Efektywne zarządzanie procesami biznesowymi

Efektywne zarządzanie procesami biznesowymi

Firma jest jak organizm. Zachodzi w nim mnóstwo procesów decydujących o jego prawidłowym funkcjonowaniu. Najczęściej zaburzenie jednego z nich będzie miało negatywny wpływ na pozostałe. Wszystkie procesy są bowiem w określony sposób połączone ze sobą i tworzą integralną całość. Jeśli zależy nam (a powinno) aby organizm, czyli nasz biznes, był w dobrej formie i kondycji, musimy o niego dbać. Aby było to możliwe musimy najpierw poznać określone procesy, by wiedzieć jak o nie dbać i jak nimi zarządzać.

W dzisiejszym wpisie podpowiem Wam czym jest zarządzaniem procesami firmowymi i jak można robić to efektywnie. 

 

 

Czym jest zarządzanie procesami biznesowymi?

 

 

Zarządzanie procesami biznesowymi, w skrócie określane jest też jako BPM, czyli Business Process Management. Głównym jego założeniem jest zapewnienie jak najlepszej widoczności procesów zachodzących w firmie i właściwe kierowanie nimi. Kluczowym elementem zarządzania jest identyfikacja, analizę i optymalizacja. Wykorzystuje się do tego odpowiednie narzędzia i usługi. Podobnie jak z organizmem – aby poznać stan niektórych obszarów potrzebne jest korzystanie ze specjalistycznego sprzętu medycznego (np. rentgen). Zarządzanie procesami biznesowymi, jak sama nazwa wskazuje, będzie polegało nie tylko na zbadaniu stanu zdrowia firmy, ale na odpowiednim zarządzaniu poszczególnymi funkcjami. Tak aby cały obieg pozostał niezakłócony. Oczywiście mamy do dyspozycji specjalistyczne narzędzia, które pomogą nam kontrolować kluczowe procesy biznesowe, analizować je, monitorować i doskonalić pod kątem efektywności. 

 

Mam wrażenie, że nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać dlaczego zarządzanie procesami firmowymi jest takie ważne. Zwłaszcza jeśli już prowadzicie własną firmę. Mimo to, wiele firm często nie zdaje sobie sprawy, że właściwie opracowana mapa procesów biznesowych jest niezbędna do przewidywania zachowań firmy oraz znacznie ułatwia i usprawnia prace związane choćby z wdrażaniem systemu informatycznego w firmie, albo automatyzowanie niektórych działań.

 

Cześć procesów jest powtarzalnych w każdej firmie, część jest przypisana do określonych branży. Ale nie ma wątpliwości, że procesy w obszarach takich jak księgowość, obsługa klienta, IT i dane, sprzedaż, marketing, obsługa klienta decydują o ostatecznym kształcie naszego biznesu i jego efektywności. To one kontrolują funkcje życiowe naszego organizmu. Są ze sobą ściśle związane i mimo, że często skupiają się na zupełnie różnych działaniach, wszystkie mają jeden wspólny cel. Zapewnić prawidłowe funkcjonowanie i możliwość rozwoju biznesowego. Odpowiedzialne zarządzanie procesami pozwala też zoptymalizować koszty firmy, zwiększyć produktywność, pomaga w skuteczniejszy sposób zarządzać kapitałem ludzkim, zwiększa interakcję z rynkiem i klientami. Pojawia się zatem podstawowe pytanie, jak nimi zarządzać, aby osiągać spodziewane korzyści?

 

 

Jak efektywnie zarządzać procesami firmowymi?

 

Jak zarządzać procesami firmowymi

 

Na wstępie warto zaznaczyć, że wiele zależy od charakteru biznesu, branży, skali naszej działalności. W zależności od indywidualnych cech naszego biznesu, te same procesy mogą mieć różną wagę i wartość. Nasze cele i priorytety też będą zmieniać się w oparciu o te cechy. Dlatego strategię najlepiej będzie oprzeć o nasze konkretne dane i nie podchodzić do tematu szablonowo. Zwłaszcza, że nie ma jednego skutecznego szablony, który stał by się przepisem na sukces dla każdego.

Mimo wszystko chciałbym Wam podpowiedzieć jak można ugryźć ten temat. Poniżej pokrótce opiszę kilka kroków, które mogą być dla Was wskazówką przy budowaniu Waszej strategii BPM.

 

Krok 1 – Organizacja i analiza

 

Chcąc efektywnie zarządzać procesami biznesowymi, tak jak już wspominałem wyżej, podstawową kwestią jest zdobycie wiedzy o tych procesach, analiza ich, a następnie odpowiednia organizacja działań. Ważne będzie też zdefiniowanie podstawowych celów i założeń, zidentyfikowanie procesów. Jakie są kluczowe procesy w naszej firmie? Co chcemy usprawnić? Jakie są nasze najmocniejsze strony, a jakie wymagają szczególnej uwagi? Na jakie przeszkody możemy trafić? Jak działa konkurencja? Dane które zdobędziemy trzeba będzie zanalizować, a na podstawie wniosków zbudować wstępny plan. Dobrze będzie włączyć w to i zaangażować pracowników. Należy pamiętać, że największe ryzyko zlokalizowane jest właśnie na pierwszym etapie projektu, przy analizie. Gdy popełnimy błąd na początku, potem trudno wrócić do pierwszego etapu i go naprawić.

Częstym błędem jest utożsamianie danego procesu ze schematem organizacyjnym firmy. Niedostateczne rozpoznanie wszystkich procesów, a przecież każdy obszar firmowy ma ich zazwyczaj kilka, które dodatkowo związane są często z innymi działami, innymi obszarami biznesowymi. To rodzi potrzebę gruntownej analizy. Bez tego nasza mapa będzie niedokładna, a tym samym także nasze finalne wnioski. 

