Strona dla firmy – najczęściej popełniane błędy

Strona dla firmy – najczęściej popełniane błędy

Chyba nikomu nie trzeba już tłumaczyć jak ważne jest posiadanie firmowej strony internetowej. Zwłaszcza teraz, nabiera to dodatkowego znaczenia. Z jednej strony to oczywiste, z drugiej na pewno nie jest proste. Samo stworzenie i posiadanie strony dla firmy, nie wystarcza. Ważne jest nadać jej określoną rolę. Ustalić jaka ma być, aby realnie wspierała biznes. Mam dla Was kilka praktycznych porad w tym temacie. Podsumowałem też najczęściej powtarzane błędy, które macie jeszcze szansę uniknąć 😉

 

 

Strona dla firmy – dlaczego warto?

 

 

Budowanie własnej marki w internecie to jeden z dominujących tematów na moim blogu. Nie przypadkowo. Dożyliśmy czasów, w których niemal wszyscy aktywnie korzystamy z sieci i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Sytuacja z koronawirusem tylko potęguję i przyspiesza ten proces.

 

Ponad połowa populacji na świecie jest online. W związku z tym biznes też przeniósł się do sieci i to już dawno.

 

Strona firmowa to nieodłączny elementy budowania wizerunku marki. Wspominałem o tym w poprzednim wpisie. Czy wobec tego dyskusja o tym, czy strona firmowa jest ważna i dlaczego, ma jeszcze jakikolwiek sens?

Przyszedł mi do głowy taki przykład. Załóżmy, że jesteś drobnym rolnikiem, który uprawia warzywa i chcesz je teraz sprzedać. Wiesz, że wszyscy kupują je na okolicznym targu. Zdarzają się przydrożni sprzedawcy, ale zdecydowana większość okolicznych mieszkańców zaopatruje się warzywa na bazarze. Czy nie będzie naturalnym rozwiązaniem, że właśnie tam będziesz szukać klientów? Czy trzeba będzie Cię przekonywać, że musisz pojawiać się tam gdzie klienci szukają Twoich produktów?

 

 

Podobnie jest z biznesem w sieci. Niezależnie od branży. Wiemy, że nasi potencjalni klienci kupują w sieci, tam szukają informacji o produktach, usługach, szukają opinii o danej marce itd. Ignorowanie tego faktu byłoby dużym błędem. Jeśli potrzebujecie dodatkowych argumentów dlaczego posiadanie strony firmowej jest ważne to zebrałem kilka najważniejszych:

  • musisz być tam gdzie są Twoi potencjalni klienci
  • internet daje olbrzymie możliwości nawet w małym biznesie
  • to najlepsza wizytówka firmy
  • to idealne miejsce aby przekazać informację o swojej firmie i produkcie
    pozwala trafić do klientów lokalnie i globalnie
  • ułatwia komunikację
  • pomaga poznać zachowania i potrzeby klientów
  • jest otwarta 24 h / dobę
  • pomaga w działaniach promocyjnych i marketingowych
  • to idealne narzędzie do kreowania własnej marki

 

Nawiązując jeszcze do przykładu z rolnikiem. Strona internetowa jest naszym stoiskiem na globalnym targu. Z tą drobną różnicą, że czasy w których wystarczyło wystawić skrzynki z warzywami, a one niemal same się sprzedawały, minęły bezpowrotnie. Albo tak naprawdę nigdy ich nie było… Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie, prowadzenie i rozwijanie  firmowej strony. Z pewnością opowiem o tym w kolejnych wpisach na blogu, bo to szerszy temat, którego nie da się omówić w skrócie.

 

Dziś skupimy się jeszcze na tym, jakie są najczęściej popełniane błędy przy tworzeniu i prowadzeniu strony firmowej. To zbiór moich własnych obserwacji i niestety (albo na szczęście) własnych doświadczeń. Subiektywnie wybrałem 10 najczęściej popełnianych błędów, choć jest ich oczywiście więcej.

 

 

strona firmowa

 

 

10 najczęściej popełnianych błędów na stronie firmowej

 

 

Marketing kiedyś a dziś to dwie różne bajki. Wiele firm o tym zapomniało. W sieci znajdziecie jednak mnóstwo przykładów firm, które wiedzą jak skutecznie wykorzystać stronę firmową do celów biznesowych i marketingowych. Nie muszą być to od razu bardzo rozbudowane strony dużych marek. Prostota czasami bywa skuteczniejsza, ale jak możecie się domyślać wszystko zależy od koncepcji, charakteru danej branży, kreatywności i indywidualnych założeń. Ale dziś nie będziemy skupiać się na pozytywach, tylko błędach. W końcu znając je, łatwiej nam będzie ich uniknąć i wyciągnąć wnioski.

 

Brak wartościowych treści

 

To częste zjawisko. Wchodzimy na stronę i jedyne czego możemy się dowiedzieć to dane kontaktowe i oferta. Od kilku lat mówi się głośno o sile content marketingu. To bardzo ważne zwłaszcza na firmowej stronie, która jest zazwyczaj pierwszym miejscem, gdzie informacji o nas szukają potencjalni klienci. Treść powinna być nie tylko jasna i czytelna, ale też powinna zawierać informacje ważne dla naszych klientów. Świetnie sprawdza się w tej roli blog firmowy, który daje możliwość regularnego poruszania aktualnych i bieżących tematów, które zainteresują użytkowników. Poza tym to podstawowe narzędzie do pozycjonowania w sieci.

 

Brak wiedzy o grupie docelowej

 

Jeśli nie wiemy kim jest nasz potencjalny klient, nie będziemy wiedzieć jaka treść będzie dla niego wartościowa. Nasz przekaz musi być dostosowany do odbiorców, a zatem musimy poznać ich reakcje, potrzeby, przyzwyczajenia. Bez tego trudno nam będzie skutecznie formułować przekaz i zachęcić do skorzystania z naszych usług. Bez tego będziemy działać “na czuja”, po omacku. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że takie podejście jest po prostu bez sensu i rzadko kiedy bywa skuteczne. Tworząc stronę myśl przede wszystkim o użytkowniku. 

 

Zła koncepcja i budowa strony dla firmy

 

Ważne aby nasza strona www nie była zbyt przeładowana treścią, detalami i nietypowymi rozwiązaniami. Wiem, że potrzeba wyróżnienia się na tle konkurencji jest silna, ale nie można robić tego na siłę. Musimy pamiętać, że strona ma być przede wszystkim czytelna i intuicyjna, a użytkownicy sieci mają wyrobione pewne zachowania. Dlatego wspomniałem na wstępie, że czasami proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Chcesz być kreatywny, oryginalny? Bądź! Ale pamiętając o użytkownikach i ich wygodzie. Nikt nie będzie błąkał się po Twojej stronie w nieskończoność. Jeśli źle ją zaprojektujesz, przeładujesz informacjami, zdezorientowany odbiorca szybko ucieknie. Zazwyczaj w ciągu kilkunastu sekund!

