gospodarcza jest opodatkowana na zasadach karty podatkowej i jednocześnie wykonujecie pracę na etacie, pojawia się obowiązek złożenia dwóch odrębnych deklaracji podatkowych. Rozliczenia dochodów z pracy na etacie, należy dokonać za pomocą deklaracji PIT-37, którą należy złożyć do 30 kwietnia danego roku za poprzedni rok podatkowy. Natomiast deklarację PIT-16A, zawierającą informacje o wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne, zapłaconej i odliczonej od karty podatkowej w poszczególnych miesiącach roku podatkowego, należy złożyć do 31 stycznia danego roku za poprzedni rok podatkowy.

Jeśli macie wątpliwości co do wybranej opcji i sposobu opodatkowania, szukacie szczegółowych informacji na ten temat i bezpośredniej pomocy, zachęcam do kontaktu z biurem rachunkowym M&M Księgi Rachunkowe.

A jeśli macie doświadczenia w prowadzeniu własnej firmie na etacie to podzielcie się przemyśleniami pod wpisem.

Zapraszam!

Czy warto założyć firmę?

Czy warto założyć firmę?

Coraz więcej osób decyduje się na założenie własnej firmy, myśląc jakie to niesamowite sukcesy będą osiągać dnia następnego. Potem najczęściej przychodzi “prawy sierpowy” od rzeczywistości i nie każdy jest w stanie go ustać. Często kończy się to brutalnym nokautem. (więcej…)

Kaizen w biznesie

Kaizen w biznesie

Założenie własnej działalności gospodarczej i prowadzenie firmy wymaga ciągłej pracy i szukania sposobów na rozwój w biznesie. Wszystkim nam zależy na efektach. Olbrzymie znaczenie ma zatem efektywne zarządzanie czasem, pracą, ludźmi, projektami. Ogólnie mówiąc efektywne zarządzanie firmą i jej rozwojem. To z kolei nierozerwalnie wiąże się z ciągłym doskonaleniem się i usprawnianiem naszych działań. O tym też będzie dzisiejszy wpis.

Efektywne zarządzanie i rozwój firmy

Jeśli czytacie moje wpisy na blogu, oglądacie moje filmy, to wiecie już o mnie całkiem sporo. Daleko mi do mówcy motywacyjnego i biznesowego coacha. Mam nieco inne podejście. Nie mam w zwyczaju robić z siebie mentora, orędownika jedynej słusznej prawdy objawionej, ani namawiać Was na jakieś konkretne rozwiązania, które gwarantują sukces w biznesie.

Bardziej zachęcam i namawiam, aby szukać inspiracji w biznesie, próbować nowych rozwiązań, nie zamykać się. Szukać nowych metod, filozofii i narzędzi, które pomogą nam dobrze zarządzać naszymi działaniami zawodowymi i nie tylko. Pomogą osiągnąć nasze cele i sukces – jakkolwiek nie brzmiała jego definicja.

Co więcej, jestem zdania, że nawet jeśli trafimy na sposób, który w naszym przypadku zupełnie nie będzie miał zastosowania, to i tak wyjdzie nam to na dobre. Co się po drodze nauczymy, to nasze. Dowiemy się więcej o sobie, uświadomimy sobie nasze realne potrzeby, łatwiej skorygujemy priorytety i działania – potknięcia i błędy w biznesie naprawdę są potrzebne. To naturalny proces rozwoju i udoskonalania się – tak samo w życiu osobistym, jak zawodowym. Ale dziś nie będzie o porażkach w biznesie, ale o tym jak skutecznie usprawniać zarządzanie firmą, metodą małych kroczków. Jak może nam pomóc filozofia Kaizen w biznesie? Czym jest i na czym polega?

Kaizen – co to jest i na czym polega?

Kaizen to japońska filozofia pracy i zarządzania. Bardzo prosta w swoich założeniach. Wskazuje, że najważniejszą wartością jest ciągłe dążenie do doskonałości. Nawet, a może zwłaszcza, w tym najmniejszych sprawach. To system, który uczy, że najważniejsze jest samodoskonalenie się i podążanie do celu, choćby małymi kroczkami. Byle do przodu, konsekwentnie.

Przyznam się szczerze, że na system Kaizen trafiłem stosunkowo niedawno, trochę przez przypadek. Bardzo szybko zdałem sobie jednak sprawę, że to żadna nowość czy rewolucja. Metoda i podejście jest powszechnie znane już od dawna. Tylko funkcjonowała w mojej świadomości pod inną nazwą. Współcześnie pod pojęciem Kaizen kryje się już nie tylko sama idea, a metoda zarządzania w oparciu o niskie koszty i ciągłe doskonalenie się. Dotyczy to tak samo rozwoju zawodowego, zarządzania firmy, jak i życia osobistego. Koncentracja na nieustających, drobnych usprawnieniach dotyczy tak samo pracowników, jak i przedsiębiorców, kierowników itd. We wszystkich przypadkach przynosi trwałe i pozytywne efekty.

