10 ważnych zmian dla przedsiębiorców w 2026 r.

10 ważnych zmian dla przedsiębiorców w 2026 r.

Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok będzie dla biznesu wyjątkowo wymagający. Skala planowanych zmian pokazuje, że nie wystarczy już reagować „na ostatnią chwilę”. Nowe regulacje dotkną zarówno sposobu zarządzania firmą, relacji z pracownikami, jak i kwestii podatkowych, właścicielskich czy technologicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że im wcześniej zaczniemy porządkować procesy, tym mniej nerwów będzie nas to kosztować później. Poniżej zebrałem kluczowe obszary, które – moim zdaniem – każdy przedsiębiorca powinien mieć na radarze w kontekście 2026 roku.

Po pierwsze: jawność wynagrodzeń

Choć unijna dyrektywa dotycząca transparentności płac obowiązuje formalnie od 2023 roku, realne skutki odczujemy dopiero na przełomie 2025 i 2026 r. Już od końca grudnia 2025 r. pracodawcy będą musieli funkcjonować w nowej rzeczywistości – z obowiązkiem podawania przedziałów płacowych w rekrutacji, udzielania pracownikom szerszych informacji o wynagrodzeniach i bez możliwości pytania kandydatów o wcześniejsze zarobki.

To jednak dopiero początek. Pełne wdrożenie przepisów, które mają faktycznie egzekwować zasadę równej płacy kobiet i mężczyzn, musi nastąpić najpóźniej do czerwca 2026 r. Już dziś wiadomo, że firmy będą zobowiązane do uporządkowania systemów wynagradzania, zdefiniowania obiektywnych kryteriów płacowych oraz raportowania różnic. Dodatkowo zniknie możliwość narzucania poufności wynagrodzeń – zapis, który do tej pory był standardem w wielu organizacjach. Z perspektywy biznesowej oznacza to jedno: audyt płac i dokumentów wewnętrznych przestaje być opcją, a staje się koniecznością. Zwłaszcza że za niedopełnienie obowiązków przewidziane są realne sankcje finansowe.

Po drugie: umowy B2B pod lupą

 

Model współpracy B2B przez lata dawał firmom dużą elastyczność. Problem w tym, że w wielu przypadkach granica między świadczeniem usług a faktycznym stosunkiem pracy została mocno zatarta. W praktyce rynek zna wiele sytuacji, w których „kontraktor” funkcjonuje jak etatowiec – z określonymi godzinami, przełożonym, urlopem i świadczeniami.

Ustawodawca postanowił zareagować. Planowane zmiany w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy zakładają, że inspektorzy zyskają realne narzędzia do przekwalifikowywania fikcyjnych kontraktów B2B na umowy o pracę – i to bezpośrednio w toku kontroli. Dodatkowo PIP ma mieć dostęp do danych z ZUS i urzędów skarbowych, co znacząco zwiększy skuteczność działań kontrolnych. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie zgodnie z planem, początek 2026 r. może oznaczać bardzo poważne przetasowania w modelach zatrudnienia.

Likwidacja spółki

 

Po trzecie kodeks spółek handlowych

 

Zmiany w KSH, które mają zacząć obowiązywać w 2026 r., mają charakter porządkujący i deregulacyjny. Najbardziej symboliczna jest rezygnacja z kary pozbawienia wolności za niezłożenie wniosku o upadłość w terminie. W praktyce sankcja ta i tak była stosowana marginalnie, a jej usunięcie powinno ograniczyć działania podejmowane wyłącznie „na wszelki wypadek”.

Równolegle zmieniają się zasady funkcjonowania rejestrów akcjonariuszy w spółkach niepublicznych. Ustawodawca stawia na większą przejrzystość – krótsze terminy zgłaszania zmian, szerszy zakres danych i ujednolicenie klasyfikacji akcji. Część tych regulacji zacznie obowiązywać już pod koniec lutego 2026 r.

Po czwarte – cyfryzacja bez odwrotu

 

Od 1 stycznia 2026 r. korespondencja z administracją publiczną będzie prowadzona wyłącznie elektronicznie. Brak własnego adresu do e-Doręczeń nie wiąże się co prawda z karami, ale w praktyce może powodować chaos komunikacyjny i ograniczoną kontrolę nad obiegiem informacji.

Kończący się okres przejściowy to dobry moment, aby uporządkować kwestie formalne – zwłaszcza że założenie i obsługa skrzynki wymaga odpowiednich uprawnień, numeru PESEL i profilu zaufanego, a w przypadku cudzoziemców także kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Po piąte – zatrudnianie cudzoziemców

 

Rok 2026 będzie pierwszym, w którym system zezwoleń na pracę funkcjonuje w pełni cyfrowo przez cały okres rozliczeniowy. Dla działów HR oznacza to konieczność jeszcze lepszej kontroli terminów, danych i zmian warunków zatrudnienia.

Dodatkową niewiadomą pozostaje przyszłość uproszczonych zasad zatrudniania obywateli Ukrainy. Obecne regulacje obowiązują do marca 2026 r., a każda decyzja o ich przedłużeniu lub wygaszeniu będzie miała realny wpływ na rynek pracy w drugiej połowie roku. W praktyce warto przygotować się na kilka scenariuszy i na bieżąco weryfikować legalność zatrudnienia.

Po szóste – estoński CIT

 

Dla wielu spółek koniec 2025 r. oznacza zakończenie pierwszego czteroletniego okresu Estońskiego CIT. Decyzja o kontynuacji, rezygnacji lub zmianie modelu rozliczeń nie powinna być automatyczna.