 

Pamiętaj! Twoja strona firmowa musi być dostosowana do urządzeń mobilnych! To właśnie z nich najczęściej korzystają użytkownicy!

 

Za dużo fajerwerków

 

Trudno się wyróżnić. Znam ten ból. Z drugiej strony łatwo się zapędzić. Animacje, filmy, migające banery, efekty dźwiękowe… Tego typu bajery tylko pozornie wydają się dobrym pomysłem. Nie tylko potrafią działać na nerwy, ale też spowalniają funkcjonowanie firmowej strony. Im więcej bajerów, tym wolniej i gorzej będzie ładować się Twoja strona. A to ma wpływ nie tylko na odbiór przez użytkowników ale też na pozycjonowanie i to jak ocenia naszą stronę Google. Poza tym niektóre elementy i rozwiązania szybko wychodzą z mody. Dlatego zamiast sezonowych bajerów lepiej będzie zainwestować w uniwersalne rozwiązania dostosowane do realnych oczekiwań ludzi i botów.

 

Brak optymalizacji SEO

 

Niektórzy przedsiębiorcy o tym zapominają… Aby być widocznym w internecie trzeba nieustannie o to walczyć. Z algorytmami i konkurencją. Działania SEO + SEM to podstawa. Jeśli nie wiesz jak się do tego zabrać musisz zdać się na doświadczenie innych, albo zatrudnić fachowca. Konieczna jest też odpowiednia optymalizacja strony, aby była przyjazna nie tylko dla użytkowników, ale też dla robotów Google’a. Pod hasłem SEO kryje się bardzo dużo – w najbliższych wpisach postaram się przybliżyć nieco ten temat.

 

Brak CTA

 

CTA (Call To Action) – to wezwanie do działania tłumacząc bezpośrednio. A tak naprawdę chodzi o sprowokowanie określonych zachowań i reakcji gości na naszej stronie www. Niestety większość potrzebuje trzymania za rękę i oczekuje wskazania konkretnego kierunku. Wejście na Twoją stronę musi wywoływać jakąś akcję. To może być przekierowanie do oferty, gdzie klient znajdzie informacje o produkcie i będzie mógł zadać dodatkowe pytania. To może być przycisk zachęcający do odwiedzin bloga, zapoznania się z firmowymi doświadczeniami itd. Jeśli nie wiesz jakie akcje trzeba zaplanować, gdzie nakierować uwagę użytkowników i jak zachęcić ich do działania, prawdopodobnie popełniasz błąd nr (2).

 

Za dużo reklam

 

Użytkownicy w sieci są bardzo wyczuleni na reklamę i SPAM. Jeśli na Twojej stronie znajduje się zbyt dużo reklam i autopromocji, z miejsca do siebie zniechęcasz. Osiągasz efekt odwrotny od zamierzonego. Nic tak nie drażni jak wyskakujące okienka i popupy, które molestują od samego wejścia. Oczywiście możesz ich użyć, musisz myśleć o promocji, ale trzeba to wszystko zaplanować z głową. A przede wszystkim z myślą o użytkowniku. Pamiętaj, że zbytnie skupianie się na sobie może wywołać odwrotne skutki. Lepiej pokaż jakie korzyści płyną z danego zakupu i współpracy, zamiast podkreślać jaki jesteś niesamowity 😉

 

Nieatrakcyjny wygląd strony

 

Kwestia wizualna moim zdaniem jest równie ważna co funkcjonalność. Oczywiście takie pojęcia jak ładne czy brzydkie to kwestia mocno subiektywna i względna. Nie trafisz w gusta wszystkich, ale warto próbować. Może jeszcze parę lat temu nie było to aż takie istotne, ale moim zdaniem – obecnie jest. Internauci doceniają dopracowaną grafikę, zdjęcia w dobrej rozdzielczości, przejrzyste i ładnie skomponowane treści, które tworzą spójną całość. To przykuwa wzrok i pobudza zaangażowanie! Musisz jednak mieć na to konkretną koncepcję. Polecam poeksperymentować z grafikiem, dać się ponieść fantazji, a potem zweryfikować swoje pomysły w rzeczywistości. Opracuj pomysł i podziel się nim z fanami albo bliskimi osobami. Zbierz opinie i postaraj się połączyć efektywność z efektownością. Co jakiś czas musisz też modyfikować swój projekt. Świat idzie do przodu, konkurencja nie śpi – warto pamiętać o aktualizacjach i ciągłym rozwoju!

 

Brak wiarygodności

 

Z tego co widzę, coraz częściej firmy zdają sobie sprawę, że strona ma nie tylko sprzedawać, reklamować, czy informować, ale też opowiadać o naszej firmie. Zwłaszcza jeśli chodzi o nasze doświadczenia, nasz zespół, dotychczasowe projekty i sukcesy. Mam wrażenie, że nie ma w tym nic odkrywczego. Założę się, że sami zanim zdecydujecie się na jakiś zakup, szukacie opinii o danym produkcie w sieci i na stronach www. Dlatego nie warto pomijać takich kwestii jak referencje, opinie naszych klientów. To buduje zaufanie, wiarygodność i podkreśla nasze mocne strony. To ważne przy kreowaniu własnej marki w sieci i budowaniu świadomości internautów.

 

Brak zaplanowanej ścieżki klienta

 

Tak jak wspomniałem w punkcie (6) internauci chcą być prowadzeni za rączkę. Musisz pokazać im ścieżkę jaką mogą i powinni podążać. Ważne jest aby zaplanować kilka przykładowych scenariuszy i ścieżek naszych klientów, po to aby móc lepiej wyjść na przeciw ich potrzebom i oczekiwaniom. To nie musi być skomplikowane, wystarczy na przykład, że przy każdej ofercie lub produkcie na dole strony wstawisz formularz kontaktowy. Raz, że ułatwisz użytkownikom kontakt, dwa – podsuniesz im konkretne działania. Dobrze zaprojektowana strona firmowa jest uporządkowanym tworem, gdzie nie ma miejsca na przypadkowe akcje. Jest taka popularna teoria o funkcjonalności stron, która dotyczy użytkowników: „don’t make me think”. Chyba nie trzeba tłumaczyć? 🙂

 

To tylko, albo aż 10 najczęściej popełnianych błędów, jakie ostatnio rzuciły mi się w oczy. Niektóre sam popełniłem, a z niektórymi nadal walczę. Też musisz nastawić się, że jest to proces. Nie da się usiąść w tydzień i wszystko zrobić za jednym zamachem. Ważna jest analiza, zrozumienie własnych celów i potrzeb internautów. Trzeba poświęcić sporo czasu na research, dopieszczanie detali, ale z pewnością jest to wysiłek, który się opłaca.

