Efektywne zarządzanie procesami biznesowymi

Efektywne zarządzanie procesami biznesowymi

Firma jest jak organizm. Zachodzi w nim mnóstwo procesów decydujących o jego prawidłowym funkcjonowaniu. Najczęściej zaburzenie jednego z nich będzie miało negatywny wpływ na pozostałe. Wszystkie procesy są bowiem w określony sposób połączone ze sobą i tworzą integralną całość. Jeśli zależy nam (a powinno) aby organizm, czyli nasz biznes, był w dobrej formie i kondycji, musimy o niego dbać. Aby było to możliwe musimy najpierw poznać określone procesy, by wiedzieć jak o nie dbać i jak nimi zarządzać.

W dzisiejszym wpisie podpowiem Wam czym jest zarządzaniem procesami firmowymi i jak można robić to efektywnie. 

 

 

Czym jest zarządzanie procesami biznesowymi?

 

 

Zarządzanie procesami biznesowymi, w skrócie określane jest też jako BPM, czyli Business Process Management. Głównym jego założeniem jest zapewnienie jak najlepszej widoczności procesów zachodzących w firmie i właściwe kierowanie nimi. Kluczowym elementem zarządzania jest identyfikacja, analizę i optymalizacja. Wykorzystuje się do tego odpowiednie narzędzia i usługi. Podobnie jak z organizmem – aby poznać stan niektórych obszarów potrzebne jest korzystanie ze specjalistycznego sprzętu medycznego (np. rentgen). Zarządzanie procesami biznesowymi, jak sama nazwa wskazuje, będzie polegało nie tylko na zbadaniu stanu zdrowia firmy, ale na odpowiednim zarządzaniu poszczególnymi funkcjami. Tak aby cały obieg pozostał niezakłócony. Oczywiście mamy do dyspozycji specjalistyczne narzędzia, które pomogą nam kontrolować kluczowe procesy biznesowe, analizować je, monitorować i doskonalić pod kątem efektywności. 

 

Mam wrażenie, że nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać dlaczego zarządzanie procesami firmowymi jest takie ważne. Zwłaszcza jeśli już prowadzicie własną firmę. Mimo to, wiele firm często nie zdaje sobie sprawy, że właściwie opracowana mapa procesów biznesowych jest niezbędna do przewidywania zachowań firmy oraz znacznie ułatwia i usprawnia prace związane choćby z wdrażaniem systemu informatycznego w firmie, albo automatyzowanie niektórych działań.

 

Cześć procesów jest powtarzalnych w każdej firmie, część jest przypisana do określonych branży. Ale nie ma wątpliwości, że procesy w obszarach takich jak księgowość, obsługa klienta, IT i dane, sprzedaż, marketing, obsługa klienta decydują o ostatecznym kształcie naszego biznesu i jego efektywności. To one kontrolują funkcje życiowe naszego organizmu. Są ze sobą ściśle związane i mimo, że często skupiają się na zupełnie różnych działaniach, wszystkie mają jeden wspólny cel. Zapewnić prawidłowe funkcjonowanie i możliwość rozwoju biznesowego. Odpowiedzialne zarządzanie procesami pozwala też zoptymalizować koszty firmy, zwiększyć produktywność, pomaga w skuteczniejszy sposób zarządzać kapitałem ludzkim, zwiększa interakcję z rynkiem i klientami. Pojawia się zatem podstawowe pytanie, jak nimi zarządzać, aby osiągać spodziewane korzyści?

 

 

Jak efektywnie zarządzać procesami firmowymi?

 

Jak zarządzać procesami firmowymi

 

Na wstępie warto zaznaczyć, że wiele zależy od charakteru biznesu, branży, skali naszej działalności. W zależności od indywidualnych cech naszego biznesu, te same procesy mogą mieć różną wagę i wartość. Nasze cele i priorytety też będą zmieniać się w oparciu o te cechy. Dlatego strategię najlepiej będzie oprzeć o nasze konkretne dane i nie podchodzić do tematu szablonowo. Zwłaszcza, że nie ma jednego skutecznego szablony, który stał by się przepisem na sukces dla każdego.

Mimo wszystko chciałbym Wam podpowiedzieć jak można ugryźć ten temat. Poniżej pokrótce opiszę kilka kroków, które mogą być dla Was wskazówką przy budowaniu Waszej strategii BPM.

 

Krok 1 – Organizacja i analiza

 

Chcąc efektywnie zarządzać procesami biznesowymi, tak jak już wspominałem wyżej, podstawową kwestią jest zdobycie wiedzy o tych procesach, analiza ich, a następnie odpowiednia organizacja działań. Ważne będzie też zdefiniowanie podstawowych celów i założeń, zidentyfikowanie procesów. Jakie są kluczowe procesy w naszej firmie? Co chcemy usprawnić? Jakie są nasze najmocniejsze strony, a jakie wymagają szczególnej uwagi? Na jakie przeszkody możemy trafić? Jak działa konkurencja? Dane które zdobędziemy trzeba będzie zanalizować, a na podstawie wniosków zbudować wstępny plan. Dobrze będzie włączyć w to i zaangażować pracowników. Należy pamiętać, że największe ryzyko zlokalizowane jest właśnie na pierwszym etapie projektu, przy analizie. Gdy popełnimy błąd na początku, potem trudno wrócić do pierwszego etapu i go naprawić.

Częstym błędem jest utożsamianie danego procesu ze schematem organizacyjnym firmy. Niedostateczne rozpoznanie wszystkich procesów, a przecież każdy obszar firmowy ma ich zazwyczaj kilka, które dodatkowo związane są często z innymi działami, innymi obszarami biznesowymi. To rodzi potrzebę gruntownej analizy. Bez tego nasza mapa będzie niedokładna, a tym samym także nasze finalne wnioski. 