 

Krok 2 – obranie strategii, wybór narzędzi

 

Po zdefiniowaniu głównych założeń i zbudowaniu wstępnego planu i mapy procesów, warto ubrać to w strategię. Stworzyć listę zasobów, potencjalnych narzędzi, które pomogą nam w realizacji celu. Na tym etapie warto stworzyć też harmonogram prac. Najlepiej jeśli będzie zakładał więcej niż jeden scenariusz. Jeśli będziemy mieć kilka możliwości i dróg, łatwiej będzie podjąć konkretne działania pod dany wariant. A gdy jakieś rozwiązanie okaże się nieskuteczne, będziemy mieć możliwość zmiany podejścia bez ryzyka zachwiania innych procesów. Określenie celu, drogi którą do niego dojdziemy i listy narzędzi, która nam to ułatwi, sprawi, że nasze działania staną się wydajniejsze. Budowanie strategii zmusza do wniknięcia w projekt, lepszego zrozumienia i finalnie skuteczniejszej oceny efektów naszych prac. Na tym etapie trzeba też podjąć decyzję od narzędziach, z których będziemy korzystać. Muszą być dobrane ściśle do funkcji jaką mają pełnić. Czasami mogą mieć formę systemów IT, oprogramowania, aplikacji, ale też usług, jak choćby cloud computing. Jeśli serce firmy nie bije zbyt mocno, może potrzebny będzie rozrusznik? Wybór odpowiedniego modelu będzie zatem decydujący i musi znaleźć się w naszej strategii biznesowej. Taką rolę rozrusznika może mieć system informatyczny.

 

Krok 3 – Realizacja planu 

 

Jeśli mamy pełną wiedzę na temat firmowych procesów, mamy zbudowany plan działania, przychodzi kluczowy moment wdrażania teorii w życie. Podobnie jak w przypadku budowania strategii, dobrze będzie oprzeć się na współpracownikach i odpowiednio przydzielić poszczególne zadania. W trakcie realizacji planu niezmiernie ważny będzie element kontroli. Musimy mieć pewność, że nasze założenia się sprawdzają, albo konieczne jest skorzystanie z innego rozwiązania. Innymi słowy trzeba trzymać rękę na pulsie. Pomocne z pewnością będzie określenie ram czasowych na poszczególne zadania, ale najlepiej z pewnym buforem. Dobrze będzie dać sobie pole manewru i takie zintegrowanie działań, aby nie zakłócać już funkcjonujących procesów. Po zamknięciu kolejnych etapów warto poświęcić trochę czasu na refleksję, czyli ocenę naszych działań w odniesieniu do narzuconych celów. Czy obrana metoda się sprawdza? Czy po drodze nie zmieniły się warunki? 

 

Istotą każdego procesu biznesowego jest wytworzenie wartości dodanej dzięki wykorzystaniu odpowiednich technologii, wiedzy i umiejętności. Podchodząc do projektowania procesu biznesowego i zarządzania nim, należy uwzględnić, czy jest to proces wspierający działalność przedsiębiorstwa, czy też stanowiący samą jego istotę. Jeśli chcecie, aby Wasza firma była zdrowym, sprawnie funkcjonującym organizmem czeka Was sporo pracy. Im większy biznes, tym więcej procesów, które wymagają naszej uwagi i opieki. Oczywiście możecie, a w niektórych przypadkach musicie, korzystać ze wsparcia zewnętrznego. Całe szczęście outsourcing usług jest już powszechnym zjawiskiem, dzięki czemu dostęp do niektórych narzędzi jest stosunkowo łatwy. Podobnie jak dostęp do dedykowanych aplikacji i oprogramowania, które może stać się nieodłącznym elementem zarządzania procesami.

 

Jeśli potrzebujecie wsparcia, czy w formie doradztwa na poziomie budowania planu, czy też konkretnych narzędzi w postaci usług biznesowych i wsparcia technologicznego, zachęcam do kontaktu. Nie tylko podpowiem Wam już sprawdzone rozwiązania, które pomogą Wam efektywniej zarządzać kluczowymi procesami, ale też podpowiem gdzie najczęściej pojawiają się przeszkody i jak można z nimi wygrać. Jestem do Waszej dyspozycji.

Do usłyszenia i zobaczenia!

 

Storytelling – jak go wykorzystać w biznesie?

Storytelling – jak go wykorzystać w biznesie?

Jak wyróżnić się na tle coraz większej konkurencji? Jak przyciągnąć do siebie coraz bardziej wymagających klientów i partnerów? Jak skutecznie budować własną markę? Paradoksalnie nawet jeśli mamy świetny produkt, dobrej jakości usługę, nie jest powiedziane, że odniesiemy sukces i zrealizujemy zakładane cele. Dziś to już nie wystarcza.

Między innymi dlatego też, marketing pełni obecnie tak ważną funkcję i jest tak bardzo rozbudowany. Dlatego pojawia się tak dużo specjalizacji, narzędzi i odłamów tej dziedziny. Dziś opowiem o jednym z nich, czyli o storytellingu – marketingu narracji.

 

Czym jest storytelling?

 

Zacznijmy od najważniejszego pytania. Czym jest storytelling i jak działa? Storytelling, jak już sama nazwa naprowadza, polega na opowiadaniu historii. W kontekście marketingu firmowego, będzie to oczywiście tworzenie opowieści o marce, produktach, usługach… Chodzi o świadome budowanie określonego wizerunku, budowanie relacji, głównie poprzez wywoływanie określonych emocji wokół naszej historii. A tym samym wokół naszej marki. W przeciwieństwie do tradycyjnego marketingu, tutaj komunikacja skupia się na odbiorcy, liczą się jego interakcje, pobudzanie jego wyobraźni. W tradycyjnym marketingu nastawionym na sprzedaż, mówiliśmy językiem korzyści o naszych usługach. W marketingu narracyjnym podejście się znacząco zmienia. Głównie dlatego, że ludzie kochają dobre historie. Ale nie tylko…

 

Storytelling wydaje się naturalną potrzebą w świecie marketingu. To nie chwilowa moda, czy trend. Obecnie jesteśmy przesiąknięci informacjami, które zalewają nas z każdej strony. Tradycyjna reklama coraz częściej drażni, przynosi odwrotny skutek do zamierzonego. Tradycyjne komunikaty w szumie informacyjnym stają się niesłyszalne i mało skuteczne. To sprawia, że nasze dokonania same w sobie tracą na wyrazie. Chyba, że umiejętnie o nich opowiemy…

Dobra opowieść przyciąga znacznie mocniej niż suchy, oficjalny przekaz. Oczywiście zakładając, że zrobimy to umiejętnie, kreatywnie i będziemy w stanie wywołać określone emocje. To właśnie te emocje będą największym nośnikiem naszego przekazu. Co ważne, nie zawsze muszą być to emocje pozytywne. Chodzi jednak o to, aby nasza komunikacja marketingowa wywoływała reakcje, sprawiała, że trudno przejść wobec niej obojętnie. To wszystko brzmi dość prosto, ale wcale takie proste nie jest. Jak to działa? Jakie są podstawowe zasady? Jak storytelling wygląda w praktyce?