 

Jeśli planujecie stworzenie strony dla swojej firmy, albo przebudowę obecnej i potrzebujecie wsparcia, zachęcam do skorzystania z usług owieczek z zaprzyjaźnionego stada 🙂 ContentOwcy to nieduża agencja marketingowa, która zajmuje się tworzeniem wartościowych treści dla biznesu (i nie tylko), jak również tworzeniem i rozwijaniem stron firmowych w bardzo konkurencyjnych cenach. Polecam z czystym sumieniem 😉

 

 

 

Jak budować wizerunek marki?

Jak budować wizerunek marki?

Co można zrobić w kilka sekund Wydawałoby się, że tak mała ilość czasu nie daje zbyt dużo możliwości. Jak się jednak okazuje kilka pierwszych sekund buduje tzw. pierwsze wrażenie. Innymi słowy – w 7 sekund ktoś oceni kim jesteś, co sobą reprezentujesz i jaki wizerunek ma Twoja firma.

Nie zdążysz się dobrze przedstawić, a klient już tworzy wstępny obraz twojej marki. Można zaryzykować stwierdzenia, że może zabraknąć Wam tylko kilka sekund do sukcesu. W dzisiejszym wpisie przygotowałem kilka praktycznych wskazówek jak do tego nie dopuścić i jak skutecznie budować wizerunek marki.

 

 

Budowa wizerunku marki od podstaw

 

 

Budowanie wizerunku marki jest tematem złożonym. Można na niego spojrzeć z kilku perspektyw i w każdym przypadku mogą pojawiać się zupełnie inne wnioski. Niezależnie jednak od tego z jakiej strony spojrzycie na zagadnienie, jedno jest pewne. Budowa potrwa znacznie dłużej niż wspomniane we wstępie kilka sekund. To raczej maraton, niż bieg na 100 metrów.

 

Podstawowa kwestia to dobrze zrozumieć o co walczymy i co w naszym przypadku będzie metą. To Wy ją wyznaczacie. Oczywiście nie musicie tego robić sami ale to za czym i jaką drogą pójdziecie (albo raczej pobiegniecie) zależy od Was. Paradoksalnie, nawet gdy nie chcecie budować wizerunku własnej marki, ignorujecie tą kwestię to i tak budujecie go mimowolnie. Nie uciekniecie od tego 😉

 

Wizerunek firmy to zbiór wrażeń jakie dana marka wzbudza wśród odbiorców. To przekaz jaki powstaje w świadomości odbiorcy, klienta, po zetknięciu się z naszą firmą. Jeśli prowadzicie własną firmę, wiecie jak ważne jest to wrażenie.

Często to właśnie wizerunek naszej marki, pomaga odróżnić się od konkurencji, pozwala zagościć w szerszej świadomości konsumentów. Niezależnie jakiej branży to dotyczy. W końcu niezależnie od formy biznesu, jego skali, obszaru działalności – schemat i natura ludzka się nie zmienia.

 

Jeśli chcesz rozwijać własną firmę, chcesz tworzyć jakość i zdobywać uznanie klientów – budowę pozytywnego wizerunku musicie na stałe wpisać w swoją strategię biznesową. Od czego zacząć? Na początek polecam określić swoją tożsamość, albo mówiąc prościej – musisz określić jak chcecie być postrzegani.

 

 

Jak budować wizerunek marki?

 

 

Musicie mieć świadomość, że odpowiadając na pytanie: jak budować wizerunek marki? nie ma jednej uniwersalnej zasady czy oczywistej odpowiedzi. Niestety albo na szczęście. 

 

Wiele wartościowych informacji i podpowiedzi o czym musicie pamiętać budując wizerunek marki, znajdziecie w tym wpisie.

 

Cały proces będzie wyglądał zupełnie inaczej w przypadku dużej firmy ubezpieczeniowej, a inaczej w przypadku Pani Grażyny z bazarku. Natomiast w obu wypadkach będzie to równie ważne.

Uwierzylibyście, że jaja od Pani Grażyny są wiejskie jeśli nasza przykładowa Grażyna wyglądałaby jak “królowa Instagrama” albo bizneswoman? Albo wracając do drugiego przykładu: zdecydowalibyście się na ubezpieczenie swojego życiowego dobytku u agenta, który przyjechałby do Was z umową na rowerze w krótkich spodenkach i poplamionym podkoszulku? To tylko przykład – mam nadzieję czytelny.

 

Choć jak wspomniałem, złotego środka nie ma, to z doświadczenia wiem, że pewne schematy lubią się powtarzać. Mam dla Was kilka praktycznych porad, tak na dobry początek. A jeśli interesuje Was bardziej wątek budowania marki osobistej i personal brandingu, zajrzyjcie tutaj.

 

 

budowanie wizerunku firmy

 

 

Autentyczność w biznesie

 

Mało jest rzeczy tak kujących w oczy, jak fałsz. Możesz uśmiechać się od ucha do ucha, ale jeśli Twój śmiech jest fałszywy – widać to. Zrozumcie to proszę – WIDAĆ. Dlatego jeśli macie się śmiać na pokaz, lepiej nie śmiać się wcale.

Nie róbmy z siebie na siłę kogoś kim nie jesteśmy i raczej nie będziemy. Sztucznie wykreowany wizerunek runie prędzej czy później. I to raczej prędzej niż później. Bądźcie uczciwi przede wszystkim wobec siebie, a klienci to docenią. Każdy ma jakieś mocne strony, a te gorsza zawsze można poprawić – budowanie własnej jakości, której nie musisz udawać, nie jest iluzoryczna, to podstawa. Autentyczność w biznesie ma kolosalne znaczenie budując pierwsze wrażenie, ale też w długofalowej strategii biznesowej.

 

Strategia biznesowa, a wizerunek

 

Musicie dobrze zaplanować i przemyśleć jak podkreślić i uformować swój przekaz. To konkretna praca, którą trzeba wykonać. Jaki zbudować komunikat marki i w jakiej formie będzie skuteczny?

 

Pani Grażynie z bazaru (nie wiem czemu Grażyna i czemu bazarek, ale już trzymajmy się tego przykładu) wystarczy namazane na kartonie: Jaja prosto ze wsi.