Ryczałt nadal najlepiej sprawdza się tam, gdzie zyski są reinwestowane, a struktura właścicielska pozostaje stabilna. Z kolei firmy planujące reorganizacje, generujące straty lub chcące korzystać z ulg niedostępnych w Estońskim CIT, powinny rozważyć powrót do zasad ogólnych – pamiętając o dodatkowych obowiązkach i ograniczeniach czasowych.

outsourcing usług

Po siódme – fundacje rodzinne

 

Choć planowano zmiany w przepisach dotyczących fundacji rodzinnych od stycznia 2026 r., prezydenckie weto sprawiło, że nowe regulacje nie wejdą w życie. Dla przedsiębiorców oznacza to utrzymanie dotychczasowych zasad, w tym korzystnych rozwiązań podatkowych i stabilnych ram sukcesji.

W praktyce fundacja rodzinna w 2026 r. nadal pozostaje atrakcyjnym narzędziem do zabezpieczenia majątku i uporządkowania kwestii właścicielskich.

Po ósme – NIS2

 

Choć termin unijny minął wcześniej, wszystko wskazuje na to, że to właśnie 2026 r. będzie momentem wejścia w życie przepisów wdrażających dyrektywę NIS2 w Polsce. Nowe obowiązki obejmą tysiące firm z różnych sektorów – od IT i energetyki po produkcję czy gospodarkę odpadami.

Odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo znacząco wzrośnie, a brak przygotowania może skutkować bardzo wysokimi karami finansowymi. Więcej na ten temat dowiecie się z tego wpisu: link.

Po dziewiąte – UODO

 

Na początku 2026 r. poznamy zakres kontroli sektorowych prowadzonych przez UODO. Z doświadczenia wiadomo, że organ coraz częściej sprawdza nie tylko dokumenty, ale realne stosowanie procedur. Najczęstsze problemy? Nieaktualne analizy ryzyka, braki w dokumentacji, źle skonstruowane umowy powierzenia czy nieskuteczne reagowanie na incydenty. A konsekwencje potrafią być bardzo dotkliwe – od zaleceń po wysokie kary finansowe. Jeśli do tej pory nie korzystaliście z profesjonalnego wsparcia w zakresie RODO, zachęcam do kontaktu z WBT-IT, które od lat wspiera w tym zakresie firmy. Polecam z czystym sumieniem 🙂

Po dziesiąte – planowanie przestrzenne 

 

Do końca czerwca 2026 r. gminy muszą uchwalić Plany ogólne, które zastąpią dotychczasowe studia uwarunkowań. Od lipca decyzje o warunkach zabudowy będą możliwe wyłącznie na obszarach wyraźnie wskazanych w tych planach. Dla przedsiębiorców planujących inwestycje oznacza to konieczność dokładnego sprawdzenia lokalnych dokumentów planistycznych – brak planu ogólnego lub odpowiednich oznaczeń może całkowicie zablokować nowe przedsięwzięcia.

Wiele wskazuje na to, że 2026 roku będzie się działo i być może będzie trochę zabawy 🙂 To moment, w którym przewagę zyskają firmy przygotowane – proceduralnie, organizacyjnie i strategicznie. Z mojego doświadczenia wynika, że im wcześniej zaczniemy działać, tym spokojniej przejdziemy przez nadchodzące miesiące. A jeśli mogę Wam w tym pomóc – napiszcie do mnie!

Kiedy zlikwidować spółkę – praktyczne podpowiedzi

Kiedy zlikwidować spółkę – praktyczne podpowiedzi

Prowadząc kilka firm i pomagając innym przedsiębiorcom w podejmowaniu strategicznych decyzji, coraz częściej spotykam się z sytuacją, w której likwidacja spółki okazuje się nie porażką, a rozsądnym krokiem biznesowym. To decyzja, która wymaga odwagi, chłodnej analizy i świadomości konsekwencji – ale często właśnie ona pozwala uporządkować sprawy, zamknąć nierentowny projekt i zrobić przestrzeń na nowe możliwości. Kiedy warto wziąć pod uwagę likwidację spółki? O czym warto pamiętać? Tym zajmiemy się w dzisiejszym wpisie.

 

Likwidacja spółki – co to właściwie oznacza?

 

Likwidacja spółki to formalne zakończenie jej istnienia jako podmiotu prawnego. To nie tylko wykreślenie z rejestru KRS, ale cały proces, którego celem jest uregulowanie zobowiązań, zabezpieczenie wierzycieli oraz podział majątku między wspólników. Z mojego doświadczenia wynika, że przedsiębiorcy często utożsamiają likwidację z bankructwem. Tymczasem w wielu przypadkach jest to świadoma decyzja strategiczna – sposób na uporządkowanie struktur biznesowych, zamknięcie projektów, które już nie przynoszą wartości, albo przekształcenie działalności w inną formę prawną.

W polskim systemie prawnym procedura likwidacji jest szczegółowo regulowana i różni się w zależności od formy prawnej spółki (sp. z o.o., S.A., spółki osobowe). Cel jednak zawsze pozostaje ten sam: zakończyć działalność zgodnie z przepisami, minimalizując ryzyka finansowe i prawne.

 

postepowanie upadlosciowe

 

Kiedy warto rozważyć likwidację spółki?

 

Nie ma jednej recepty na to, kiedy należy zamknąć spółkę. Każdy przypadek jest inny, ale są sytuacje, w których likwidacja okazuje się po prostu najlepszym rozwiązaniem.

 

1. Spółka przestaje być rentowna

Jeśli działalność od dłuższego czasu generuje straty, a prognozy finansowe nie rokują poprawy – likwidacja może być bardziej rozsądna niż dalsze dokładanie środków. Utrzymywanie nierentownej spółki to nie inwestycja, a ryzyko, które z czasem może uderzyć w majątek wspólników.

 

2. Zmiana kierunku lub strategii biznesowej

Niektóre spółki powstają w określonym celu – realizacji projektu, inwestycji czy krótkoterminowego przedsięwzięcia. Po jego zakończeniu utrzymywanie spółki często traci sens. W takiej sytuacji jej zamknięcie bywa naturalnym etapem rozwoju przedsiębiorcy, który chce skupić się na nowych obszarach.