 

Storytelling w praktyce

 

Podsumowałem kilka podstawowych zasad, którymi należy się kierować jeśli chcecie wykorzystać storytelling w swojej strategii biznesowej. W końcu nikt nie powie Wam w ciemno, jak wykorzystać storytelling w Waszej firmie. Musicie jednak wiedzieć, że sam pomysł to nie wszystko. Będzie Wam łatwiej stosować marketing narracyjny, jeśli będziecie pamiętać o tych kilku kwestiach…

 

Po pierwsze, nasza opowieść musi być autentyczna. Nie oznacza to jednak, że musi być realistyczna. Chodzi o to, aby podkreślać nasze prawdziwe cechy i odwoływać się do rzeczywistych wartości. Możemy fantazjować jeśli chodzi o formę i fabułę naszej opowieści, ale nie możemy budować przekłamanego wizerunku marki. Fałsz szybko wyjdzie na jaw. Zwłaszcza w erze internetu, gdzie głos mają nie tylko firmy, ale też klienci. To do nich należy ostateczny werdykt. Jeśli będziemy budować opowieść o naszej marce w oparciu o wymyślone wartości, szybko zderzymy się z murem, a nasz wizerunek upadnie. I raczej nie ma co się spodziewać, że będzie to miękkie lądowanie. Musicie pamiętać o swojej tożsamości. Twoje działania muszą z nim współgrać, podkreślać go, a nie być całkiem oderwane od rzeczywistości.

 

Po drugiej, należy odwołać się do czegoś głębszego niż informacja. Dobrze będzie odnieść się bezpośrednio do wartości z jaką jesteśmy lub chcemy być utożsamiani i kojarzeni. Z tym, trzeba sięgnąć głębiej. Zastanowić się, jak dotychczasowe przesłanie zamienić w chwytliwą historię, która pobudzi emocje odbiorców. Na przykład, jeśli Waszą mocną stroną jest profesjonalna obsługa klienta, to zamiast tego rodzaju określenia, może będzie warto odnieść się do tego skąd się to bierze. Że tak naprawdę macie świadomość, że Waszą marką tworzą ludzie, pokazując ich w określonym świetle. Opowiadając o nich, powiecie dużo o sobie.

 

Po trzecie budowanie relacji.

Klienci to ktoś więcej niż dane i sprzedaż. To konkretne osoby, z konkretnymi potrzebami, zestawem cech. Żeby nawiązać z nimi relacje, musisz ich poznać i dać poznać siebie. To fundament pod budowanie relacji, co wcale nie jest krótkim i łatwym procesem. Najlepiej poszukać punktów wspólnych, coś co Was łączy i wokół tego zacząć budować opowieść. Jeśli do tej pory Wasz “związek” opierał się głównie na kwestiach biznesowych, to może warto nadać mu teraz bardziej osobisty charakter? Wejść do jego świata, czyli poznać jego historię, a potem zaprosić go do własnego i opowiedzieć swoją. Jeśli Wasi klienci dostrzegą w Waszej marce dodatkowe cechy niezwiązane bezpośrednio z danym produktem czy usługą, poznają Was od innej strony, jest duża szansa, że zbudujecie jego zaufanie, a tym samym lojalność. Poza tym materiałami stworzonymi w duchu storytellingu chce się dzielić, o których się rozmawia. A to ma dodatkową wartość marketingową i wizerunkową.

 

Po czwarte wywołanie emocji.

Nie odkryje na nowo Ameryki mówiąc, że bez emocji nie ma sprzedaży. I naprawdę nie chodzi o to, aby klient na samą myśl o zakupach w Waszym sklepie uśmiechał się pod nosem.  Storytelling ma pomóc w tym, żeby Wasza marka stała się bardziej ludzka. Nadanie waszej historii kontekstu emocjonalnego często nie jest takie oczywiste. Zwłaszcza, że tak jak wspomniałem, powinien współgrać z Waszą tożsamością, być autentyczny i w sposób pożądany wpływał na odbiorcę. Z drugiej strony jeśli przyjrzycie się Waszej firmie z pewnością zauważycie jak wiele ma pozytywnych cech, które wywołują pozytywne emocje. Pamiętajcie tylko, że pozytywne emocje to też smutek. Wiem, że brzmi to trochę abstrakcyjnie, ale z pewnością zdarzyło Wam się wzruszyć, albo płakać ze szczęścia. Czasem wywołanie nostalgii, odwołanie się do sentymentów, wywołanie współczucia, może być dużo skuteczniejsze niż odwołanie się do szczęścia i radości.

 

Po piąte – logiczna całość. Dobrze, aby nasza opowieść wykraczała poza już znane i utarte ścieżki. Żeby nie była zbyt oczywista, a przy tym kreatywna. Z drugiej strony musi posiadać wszystkie elementy towarzyszące opowieści, czyli w uproszczeniu: początek, rozwinięcie i zakończenie. Organizacja i dokładnie zaplanowanie Waszej historii sprawi, że będzie Wam łatwiej określić jaki cel ma jej przyświecać. W końcu nie chcemy “ględzić” o marce, a stworzyć opowieść, która ma jakiś cel. Logiczną całość. Zbyt krótkie historie nie będą się miały gdzie i kiedy rozwinąć, za długie – szybko znużą odbiorcę. Dlatego tak ważne jest dokładne przemyślenie koncepcji, a nie tylko danie upustu wyobraźni i kreatywności.