 

Krok 2 – obranie strategii, wybór narzędzi

 

Po zdefiniowaniu głównych założeń i zbudowaniu wstępnego planu i mapy procesów, warto ubrać to w strategię. Stworzyć listę zasobów, potencjalnych narzędzi, które pomogą nam w realizacji celu. Na tym etapie warto stworzyć też harmonogram prac. Najlepiej jeśli będzie zakładał więcej niż jeden scenariusz. Jeśli będziemy mieć kilka możliwości i dróg, łatwiej będzie podjąć konkretne działania pod dany wariant. A gdy jakieś rozwiązanie okaże się nieskuteczne, będziemy mieć możliwość zmiany podejścia bez ryzyka zachwiania innych procesów. Określenie celu, drogi którą do niego dojdziemy i listy narzędzi, która nam to ułatwi, sprawi, że nasze działania staną się wydajniejsze. Budowanie strategii zmusza do wniknięcia w projekt, lepszego zrozumienia i finalnie skuteczniejszej oceny efektów naszych prac. Na tym etapie trzeba też podjąć decyzję od narzędziach, z których będziemy korzystać. Muszą być dobrane ściśle do funkcji jaką mają pełnić. Czasami mogą mieć formę systemów IT, oprogramowania, aplikacji, ale też usług, jak choćby cloud computing. Jeśli serce firmy nie bije zbyt mocno, może potrzebny będzie rozrusznik? Wybór odpowiedniego modelu będzie zatem decydujący i musi znaleźć się w naszej strategii biznesowej. Taką rolę rozrusznika może mieć system informatyczny.

 

Krok 3 – Realizacja planu 

 

Jeśli mamy pełną wiedzę na temat firmowych procesów, mamy zbudowany plan działania, przychodzi kluczowy moment wdrażania teorii w życie. Podobnie jak w przypadku budowania strategii, dobrze będzie oprzeć się na współpracownikach i odpowiednio przydzielić poszczególne zadania. W trakcie realizacji planu niezmiernie ważny będzie element kontroli. Musimy mieć pewność, że nasze założenia się sprawdzają, albo konieczne jest skorzystanie z innego rozwiązania. Innymi słowy trzeba trzymać rękę na pulsie. Pomocne z pewnością będzie określenie ram czasowych na poszczególne zadania, ale najlepiej z pewnym buforem. Dobrze będzie dać sobie pole manewru i takie zintegrowanie działań, aby nie zakłócać już funkcjonujących procesów. Po zamknięciu kolejnych etapów warto poświęcić trochę czasu na refleksję, czyli ocenę naszych działań w odniesieniu do narzuconych celów. Czy obrana metoda się sprawdza? Czy po drodze nie zmieniły się warunki? 

 

Istotą każdego procesu biznesowego jest wytworzenie wartości dodanej dzięki wykorzystaniu odpowiednich technologii, wiedzy i umiejętności. Podchodząc do projektowania procesu biznesowego i zarządzania nim, należy uwzględnić, czy jest to proces wspierający działalność przedsiębiorstwa, czy też stanowiący samą jego istotę. Jeśli chcecie, aby Wasza firma była zdrowym, sprawnie funkcjonującym organizmem czeka Was sporo pracy. Im większy biznes, tym więcej procesów, które wymagają naszej uwagi i opieki. Oczywiście możecie, a w niektórych przypadkach musicie, korzystać ze wsparcia zewnętrznego. Całe szczęście outsourcing usług jest już powszechnym zjawiskiem, dzięki czemu dostęp do niektórych narzędzi jest stosunkowo łatwy. Podobnie jak dostęp do dedykowanych aplikacji i oprogramowania, które może stać się nieodłącznym elementem zarządzania procesami.

 

Jeśli potrzebujecie wsparcia, czy w formie doradztwa na poziomie budowania planu, czy też konkretnych narzędzi w postaci usług biznesowych i wsparcia technologicznego, zachęcam do kontaktu. Nie tylko podpowiem Wam już sprawdzone rozwiązania, które pomogą Wam efektywniej zarządzać kluczowymi procesami, ale też podpowiem gdzie najczęściej pojawiają się przeszkody i jak można z nimi wygrać. Jestem do Waszej dyspozycji.

Do usłyszenia i zobaczenia!

 

Podatki w firmie – jakie podatki płaci przedsiębiorca?

Podatki w firmie – jakie podatki płaci przedsiębiorca?

Prowadzenie własnej firmy wiąże się nierozerwalnie z koniecznością płacenia podatków. Zwłaszcza na początku drogi z własnym biznesem dobrze będzie przygotować się na to psychicznie (i nie tylko!). Z pewnością znacie ten cytat Einsteina o dwóch pewnych rzeczach na świecie? Nie ma co ukrywać, płacenie podatków, to jeden z tych przykrych obowiązków, którego niestety trudno będzie uniknąć.

Czy rzeczywiście płacenie podatków zawsze musi być tak bolesne? Jakie podatki musi płacić przedsiębiorca? Na te i inne pytania odpowiadam w dzisiejszym wpisie, zapraszam.

 

 

Podatki – a po co mi to?

 

 

Dzisiejszy wpis nie należy do tych łatwych, miłych i przyjemnych. Każdy temat, w którym pada hasło “podatki”, do takich siłą rzeczy należy. Mam jednak nadzieję, że może być praktyczną podpowiedzią dla wszystkich, którzy zaczynają przygodę z własnym biznesem. Wbrew pozorom, nie chciałbym straszyć podatkami, a bardziej uświadomić z czym wiąże się prowadzenie własnej firmy. Zacznijmy zatem od podstawowych informacji.