 

3. Konflikty między wspólnikami

Z doświadczenia wiem, że wewnętrzne spory potrafią zniszczyć nawet świetnie prosperującą firmę. Gdy brak porozumienia blokuje decyzje, a mediacje nie przynoszą skutku – likwidacja może być lepszym rozwiązaniem niż dalsze pogłębianie konfliktów.

 

4. Utrata rynku lub zmiany regulacyjne

Zmienność rynku i przepisów to codzienność przedsiębiorcy. Jeśli model biznesowy spółki przestaje być opłacalny z powodu nowych regulacji lub utraty popytu – lepiej zamknąć działalność w kontrolowany sposób, niż doprowadzić do przymusowej upadłości.

 

5. Zmiana formy działalności

Bywa i tak, że rozwój firmy wymaga innej formy prawnej – np. przekształcenia spółki w jednoosobową działalność gospodarczą lub odwrotnie. Wówczas likwidacja spółki może być częścią szerszego procesu restrukturyzacyjnego.

 

byebiz reklama

 

Jak przygotować się do likwidacji spółki?

 

Zanim podejmiesz decyzję o likwidacji, warto dokładnie przeanalizować sytuację finansową i prawną firmy. Ten etap jest kluczowy, bo pozwala uniknąć błędów i nieprzyjemnych niespodzianek. Pierwszym krokiem powinna być szczegółowa analiza aktywów, pasywów i zobowiązań spółki. Trzeba sprawdzić, czy firma posiada środki na pokrycie długów i jakie ma należności do odzyskania. Na tej podstawie sporządza się bilans otwarcia likwidacji.

 

Likwidacja to proces, który łączy w sobie aspekty prawne, księgowe i podatkowe. Warto więc zasięgnąć opinii specjalisty – doradcy podatkowego lub prawnika – który pomoże prawidłowo przeprowadzić każdy etap i uniknąć ryzyka odpowiedzialności osobistej. Zanim spółka wejdzie w formalny etap likwidacji, warto uporządkować bieżące sprawy – spłacić długi, zakończyć umowy z kontrahentami i rozliczyć się z pracownikami. Pozwoli to uniknąć komplikacji w dalszej części procesu. W praktyce pomocny okazuje się plan działań obejmujący harmonogram, obowiązki likwidatorów oraz sposób komunikacji z urzędami, kontrahentami i wspólnikami. Przejrzystość i dokumentacja każdego kroku to klucz do spokojnego zakończenia działalności.

 

To nie wszystko co warto wiedzieć i nie wszystko co, skutecznie pozwoli Ci zlikwidować spółkę. Chętnie opowiem Ci o tym więcej, przy bezpośrednim kontakcie. Ja, albo mój zespół Bye Biz, który specjalizuje się w bezproblemowym zamykaniu firm. Myślisz, że najwyższy czas powiedzieć 'bye’ swojej spółce? Skontaktuj się z nami!

Jak zlikwidować spółkę – praktyczny poradnik

Jak zlikwidować spółkę – praktyczny poradnik

Decyzja o zamknięciu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie należy do łatwych, ale w wielu przypadkach jest to po prostu najbardziej racjonalne i bezpieczne rozwiązanie. Najczęściej wspólnicy decydują się na ten krok, gdy prowadzenie działalności przestaje być rentowne lub jej dalszy rozwój nie rokuje perspektyw. Stałe koszty utrzymywania spółki przy braku zadowalających przychodów mogą bowiem prowadzić do poważnych strat finansowych, a w konsekwencji – do ryzyka odpowiedzialności majątkiem prywatnym osób zarządzających. Świadome i zgodne z przepisami przeprowadzenie likwidacji spółki z o.o. pozwala uniknąć takich konsekwencji, chroniąc interesy zarówno wspólników, jak i wierzycieli. W dzisiejszym wpisie podsumuję kluczowe informacje i przedstawię praktyczne podpowiedzi, jak przeprowadzić cały proces możliwie bezboleśnie. Zapraszam!

 

Likwidacja spółki – kiedy i jak?

 

Choć decyzja o zakończeniu działalności może wydawać się porażką, w praktyce bywa wyrazem dojrzałego podejścia do biznesu. Pozwala uniknąć dalszego generowania strat i ogranicza odpowiedzialność osób zarządzających. Z punktu widzenia prawa i rachunkowości, likwidacja spółki z o.o. to uporządkowany proces, który prowadzi do formalnego wykreślenia podmiotu z rejestru przedsiębiorców KRS. A kiedy w ogóle możliwe jest rozwiązanie spółki? Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych (art. 270), do rozwiązania spółki może dojść m.in. w sytuacji: spełnienia przesłanek wskazanych w umowie spółki (np. upływ określonego czasu jej trwania), podjęcia uchwały wspólników o rozwiązaniu spółki, przeniesienia siedziby spółki poza granice Polski, ogłoszenia upadłości lub innych przyczyn wynikających z przepisów prawa. W wyjątkowych przypadkach rozwiązanie spółki może orzec także sąd – np. gdy osiągnięcie celu działalności jest niemożliwe lub występują poważne konflikty wewnętrzne.

 

Wiemy kiedy, a teraz możemy przejść do tego jak zlikwidować spółkę. Proces postępowania likwidacyjnego można podzielić na kilka etapów. Każdy z nich wiąże się z dodatkowymi obowiązkami. To co chciałbym podkreślić i do czego Was zachęcić – do likwidacji trzeba podejść indywidualnie. Na potrzebę wpisu pewne tematy są uogólnione, sprowadzone do haseł, gdy w rzeczywistości mogą stanowić głębsze wyzwanie. Jeśli czytając ten wpis czujesz, że nie do końca pasuje on do Twojej sytuacji – to najlepszy sygnał, aby skorzystać z dodatkowego wsparcia. A teraz przyjrzyjmy się temu, jak wygląda proces likwidacji.