 

To tylko 5 podstawowych zasad, jak praktycznie podejść do storytellingu. Pozostaje pytanie jak go wykorzystać. Gdzie sprawdza się najlepiej. Poniżej wyróżniłem kilka przykładów. Zarówno jeśli chodzi o sposób, jak również przykłady właściwego wykorzystania marketingu narracji w praktyce.

 

Storytelling infografika

 

Jak wykorzystać storytelling?

 

  • tworząc stronę internetową, gdzie oklepane sformułowania można zastąpić ciekawą historią i zachęcić odbiorcę do wejścia w nasz świat. Zamiast nudnych opisów Waszej misji i struktury firmowej, pokażcie kim jesteście, skąd przychodzicie, czym się zajmujecie i jak zmieniło to Wasze życie, oraz jak może zmienić życie innych.
  • tworząc reklamę marki – co chyba jest najczęstszym przykładem wykorzystania storytellingu. Niezależnie czy będzie reklama będzie miała formę bilbordu czy video.
  • współpracując z influencerami
  • na firmowym blogu – to idealne i co ważne, naturalne miejsce do opowiadania historii o naszej marce
  • w materiałach firmowych – nie tylko mając na myśli ulotki, czy materiały promocyjne. Nawet oferta może nawiązywać do Waszej opowieści i wpisywać się skutecznie w marketing narracyjny.
  • w haśle lub sloganie reklamowym
  • na landing page’ach, dzięki którym pozyskujecie leady
  • w social mediach i wszelkich kanałach komunikacji
  • w bezpośredniej komunikacji z klientem
  • w materiałach graficznych, ilustracjach, infografikach, które będą nawiązywać do opowiadanej historii, albo odzwierciedlały elementy tej opowieści

 

Storytelling – przykłady

 

Wspomniane wyżej zasady i pomysły zastosowań lepiej można zrozumieć opierając się na konkretnych przykładach. Poniżej wybrałem dosłownie kilka z nich. Jest ich znacznie więcej! Jeśli znacie jakieś inne historie marek, których nie warto przemilczeć, zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach!

 

 

 

 

 

 

 

Storytelling – z korzyścią dla biznesu

 

Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie poczujecie się zmotywowani do tego, aby stworzyć własną historię. Oczywiście pamiętając o wspomnianych dziś zasadach. Przy odpowiednim podejściu, organizacji i dobrym pomyśle, jesteście w stanie wiele zyskać wykorzystując storytelling w waszej strategii marketingowej. Na koniec zebrałem w całość najważniejsze korzyści jakie płyną z tego rozwiązania.

 

Korzyści z wykorzystania storytellingu:

 

  • opowieść, w przeciwieństwie do suchych faktów i bezpłuciowych informacji przemawia do wyobraźni odbiorcy i dzięki temu zostaje na dłużej w jego pamięci
  • storytelling pozwala się wyróżnić na tle konkurencji
  • marketing narracji jest niezwykle pomocny w budowaniu wizerunku marki
  • opowieść pozwala pokreślić kluczowe cechy marki, produktu, usługi
  • opowieść o marce, inspiruje i skłania do działania, wywołuje reakcje, którymi odbiorcy chętnie dzielą się z innymi
  • storytelling pomaga nadać marce bardziej ludzki charakter
  • storytelling świetnie wpisuje się w bieżące potrzeby klientów, ale też w bieżące trendy w marketingu i komunikacji (social media)
  • opowieść o marce skupia się na odbiorcy, dzięki czemu lepiej poznajmy naszą grupę docelową
  • storytelling lepiej buduje zaufanie odbiorcy, niż tradycyjne metody
  • pomaga przybliżyć niekiedy trudne zagadnienia w prosty i łatwy do zrozumienia sposób
  • historia pobudza emocje klienta, co bezpośrednio przekłada się na wyniki i efektywność naszych działań marketingowych
  • storytelling daje wręcz nieograniczone możliwości i dużą wolność formułowania przekazu,
  • ten format nie męczy odbiorców, ma atrakcyjną formę uzależnioną od naszych celów i oczekiwań klientów

 

Mam nadzieję, że tyle argumentów Wam wystarczy. Zachęcam jednocześnie do podzielenia się własnymi przemyśleniami. Choćby pod wpisem. A jeśli chcecie włączyć storytelling do własnej kampanii marketingowej ale nie macie jeszcze pomysłów i szukacie wsparcia – zachęcam do bezpośredniego kontaktu. Razem z zespołem ContentOwcy chętnie pomożemy wykorzystać Wasz marketingowy potencjał. Zapraszam!

 

Marketing relacji

Marketing relacji

Marketing jest jedną z tych dziedzin, która zmienia się wyjątkowo dynamicznie. Impulsy do tych zmian pojawiają się głównie ze strony klientów ale duże znaczenie ma też rynek, konkurencja, postęp technologiczny i rozwój możliwości biznesowych. Kto nadąża za oczekiwaniami obecnych i potencjalnym klientów, ten w wyścigu o jego atencję i zaufanie, ma większą szansę na sukces. A działania marketingowe stają się jeszcze bardziej efektywne. Nie jest to jednak takie łatwe.

Jednym z trendów w marketingu, który może nam w tym pomóc jest marketing relacji. Dziś opowiem, czym jest, dlaczego warto go wykorzystywać w biznesie i jak to robić. Zapraszam!

 

 

Co to jest marketing relacji i dlaczego warto go stosować?

 

 

Marketing relacji jest jednym z wielu nurtów w marketingu. Bywa też czasem określany jako marketing partnerski. Jest jednym z tych trendów, który pojawił się naturalnie. Był nijako odpowiedzią na bezpośrednie i współczesne potrzeby odbiorców. O co w nim chodzi? Marketing relacji, jak już sama nazwa podpowiada, skupia się na indywidualnej komunikacji z odbiorcą. Głównym celem jest budowa, rozwój i podtrzymywanie relacji na linii klient – firma. Często sięga tam, gdzie tradycyjne metody i narzędzia marketingowe mogą nie sięgać. Głównie dlatego, że nie ma jednej słusznej drogi, ani jednego przekazu, który równie skutecznie trafi do wszystkich odbiorców. Indywidualne podejście staje się zatem głównym wyzwaniem i kluczem w marketingu relacji. A dlaczego to takie ważne?