Grażyna nie potrzebuje zmyślnych haseł reklamowych pobudzających wyobraźnię. Nie potrzebuje oryginalnego loga, które pozostanie w pamięci. Nie musi myśleć o ulotkach, czy kolorystyce opakowań na jaja. Nawet lepiej jeśli będzie wyglądała jak typowa gospodyni, z fartuchem rodem z PRL-u i na przykład lekko zaciągając.

 

Inne podejście będzie miała firma ubezpieczeniowa, która musi w jakiś sposób sprawić, aby jej produkt wyróżniał się od konkurencji. Będzie chciała, aby jej marka dobrze kojarzyła się w określonej grupie odbiorców, będzie profilowała kampanie promocyjne, szczegółowo określała swoje cele, zatrudniała celebrytów, pozycjonerów, którzy pomogą budować określony przekaz i zapewnią mu zasięg. Taka firma zadba o to, aby reprezentował ją agent ubrany schludnie, elegancko itp. To wszystko wchodzi w skład planowania strategicznego – które ma dokładnie taką formę, jaką formę ma Twoja działalność i jakie cele stawiasz przed własną marką. W zależności od charakteru prowadzonej działalności będą to inne szczegóły, inne problemy i wyzwania. Im wcześniej zaplanujesz swoje działania budujące własną tożsamość, w oparciu o autentyczne cechy – tym lepiej. Budowanie strategii to proces składający się z wielu mniejszych działań i wielu elementów.

 

Elementy wizerunku marki, czyli diabeł tkwi w szczególe

 

Trudno jest merytorycznie opowiedzieć o wszystkich istotnych elementach wizerunku, bez jednoczesnego pisania książki w kilku tomach. Dlatego dziś zaznaczam tylko kilka wybranych haseł, które będę rozwijał na blogu i vlogu. Jeśli wiesz jakie wrażenie chcesz wzbudzać musisz przekazać to światu.

Warto zadbać o to, aby Twoje logo, strona www, stopka w mailu, grafika na Facebooku, opakowanie produktów, sposób komunikacji z potencjalnym klientem, działania promocyjne – tworzyły spójną całość. Wszystkie elementy wizerunku firmy powinny zwierać się w jednej logicznej i opracowanej koncepcji. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach.

 

W skład elementów wizerunku wchodzą nie tylko materiały promocyjne, czy marketingowe ale też mniej oczywiste elementy identyfikacji wizualnej, takie jak: wygląd naszego biura, aparycja sekretarki która wita gości, wystrój salki konferencyjnej, w której spotykamy się z klientami itd. Im bardziej Ci zależy na wizerunku, tym więcej elementów obejmie Twoja strategia. W jednym z moich poprzednich wpisów rozwinąłem ten wątek i podsumowałem 10 elementów budowania marki.

 

Relacje biznesowe, a wizerunek

 

Im wcześniej zdasz sobie sprawę, że wizerunek tworzą ludzie tym lepiej. Musicie zadbać o odpowiedni zespół. Zaczynając od siebie, a kończąc na Pani z recepcji. Warto mieć świadomość jak bardzo relacje z obecnymi klientami budują Twoją markę.

 

To nie wszystko oczywiście. Warto co jakiś czas przeprowadzić badanie satysfakcji klientów, przeanalizować opinie, zainteresować się tą kwestią. Budowanie relacji i podtrzymywanie dobrych stosunków to świetny i w pełni darmowy sposób tworzenia pozytywnego wizerunku. Wymaga oczywiście wysiłku i czasu – jak wszystko co ma mieć jakość.

Aby wzmacniać ten element warto pomyśleć o obecności na ważniejszych imprezach branżowych. Warto brać udział w konferencjach i spotkaniach, na których masz szanse osobiście kreować wizerunek swojej marki wśród różnych środowisk, zdobyć nowe kontakty, podejrzeć konkurencję. Na blogu niedawno wspominałem o marketingu relacji, zachęcam do zapoznania się z tym wpisem w ramach uzupełnienia tematu 😉

 

budowanie wizerunku firmowego

 

 

Działania poprawiające wizerunek marki

 

 

Każda firma jest inna. A przy kreowaniu wizerunku trzeba być elastycznym i otwartym. Nasze działania muszą być skoordynowane i dopasowane do bieżących realiów. O jakich działaniach mówię?

 

Mam namyśli zarówno wątek sprzedażowy, reklamowy, ale też takie kwestie jak pozycjonowanie w sieci. Żyjemy w czasach kiedy biznes jest nierozerwalnie związany z internetem. Może Pani Grażyna jakoś się obejdzie bez własnej witryny w sieci, ale firma ubezpieczeniowa już nie.

 

Obecność w internecie wiąże się z kolei z szeregiem czynników, które musisz wziąć pod uwagę i solidnie zaplanować. Pozycjonowanie buduje Twój wizerunek w bardzo bezpośredni sposób – pozwala Ci zaistnieć w internecie po wpisaniu określonych fraz i słów kluczowych. To ważny ale tylko jeden aspekt Twoich działań. Reklama? Koniecznie! Ale pozostaje pytanie gdzie, za ile, do kogo?Sprzedaż? Oczywiście! Ale w jakiej formie? Mailing? Kampanie w social mediach?

Musisz zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie Twoje pomysły od razu wypalą. Ale jeśli nie będziesz aktywny, nie będziesz kombinować, dowiadywać się i działać – nic z tego nie będzie.

 

To droga, którą musisz przejść i nikt tego za Ciebie nie zrobi. A z drugiej strony trudno będzie Ci przejść przez nią samotnie – bez zespołu, bez zaufanych specjalistów będzie ciężko. Praca przy wizerunku firmy to praca, która się nie kończy po jednym sukcesie, ani nie traci sensu po jednej porażce.

 

Gdy się tak dobrze zastanowić bród za paznokciami u Pani Grażyny z bazarku, u której chcesz kupić warzywa może paradoksalnie budzić pozytywne refleksje – rodzi bowiem wrażenie, że Pani Grażyna tymi właśnie rękoma jeszcze dziś rano rwała osobiście buraki, które teraz sprzedaje Ci na straganie. Zupełnie przeciwne odczucia będzie wzbudzał niedomyty agent ubezpieczeniowy 😉

 

A przede wszystkim… Jeśli chcesz być postrzegany jako profesjonalista musisz się nim stać, a dopiero potem zastanowić się jak z tym przekazem ruszyć w świat.

 

Jeśli nie masz na siebie pomysłu – nie załamuj się, ale też nie ignoruj problemu. Zapewniam Cię – jakość rodzi jakość, dlatego też warto skorzystać z wsparcia kogoś kto to rozumie. Mogę Ci pomóc – nie od dziś zajmuję się budowaniem wizerunku i strategią biznesową. Skontaktuj się ze mną i porozmawiajmy o szczegółach.