Podatkiem jest publicznoprawne, nieodpłatne, obowiązkowe, bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy, wynikające z ustawy podatkowej. Jak to często bywa punkt widzenia najczęściej uzależniony jest od punktu siedzenia. Nie inaczej jest w przypadku podatków. Z perspektywy przedsiębiorców to często “haracz”, który trzeba odliczać od swoich dochodów i łożyć na rzecz państwa. Z drugiej strony, to właśnie na nich opiera się w głównej mierze budżet państwa i z nich pokrywane są państwowe wydatki. Stymulują gospodarkę i mają ogromny wpływ na aspekt ekonomiczny nasz wszystkich. Także myślę, że z zasady nie ma co ich negować i dorabiać na siłę rogów. Może się bowiem szybko okazać, że z takimi poglądami skończymy w tej samej szulfadce co kibol z HWDP na koszulce, któremu okradli portfel i gdzie zadzwoni? Albo pseudo patriota, co przyszedł na kebaba w koszulce “Polska dla Polaków”. Wiecie o co mi chodzi? Hipokryzja. Podatki są ważne, niezbędne. System podatkowy, to już z kolei inny temat i to na dłuższy wpis 😉

Wracając jeszcze na chwilę do Einsteina. Wspomniał, że życiu pewne są tylko śmierć i podatki, a gdyby pójść dalej, okazałoby się, że śmierć i podatki są nie tylko pewne, ale też sprawiedliwe. Dosięgną wszystkich. Niezależnie do tego jaki rodzaj działalności prowadzisz, od podatków nie uciekniesz. Na jaki koszt musisz się przygotować chcąc prowadzić działalność? Jakie podatki płacą przedsiębiorcy?

 

 

 

Jakie podatki płaci przedsiębiorca?

 

 

Podkreślałem to wielokrotnie – założenie firmy nie jest wielką sztuką. Zwłaszcza w dobie postępującej cyfryzacji. Aby założyć działalność gospodarczą wystarczy wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarcze (CEIDG). Formularz możemy łatwo wypełnić przez Internet a później potwierdzić jego autentyczność w najbliższym Urzędzie Gminy. Ta prosta czynność powoduje jednocześnie nie tylko samo założenie firmy, ale również zgłoszenie do GUS-u wniosku o REGON oraz rejestrację w ZUS, czy też KRUS-ie. Schodki pojawiają się później, a nasze decyzje mają już bardzo realne konsekwencje.

Właśnie tak jest też w przypadku wyboru rodzaju opodatkowania. Poniżej opisałem najważniejsze informacje, jak wyglądają podatki w firmie, ale to do Was będzie należał ostateczny wybór. Zacznijmy od dwóch podatków co do których nie ma większych wątpliwości.

 

Podatek od nieruchomości, to jeden z tych podatków, na które będzie trzeba się przygotować posiadając własną nieruchomość. Wysokość tego podatku ustalana jest każdego roku przez organ wykonawczy w formie decyzji, na którą niestety nie mamy wpływu. Drugi podatek, który jest raczej oczywisty i nie wymaga omówienia to podatek od czynności cywilnoprawnych. W skrócie PCC.
Ma znaczenie w przypadku zawierania umów i współpracy z osobami fizycznymi, nieprowadzących własnej działalności. Będą to wszelkiego rodzaju umowy sprzedaży, pożyczki, darowizny. Stawka podatku kształtuje się różnie w zależności od rodzaju zawartej umowy.

Oba opisane firmowe podatki nie muszą występować wcale. Decyduje o tym indywidualna sytuacja przedsiębiorcy. Natomiast kolejne dwa, którym poświęcę teraz więcej uwagi, są już nieuniknione.

 

Podatek dochodowy

 

Jeśli zakładasz lub prowadzisz własną firmę, robisz to nie tylko z pasji i dla własnej przyjemności ale też dla określonych korzyści finansowych. Dochodów. A jeśli w Twojej firmie pojawia się przychód, to razem z nim pojawia się obowiązek płacenia podatku dochodowego. Zauważcie, że pojawiły się dwa pojęcia, które brzmią podobnie, ale nie oznaczają tego samego: przychód i dochód. Dochód to przychód pomniejszony o koszty uzyskania przychodu. Inaczej mówiąc, kwota, którą przedsiębiorca dostaje “na rękę” po odliczeniu wszystkich kosztów. Także prowadząc własną firmę, gdy po udanym miesiącu okazuje się, że jesteś na plusie i udało Ci się coś zarobić, Twoja radość może nie trwać zbyt długo, gdy trzeba będzie odliczyć od tego podatek dochodowy 😉 Co ważne, decydujący wpływ na jego wysokość, ma zadeklarowana forma opodatkowania.

 

Ustawa o PIT wyróżnia 2 formy opodatkowania dochodów:

  • skala podatkowa 18% i 32% od nadwyżki 85 528 zł dochodu
  • podatek liniowy 19%

 

Kolejne dwie formy to zryczałtowane formy opodatkowania:

  • ryczałt ewidencjonowany
  • karta podatkowa

 

Czym różnią się wymienione formy opodatkowania? Podstawowa różnica jest taka, że przy wyborze skali podatkowej lub podatku liniowego, podatek określony jest stawką procentową i oblicza się go od rzeczywistego dochodu. Z kolei podatek dochodowy płacony w formie ryczałtu ewidencjonowanego zależy tylko od osiągniętego przychodu i obowiązującej stawki ryczałtu, która jest przypisana dla danej działalności. Koszty uzyskania przychodu, odmiennie niż w przypadku skali podatkowej i podatku liniowego, nie mają wpływu na to ile zapłacimy podatku. Jeśli natomiast chodzi o podatek płacony w formie karty podatkowej, w ogóle nie zależy od przychodu i kosztów ich uzyskania. Ustalona jest jedna, stała stawka na każdy rok podatkowy.

 

Przy skali podatkowej wyróżnia się dwie stawki podatku: 18% i 32%. Jeżeli dochód w danym roku podatkowym nie przekroczył pierwszego progu podatkowego 85 528 zł, to podatek wylicza się według stawki 18%. Wyliczając podatek w pierwszym progu podatkowym, dodatkowo pomniejsza się go o tzw. kwotę zmniejszającą podatek – 556,02 zł. Po przekroczeniu progu podatkowego 85 528 zł dochodu podatek do zapłaty wynosi 15 395,04 zł + 32% od nadwyżki powyżej 85 528 zł.

Dodatkowo przedsiębiorcy mogą pomniejszyć swój dochód o wartość zapłaconych w danym okresie rozliczeniowym (miesiącu lub kwartale) składek ZUS na ubezpieczenie społeczne. Natomiast zapłacone składki ZUS na ubezpieczenie zdrowotne pomniejszają podatek do zapłaty. Opłacone składki ZUS na ubezpieczenie zdrowotne nie są odliczane w pełnej wysokości płatnej do ZUS-u (9%), a jedynie w 7,75% podstawy wymiaru. Co ważne, opodatkowanie firmy na zasadach ogólnych umożliwia przedsiębiorcom skorzystanie z różnego rodzaju ulg podatkowych przy rocznym rozliczaniu dochodu.