 

Takie indywidualne podejście do klienta nabiera w dzisiejszych czasach coraz większego znaczenia. Nie tylko dlatego, że klienci stali się bardziej wymagający, a konkurencja jest większa. Po prostu łatwiej i taniej jest podtrzymać zaufanie, niż budować je od zera. Lojalny klient do nas wróci, będzie żywą reklamą naszej marki, a tym samym pomoże w dalszym budowaniu jej pozytywnego wizerunku. Tradycyjne formy marketingu bazują często na jednostronnym przekazie. Nie nadążają za szybko zmieniającymi się preferencjami klientów, a przy okazji są bezosobowe. Zupełnie inaczej jest w przypadku marketingu relacji. Tu szczególnie znaczenie ma feedback, komunikacja, elastyczność, a sam klient jest w centrum zainteresowania. Zamiast stawiania na produkt, nastawiamy się na odbiorcę, zamiast mówienia, wchodzimy w dialog. W końcu chodzi nam o relacje, a one nie powstaną w magiczny sposób. Ważne są ich fundamenty, oraz fakt, że zależy nam na długofalowej współpracy i korzyściach, a nie na “jednorazowym strzale”. Niezależnie czy prowadzimy dużą firmę, czy mały lokalny biznes działa to podobnie. Narzędzia mogą nawet pozostać te same, grunt to zmienić podejście.

 

Marketing relacji pojawił się jako odpowiedź na pewne współczesne zjawiska i trendy. Gdzie nie wystarczy wysłać komunikatu i czekać, aż klienci będą sami się dobijać do naszych drzwi. Warto zmienić podejście, z prostego powodu. Indywidualny, spersonalizowany marketing, budowanie realnych relacji poprawia skuteczność naszych działań. Przynosi długotrwałe korzyści i pomaga budować trwały i pozytywny wizerunek naszej marki. Opowiem, jak to może wyglądać w praktyce.

 

 

Marketing relacji w praktyce

 

 

Marketing relacji, tak jak już wspomniałem, sprowadza się w dużej mierze do zaufania. Poruszałem już ten wątek na łamach bloga. Nie chciałbym powtarzać treści, zwłaszcza że od tego czasu niewiele się zmieniło. Dlatego zachęcam do zapoznania się ze wpisem o zaufaniu w biznesie, a ja skupię się teraz na innych, bardziej praktycznych aspektach.

 

Z uwagi na ogromną popularność i powszechność internetu, staje się on jednym z głównych obszarów naszych marketingowych działań. To tu też upatrywałbym największe wyzwania w marketingu relacji. Dużo trudniej buduje się bowiem zaufanie, bez możliwości bezpośredniego spotkania, rozmowy face-to-face, przy określonym czasie. Z drugiej strony, dzięki rozwojowi mediów społecznościowych, w sieci również jest możliwa naturalna komunikacja dwukierunkowa. Często bywa nawet mniej kłopotliwa, od tradycyjnego spotkania czy rozmowy. Z pomocą portali społecznościowych można tworzyć angażujące treści, które będą oddziaływać na naszych odbiorców, wywoływać określone reakcje i dyskusje, w których można (a nawet trzeba) brać udział. To daje szansę nie tylko na wejść w komunikację firmy z klientem, ale również klientów między sobą. To wartościowe źródło wiedzy dla przedsiębiorców i marketerów, którzy w oparciu o te dane mogą lepiej poznać ich potrzeby, wątpliwości i refleksje, co będzie niezwykle cenne tworząc dla nich ofertę. Jeden szablon do wszystkich nie jest skutecznym rozwiązaniem…

 

Przydaje się zatem umiejętność profilowania, czyli dostosowanie naszych komunikatów i działań pod jednostkę, a nie ogół. Aby ułatwić to zadanie, technologia dostarcza nam coraz to nowych narzędzi, aplikacji, programów. Rozwiązania typu CRM, spersonalizowany mailing, reklama kontekstowa, aplikacje pozwalające zbadać zachowania klientów po wejściu na naszą stronę internetową. Jest tego naprawdę sporo. Prawda jest taka, że kiedyś marketing miał trochę inne założenia niż obecnie. Miał głównie pomagać w sprzedaży produktów. Obecnie ma pomagać w sprzedawaniu marki, idei, wizji, a wraz z nią określonych wartości. Zamiast celować w portfele klientów, trzeba wycelować w ich serca. Wzbudzić emocje, wyróżnić się od konkurencji, która przecież ma podobne cele. Trzeba sprawić, że klient spośród wielu podobnych ofert wybierze właśnie naszą. Zaufa nam i się nie zawiedzie. A gdy to się uda i zdobędziemy już jego serce, będzie trzeba powalczyć o jego lojalność. A tą zyskamy jeśli poziom naszych usług, albo nasz produkt będzie dobrej jakości i będzie spełniać pokładane w nich nadzieje.

 

Upraszczając, w marketingu relacji możemy podzielić naszą strategię na 4 kroki:

 

  1. krok – zacząć od siebie, poznać własne słabości i mocne strony marki
  2. krok – poznać naszego odbiorcę, stworzyć jego profil, charakterystykę, zebrać dane i je przeanalizować
  3. krok – dać się poznać, budować budować autentyczny wizerunek marki
  4. krok – zadbać o jakość naszych usług i dostosować ofertę do indywidualnych oczekiwań odbiorcy

 

 