 

odwieszenie działalności

 

 

Proces likwidacji spółki w praktyce

 

Proces likwidacji należy rozpocząć od podjęcia uchwał o rozwiązaniu spółki i powołaniu likwidatorów (zawarta w formie aktu notarialnego, więc trzeba umówić wizytę u notariusza). Przygotowujemy dwa oddzielne dokumenty. Likwidatorów można powołać również jako oddzielny punkt uchwały o rozwiązaniu spółki – można zrobić jako 2 paragraf uchwały o rozwiązaniu spółki informację o likwidatorach i wtedy nie dodawać odrębnej uchwały o likwidatorach.

 

Za pośrednictwem Portalu Rejestrów Sądowych (obecnie zgłoszenia do KRS przyjmowane są wyłącznie online), należy zgłosić otwarcie likwidacji w terminie 7 dni od dnia podjęcia uchwał – wypełnić wniosek, załączyć uchwały oraz oświadczenie likwidatora o wyrażeniu zgody na pełnienie funkcji wraz z podaniem adresu do korespondencji (jeżeli likwidatorów będzie więcej, to dla każdego odrębne oświadczenie). Opłata za wniosek do KRS wraz z wpisem do MSiG 350zł. Następnie należy wezwać wierzycieli do zgłaszania wierzytelności przez ogłoszenie w Monitorze Sadowym i Gospodarczym. Wniosek o publikację wezwania MSiG składa się na formularzu MSIG-M1. W części F należy dopisać nr telefonu i nr rachunku bankowego. W części D i części E, po wydrukowaniu formularza) należy zaznaczyć X w polu „dane zostaną pobrane z części A). Do formularza załączamy treść ogłoszenia oraz dowód dokonania opłaty za ogłoszenie (0,70 gr za każdy znak). Jeżeli treść ogłoszenia będzie edytowana, należy sprawdzić ilość wszystkich znaków wraz ze spacjami i wyliczyć opłatę. Opłaty dokonujemy na odpowiednie konto Ministerstwa Sprawiedliwości. Wypełniony i podpisany wniosek MSIG-M1 wraz z podpisanym dokumentem z treścią ogłoszenia i potwierdzeniem dokonania zapłaty za ogłoszenie składamy w punkcie przyjmowania ogłoszeń do Monitora Sądowego i Gospodarczego.

 

Po otwarciu likwidacji należy niezwłocznie sporządzić bilans likwidacyjny spółki – czyli bilans otwarcia likwidacji. Wykazuje się w nim wszystkie składniki aktywów spółki według ich wartości zbywczej – według realnej ceny, jaką można aktualnie osiągnąć ze sprzedaży tych składników majątkowych. Bilans sporządza się na dzień otwarcia likwidacji, czyli dzień, w którym wystąpiła przyczyna uzasadniająca rozwiązanie spółki. Następnie konieczne jest dokonanie czynności likwidacyjnych – zakończenie spraw spółki, upłynnienie majątku, ściągnięcie należności i zaspokojenie wierzycieli, podział pozostałego po zaspokojeniu wierzycieli majątku między wspólników. A także przygotowanie sprawozdania likwidacyjnego – sprawozdanie finansowe sporządzane na dzień poprzedzający podział pomiędzy wspólników majątku pozostałego po zaspokojeniu lub zabezpieczeniu wierzycieli. Po tych czynnościach można złożyć wniosek o wykreślenie spółki z KRS. Opłata od wniosku KRS i Ogłoszenia w MSiG to 400 zł. Wniosek ten również składany jest za pośrednictwem Portalu Rejestrów Sądowych i  załącza się do niego: sprawozdanie likwidacyjne wraz z uchwałą wspólników zatwierdzającą sprawozdanie, oświadczenie likwidatorów, że likwidacja została ukończona, czynności likwidacyjne zostały wykonane, czyli zostały zakończenie bieżące interesy spółki, ściągnięte wierzytelności, wypełnione zobowiązania, a majątek spółki został upłynniony, oświadczenie o braku toczących się postępowań sądowych, administracyjnych, komorniczych oraz o zaspokojeniu wszystkich wierzytelności, uchwałę wspólników o wyznaczeniu przechowawcy ksiąg i dokumentów rozwiązanej spółki, oświadczenie likwidatorów o ogłoszeniu sprawozdania w siedzibie spółki.

 

 

Likwidacja spółki przez obcokrajowców

 

 

Likwidacja spółki z o.o. to proces stosunkowo złożony, wymagający znajomości prawa handlowego i rachunkowości. Błędne przeprowadzenie któregoś z etapów może skutkować poważnymi konsekwencjami – od odpowiedzialności finansowej po odmowę wykreślenia spółki z KRS. Dlatego w praktyce najlepiej skorzystać ze wsparcia profesjonalistów – biura rachunkowego oraz doradców, którzy zadbają o poprawność dokumentów i terminowość działań. Wspólnie z biurem rachunkowym i specjalistami pomagamy w tym również obcokrajowcom, którzy prowadzą biznes w Polsce, ale chcą go zlikwidować, albo zmienić formę / charakter działalności. W tym celu powstał dedykowany zespół do zadań specjalnych ByeBiz, który skupia się głównie w sprawnym i rzetelnym przeprowadzaniu całego procesu likwidacji. Tylko w 2024 roku pomogliśmy zamknąć ponad 200 spółek. Prowadzimy obsługę w języku polskim i angielskim, a gdy trzeba również ukraińskim i tureckim. Korzystamy z własnego doświadczenia, ale często wspieramy się też grupą zaufanych partnerów.