 

 

Podatek liniowy zawsze wynosi 19%. Osiągane dochody nie mają żadnego znaczenia. Stąd też wniosek, że ta forma opodatkowania będzie szczególnie korzystna dla przedsiębiorców osiągających wysokie dochody. Wysokie, czyli minimum 100 000 rocznie. W tym przypadku nie można niestety liczyć na stosowanie większości ulg podatkowych, czy też na wspólne rozliczanie się z małżonkiem. Nie każdy też może skorzystać z tej opcji. Jednym z powodów, jest świadczenie usług na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy. Dotyczy to usług o tym samym charakterze, co praca, którą podatnik wykonywał bądź wykonuje na etacie. 

 

 

Ryczałt ewidencjonowany to tzw. uproszczona forma opodatkowania. Podatek rozliczany jest od osiągniętego przychodu, a nie dochodu. Różnicę już znacie, prawda? 🙂 Oznacza to, że koszty uzyskania przychodu nie są brane pod uwagę. To znów rodzi dość logiczny wniosek, że ta forma opodatkowania będzie dobra dla osób, które tych kosztów nie ponoszą w dużej skali.

Aby podatnik mógł skorzystać z ryczałtu, muszą spełnić odpowiednie warunki. Nie może przekroczyć określonego limitu obrotów (250.000 euro), musi prowadzić rodzaj działalności, który może być opodatkowany w tej formie, nie może wykonywać prac na rzecz pracodawcy. Wysokość stawki ryczałtu uzależniona jest od rodzaju prowadzonej działalności, poniżej opisałem wartości dla poszczególnych:

 

  • 3% – m.in. usługi w handlu i gastronomii
  • 5,5% – m.in. branża budowlana
  • 8,5% – m.in. działalność gastronomiczna obejmująca sprzedaż napojów o zawartości alkoholu wynoszącej powyżej 1,5% 
  • 12,5% – m.in. z tytułu umowy najmu
  • 17% – m.in. wynajem samochodów osobowych, prowadzenie usług hotelarskich
  • 20% – m.in. wolne zawody

 

 

Dokładny wykaz stawek znajduje się w art. 12 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Natomiast teraz słów kilka karcie podatkowej. Jej główna cechą jest to, że wysokość płaconego podatku nie ma nic wspólnego z faktycznie osiąganym dochodem. Wysokość stawki karty podatkowej zależy od liczby ludności w obszarze prowadzonej działalności, od wielkości zatrudnienia, rodzaju usług, wieku przedsiębiorcy czy rozmiaru prowadzonej działalności. Tak jak w przypadku ryczałtu, z karty podatkowej mogą skorzystać podatnicy, którzy prowadzą określony rodzaj działalności i nie przekroczyli limitu zatrudnienia. Pełna lista działalności mogących korzystać z karty podatkowej znajduje się w art. 23 ust. 1 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

 

 

Podatek od towarów i usług (VAT)

 

 

Trzy litery znane wszystkim – VAT – czyli podatek od towarów i usług. To podatek obrotowy obciążający tzw. wartość dodaną na każdym etapie produkcji i dystrybucji poszczególnych towarów i usług. Stanowi różnicę między VAT-em za sprzedaż towarów, a VAT-em zapłaconym przy zakupie towarów.

Aktualnie obowiązujące stawki VAT wynoszą 23%, 8% i 5%. Wyróżnia się również tzw. preferencyjną stawkę VAT 0%, którą stosuje się po spełnieniu określonych warunków (np. w  transporcie międzynarodowym). Skąd wiedzieć, jaką stawką VAT opodatkować naszą działalność? Wystarczy zajrzeć do wspominanej już ustawy o podatku od towarów i usług. W Posce podstawową stawką VAT w Polsce jest 23%. Natomiast stawka w wysokości 8% stosowana jest w odniesieniu do towarów i usług wymienionych w załączniku 3 ustawy o VAT, dotyczy usług dostawczych, budowlanych, remontowych itp. Stawka 5% opisana jest z kolei w załączniku 10 ustawy o VAT, obejmuje ona podstawowe towary spożywcze, książki oraz czasopisma specjalistyczne.

 

Co ważne! Niektóre czynności są automatycznie zwolnione z opodatkowania VAT. Zostały wymienione dokładniej w art. 43 ustawy o podatku od towarów i usług.

Świeżo upieczeni przedsiębiorcy mogą liczyć na zwolnienie z VAT, z założeniem nie przekroczą obrotów rzędu 200 000 zł rocznie. Jeśli ten limit zostanie przekroczony, automatycznie powstaje obowiązek zarejestrowania się jako czynny podatnik VAT. Oczywiście niektórzy przedsiębiorcy już na starcie muszą być podatnikami VAT. Dotyczy to branży budowlanej, transportowej, jubilerskiej, towarów akcyzowych, samochodów osobowych, usług prawniczych.

 

Chcąc prowadzić i rozwijać własną firmę, w Waszych biznesplanach powinien koniecznie pojawić się wątek podatków w firmie. To jeden z tych czynników, które bezpośrednio wpływają na biznesowy całokształt. Oczywiście nie musicie zostać z tym sami. Wsparcie dobrego biura rachunkowego będzie dla Was wybawieniem.

Mimo, że subtelnie chciałbym zachęcić Was do skorzystania z usług mojego biura, to dobrze pamiętam jak sam startowałem, Musiałem skorzystać z usług firm zewnętrznych, inaczej byłoby naprawdę ciężko. Nie urodził się chyba jeszcze człowiek, który znałby się na wszystkim. Poza tym, czasami naprawdę trudno jest złapać dystans do własnych decyzji i zadań. Pomoc na zasadzie outsourcingu jest idealnym rozwiązaniem. Z resztą nie tylko w kwestii podatków, księgowości ale też w przypadku obsługi prawnej czy informatycznej. 