Jak koronawirus zmieni świat biznesu?

Jak koronawirus zmieni świat biznesu?

Pandemia koronawirusa to problem, z którym świat musi się zmierzyć. Patrząc na to jak przedstawia się aktualna sytuacja, wiemy, że to nie będzie łatwa walka. Póki co wyraźnych sukcesów nie widać, co sprawia, że ludzie nadal są niepewni jutra. Nie wiemy jak długo kryzys się utrzyma, wiemy natomiast, że w dłuższej perspektywie może doprowadzić do załamania rynków, gospodarki, systemu zdrowia itd. Negatywne skutki odczujemy wszyscy. Już je odczuwamy.

Pozostaje pytanie, jak zmieni się nasze życie, gdy sytuacja się uspokoi. W dzisiejszym wpisie postaram się przedstawić kilka spostrzeżeń na ten temat. W odniesieniu do naszego codziennego życia, jak również w kontekście biznesowym.

 

Jak koronawirus zmieni nasze codzienne życie?

 

Wychodzę z założenia, że najbardziej boimy się tego co nie wiadome i nie wyjaśnione. Stąd dzisiejsza próba przewidzenia tego jak koronawirus wpłynie na nasze życie zawodowe i prywatne po ustaniu pandemii. A to, że nasze życie się zmieni, w obliczu informacji jakie do nas docierają, jest niemal pewne. Oczywiście wiele zależy od skali zniszczeń jakie wywoła wirus, od czasu w jakim będzie się rozprzestrzeniał, od reakcji rządów, rynków i każdego z nas. Jedno co można na ten moment określić ze 100% pewnością, to fakt, że nie wiemy jak to się finalnie skończy. Hipotezy i scenariusze są różne. Z drugiej strony pewne zjawiska i zmiany są widoczne już dziś. Jakie?

 

Rola i charakter medycyny

 

W kontekście zmian jakie wywołuje i wywoła pandemia, nie sposób pominąć ochrony zdrowia. To dziedzina, która do tej pory była mocno niedofinansowana. Mam na myśli i kwestię systemowe, sprzęty, wynagrodzenia lekarzy itp. Z tym, że wcześniejsze problemy nigdy nie miały tak dużej skali jak obecna walka z koronawirusem. Ostatnio widziałem w sieci wypowiedź pewnej francuskiej biolożki, która słusznie zauważyła, że piłkarze zarabiają miesięcznie 1,8 miliona euro, gdy ona i inni naukowcy ok 1,8 tysiąca. To daje do myślenia. W końcu Cristiano Ronaldo, czy Messi raczej nie opracują szczepionki na COVID-19. Podobnie jest na naszym podwórku. Jeśli system zdrowotny, służba zdrowia nie otrzyma właściwego finansowania, efekty odczujemy bardzo boleśnie. Wszyscy. Już je odczuwamy, gdy w szpitalach po dwóch tygodniach pandemii zaczyna brakować personelu, sprzętu, miejsca itd. Myślę, że z tej lekcji wyciągniemy wnioski i w przyszłości zmienią się priorytety jeśli chodzi o finansowanie ochrony zdrowia i jej znaczenie. Nie tylko lokalne, ale globalne.

Myślę, że zmieni się na stałe też samo korzystanie z usług medycznych. Jeszcze przed koronawirusem zostały wprowadzone e-recepty, e-zwolnienia itd. Można oczekiwać, że gdy sytuacja się uspokoi pewne rozwiązania (mimo, że wdrożone na czas kryzysu) zostaną z nami już na stałe.

 

Zdalna edukacja

 

E-learning nie jest nowym pojęciem. Narzędzia do uczenia na odległość znane są od dawna, pojawiły się w zasadzie razem z rozwojem internetu. Do tej pory były wykorzystywane raczej indywidualnie, nie powszechnie. Z uwagi na zagrożenie koronawirusem i jego specyficzny charakter (dzieci potrafią przechodzić go bezobjawowo, a przez to stają się “cichymi roznosicielami”) zamknięto szkoły i placówki edukacyjne. Przerwa może potrwać znacznie dłużej niż byśmy wszyscy chcieli, większość szkół (przy współpracy z Ministerstwem Edukacji) przeszła zatem na edukację zdalną. Zmienia się nie tylko forma edukacji, ale także rola szkoły i nauczycieli. Pewne tendencje były widoczne jeszcze przed pandemią, jak choćby coraz popularniejsze filmiki na YouTubie, omawiające zagadnienia matematyczne, czy lektury szkolne. Teraz może się okazać, że tego typu, zdalna, forma nauki nie tylko stanie się bardziej popularna, co zostanie włączona na stałe do systemu edukacji w Polsce. Ostatnio mówi się coraz głośniej o możliwości odbycia egzaminów próbnych w trybie zdalnym.

Zdalna edukacja dotyczy też w dużym stopniu środowiska akademickiego. Studenci mieli już okazję korzystać z nowoczesnych rozwiązań zdalnych, czy nawet studiować w tej formie wybrane kierunki. Kto wie czy za jakiś czas czas studia w trybie zdalnym nie zyskają systemowego umocowania, co może ułatwić edukację ludziom spoza wielkich miast.

 

Znaczenie higieny

 

Od początku pandemii podkreślana jest olbrzymia rola higieny, która jest jednym ze skuteczniejszych środków zapobiegawczych, spowalniających rozwój koronawirusa. Nawet jeśli wzmożone środki ostrożności związane z higieną, będą miały charakter tymczasowy, część przyzwyczajeń może zostać już na stałe. W końcu nie wiemy czy nowy koronawirus zniknie na zawsze, zmutuje aby zaatakować nas za jakiś czas, czy stanie się chorobą sezonową…

Rozstawione na czas epidemii pojemniki z płynem dezynfekującym w różnych miejscach użyteczności publicznej raczej już z nich nie znikną. Może nawet noszenie maseczek (które pojawiły się już przed pandemią, przy problemie ze smogiem) stanie się bardziej powszechnym zjawiskiem. Tak jak w Azji, gdzie jest to już od jakiegoś czasu normą i codziennością.

 

Życie w społeczeństwie

 

Mam wrażenie, że spora zmiana zachodzi też w nas samych. Patrząc na nas nie jako jednostki, a społeczeństwo. Myślę, że zwiększy się świadomość odnośnie właściwych zachowań w społeczeństwie, wzrośnie odpowiedzialność zbiorowa (mam nadzieję). W końcu nowy koronawirus nie jest jedyną istniejącą chorobą zakaźną. Ludzie mogą zacząć w większym stopniu doceniać innych. Może zmieni to trochę naszą mentalność? Tygodnie kwarantanny sprawiają, że zaczynie nam brakować nawet tych wszystkich, którzy do tej pory raczej nas drażnili. Na drogach, w sklepach, na co dzień. A może już tak macie?