Feedback, czyli informacje zwrotne od klientów, ich opinie i komunikacja z nimi, daje nam konkretne informacje, na bazie których możemy poznać naszych odbiorców. A to najważniejszy warunek, który trzeba spełnić, nie tylko w relacjach biznesowych z resztą. Nie wiem jak Wy, ale nie należę do osób, które wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia. Zauroczenie, chemia, fascynacja tak, ale nie miłość. Aby zbudować więź trzeba czegoś więcej. Tak samo w życiu, jak w biznesie. Jeśli dobrze poznamy przyzwyczajenia, potrzeby i opinie naszych klientów mamy okazję zweryfikować naszą strategię marketingową, poprawić ofertę, obsługę klienta i wiele innych aspektów. Oczywiście jeśli poświęcimy czas i uwagę na ich analizę. A do tego często marketing relacji się właśnie sprowadza. Trzeba nie tylko pozyskać dane i zdobyć wiedzę (fundament), ale w oparciu o nią wprowadzić oczekiwane ulepszenia. Konieczne jest też dać innym możliwość poznania siebie. Dobrym narzędziem do tego i sposobnością aby pokazać się klientom, będzie strona internetowa, blog, nasze profile w social mediach, nasze materiały firmowe, reklama, nasza aktywność na forach i grupach, nasze doświadczenia z innymi klientami. Wszystkie nasze działania budują wizerunek marki w oczach potencjalnych i obecnych klientów. To jak nas finalnie odbierają jest sumą składową wielu elementów. Często to detale decydują, czy klienci poznają nas z właściwej strony i czy zostaną z nami.

 

W marketingu relacji niezwykle ważna jest zatem nie tylko umiejętność słuchania innych, ale też umiejętność kreowania własnego wizerunku. Oczywiście musi być autentyczny. W końcu komu udało się zbudować trwałą relację na fałszu i kłamstwie? Znacie taki przypadek? Watek budowania marki i własnej strategii biznesowej to rozległy temat. Marketing relacji zajmuje w nim ważne miejsce, dlatego nie raz jeszcze będę do niego wracał w swoich tekstach i filmach na YouTube.

Zachęcam do odwiedzania mojej strony regularnie i współtworzenia tego miejsca poprzez dzielenie się swoimi przemyśleniami, obserwacjami, doświadczeniami i uwagami 🙂

Świadectwo pracy 2019 – wzór do pobrania

Świadectwo pracy 2019 – wzór do pobrania

Przygotowałem dla Was kilka praktycznych i aktualnych informacji dotyczących świadectw pracy w 2019. Niezależnie od tego czy jesteś pracodawcą, czy pracownikiem warto zdawać sobie sprawę jak wygląda sytuacja. Zwłaszcza, że w ostatnich miesiącach pojawiły się pewne znaczące zmiany. Dziś omówię najważniejsze informacje, a do tego udostępnię darmowy wzór do pobrania. Zapraszam!

 

 

Obowiązkowe świadectwo pracy

 

 

Na początku warto podsumować czym jest świadectwo pracy. Mówiąc wprost, to dokument wydawany pracownikowi przez pracodawcę, w związku z wygaśnięciem umowy o pracę lub rozwiązania stosunku pracy. Uwzględnia on szereg informacji o pracowniku,w tym historię i przebieg zatrudnienia. Nie ma znaczenia czy stosunek pracy został zakończony przez wypowiedzenie, czy upływ czasu na jaki została zawarta umowa – pracodawca ma obowiązek wystawić ten dokument.

Świadectwo pracy powinno zawierać konkretne informacje, w tym na przykład: wymiar czasu pracy pracownika, podstawę rozwiązania umowy, opis stanowiska, natomiast nie ma jednego ustalonego i powszechnie obowiązującego wzorca. Dlatego też, pod koniec wpisu będziecie mieć możliwość pobrania wzoru, który można dodatkowo zmodyfikować wedle uznania i stosować na co dzień. Uwzględnia on też zmiany, jakie pojawiły się w tym zakresie w 2019 roku.

I teraz o nich słów kilka.

 

 

Świadectwo pracy – zmiany w 2019 roku

 

 

Ostatnie miesiące wprowadziły zmianę w obowiązujących przepisach. Dodatkowy wpływ na to, miało też wejście w życie RODO i nowe obowiązki związane z ochroną danych osobowych. Na marginesie, jeśli temat RODO jest Wam bliski, polecam śledzić bloga WBT-IT. Znajdziecie tam dużo ciekawostek i praktycznych informacji w nawiązaniu do RODO. A wracając do zmian w świadectwie pracy…

Z uwagi na minimalizację przetwarzania danych, które narzucają na administratorach (czyli w praktyce, na przedsiębiorcach) nowe przepisy, ze świadectwa znika informacja o imionach rodziców. Te dane, jeszcze do niedawna były umieszczane w dokumentach, obecnie ich nie wpisujemy. Pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie i pracownika, podania danych obejmujących:

 

  • imię (imiona) i nazwisko,
  • datę urodzenia,
  • dane kontaktowe (korespondencyjne)
  • wykształcenie,
  • kwalifikacje zawodowe,
  • przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

 

To nie jedyna zmiana, jak trzeba uwzględnić wystawiając pracownikowi świadectwo pracy. W związku ze skróceniem okresu przechowywania akt pracowniczych, pracodawca wraz ze świadectwem pracy powinien przekazać pracownikowi trzy dodatkowe informacje. O okresie przechowywania dokumentacji pracowniczej, o którym mowa w art. 94 pkt 9b lub w art. 94(5) § 2 k.p.. Jak również o możliwości odbioru przez pracownika dokumentacji pracowniczej do końca miesiąca kalendarzowego następującego po upływie okresu przechowywania dokumentacji i ewentualnym zniszczeniu jej, jeśli we wspomnianym terminie jej nie odbierze. Dlatego też do wzoru świadectwa dołączam też od razu gotową do wydrukowania informację uwzględniającą powyższe zmiany.

 

 

Aktualny wzór świadectwa pracy do pobrania

 

 

Wspomniałem o nowych informacjach z jakimi trzeba zapoznać pracownika. Jak pokazuje praktyka, nie zawsze musi tak być. Przepisy są skonstruowane tak, że budzą wątpliwości, czy informację o okresie przechowywania dokumentacji należy wydawać wszystkim pracownikom czy tylko tym zatrudnionym od 2019 roku. Stanowisko MRPiPS w tej sprawie jest jasne. Obowiązki te nie dotyczą pracowników, których stosunek pracy został nawiązany przed dniem 1 stycznia 2019 r. 