Jeśli szukacie pomocy we właściwym i swobodnym poruszaniu się po świecie podatków i regulacji prawnych, zachęcam do bezpośredniego kontaktu. Wiem jak Wam pomóc! 

Do usłyszenia!

 

Marketing relacji

Marketing relacji

Marketing jest jedną z tych dziedzin, która zmienia się wyjątkowo dynamicznie. Impulsy do tych zmian pojawiają się głównie ze strony klientów ale duże znaczenie ma też rynek, konkurencja, postęp technologiczny i rozwój możliwości biznesowych. Kto nadąża za oczekiwaniami obecnych i potencjalnym klientów, ten w wyścigu o jego atencję i zaufanie, ma większą szansę na sukces. A działania marketingowe stają się jeszcze bardziej efektywne. Nie jest to jednak takie łatwe.

Jednym z trendów w marketingu, który może nam w tym pomóc jest marketing relacji. Dziś opowiem, czym jest, dlaczego warto go wykorzystywać w biznesie i jak to robić. Zapraszam!

 

 

Co to jest marketing relacji i dlaczego warto go stosować?

 

 

Marketing relacji jest jednym z wielu nurtów w marketingu. Bywa też czasem określany jako marketing partnerski. Jest jednym z tych trendów, który pojawił się naturalnie. Był nijako odpowiedzią na bezpośrednie i współczesne potrzeby odbiorców. O co w nim chodzi? Marketing relacji, jak już sama nazwa podpowiada, skupia się na indywidualnej komunikacji z odbiorcą. Głównym celem jest budowa, rozwój i podtrzymywanie relacji na linii klient – firma. Często sięga tam, gdzie tradycyjne metody i narzędzia marketingowe mogą nie sięgać. Głównie dlatego, że nie ma jednej słusznej drogi, ani jednego przekazu, który równie skutecznie trafi do wszystkich odbiorców. Indywidualne podejście staje się zatem głównym wyzwaniem i kluczem w marketingu relacji. A dlaczego to takie ważne?

 

Takie indywidualne podejście do klienta nabiera w dzisiejszych czasach coraz większego znaczenia. Nie tylko dlatego, że klienci stali się bardziej wymagający, a konkurencja jest większa. Po prostu łatwiej i taniej jest podtrzymać zaufanie, niż budować je od zera. Lojalny klient do nas wróci, będzie żywą reklamą naszej marki, a tym samym pomoże w dalszym budowaniu jej pozytywnego wizerunku. Tradycyjne formy marketingu bazują często na jednostronnym przekazie. Nie nadążają za szybko zmieniającymi się preferencjami klientów, a przy okazji są bezosobowe. Zupełnie inaczej jest w przypadku marketingu relacji. Tu szczególnie znaczenie ma feedback, komunikacja, elastyczność, a sam klient jest w centrum zainteresowania. Zamiast stawiania na produkt, nastawiamy się na odbiorcę, zamiast mówienia, wchodzimy w dialog. W końcu chodzi nam o relacje, a one nie powstaną w magiczny sposób. Ważne są ich fundamenty, oraz fakt, że zależy nam na długofalowej współpracy i korzyściach, a nie na “jednorazowym strzale”. Niezależnie czy prowadzimy dużą firmę, czy mały lokalny biznes działa to podobnie. Narzędzia mogą nawet pozostać te same, grunt to zmienić podejście.

 

Marketing relacji pojawił się jako odpowiedź na pewne współczesne zjawiska i trendy. Gdzie nie wystarczy wysłać komunikatu i czekać, aż klienci będą sami się dobijać do naszych drzwi. Warto zmienić podejście, z prostego powodu. Indywidualny, spersonalizowany marketing, budowanie realnych relacji poprawia skuteczność naszych działań. Przynosi długotrwałe korzyści i pomaga budować trwały i pozytywny wizerunek naszej marki. Opowiem, jak to może wyglądać w praktyce.

 

 

Marketing relacji w praktyce

 

 

Marketing relacji, tak jak już wspomniałem, sprowadza się w dużej mierze do zaufania. Poruszałem już ten wątek na łamach bloga. Nie chciałbym powtarzać treści, zwłaszcza że od tego czasu niewiele się zmieniło. Dlatego zachęcam do zapoznania się ze wpisem o zaufaniu w biznesie, a ja skupię się teraz na innych, bardziej praktycznych aspektach.

 

Z uwagi na ogromną popularność i powszechność internetu, staje się on jednym z głównych obszarów naszych marketingowych działań. To tu też upatrywałbym największe wyzwania w marketingu relacji. Dużo trudniej buduje się bowiem zaufanie, bez możliwości bezpośredniego spotkania, rozmowy face-to-face, przy określonym czasie. Z drugiej strony, dzięki rozwojowi mediów społecznościowych, w sieci również jest możliwa naturalna komunikacja dwukierunkowa. Często bywa nawet mniej kłopotliwa, od tradycyjnego spotkania czy rozmowy. Z pomocą portali społecznościowych można tworzyć angażujące treści, które będą oddziaływać na naszych odbiorców, wywoływać określone reakcje i dyskusje, w których można (a nawet trzeba) brać udział. To daje szansę nie tylko na wejść w komunikację firmy z klientem, ale również klientów między sobą. To wartościowe źródło wiedzy dla przedsiębiorców i marketerów, którzy w oparciu o te dane mogą lepiej poznać ich potrzeby, wątpliwości i refleksje, co będzie niezwykle cenne tworząc dla nich ofertę. Jeden szablon do wszystkich nie jest skutecznym rozwiązaniem…

 

Przydaje się zatem umiejętność profilowania, czyli dostosowanie naszych komunikatów i działań pod jednostkę, a nie ogół. Aby ułatwić to zadanie, technologia dostarcza nam coraz to nowych narzędzi, aplikacji, programów. Rozwiązania typu CRM, spersonalizowany mailing, reklama kontekstowa, aplikacje pozwalające zbadać zachowania klientów po wejściu na naszą stronę internetową. Jest tego naprawdę sporo. Prawda jest taka, że kiedyś marketing miał trochę inne założenia niż obecnie. Miał głównie pomagać w sprzedaży produktów. Obecnie ma pomagać w sprzedawaniu marki, idei, wizji, a wraz z nią określonych wartości. Zamiast celować w portfele klientów, trzeba wycelować w ich serca. Wzbudzić emocje, wyróżnić się od konkurencji, która przecież ma podobne cele. Trzeba sprawić, że klient spośród wielu podobnych ofert wybierze właśnie naszą. Zaufa nam i się nie zawiedzie. A gdy to się uda i zdobędziemy już jego serce, będzie trzeba powalczyć o jego lojalność. A tą zyskamy jeśli poziom naszych usług, albo nasz produkt będzie dobrej jakości i będzie spełniać pokładane w nich nadzieje.