Wydaje mi się, że koronawirus może też przygasić różnego rodzaju ruchy społeczne, na przykład antyszczepionkowy, o którym ostatnio było głośno. Może znacząco zmienić też nasze podejście do kwestii ubezpieczania się od nieszczęśliwych wypadków. Może wpłynąć na nasze podejście do oszczędzania. Nie wierzę, że Ci wszyscy ludzie, którzy dziś zostali bez środków odłożonych na czarną godzinę, nadal będą tak lekko podchodzić do tej kwestii. Ogólnie mówiąc, koronawirus uruchomił w nas pewne nieodwracalne procesy. Część z nich może stracić na znaczeniu po pandemii, natomiast śmiem podejrzewać, że część z nich pozostanie z nami już na długo.

 

Powszechna inwigilacja

 

Mam wrażenie, może nie do końca uzasadnioną obawę, że pandemia i wyjątkowa sytuacja w jakiej znalazł się świat, będzie pretekstem do jeszcze większej inwigilacji władz w życie obywateli. W zasadzie, to dzieje się na naszych oczach. W Chinach, Izraelu, Korei, Stanach Zjednoczonych. W pewnej formie nawet u nas. Przy odbywaniu kwarantanny konieczne jest posiadanie specjalnej aplikacji Kwarantanna domowa, dzięki której organy władzy mogą informować i kontrolować chorych. W systemie aplikacji są już niemal 72 tysiące osób.

Ogólnie boję się po prostu, że coś co ma pomóc nam w bieżącej sytuacji zostanie wykorzystane potem w niewłaściwy sposób. Śledzenie telefonów, monitorowanie obywateli, kart płatniczych… Nie wpadałbym w paranoje, ale takie zjawisko jest całkiem realne. A jak pandemia wpłynie na nasze życie zawodowe?

 

 

Jak koronawirus wpłynie na biznes?

 

 

Obecna sytuacja zmieniła i nadal będzie zmieniać naszą rzeczywistość, również biznesową. Widzę to na własnym przykładzie ale też obserwując rynek i ogólne tendencje w kilku branżach. Wiele firm jeśli nie zawiesza działalności, to wdraża programy oszczędnościowe, redukuje zatrudnienie, szuka obniżenia kosztów firmowych. Innymi słowy stara się jakoś dopasować do nowej, niełatwej rzeczywistości. Na przykład przechodząc na zdalny system pracy.

 

Przejście na pracę zdalną

 

Poprzedni wpis na moim blogu, w całości poświęciłem tematowi home office. Znajdziecie w nim sporo praktycznych wskazówek, podsumowanie najważniejszych wad i zalet. Natomiast domyślam się, że temat nie jest dla Was nowy. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju rewolucją. Nie chodzi o pracę zdalną, która z powodzeniem jest wykorzystywana w niektórych branżach. Od ładnych kilku lat razem z WBT-IT wdrażamy rozwiązania do pracy zdalnej. Rewolucja polega tu na czymś innym – chodzi o to, że nagle na tryb zdalny musiały się przełączyć nawet te firmy, które do tej pory nie miały potrzeb tego rodzaju ani żadnych doświadczeń na tym polu.

Wiadomo, praca na odległość nie zawsze będzie miała zastosowanie i nie zawsze będzie przynosić spodziewane korzyści. Można natomiast powiedzieć, że większość firm, w tym instytucje państwowe, przechodzimy właśnie przyspieszony kurs pracy zdalnej. Wynik tego testu może zaważyć o przyszłości naszego biznesu. Myślę, że ta forma prowadzonej działalności może nabrać na znaczeniu, również po pandemii.

 

praca zdalna wdrożenia dla firm

 

 

Zmiana na rynku pracy

 

Ta zmiana jest dla mnie dużą zagadką, a z drugiej strony wydaje się nieuchronna. Obecnie widać duży spadek zatrudnienia, co jest raczej normalnym zjawiskiem w momencie, gdy tak dużo firm zawiesza działalność. Część kadry jest zwalniana w ramach redukcji zatrudnienia, optymalizacji kosztów w czasie przestoju. Inna część przechodzi na pracę zdalną. Jak po pandemii będzie wyglądać pozycja pracowników na rynku pracy? Do tej pory mówiliśmy raczej o rynku pracownika. To on poniekąd dyktował warunki, ofert nie brakowało. Bardziej to firmy musiały powalczyć o dobrego specjalistę, a nie specjalista o dobrą pracę. Teraz ta sytuacja może się odwrócić. Może ale nie musi. Wiele zależy od tego jak długo potrwa przestój gospodarczy, jak wytrzymają go niektóre branże i jakie warunki ekonomiczne zastaniemy, gdy zagrożenie już zniknie.

Zmiana przyzwyczajeń konsumentów

 

Wśród wielu zmian biznesowych jakie pojawią się wraz z pandemią i zostaną po niej, zaliczyłbym też przyzwyczajenia klientów. Do tej pory wiele osób było przywiązanych do osobistych wizyt w galeriach handlowych, zagranicznych wyjazdów, czy posiadania w portfelu gotówki. Jeśli zaostrzone środki ostrożności potrwają jeszcze kilka miesięcy, duża część z nas również po pandemii będzie mniej chętnie odwiedzać takie miejsca. Być może chętniej będziemy płacić kartą. Może rzadziej będziemy chodzić do kin, teatrów, czy planować zagraniczne wakacje. Klienci szybko mogą się przyzwyczaić do korzystania ze sklepów online niż tradycyjnych itp. Myślę, że wiele branż odnotuje stały odpływ klientów do nowych rozwiązań.

Wątpię, aby na przykład szał zakupowy i gromadzenie zapasów miało zostać z nami na stałe. To raczej reakcja na bieżące wydarzenia, efekt paniki, który z resztą jaki sami zauważyliście trochę się uspokoił. Tym bardziej jeśli uda się już opanować zagrożenie, nie będzie potrzeby zapełniania spiżarni na zapas. A może wręcz przeciwnie? Zmiana przyzwyczajeń konsumentów, już się objawia dość wyraźnie w wielu aspektach. Choćby poprzez nagłe ograniczenie bezpośrednich kontaktów z klientami, co było codziennością wielu firm.

Biznes które w porę dostrzeże pewne tendencje, ma szansę utrzymać się na powierzchni. A być może zdobyć kapitał, który po kryzysie zwróci się podwójnie.