 

byebiz reklama

 

Jako przedsiębiorca doskonale wiem, jak niejasny i skomplikowany jest nasz system prawno-podatkowy. To trudny i grząski teren i jeśli chcesz się po nim sprawnie poruszać, potrzebujesz dobrego przewodnika. Najlepsze wsparcie otrzymasz od kogoś, kto w tym siedzi, jest praktykiem, ma odpowiednie doświadczenie i podejście. Z taką myślą i założeniem budowałem zespół ByeBiz i dziś mogę powiedzieć, że to się udało. Mamy na koncie wiele zamknięć, które (paradoksalnie?) można nazwać sukcesem. Jeśli szukasz tego rodzaju wsparcia – skontaktuj się ze mną i opowiedz o swojej sytuacji. Być może już ta jedna rozmowa rozjaśni Ci, jak ułożyć sobie cały proces, w Twoim konkretnym przypadku. Zapraszam!

 

Jak analizować działania marketingowe?

Jak analizować działania marketingowe?

Celem wszelkiego rodzaju działań marketingowych, bez względu na charakter tych działań, czy specyfikę marki, jest osiągnięcie założonych celów biznesowych. Nie zawsze musi nim być wynik sprzedażowy. Sporo zależy od założeń, rodzaju kampanii i strategii biznesowej. Aby dowiedzieć, czy nasze działania są właściwe, a obrane cele realizowane, konieczne jest przeprowadzenie stosownej analizy. To najlepszy, jeśli nie jedyny sposób, aby zweryfikować i zmierzyć efekty działań marketingowych. W dzisiejszym artykule podsumuję dlaczego, jak i z wykorzystaniem jakich narzędzi możecie (albo bardziej: powinniście!) to zrobić.

 

Dlaczego analizować działania marketingowe?

 

Brak monitoringu i analizy efektywności to jeden z podstawowych błędów marketingowych. Wspominałem o tym w jednym z ostatnich wpisów. Dlaczego? Marketing nie jest i nie powinien być sztuką dla sztuki. Zawsze czemuś służy. Musimy zatem na początek postawić przed sobą jasne cele i zadania. Czy będzie to wzrost sprzedaży produktów, zdobywanie kontaktów, czy na przykład cele wizerunkowe – to zależy od indywidualnych potrzeb marki. Aby te potrzeby właściwie rozpoznać, konieczne jest zestawienie, porównanie i analiza danych, a dopiero potem inwestycja w konkretne rozwiązania. Przynosi to większe korzyści, niż jakbyśmy zrobimy to w odwrotnej kolejności 😉

 

Analiza to podstawa planowania. Wspominałem już o tym, między innymi gdy opowiadałem jak napisać biznesplan. Rzetelne zaplanowanie działań (nie tylko marketingowych) może nie zlikwiduje ryzyka w biznesie ale z pewnością skutecznie je zminimalizuje.

 

Analiza przynosi odpowiedzi, a czasami po prostu umożliwia zadanie właściwych pytań. Sami oceńcie co jest ważniejsze. Wyciągnięte wnioski powinny posłużyć do rzetelnej oceny skuteczności przeprowadzonych działań, a jednocześnie dawać szanse na ich optymalizacje i poprawę. Jeśli nie jesteście w stanie wykryć mankamentów jak chcecie je poprawić? Jeśli nie zweryfikujecie pomysłu, skąd macie wiedzieć, że pomysł jest dobry? Jeśli nie sprawdzicie reakcji odbiorców, skąd macie wiedzieć co o tym myślą? Tego rodzaju pytania można mnożyć, a odpowiedź na większość będzie jedna – analiza. Dzięki niej przestaniecie zgadywać, domyślać się i błądzić po omacku. Znacznie łatwiej będzie Wam zmniejszyć koszty kampanii marketingowych, jak również skuteczniej komunikować się z odbiorcami. Analiza danych i raportów marketingowych, pomaga wyliczyć, które działania i które kanały promocyjne generują najwyższe ROI (Return Of Investment), czyli zwrot z inwestycji. Wiedząc jakie kanały i formy promocyjne są najbardziej skuteczne, będziecie mogli przebudować strategię i dotychczasowe priorytety. Pozostaje pytanie co i jak należy analizować.

 

Co i jak analizować?

 

Co musisz poddać analizie? Na pewno swoją konkurencję! Pisałem już o tym na blogu, opowiadając przy okazji jak to robić. Zerknijcie do artykułu poświęconego analizie konkurencji, bo to dobre uzupełnienie dzisiejszego tematu. Dzięki temu dziś będziemy mogli skupić się na sobie i analizie własnych działań marketingowych.

Tak jak wspomniałem wyżej jednym z podstawowymi wskaźników do mierzenia efektów działań marketingowych są ROI (zwrot z inwestycji). Do tego powinniście zaprzyjaźnić się ze skrótem KPI (Key Performance Indicators), czyli kluczowe wskaźniki efektywności. Mówiąc najprościej – w przypadku ROI można policzyć jak zainwestowane środki przełożyły się na wzrost zysków. Potrzeba na to zazwyczaj trochę czasu. Jeśli zależy nam na analizie bieżących działań, warto skupić się na wskaźnikach KPI. W tym przypadku pewnym wyzwaniem będzie wyselekcjonowanie tych najwłaściwszych miar. Zamiast wymyślać 10 albo 20 różnych wskaźników, zdecydowanie lepiej będzie skupić się na kilku kluczowych, dobranych indywidualnie do założeń i środowiska jakie analizujemy. Ideą KPI jest bowiem szybkie i skuteczne uzyskanie informacji. Na jakie wskaźniki warto zwrócić uwagę? Wszystko oczywiście zależy od tego jaki obszar działania analizujecie. Mam dla Was kilka podpowiedzi na co warto zwracać uwagę jeśli chodzi o marketing.