 

Upraszczając, w marketingu relacji możemy podzielić naszą strategię na 4 kroki:

 

  1. krok – zacząć od siebie, poznać własne słabości i mocne strony marki
  2. krok – poznać naszego odbiorcę, stworzyć jego profil, charakterystykę, zebrać dane i je przeanalizować
  3. krok – dać się poznać, budować budować autentyczny wizerunek marki
  4. krok – zadbać o jakość naszych usług i dostosować ofertę do indywidualnych oczekiwań odbiorcy

 

 

Feedback, czyli informacje zwrotne od klientów, ich opinie i komunikacja z nimi, daje nam konkretne informacje, na bazie których możemy poznać naszych odbiorców. A to najważniejszy warunek, który trzeba spełnić, nie tylko w relacjach biznesowych z resztą. Nie wiem jak Wy, ale nie należę do osób, które wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia. Zauroczenie, chemia, fascynacja tak, ale nie miłość. Aby zbudować więź trzeba czegoś więcej. Tak samo w życiu, jak w biznesie. Jeśli dobrze poznamy przyzwyczajenia, potrzeby i opinie naszych klientów mamy okazję zweryfikować naszą strategię marketingową, poprawić ofertę, obsługę klienta i wiele innych aspektów. Oczywiście jeśli poświęcimy czas i uwagę na ich analizę. A do tego często marketing relacji się właśnie sprowadza. Trzeba nie tylko pozyskać dane i zdobyć wiedzę (fundament), ale w oparciu o nią wprowadzić oczekiwane ulepszenia. Konieczne jest też dać innym możliwość poznania siebie. Dobrym narzędziem do tego i sposobnością aby pokazać się klientom, będzie strona internetowa, blog, nasze profile w social mediach, nasze materiały firmowe, reklama, nasza aktywność na forach i grupach, nasze doświadczenia z innymi klientami. Wszystkie nasze działania budują wizerunek marki w oczach potencjalnych i obecnych klientów. To jak nas finalnie odbierają jest sumą składową wielu elementów. Często to detale decydują, czy klienci poznają nas z właściwej strony i czy zostaną z nami.

 

W marketingu relacji niezwykle ważna jest zatem nie tylko umiejętność słuchania innych, ale też umiejętność kreowania własnego wizerunku. Oczywiście musi być autentyczny. W końcu komu udało się zbudować trwałą relację na fałszu i kłamstwie? Znacie taki przypadek? Watek budowania marki i własnej strategii biznesowej to rozległy temat. Marketing relacji zajmuje w nim ważne miejsce, dlatego nie raz jeszcze będę do niego wracał w swoich tekstach i filmach na YouTube.

Zachęcam do odwiedzania mojej strony regularnie i współtworzenia tego miejsca poprzez dzielenie się swoimi przemyśleniami, obserwacjami, doświadczeniami i uwagami 🙂

Świadectwo pracy 2019 – wzór do pobrania

Świadectwo pracy 2019 – wzór do pobrania

Przygotowałem dla Was kilka praktycznych i aktualnych informacji dotyczących świadectw pracy w 2019. Niezależnie od tego czy jesteś pracodawcą, czy pracownikiem warto zdawać sobie sprawę jak wygląda sytuacja. Zwłaszcza, że w ostatnich miesiącach pojawiły się pewne znaczące zmiany. Dziś omówię najważniejsze informacje, a do tego udostępnię darmowy wzór do pobrania. Zapraszam!

 

 

Obowiązkowe świadectwo pracy

 

 

Na początku warto podsumować czym jest świadectwo pracy. Mówiąc wprost, to dokument wydawany pracownikowi przez pracodawcę, w związku z wygaśnięciem umowy o pracę lub rozwiązania stosunku pracy. Uwzględnia on szereg informacji o pracowniku,w tym historię i przebieg zatrudnienia. Nie ma znaczenia czy stosunek pracy został zakończony przez wypowiedzenie, czy upływ czasu na jaki została zawarta umowa – pracodawca ma obowiązek wystawić ten dokument.

Świadectwo pracy powinno zawierać konkretne informacje, w tym na przykład: wymiar czasu pracy pracownika, podstawę rozwiązania umowy, opis stanowiska, natomiast nie ma jednego ustalonego i powszechnie obowiązującego wzorca. Dlatego też, pod koniec wpisu będziecie mieć możliwość pobrania wzoru, który można dodatkowo zmodyfikować wedle uznania i stosować na co dzień. Uwzględnia on też zmiany, jakie pojawiły się w tym zakresie w 2019 roku.

I teraz o nich słów kilka.