 

Kryzys ekonomiczny

 

Widzimy, że bieżąca sytuacja jest trudna, również w kontekście funkcjonowania światowej gospodarki. Efekty przymusowego zastoju dotkną nas wszystkich. We wszystkich krajach dotkniętych pademią, rząd stara się wdrażać rozwiązania antykryzysowe. U nas jest to m.in. zestaw ustaw pod nazwą tarcza antykryzysowa. Najgorsze jest to, że nikt nie wie jak długo potrwa ta sytuacja i jak bardzo niszczycielska dla systemu finansowego będzie pandemia koronawirusa. Może będzie potrzeba całkowitego jego przebudowania.

Walka z papierowym pieniądzem może też nabrać dodatkowego wymiaru. Już od jakiegoś czasu promowane są transakcje bezgotówkowe. Jest możliwość, że zagrożenie związane z nowym koronawirusem może być pretekstem do wprowadzenia ograniczeń w obrocie gotówką. A to jak wiadomo odbije się na szarej strefie, da nowe narzędzia inwigilacji itd.

 

Innowacje i technologia

 

Mobilizacja związana z pandemią jest już globalna. Naukowcy w pocie czoła szukają szczepionki, a firmy szukają rozwiązań, które pozwolą im przetrwać. Od postępu i innowacji w branży medycznej zapewne zależy los nas wszystkich. Podejrzewam, że nie tylko badania nad wirusami wskoczą na wyższy poziom. Podobnie można spodziewać się w innych sektorach. Firmy produkcyjne, które do tej pory bały się automatyzacji, mogą mieć wyraźny sygnał do wdrażania nowych technologii. Biznes, który do tej pory nie brał pod uwagi wykorzystania botów, sztucznej inteligencji, szybko dostrzeże jej atuty w obecnej sytuacji. Aplikacje biznesowe, rozwiązania chmurowe, narzędzia do pracy zdalnej, do telekonferencji – zyskują na jeszcze większym znaczeniu, co bezpośrednio przełoży się na ich rozwój. Tak samo jak rynek e-commerce, rynek szkoleń. Sam jestem z resztą ciekawy, które branże najszybciej zareagują i zaczną korzystać z technologii, które jeszcze niedawno nie mieściły się wśród ich priorytetów.

 

Przetrwają najsilniejsi

 

To co już nie raz powtarzałem, czy to w filmikach na YouTubie, we wpisach, rozmowach – w biznesie konieczne jest posiadanie poduszki bezpieczeństwa. Część przedsiębiorców nie potrzebowała pandemii, aby oszczędzać i myśleć przedsiębiorczo. W myśl idei, aby dmuchać na zimne, już wcześniej zgromadzili środki “na wszelki wypadek”. Myślę, że w obecnej sytuacji, gdy szykują się lawinowe zwolnienia, likwidacje i bankructwa, takie rozsądne biznesowe podejście nabierze jeszcze większego znaczenia. Zwłaszcza kiedy pomoc ze strony państwa nie jest wystarczająca i w zasadzie wiele nie zmienia.

Przedsiębiorcy, którzy zawieszą działalność dostaną surową lekcję, ale jest duża szansa, że wyciągną z niej naukę. Sam staram się do tego tak podchodzić. Musiałem wdrożyć szereg nowych rozwiązań, przeorganizować niektóre procesy w swoich firmach (jak choćby obsługę klienta, kadry, sprzedaż, ochronę danych itd.), z niepewnością patrzę w przyszłość. Nikt z nas nie chciałby uczyć się na przykładzie koronawirusa. Natomiast skoro już z nami jest, musimy to przetrwać i nie pozwolić, aby wnioski rozmyły się wraz z zagrożeniem. Uważnie przyglądajmy się zatem na rozwój wypadków, nie poddawajmy się panice, szukajmy nowych rozwiązań, pomagajmy sobie. Pogódźmy się z tym, że nasza rzeczywistość zmieni się po pandemii. A w jakim zakresie i skali? To dokładnie okaże się niestety dopiero po fakcie.

 

A jak Waszym zdaniem pandemia zmieni nasze życie codzienne i zawodowe?

Dajcie znać w komentarzach! 

 

List referencyjny – wzór do pobrania

List referencyjny – wzór do pobrania

List referencyjny to dobrze znana i często praktykowana forma rekomendacji pracownika lub firmy. Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju świadectwo jakości współpracy i wzajemnych relacji. W dzisiejszym wpisie postaram się podkreślić dlaczego jest to istotny element budowania własnej marki (niezależnie czy mówimy o przedsiębiorcy czy pracowniku, specjaliście). Poza tym mam dla Was kilka subiektywnych spostrzeżeń i wzory listów referencyjnych do pobrania za darmo.

 

 

List referencyjny – jaką ma moc i dlaczego warto?

 

 

List referencyjny jest opinią na temat naszej pracy. To co jest szczególnie ważne w tym przypadku – pozytywną opinią. Nikt raczej nie wystawia negatywnych referencji, a przynajmniej nie słyszałem jeszcze o takim przypadku. W zasadzie to dwa wykluczające się słowa. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nawet dobra opinia może nam zaszkodzić, ale o tym za chwilę.

W jaki sposób list referencyjny może nam pomóc? Dlaczego warto się o niego postarać?

 

Pracownikowi, który odchodzi z danej firmy, list referencyjny może pomóc znaleźć lepszą pracę, w krótszym czasie. Raczej nie będzie to główny argument przy zatrudnieniu, ale z pewnością ważny. Sam zwracam na to uwagę jako pracodawca. Oczywiście nawet jeśli kandydat do pracy świetnie sprawdził się w poprzedniej firmie, nie oznacza to od razu, że równie dobrze będzie sobie radził w nowej. Natomiast dobre słowo od poprzedniego pracodawcy zawsze działa na korzyść pracownika. Jest pozytywnym sygnałem, którego trudno zignorować i nie warto tego robić.

Rekomendacje stają się dla pracownika poniekąd wizytówką, laurką. Potwierdzeniem, że pracownik był zaangażowany, że realizował powierzone zadania i cele, w trakcie swojej pracy zdążył wyrobić sobie dobrą markę jako specjalista itd. Zawodowy, pozytywny wizerunek jest ważny tak samo dla pracownika, jak dla przedsiębiorcy. W obu przypadkach pozytywne opinie są istotnym elementem budowania własnej marki i tak samo jak są dostrzegane przez pracodawców, tak samo wśród potencjalnych klientów i kontrahentów.