 

Przykładowe wskaźniki do analizy marketingu

 

  • Dane transakcyjne – czyli dane dotyczące sprzedaży w danym okresie.
  • Liczba konwersji – czyli dane dotyczące konwersji dowolnej akcji, którą chcecie, by wykonali klienci, np. zakup produktu albo usługi, instalacja aplikacji, rejestracja na stronie itp.
  • Ruch na stronie firmowej – czyli jak dużo odbiorców przyciągnęliście na swoją stronę internetową i z jakim skutkiem
  • Czas spędzony na stronie internetowej
  • Liczba zapytań ofertowych ze strony internetowej
  • Liczba wypełnionych formularzy kontaktowych
  • Średnia liczba sesji na użytkownika
  • Baza i przyrost kontaktów (np. ze zgodą na kontakt handlowy)
  • Cost Per Lead (CPL) – czyli przeciętny koszt pozyskania nowego kontaktu.
  • Cost Per Acquisition (CPA) – koszt pozyskania klienta. Tutaj również można obliczyć ten wskaźnik dla poszczególnych kanałów.
  • Lifetime Value of a Customer (LTV), znane także jako Customer Lifetime Value – czyli średnia wartość klienta przez cały okres współpracy z firmą, obliczana na podstawie stałych i zmiennych danych.
  • Open Rate (OR) –  szczególnie wykorzystywany w email marketingu, to procent odbiorców, którzy otworzyli daną wiadomość.
  • Wskaźnik NPS
  • Click-through rate (CTR)  – czyli współczynnik klikalności
  • Zasięg komunikatów – czyli na przykład zasięg postów w social mediach
  • Liczba obserwujących naszą działalność np. w social mediach
  • Zaangażowanie odbiorców, czyli liczba reakcji, polubień, udostępnień, komentarzy, wszelkiej aktywności odbiorców związanych z Waszą marką
  • Cost per click (CPC), czyli koszt za kliknięcie w reklamę na przykład w social mediach, Google.
  • Liczba wzmianek na temat Waszej marki w Internecie
  • Liczba i rodzaj opinii o Twojej marce w sieci

 

Kluczowych wskaźników efektywności jest znacznie więcej. Część będzie bezpośrednio związanych z branżą i specyfiką Waszego biznesu, a na pewno będą związane z celem jaki przyświeca Waszym działaniom i analizie. Jeśli uda się Wam właściwie wybrać KPI, uczciwie je przeanalizować, będziecie mogli łatwiej dokonać niezbędnych modyfikacji Waszej strategii biznesowej i marketingowej. Dobrze sprawdza się w tym koncepcja SMART. Oznacza to, że poszczególne wskaźniki powinny być one skonkretyzowane (Specific), mierzalne (Measurable), osiągalne (Achievable), istotne (Relevant), oraz określone w czasie (ang. time-bound).

 

Narzędzia do analizy marketingu

 

Jeżeli chcecie ocenić efektywność dotychczasowych działań marketingowych i lepiej zaplanować kolejne – musicie spojrzeć na własną markę oczami odbiorcy. Podejść do danych na chłodno. O czym jeszcze musicie pamiętać?

 

Jaka powinna być analiza marketingu?

 

  • musi jasno i konkretnie odpowiadać na zadane pytania badawcze;
  • musi bazować na sprawdzonych danych
  • powinna być zwięzła i bezpośrednio związana z celem badania
  • powinna być możliwie prosta, żeby nie wprowadzała zamieszania i służyła rozwiązywaniu problemów;
  • musi dawać spojrzenie na dane zagadnienie z różnych punktów widzenia, z perspektywy twardych danych, reakcji odbiorców, konkurencji itd.
  • powinna podsuwać hipotezy oraz możliwe motywy (czyli dlaczego jest tak, a nie inaczej)
  • musi wskazywać słabe i mocne strony działań marketingu
  • powinna być pogłębiona w danym temacie, wskazywać dotychczas pomijane wątki
  • powinna określać nie tylko bieżącą sytuację ale też wychodzić w przyszłość, służyć obraniu nowych kierunków albo upewnić się w już obranych
  • ma ułatwić podjęcie kluczowych decyzji i być punktem odniesienia przy budowaniu strategii marketingowej

 

 

Narzędzia do analizy działań marketingowych

 

Na rynku jest naprawdę duży arsenał narzędzi do analizy marketingowej. W zasadzie co chwilę pojawiają się nowe, coraz bardziej specjalistyczne programy, aplikacje i rozwiązania, które nie tylko pomogą Wam w zebraniu niezbędnych danych ale też w ich ocenie i interpretacji. Z ich pomocą sprawdzicie skuteczność kampanii reklamowej, skuteczność mailingu, content marketingu, działań w social mediach itd. Podobnie jak w przypadku kluczowych wskaźników efektywności, nie będę wymieniał ich wszystkich. Postaram się wskazać 10 podstawowych narzędzi do analizy działań marketingowych, z których korzystałem lub nadal aktywnie korzystam. Dla ułatwienia, każde wspomniane narzędzie jest podlinkowane. Dzięki temu łatwiej będzie Wam znaleźć bardziej szczegółowe informacje na temat danego rozwiązania. Natomiast ogólnie polecam po prostu sprawdzić, samodzielnie przeklikać i zacząć używać.