 

 

Świadectwo pracy – zmiany w 2019 roku

 

 

Ostatnie miesiące wprowadziły zmianę w obowiązujących przepisach. Dodatkowy wpływ na to, miało też wejście w życie RODO i nowe obowiązki związane z ochroną danych osobowych. Na marginesie, jeśli temat RODO jest Wam bliski, polecam śledzić bloga WBT-IT. Znajdziecie tam dużo ciekawostek i praktycznych informacji w nawiązaniu do RODO. A wracając do zmian w świadectwie pracy…

Z uwagi na minimalizację przetwarzania danych, które narzucają na administratorach (czyli w praktyce, na przedsiębiorcach) nowe przepisy, ze świadectwa znika informacja o imionach rodziców. Te dane, jeszcze do niedawna były umieszczane w dokumentach, obecnie ich nie wpisujemy. Pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie i pracownika, podania danych obejmujących:

 

  • imię (imiona) i nazwisko,
  • datę urodzenia,
  • dane kontaktowe (korespondencyjne)
  • wykształcenie,
  • kwalifikacje zawodowe,
  • przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

 

To nie jedyna zmiana, jak trzeba uwzględnić wystawiając pracownikowi świadectwo pracy. W związku ze skróceniem okresu przechowywania akt pracowniczych, pracodawca wraz ze świadectwem pracy powinien przekazać pracownikowi trzy dodatkowe informacje. O okresie przechowywania dokumentacji pracowniczej, o którym mowa w art. 94 pkt 9b lub w art. 94(5) § 2 k.p.. Jak również o możliwości odbioru przez pracownika dokumentacji pracowniczej do końca miesiąca kalendarzowego następującego po upływie okresu przechowywania dokumentacji i ewentualnym zniszczeniu jej, jeśli we wspomnianym terminie jej nie odbierze. Dlatego też do wzoru świadectwa dołączam też od razu gotową do wydrukowania informację uwzględniającą powyższe zmiany.

 

 

Aktualny wzór świadectwa pracy do pobrania

 

 

Wspomniałem o nowych informacjach z jakimi trzeba zapoznać pracownika. Jak pokazuje praktyka, nie zawsze musi tak być. Przepisy są skonstruowane tak, że budzą wątpliwości, czy informację o okresie przechowywania dokumentacji należy wydawać wszystkim pracownikom czy tylko tym zatrudnionym od 2019 roku. Stanowisko MRPiPS w tej sprawie jest jasne. Obowiązki te nie dotyczą pracowników, których stosunek pracy został nawiązany przed dniem 1 stycznia 2019 r. 

Natomiast jeśli macie dodatkowe pytania dotyczące aktualnych przepisów i świadectwa pracy, piszcie do mnie, albo do moich współpracowników z biura rachunkowego M&M Księgi Rachunkowe. Świadczymy nie tylko usługi księgowe, doradzamy także w kwestiach podatkowych i kadrowych. Zapraszam do współpracy, a póki co udostępniam aktualny wzór świadectwa pracy do pobrania. Tak jak wspomniałem, w pliku znajduje się dodatkowa informacja, jeśli będzie konieczność udzielić jej pracownikowi.

Kliknij i pobierz wzór świadectwa pracy 2019:

 

Świadectwo pracy 2019 do pobrania

 

 

 

Książki pomocne w biznesie – część 2

Książki pomocne w biznesie – część 2

Prowadzenia własnej firmy nie da się nauczyć z książek. Z drugiej strony to właśnie z nich możemy czerpać wartościową wiedzę, która jest przydatna w biznesie. Poza samą wiedzą, dobra książka może być tez źródłem inspiracji, motywacji. Daje możliwość poznać historie ciekawych ludzi. Pozwoli spojrzeć na własną firmę z innej perspektywy, wynieść lekcję z cudzych błędów bez konieczności ich powielania. A to już dużo…

Dziś przygotowałem dla Was kilka tytułów, które moim zdaniem warto przeczytać. Zarówno, gdy zaczynacie przygodę z własnym biznesem, jak i w przypadku gdy jesteście przedsiębiorcami już od dłuższego czasu. Zapraszam.

 

 

Książki biznesowe, które warto przeczytać

 

 

Na początku przypomnę tylko, że jest to druga część z serii książki pomocne w biznesie. Pierwszą znajdziecie pod tym linkiem. Zachęcam do zajrzenia, bo dziś oczywiście będą zupełnie nowe tytuły i propozycje. Dokładniej mówiąc – 5 książek, które moim zdaniem warto przeczytać prowadzać własny biznes.

 

Pierwszą propozycją jest „Kreatywność i nienawiść. Twórz jak ludzie sukcesu” Dana Norrisa. Dan Norris to wielokrotnie nagradzany przedsiębiorca, założycielem wpcurve.com, autor jeszcze kilku ciekawych tytułów. Dziś natomiast skupmy się na tym wybranym. Autor pokazuje w swojej książce jak udało mu się zbudować światową markę i jakie przeszkody musiał pokonać na swojej drodze do sukcesu. Wspomina jak radził sobie z hejtem, z przeciwnościami losu, co może stanowić duże wyzwanie chcąc rozwijać swój biznes. Ogólnie można powiedzieć, że książka w bardzo przystępny sposób opowiada jak przestać się bać własnego potencjału i co może pomóc go wyzwolić. To naprawdę niezła książka motywacyjna, ale czytelnik jest w stanie wyciągnąć z niej dużo praktycznych i konkretnych wskazówek, zarówno w kontekście rozwoju zawodowego, jak i osobistego. Mimo, że liczy zaledwie 106 stron, niczego w niej nie brakuje.

Każdy z nas jest kreatywny – od dziecka rysowaliśmy na kartce, budowaliśmy bazy, forty z kocy i krzeseł, wymyślaliśmy nowe światy… Co się stało, że nagle przestało nam się chcieć? Według autora, jedyną pewną składową sukcesu jest działanie. Do tego też zachęca swoich czytelników. Muszę przyznać, że wyjątkowo skutecznie.

 

Drugi tytuł, którym dziś wspomnę to “Sztuka rynkologii” Jacka Kotarbińskiego. Bardzo ciekawa książka, która wprowadza w świat marketingu, biznesu, ekonomii i tłumaczy na ludzki, najważniejsze zmiany jakie zaszły w ostatnich latach w postrzeganiu i tworzeniu rynku. Rewolucja z jaką mamy do czynienia, sprawiła że z społeczeństwa przemysłowego staliśmy się społeczeństwem informacyjnym. Nie jesteśmy już jedynie biernymi odbiorcami przekazu marketingowego, mamy siłę budowania marek, a nasza opinia jest ogromną wagę. 