Natomiast jeśli macie dodatkowe pytania dotyczące aktualnych przepisów i świadectwa pracy, piszcie do mnie, albo do moich współpracowników z biura rachunkowego M&M Księgi Rachunkowe. Świadczymy nie tylko usługi księgowe, doradzamy także w kwestiach podatkowych i kadrowych. Zapraszam do współpracy, a póki co udostępniam aktualny wzór świadectwa pracy do pobrania. Tak jak wspomniałem, w pliku znajduje się dodatkowa informacja, jeśli będzie konieczność udzielić jej pracownikowi.

Kliknij i pobierz wzór świadectwa pracy 2019:

 

Świadectwo pracy 2019 do pobrania

 

 

 

Brand hero – od zera do bohatera

Brand hero – od zera do bohatera

Brand hero, czyli inaczej mówiąc bohater marki nie jest jakimś nowym zjawiskiem czy trendem. Trwa od dawna, w zasadzie od końcówki XIX wieku, kiedy popularność zyskał ludzik Michelin – Bibendum. Kojarzycie tę postać z samochodowych opon? W dzisiejszym wpisie opowiem Wam dlaczego warto stworzyć bohatera marki, jaką powinien spełniać rolę i na co warto zwrócić uwagę. Przy okazji zebrałem kilka dobrych przykładów na to, jak brand hero pomaga w budowaniu i rozwoju własnej firmy. 

 

 

Brand hero – bohater na miarę Twojej marki

 

 

Zacznijmy od podstawowego pytania, czyli po co i dlaczego warto stworzyć maskotkę, czy bohatera marki. Co sprawia, że firma decyduje się na stworzenie brand hero? Posiadanie firmowej maskotki jest dość popularne i szeroko spotykane na całym świecie. Ten trend jest bardzo wyraźnie widoczny choćby w sporcie. Każde mistrzostwa świata w piłce nożnej mają swoją maskotkę, każda drużyna NBA ma swoją maskotkę, w hokeju podobnie. Jakie znaczenie ma taki zabieg jeśli chodzi o biznes?

Wszystko związane jest z marketingiem i coraz większą potrzebą wyróżnienia się na tle konkurencji. Brand hero stał się elementem strategii marketingowej, choć przez jakiś czas sporo osób patrzyło na ten trend z przymrużeniem oka. Nie doceniając roli i korzyści jaką może to przynieść. Z czasem okazało się, że firmowa maskotka ma dużą moc oddziaływania na odbiorcę, czego konsekwencją było pojawienie się kolejnych bohaterów. Obecnie jest ich naprawdę dużo, nawet na naszym podwórku. Kilka ciekawych przykładów podam pod koniec dzisiejszego tekstu, a teraz skupmy się na kluczowej sprawie, czyli po co firmie brand hero?

 

Bohater marki – dlaczego warto?

 

  • okazja na wyróżnienie się na tle konkurencji – czyli to co wspomniałem na początku, posiadając maskotkę firmową stajemy się rozpoznawalni w jeszcze większym stopniu. Brand hero staje się dodatkowym, alternatywnym, unikalnym i często bardziej charakterystycznym elementem tożsamości marki niż nasze logo. To ważne zwłaszcza dlatego, że duża ilość konkurencyjnych firm ma podobne usługi do naszych. Często też podobne ceny i jakość. Nagle wpadamy do jednego wora podobnych do siebie marek i trudno będzie zwrócić na siebie uwagę potencjalnych klientów. Brand hero to znacząco ułatwia
  • marka staje się łatwiejsza do zapamiętania – dzięki większej rozpoznawalności i dodatkowym skojarzeniom wizualnym nasi klienci będą kojarzyć nas w jeszcze większym zakresie i chętniej do nas wrócą.
  • brand hero wywołuje emocje – to ma ogromne znacznie marketingowe. Z drugiej strony czasem naprawdę nie jest łatwo w jakikolwiek sposób te emocje u odbiorców wywołać. A maskotka z zestawem swoich określonych, wbudowanych cech robi to poniekąd naturalnie. Jeśli bohaterem jest sympatycznie wyglądająca, uśmiechnięta postać, wywołuje naturalną i nie wymuszoną reakcję. Oczywiście to tylko przykład – przekaz i reakcje mogą być dopasowane pod konkretne potrzeby i założenia. Dobrze, aby tak było.
  • ułatwia i wzbogaca komunikację – marka dzięki maskotce staje się bliższa odbiorcy, a przez znikają pewne blokady komunikacyjne. Poza tym bohaterowi zawsze będzie wolno więcej niż na przykład pracownikom. Może rzucić żartem, podtekstem i będzie to odbierane zupełnie inaczej niż w oficjalnym komunikacie marki. Przekaz przestaje być anonimowy.
  • pasuje do każdej branży – idea brand hero pasuje do każdej firmy, wszystko sprowadza się do wymyślenia dopasowanej postaci i koncepcji. Trzeba pamiętać, że brand hero ma określone cele, także jego charakter, wygląd i sposób interakcji powinien pomagać je spełniać i był zintegrowany z charakterem biznesu jaki prowadzimy.
  • dodatkowy rozgłos – może się okazać, że stworzony przez nas bohater stanie się na tyle charakterystyczny, ciekawy i zabawny, że stanie się atrakcją samą w sobie. Odbiorcy z jeszcze większą chęcią będą dzielić się z innymi komunikatem jaki wysyłamy z pomocą maskotki firmowej. A nasz komunikat zyska dodatkowy charakter wirusowy i zacznie rozprzestrzeniać się w większym stopniu – wirusowo.
  • większe zaufanie – to ciekawe, ale większość badań jednoznacznie wskazuje, że brand hero pomaga w zdobywaniu większego zaufania wśród potencjalnych i obecnych klientów. Przekazywanie pewnych wartości i treści z pomocą brand hero ma większą moc oddziaływania niż standardowe komunikaty. 
  • niskie koszty inwestycji – stworzenie bohatera marki nie jest bardzo ryzykownym krokiem. Zazwyczaj wiąże się z dobrym pomysłem, a nie koniecznością inwestowania na ten cel dużych środków finansowych. Biorąc pod uwagę ewentualne korzyści, to naprawdę niewielka kwota.
  • social media – bohaterowie marki świetnie radzą sobie w świecie portali społecznościowych. Można powiedzieć, że w tym środowisku dobrze się czują 😉 Charakter jaki mają social media pomaga też w budowaniu określonego przekazu i wizerunku marki, oraz ułatwia komunikację. Pomaga zwiększyć konwersję, zdobyć nowych fanów i wybić się z naszym przekazem do nowych odbiorców w sieci.