 

W przypadku firm, może mieć to jeszcze większy wymiar i znaczenie. Może dlatego, że trudniej jest nawiązać trwałą współpracę partnerską z inną marką niż znaleźć pracownika. Często idą za tym dużo większe środki finansowe i większa odpowiedzialność. Zwłaszcza w outsourcingu usług. Jeśli firma, dla której świadczymy usługi, albo która korzysta z naszych produktów, jest zadowolona z ich jakości, z przebiegu współpracy to zawsze będzie to pozytywny bodziec dla innych, potencjalnie zainteresowanych naszą działalnością marek.

Referencje od firm i kontrahentów mają dużą siłę. Przede wszystkim dlatego, że umacniają naszą wiarygodność i same są przy tym są wiarygodne. Na pewno bardziej niż anonimowe opinie w sieci. W końcu pod listem referencyjnym podpisuje się zazwyczaj konkretna osoba, często właściciel bądź kierownik. Wspomniałem we wstępie, że dobre słowo też może mieć negatywny charakter. To zjawisko da się zaobserwować głównie w internecie. Na portalach społecznościowych, mapach Google itd. Nagle, z dnia na dzień, w tajemniczych okolicznościach, danej firmie przybywa rekomendacji i dobrych opinii… Nie trzeba sokolego oka, ani umiejętności dedukcji na poziomie Sherlocka Holmsa, żeby dostrzec, że niektóre referencje są po prostu fałszywe i sztuczne. A skoro widać to gołym okiem, to znaczy się że potencjalny klient i kontrahent też może to zauważyć. Gdy to nastąpi trudno będzie nam odzyskać twarz i zaufanie. Dlatego też, list referencyjny wydaje się jednak bardziej wiarygodnym i merytorycznym rozwiązaniem. Poza tym istnieje jakaś możliwość weryfikacji jego autentyczności.

 

A co powinien zawierać list referencyjny dla firmy, a co dla pracownika? Poniżej znajdziecie przykładowe wzory do pobrania, które potraktujcie jako inspirację. Mniej jako gotowiec, który trzeba kopiować “jeden do jednego”.

 

 

List referencyjny dla firmy

 

 

W liście referencyjnym powinny znaleźć się wszystkie niezbędne informacje zarówno o firmie, która udziela polecenia, jak i firmie polecanej. Dobrą praktyką jest umieszczenie referencji na papierze firmowym, z logiem, danymi kontaktowymi, pieczątką i podpisem. W treści natomiast warto wskazać charakter współpracy między markami, jej zakres, jak również pozytywne doświadczenia z niej płynące. Można podkreślić co szczególnie doceniamy, jakie cechy i zalety niosą wspólne działania itd. Trzeba tylko pilnować, aby nie przesłodzić. Lepiej skupić się na kluczowych informacjach, konkretach, które mogą być praktyczną podpowiedzią dla innych firm potencjalnie zainteresowanych współpracą.

 

O taki list referencyjny można “upomnieć się” w dowolnym momencie. Dobrze tylko, aby firma wystawiająca taką laurkę zdążyła zgromadzić już jakieś doświadczenia, mogła przekonać się o pozytywnym aspekcie współpracy z naszą marką. Największą moc będą miały autentyczne referencje, niewymuszone i wiarygodne. Niestety częstym zjawiskiem jest pewnego rodzaju spychanie napisania listu referencyjnego na szeregowych pracowników, albo na nas samych. Nie raz w odpowiedzi na prośbę o referencję słyszałem: “Proszę napisać, a my się podpiszemy”. Rozumiem, że może to wypływać z braku czasu, może nawet z zaufania, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Między innymi dlatego też udostępniam poniżej wzór firmowych referencji do pobrania i wykorzystania jako inspirację: 

 

referencje dla firmy

 

 

List referencyjny dla pracownika

 

 

O referencje od pracodawcy warto jest poprosić przy kończeniu współpracy. Tak jak w przypadku referencji dla firmy – najlepiej na papierze firmowym, z pieczątką, podpisem. W dobrym tonie będzie zapytanie pracodawcy czy nie będzie miał problemu z tym, że w przyszłości ktoś może zadzwonić chcąc potwierdzić wystawione referencje. Oczywiście zakładając, że pracownik rozstaje się z pracodawcą w dobrych stosunkach 😉

Referencje powinny zawierać nazwę naszego byłego stanowiska pracy, okres zatrudnienia, zakres najważniejszych obowiązków i pozytywną ocenę ich wykonania. Można podać szczegóły, wspomnieć w nich o kilku wybranych sukcesach, osiągnięciach. Ważne aby nie przesadzać, bo szybko taka opinia może stracić na wiarygodności. Z tego samego powodu warto zadbać, aby list referencyjny zawierał imię i nazwisko, stanowisko i nazwę firmy, w której pracuje osoba podpisująca dokument. Poniżej możecie pobrać darmowy wzór listu referencyjnego dla pracownika:

 

referencje dla pracownika

 

List referencyjny nie ma czarodziejskiej mocy, która zapewni nam przypływ klientów, czy zalew nowych ofert pracy. Może natomiast w tym realnie pomóc. Poza tym list referencyjny nie ma daty przydatności. Tak długo jak uznamy to za właściwe, możemy wykorzystywać go do budowania własnej marki i pozytywnego wizerunku. Do czego zachęcam!

Jeśli szukacie firm i przedsiębiorców, z którymi będziecie mogli wymienić się rekomendacjami i referencjami, zapraszam serdecznie na “Spotkania z o.o.”. To cykl swobodnych spotkań bez zobowiązań ale z biznesem w tle. Przy piwku, kawie, herbacie, whiskey – co kto lubi 😉  To idealna okazja, aby zdobyć nowe kontakty, dowiedzieć się czegoś ciekawego o innej branży, wymienić się doświadczeniami i nie tylko. Kolejna edycja spotkań z ograniczoną odpowiedzialnością już wkrótce! Obserwujcie mojego Facebooka, na którym pojawi się informacja o terminie i miejscu spotkania.

Bądźmy w kontakcie!

 

Jak sprawdzić czy firma istnieje?

Jak sprawdzić czy firma istnieje?

Przed ważnym zakupem mamy w zwyczaju sprawdzać określony towar, czy sprzęt. Szukamy o nim informacji, aby poznać najważniejsze cechy, być może ukryte wady, czytamy opinie innych użytkowników, porównujemy ceny. Sprawdzamy określone informacje przed ostateczną decyzją o zakupie. Nie ma w tym niczego dziwnego, czy nadzwyczajnego. Tym bardziej nie powinno dziwić sytuacja, w której przedsiębiorca chce sprawdzić informacje o firmie, z którą planuje nawiązać współpracę.

Dlaczego jest to dobrą biznesową praktyką? Jak można sprawdzić czy dana firma istnieje? (więcej…)

Tag: praktycznie o biznesie