 

  1. Google Analitics – podstawowe narzędzie do gromadzenia i analizy danych o Waszej marce. Pozwoli Wam zdobyć informacje o liczbie wejść na stronę i czasie na niej spędzonym, o źródle ruchu, liczbie unikalnych użytkowników, częstotliwości wizyt i zaangażowaniu odbiorców. Znajdziecie tam mnóstwo podstawowych i bardziej szczegółowych danych, które po prostu musicie znać.
  2. Google Ads – (wcześniej Google AdWords) to narzędzie reklamowe, które nie tylko umożliwi Wam promowanie się w Google ale też daje możliwość przeprowadzenia audytów Waszych kampanii reklamowych z pełnymi statystykami. To też jedno z podstawowych narzędzi (Planner słów kluczowych), które wskaże Wam szczegóły dotyczące fraz na jakie się reklamujecie i pozycjonujecie w sieci.
  3. Google Trends – narzędzie od Google’a, które dostarcza informacji na temat najczęściej wpisywanych w wyszukiwarkę zapytań i fraz.
  4. Brand24 – to wiodące narzędzie do monitoringu Internetu, a bardziej do monitoringu Waszej marki w Internecie. Otrzymacie zaawansowane wskaźniki pozwalające na lepsze zrozumienie tego co dzieje się z Waszą firmą w social mediach, w wyszukiwarkach itd. Lepiej poznacie własną markę, jak również Waszych odbiorców.
  5. BuzzSumo – pomoże Wam analizować Wasz content marketing. Odkrywać, monitorować i badać treści związane z Waszą marką, jak również z Waszą konkurencją.
  6. SemStorm – to narzędzie, które pomoże Wam sprawdzić czego faktycznie szukają Wasi klienci. Jakie są kluczowe frazy dla Waszej działalności, jak bardzo są popularne i konkurencyjne. Z pomocą SemStorm przeprowadzisz audyt konkurencji, jak również własnej strony i aktywności.
  7. Senuto – czyli narzędzie do SEO, planowania treści, oraz monitorowania i optymalizacji marketingu.
  8. SALESmanago – niezbędnik we wsparciu sprzedaży i marketingu. To narzędzie, które zapewni Wam dostęp do jakościowych raportów, jak również pomoże je właściwie zrozumieć. Platforma udostępnia m.in. moduł pozwalający na przygotowanie i przeprowadzenie testów A/B/X treści dynamicznych i zautomatyzowanie niektórych działań marketingowych.
  9. SimilarWeb – dostarcza informacje i dane na temat liczby odwiedzin strony, wskazuje źródła odwiedzin, zachowania użytkowników itd. To też sprawdzone narzędzie do analizy konkurencji, trendów i skuteczności działań marketingowych.
  10. SoTrender – rozwiązanie dla marketingu wspierane przez modele sztucznej inteligencji, skupiające się głównie na social media marketingu. Ułatwia zarządzanie aktywnością, jak również jej monitoring i analizę.

 

Śmiało można powiedzieć, że wyżej wymienione narzędzia przydają się nie tylko przy analizie Waszego marketingu. Znajdują zastosowanie przy pozycjonowaniu, SEO, budowania wizerunku, poprawianiu organizacji i skuteczności sprzedaży. Polecam zagłębić się w ten temat, sprawdzić pełną listę funkcjonalności, a z pewnością dostrzeżecie zdecydowanie więcej korzyści. Większość narzędzi proponuje darmowe okresy próbne, co da Wam możliwość sprawdzenia danego rozwiązania przez zakupem. A jeśli szukacie narzędzi do zarządzania pracą i czasem w firmie, zerknijcie do wcześniejszego artykułu.

 

Oczywiście samo korzystanie z narzędzi niczego nie wnosi. Młotkiem można wbić gwóźdź albo zrobić komuś krzywdę. Bardzo dużo będzie zależeć od tego jak wykorzystacie zdobytą wiedzę. Suche dane nie mają większego znaczenia, jeśli nie spotykają się z żadną reakcją. Między innymi dlatego też powstał dzisiejszy artykuł. Ma Was zachęcić do tego, aby analizę działań marketingowych na stałe dopisać do listy regularnych zadań, ale też zachęcić do tego, aby odpowiednio podjeść do takiej analizy. Tak, aby za wartościową wiedzą, poszły wartościowe działania. Dokładnie w tej kolejności.

 

Likwidacja środków trwałych w firmie

Likwidacja środków trwałych w firmie

Niektóre sprzęty, środki transportu, urządzenia firmowe z czasem się niszczą. Takie życie. Gdy ten moment nastąpi, wypada zastąpić zużyty sprzęt nowym, zwłaszcza, że często ich naprawa jest nieopłacalna lub niemożliwa. Warto jednak pamiętać, że tego rodzaju sprzęt nie może zniknąć „ot tak” z ewidencji księgowej. Niezbędne będzie przeprowadzenie procesu likwidacyjnego środku trwałego. Dlatego w dzisiejszym artykule podsumowałem najważniejsze informacje i pojęcia, które pomogą Wam skutecznie zlikwidować środek trwały w firmie i odpowiednio to rozliczyć.

 

No dobra, ale czym są środki trwałe?

 

Zacznijmy od podstawowej kwestii, czyli wyjaśnienia czym jest środek trwały firmy. Środki trwałe, to w skrócie majątek, składnik rzeczowych aktywów przedsiębiorstwa (przekraczający wartość 10000 zł), który charakteryzuje się długim czasem użytkowania (powyżej 1 roku), postacią rzeczową (w przeciwieństwie do wartości niematerialnych i prawnych) i jest używany (zdatny do użytku) na potrzeby danej firmy. Ewentualnie jest oddany do używania innym jednostkom na podstawie najmu, dzierżawy lub umowy o podobnym charakterze. Środki trwałe mogą stanowić przedmiot umowy dzierżawy lub leasingu, jednak wtedy tylko jedna ze stron ma prawo zaliczyć je do aktywów trwałych. Jakie są przykładowe środki trwałe?

 

postepowanie upadlosciowe

 

Rodzaje środków trwałych:

  • nieruchomości, budynki, lokale;
  • grunty;
  • obiekty inżynierii lądowej i wodnej;
  • inwentarz żywy;
  • urządzenia techniczne, maszyny;
  • środki transportu – gdy właścicielem pojazdu jest firma (lub gdy pojazd jest w leasingu);
  • narzędzia, przyrządy, ruchomości i wyposażenie.