Książka bardzo celnie opisuje zjawiska jakie rządzą współczesnym marketingiem, choć trudno byłoby ją nazwać marketingową. Pomaga zmienić podejście do biznesu, stawiając na jakość i wartość, pod którą tworzymy rynek. Znajdziecie w niej sporo praktycznych porad, które pomogą Wam rozwijać swoją firmę i jak budować trwałe i realne relacje z klientami. Sztukę rynkologii, szczególnie mocno polecam przedsiębiorcom, którzy prowadzą już swój biznes. Jej lektura może pomóc Wam wejść na właściwą ścieżkę i odpowiednio zmodyfikować swoją strategię rozwoju. A nawet jeśli nie zmieni Waszego podejścia, to z pewnością da Wam do myślenia.

 

 

Kolejnym tytułem jest  „Marketing” Philipa Kotlera. Jeśli interesujecie się marketingiem, to tego Pana przedstawiać Wam szczególnie nie trzeba. Tak jak i tej książki, która jest chyba najczęściej polecanym tytułem jeśli chodzi o marketing. Nie przez przypadek.

W nowym wydaniu znajdziecie zagadnienia związane z marketingiem internetowym, zwłaszcza w odniesieniu do portali społecznościowych, mailingu. To naprawdę duża dawka wiedzy poukładanej w przemyślany sposób. To wartościowy zbiór praktycznych wskazówek, zwłaszcza dla osób, które zaczynają wgłębiać się w marketing, albo chcą nadrobić pewne zaległości (tak jak ja). Kotler to specjalista, któremu można zaufać i wręcz trzeba to zrobić. Można powiedzieć, że to lektura obowiązkowa jeśli chcecie tworzyć i realizować swoje strategie marketingowe. Jeśli nie czytaliście jeszcze żadnych książek dotyczących marketingu i reklamy, to polecam zacząć właśnie od tej.

 

Następna propozycja to “Mit przedsiębiorczości” Michaela E. Gerbera. Jak podpowiada tytuł, autor rozprawia się z popularnymi mitami w biznesie. Tłumaczy i pokazuje dlaczego część małych firm kończy działalność. Pokazuje w tym pewną zależność, podpowiada nienachalnie jak z tym walczyć. Opiera się na dobrze znanych przykładach, pokazuje historie znanych firm. Książka przypomina podręcznik, który pomaga przyswoić ważne zasady, prawa rynku i odnaleźć się w biznesowej rzeczywistości. To idealna propozycja dla każdego kto planuje założyć własną firmę i chcę wypłynąć na szersze wody. To też wartościowe wskazówki dla gości takich jak ja. Czyli takich którzy prowadzą już własny biznes, czasami kilka. Lektura daje do myślenia, ułatwia analizę własnej działalności i pozwala spojrzeć na własną firmę jak na “potencjalną franczyzę”. Sami autorzy porównują swoją książkę bardziej do instrukcji obsługi samochodu niż do typowej lektury i trzeba przyznać, że coś w tym jest. Można ją określić jako instrukcję, która tłumaczy pewne zjawiska i zależności, od pomysłu na biznes, po jego realizację i rozwój. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto ma lub zakłada swój biznes. 

 

Piątym i ostatnim tytułem na dziś, jest “4 godzinny tydzień pracy” – Ferriss Timothy. Czyli coś o czym mogliście już słyszeć jeśli śledzicie mój kanał YouTube i vloga. Niebawem strzeli mi 100 odcinek, także jeśli jeszcze nie widzieliście moich filmików, to macie co nadrabiać! 🙂

Wracając do książki. Zachęca ona do zmiany standardowego podejścia do życia i pracy. Do zmiany wizji, która szczególnie nam, Polakom jest bliska, czyli odkładanie życia na później. Autor pokazuje jak sam, krok po kroku, przeszedł od dochodu 40 000 dolarów rocznie przy pracy 80 godzin na tydzień, do 40 000 dolarów miesięcznie przy pracy po 4 godziny tygodniowo. Na własnym przykładzie pokazuje, że da się zmienić życie na lepsze. A jeśli się da, to dlaczego sam nie spróbujesz? 

W książce Timothiego znajdziecie mnóstwo podpowiedzi, ale też analiz konkretnych przypadków tego jak inni zmieniali swoje życie, poprawiając jego jakość, a przy okazji osiągając sukcesy biznesowe. Co więcej znajdziecie w niej autentyczne wzory, które można i warto kopiować, aby wyeliminować niepotrzebne zdaniem autora czynności i działania, które zabierają nam cenny czas. To bardzo ciekawe i inspirujące pomysły, które nawet jeśli nie zmienią od razu Waszego życia, to mogą dać Wam niezbędny impuls do zmian. Bez względu czy jesteś pracownikiem, przedsiębiorcą, biznesmenem, książka pokaże Ci nową, bardzo ciekawą drogę. A czy zdecydujesz się ją podążyć to już zależy od Ciebie. Tak czy inaczej warto przeczytać i to sprawdzić.

 

 

Praktyczne porady dla przedsiębiorców

 

 

To tylko 5 książek pomocnych w prowadzeniu własnej firmy. 5 tytułów, które zdecydowanie warto przeczytać i które z pewnością wniosą coś dobrego do Waszego podejścia, sposobu prowadzenia i patrzenia na biznes. Oczywiście to nie wszystkie tytuły które warto przeczytać i znać. Dlatego właśnie jakiś czas temu zdecydowałem się zrobić serię wpisów odnośnie ciekawych i wartościowych książek biznesowych i co chwilę dorzucać nowe propozycje, które jak sami widzicie wcale nie muszą być stricte biznesowe. Niezależnie jakiego obszaru dokładnie dotyczą mają dużą wartość i każdy jest w stanie wyciągnąć z nich praktyczne porady w odniesieniu do własnej sytuacji i potrzeb. A przynajmniej mam taką nadzieję.

Mam też nadzieję, że podzielicie się ze mną także swoimi tytułami. Temu też ma służyć dzisiejszy wpis. Chętnie poznam Wasze propozycje. Co udało się Wam ciekawego przeczytać? Co z tego wynieśliście? 

Z racji formy tychże publikacji, wiedza zamknięta jest w pigułce, zostaje ona zawężona do najważniejszych zagadnień, co pozwala skupiać się na konkretach, a przy ograniczonym czasie na lekturę, takie podręczniki to dla wielu z nas najlepsze wyjście.