 

Podsumowałem kilka wybranych korzyści z posiadania bohatera marki, ale aby je osiągnąć nie wystarczy tylko chcieć. Nie każdy pomysł będzie skuteczny, czasami teoria i praktyka mogą się znacząco różnić. nikt nie da Wam żadnej gwarancji. Nie zawsze bohater Was uratuje 🙂  

 

 

O czym warto pamiętać tworząc bohatera marki?

 

 

Planując zatrudnienie do swojej firmy bohatera, ważne jest odpowiednie i staranne przygotowanie tego projektu. Często to czasochłonny proces. A nawet przy dużym nakładzie wysiłku i czasu nie mamy pewności, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

 

Można natomiast zwiększyć swoje szanse pamiętając o kilku ważnych aspektach:

 

  • brand hero to nie logo – nie wystarczy stworzyć jednej grafiki, którą będziemy przemycać w naszym contencie. To musi pójść dalej. Sama identyfikacja wizualna to za mało – trzeba dopisać do tego konkretną historię, umiejętnie ją opowiedzieć i doglądać efektów.
  • bohater musi mieć określony zestaw cech – powiem więcej, cechy te muszą być tożsame z wizerunkiem marki i przekazem jaki chcemy puścić w świat. Na pewno musi być jakiś. Musimy ożywić naszą postać – nawet jeśli nie planujemy robić go w formie animacji. Musimy sprawić, aby posiadał swój charakter i osobowość. Tak, aby dało się go lubić (czyli wywoływać emocje) i pojawiała się naturalna potrzeba wchodzenia z nim interakcję.
  • bohater musi być unikalny – tylko wtedy możemy mówić o wyróżnieniu się od konkurencji. Nie ma mowy o kopiowaniu pomysłów, nawet z inspiracjami bym uważał. Im bardziej bohater będzie nasz, tym większa szansa, że nigdy nie będziemy skojarzeni z inną marką.
  • brand hero musi być stworzony pod odbiorcę – oczywiście można też wyjść z założenia, że za pomocą bohatera marki chcemy trafić do nowej grupy docelowej. Tak jak wspomniałem, sporo zależy od Waszych indywidualnych założeń jakie chcecie spełnić przy pomocy brand hero. Natomiast uogólniając – dobrze, aby maskotka była stworzona pod naszą grupę docelową. Pod odbiorcę na którego chcemy oddziaływać. Niech odpowiadała na jego potrzeby, komunikowała się jego językiem, odpowiadała na jego zainteresowania. 
  • bohater musi budować pozytywny ale autentyczny wizerunek marki – jakie mocne strony ma Twoja marka? Za co cenią Was klienci? Jaka atmosfera u Was panuje? Istotne jest by brand hero odzwierciedlał realne cechy Twojej firmy. Podbijał ich znaczenie i ewentualnie uzupełniał o nowe. Bohater z jednej strony musi współgrać z wizerunkiem, a jednocześnie go tworzyć. Musi wyrażać Twoją markę, a jednocześnie poprawiać jej wizerunek.  
  • spójna koncepcja – duże znaczenie w ostatecznym rozrachunku, będą miały też wszystkie detale, które tylko pozornie wydają się błahe. Dobór kolorystyki z którą kojarzą nas już klienci. Dobrze, żeby wygląd bohatera też był związany bezpośrednio z prowadzoną działalnością, aby był częścią spójnej narracji. Trudno sobie wyobrazić, żeby bohaterem marki Żubr, był delfin prawda? 🙂
  • nic na siłę – z jednej strony każda firma może mieć bohatera na swoją miarę, z drugiej strony nie każda musi. Jeśli Wasz brand hero ma być stworzony na siłę, lepiej sobie odpuścić, albo poczekać aż pojawi się naprawdę dobry pomysł. Kreatywność jest procesem, który paradoksalnie potrzebuje trochę nudy, spokoju, odbicia od tematu na jakiś czas. Wspomniałem o tym we wpisie odnośnie kreatywności w biznesie

 

 

Bohaterowie marki – przykłady z kraju i zagranicy

 

 

Po co przykłady? Bo warto uczyć się na cudzych błędach i warto podglądać tych co już pewne szlaki przetarli. Łatwiej wtedy znaleźć odniesienie do własnych pomysłów. Dlatego poniżej mam dla Was kilka przykładów bohaterów marek z naszego podwórka, jak również z zagranicy. Założę się, że większość z Was kojarzy je bardzo dobrze. Co byłoby potwierdzeniem, że dobrze spełniają swoją rolę. Który należy do Waszych ulubionych?

 

Króliczek Duracell

 

 

Orange – Serce i Rozum

 

 

Harnaś

 

 

 

M&M’s

 

 

 

Inpost – Paczucha

 

 

 

Oczywiście to nie wszystkie fajne przykłady. Możecie pójść dalej i sprawdzić sobie kolejne:

  • Zebra z Wedla
  • Plush
  • Kubuś
  • McDonald’s
  • Milka
  • Nesquik
  • Chetoos
  • Henio i Krysia z Tesco

 

Gdyby tak się zastanowić to przykładów można mnożyć, ale wnioski pozostają podobne. Mam nadzieję, że udało mi się je dziś zgrabnie podsumować. Może sami macie jakieś przemyślenia w tym temacie? Jaki jest Wasz ulubiony bohater marki? A może któryś działa Wam na nerwy? Sam planuję od kilku miesięcy stworzyć brand hero w jednej ze swoich firm. Mam różne pomysły, ale do tej pory do żadnej nie jestem przekonany. Może za jakiś czas poproszę Was o pomoc w wyborze, ale póki co nic na siłę 🙂

Powodzenia!