 

Ewidencję środków trwałych prowadzi się z podziałem na grupy, podgrupy i rodzaje. Klasyfikacja Środków Trwałych to usystematyzowany zbiór obiektów majątku trwałego służący m.in. do celów ewidencyjnych i ustalania stawek odpisów amortyzacyjnych. Co ważne, każdy środek trwały musi mieć ustaloną wartość początkową. Podstawą do jej ustalenia najczęściej stanowi cena zakupu. Może zostać powiększona o koszty poniesione na wprowadzenie składnika aktywów do obrotu. W przypadku darowizny, której wartości nie podano w umowie, wycenia się ją według wartości rynkowej. Natomiast wartość początkową od nabycia środka trwałego w postaci wkładu niepieniężnego, ustala się jego wartość początkową, od której były dokonywane odpisy amortyzacyjne. Odpisy amortyzacyjne to mówiąc inaczej, rozłożenie w czasie kosztów poniesionych na nabycie środka trwałego. Od 2018 roku nie ma obowiązku wprowadzania do ewidencji środków trwałych przedmiotów o wartości poniżej 10000 zł i można je wliczyć bezpośrednio w koszty uzyskania przychodu. Amortyzacja polega na zaliczeniu środków trwałych do kosztów przychodu, poprzez odpisy amortyzacyjne (po spełnieniu określonych obowiązków) z wykluczeniem gruntów, praw wieczystych, budynków mieszkalnych służących do prowadzenia działalności. Co ważne, odpisy amortyzacyjne nie stanowią kosztów uzyskania przychodu, jeżeli środek trwały nie został wprowadzony do ewidencji firmy.

 

W dzisiejszym wpisie skupimy się jednak na procesie likwidacji środka trwałego. Co do zasady, środki trwałe w firmie mogą zostać zlikwidowane po zamortyzowaniu, oraz na skutek utraty przydatności. Jeżeli środek uległ np. zużyciu, zepsuciu, może zostać zlikwidowany a jego niezamortyzowaną cześć można ująć w kosztach uzyskania przychodu. Jak likwidacja środka trwałego wygląda w praktyce? O czym jeszcze warto pamiętać?

 

Jak zlikwidować środki trwałe w firmie?

 

Tak jak wspomniałem na wstępie – likwidacja środka trwałego dokonywana jest zazwyczaj ze względu na jego uszkodzenie, zużycie lub zniszczenie. Czasami może chodzić też o zbyt duże koszty eksploatacyjne. W takiej sytuacji, przedsiębiorcy chcąc pozbyć się danego środka trwałego, decydują się na jego sprzedaż albo oddanie (przekazanie w formie darowizny). W takich przypadkach możemy mówić o likwidacji składnika majątku firmy.

 

nadgodziny podsumowanie

 

Jeżeli jakieś urządzenie należące do firmy stało z jakiegoś powodu niezdatne do użytku, należy wyksięgować je z ewidencji bilansowej. W praktyce, proces likwidacji składa się z dwóch etapów: wycofanie z używania środka trwałego, oraz jego fizyczną likwidację (a niekiedy także wykorzystanie likwidowanego środka trwałego jako bazy nowego środka). Co ciekawe, przedsiębiorca może zdecydować o wyksięgowaniu środka trwałego z ewidencji bilansowej, jednak nie przeznaczać go w tym danym momencie do fizycznej likwidacji. Wszelkie czynności skutkujące zaprzestaniem ujmowania środka trwałego w księgach rachunkowych stanowią rozchód środka trwałego. Z chwilą rozchodu środka trwałego następuje zakończenie jego amortyzacji, wyłączenie z ewidencji i kasacja numeru inwentarzowego. Do momentu fizycznej likwidacji, środek trwały, który został postawiony w stan likwidacji, ujmuje się w ewidencji pozabilansowej. Ujęcie środka trwałego w ewidencji pozabilansowej może odbywać się, na podstawie dowodu „LT – Likwidacja środka trwałego”. Warto pamiętać, że dokument LT uznaje się za dowód księgowy będący podstawą zapisów w księgach rachunkowych, jeśli zawiera co najmniej dane określone w art. 21 ustawy o rachunkowości. Co więcej, jeśli postawiony w stan likwidacji środek trwały nie został jeszcze w pełni zamortyzowany, jego nieumorzoną wartość można zakwalifikować do kosztów podatkowych.

 

Dokumentem potwierdzającym dokonanie likwidacji środka trwałego (pozwalającym na ujęcie nieumorzonej wartości środka trwałego w kosztach podatkowych firmy) jest protokół likwidacji środka trwałego. W dokumencie powinny znaleźć się takie informacje jak: miejsce i data jego sporządzenia, numer protokołu, imiona i nazwiska osób sporządzających i uczestniczących w procesie likwidacji. Do tego nazwa środka trwałego, numer inwentarzowy, sposób likwidacji, informacje o firmie (pieczątka), oraz dodatkowe załączniki (np. potwierdzenie uiszczenia opłaty środowiskowej, potwierdzenie złomowania). Oczywiście protokół likwidacji środka trwałego powinien być podpisany przez komisję likwidacyjną. To prawdopodobnie nie wszystkie kwestie, jakie warto wziąć pod uwagę. Tutaj duże znaczenie ma indywidualna sytuacja, o której warto porozmawiać indywidualnie. Dlatego jeśli macie dodatkowe pytania związane z likwidacją środków trwałych, albo inne z zakresu księgowości, kadr i podatków – zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze mną lub moim biurem rachunkowym.

A jeśli chcecie zlikwidować coś więcej niż środki trwałe i skutecznie wycofać się z biznesu, skontaktuj się z zespołem ByeBiz, który na codzień pomaga likwidować spółki z o.o. prowadzone w Polsce. Jestem częścią tego zespołu i chętnie pomożemy Wam w całym procesie. Porozmawiajmy o szczegółach!