Jednym z elementów Kaizen jest myślenie procesowe, czyli nastawienie na proces, a nie na końcowy wynik. Trzeba przyznać, że to metoda i podejście trochę inne niż w przypadku zachodnich firm, ale bardzo mi się podoba. Jest logiczne. Bardziej skupiamy się nie na celu, a na samej drodze do celu, dzięki czemu nasze kroki – nawet jeśli małe – mają duży sens.. Co więcej, mamy większe szanse, że pozytywne efekty będą długofalowe. Nastawienie na jakość to kolejna cecha charakterystyczna tej filozofii. Ja też mówię o tym już od dawna. Jakość rodzi jakość – podkreślałem to głównie przy temacie budowania własnej marki i jej wizerunku. W przypadku Kaizen tą jakość buduje się poprzez stałe usprawnianie siebie i strategii biznesowej. A jest to możliwe tylko przy odpowiedniej analizie konkretnych danych. Poza danymi szczególne znaczenie ma nastawienia się na odbiorcę, klienta. Twórca filozofii Kaizen – Imai – sam piszę, że “każdy proces jest klientem”. Trudno o zgrabniejsze i trafniejsze porównanie. Jeśli każdy proces będziemy ulepszać z myślą o klientach, dbając o odpowiednią jakość, pozytywne efekty musza się pojawić. Zastanowimy się zatem, jak zasady Kaizen mogą pomóc przedsiębiorcom w rozwoju i efektywnym zarządzaniu firmą.

Kaizen w biznesie – podstawowe zasady

Firmy takie jak Toyota, Walt Disney World, Siemens – są żywym przykładem, że filozofia Kaizen sprawdza się w biznesie. Jak jej zasady możemy wdrożyć we własnym przypadku? Jakie to zasady? Wypisałem kilka podstawowych, z krótkim komentarzem.

Podstawowe zasady Kaizen:

  • problemy stwarzają możliwości – każde nowe wyzwania i przeszkody uczą, pomagają w poprawianiu działań, dzięki czemu można je przekuć w sukces.
  • nie szukaj wymówek – zamiast szukać przeszkód, odnajduj możliwości, nowe drogi, które mogą przybliżyć Cię do celu.
  • pytaj 5 razy „Dlaczego?” – dawanie sobie szans na wątpliwości i wahania, dociekliwość w szukaniu odpowiedzi, pomoże nam poznać genezę problemu i jego charakter. To z kolei finalnie sprawi, że nasze działania będą bardziej skuteczne, przemyślane i efektywne jeśli dokładnie będziemy wiedzieć dlaczego mamy problem, dlaczego chcemy go rozwiązań i dlaczego akurat takim, a nie innym sposobem.
  • bierz pomysły od wszystkich – czyli o sile inspiracji, która pomaga otworzyć się na nowe pomysły. Każdy pracownik może mieć pozytywny wkład w rozwój firmy, wnieść coś wartościowego. Angażuj ich! Warto opierać się na doświadczeniach i pomysłach innych, szukać nowych rozwiązań i inspiracji, które potem będzie można zastosować w usprawnianiu procesów i działań.
  • planuj rozwiązania możliwe do wdrożenia – innymi słowy wyznaczaj realne cele. Wiele małych sukcesów jest lepsze od jednego dużego. Dzięki temu wyraźniej widać procesy, drogę do sukcesu, łatwiej też nie stracić motywacji w biznesie
  • szukaj prostych rozwiązań, zamiast czekać na doskonałe – sztuka doskonalenia się wcale nie musi polegać na doskonałych rozwiązaniach. Nie ma co na nie czekać. Wybieraj proste metody i działaj, zamiast tylko wiecznie planować.
  • spryt ważniejszy od pieniędzy – nieustannie wykorzystuj swoją inteligencję, potencjał swój oraz swojego zespołu. Jeśli jakaś metoda wydaje się głupia, ale działa, to znaczy, że wcale głupia nie jest. Zamiast pieniędzy używaj rozumu!
  • odrzucaj standardy – czyli łam zasady, szukaj nietypowych i nieszablonowych rozwiązań, nie przywiązuj się do istniejących standardów, lecz otwieraj się na nowe. Szukaj coraz to lepszych sposobów na zarządzanie firmą i zespołem.
  • błędy w biznesie koryguj na bieżąco – widząc konieczność poprawek nie czekaj na wprowadzenie zmian zbyt długo. Naprawiaj je od ręki. Im szybciej zareagujesz, tym szybciej zrobisz krok do przodu.
  • Ulepszanie nie ma określonego końca –  podążanie do doskonałości w biznesie i w życiu to niekończący się proces. Pogódź się z tym i każdego dnia myśl o tym co jeszcze można ulepszyć.

Małymi krokami w drodze po sukces

Mimo, że w dzisiejszym tekście uprościłem trochę temat i wspomniałem jedynie o pewnych podstawach, mam wrażenie, że główną myśl udało mi się przemycić. Jak sami widzicie filozofia Kaizen nie jest żadną rewolucyjną metodą – odwołuje się i podkreśla pewne ogólnie znane prawdy. 

Warto traktować ją zatem jako zbiór wskazówek, a nie sztywnych zasad. Warto mieć je przed oczami, pamiętać o nich w codziennych działaniach biznesowych. To ideologia, które nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale może nam pomóc w efektywnym zarządzaniu firmą i budowaniu długofalowej strategii biznesowej. Z pewnością też ułatwi przejęcie kontroli nad obecnymi procesami w firmie i usprawnienie ich.

Nastawienie się na metodę małych kroków w drodze po sukces, ma też inną ważna zaletę – pozwala na większą kontrolę procesów biznesowych, a dzięki temu skuteczniejszą reakcję, większą pewność siebie i większą świadomość podejmowanych decyzji. Łatwiej jest wyznaczać sobie mniejsze cele, realne do wykonania i nie gubić po drodze motywacji. Prowadzenie własnej firmy, rozwój zawodowy i osobisty to konieczność stałego doskonalenia się. Filozofia Kaizen może być w tym pomocna i inspirująca – przynajmniej moim skromnym zdaniem.

A jak Wy to oceniacie? Słyszeliście już wcześniej o Kaizen? Stosujecie ją w praktyce?

Jestem ciekawy Waszych spostrzeżeń, zapraszam do dyskusji.