Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron

Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron

Każdą umowę o pracę można rozwiązać za porozumieniem stron. Trzeba przyznać, że to jedna z najczęściej występujących i wykorzystywanych form zakończenia współpracy i chyba jedna z lepszych. Bazuje bowiem na porozumieniu. Oznacza, że zarówno pracownik i pracodawca potrafili znaleźć kompromis i zakończyć współpracę z klasą. Mogą zrobić to z pominięciem okresu wypowiedzenia i na warunkach, które sami ustalą między sobą.

W dzisiejszym wpisie podsumuję wszystko co musicie wiedzieć o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron, udostępnię też darmowy wzór dokumentu do pobrania. Mam też kilka dodatkowych materiałów, które mogą Wam się przydać przy okazji tego tematu. Zapraszam!

 

 

Rozwiązanie umowy o pracę – najważniejsze informacje

 

 

Na samym wstępie zaznaczę tylko, że dzisiejszy wpis jest kolejnym z serii poświęconej pracy i rekrutacji. Jeśli jakimś sposobem przeoczyliście poprzednie, to poniżej przygotowałem krótkie zestawienie. Większość artykułów zawiera nie tylko praktyczne wskazówki, najważniejsze informacje związane z dzisiejszym tematem ale też wzory i szablony dokumentów do pobrania za darmo, także zapraszam:

 

W dzisiejszym wpisie skupimy się na rozwiązaniu umowy za porozumieniem, czyli sytuacją w której obie strony umawiają się kiedy i w jaki sposób zostanie rozwiązany stosunek pracy. Takie rozwiązanie jest możliwe w każdy terminie, bez konieczności czekania na upływ ustawowego okresu wypowiedzenia. Z inicjatywą rozwiązania umowy za porozumieniem stron może wystąpić zarówno pracodawca, jak i sam pracownik. Nie ma tu znaczenia czy umowa jest na okres próbny, czas określony czy nieokreślony. W drodze porozumienia stron może zostać również rozwiązana umowa o pracę z pracownikiem szczególnie chronionym.

Nie ma też znaczenia, czy pracownik pozostaje w tym czasie na urlopie wypoczynkowym albo jest nieobecny z jakiejkolwiek innego powodu. Nie ma znaczenia jaki jest powód zakończenia współpracy. W przypadku tej formy rozwiązania umowy najważniejsza jest bowiem wola i ustalenia jednej i drugiej strony. Warunki i charakter rozstania ustalany jest indywidualnie. Rozwiązanie umowy może mieć nawet formę ustną. Nie ma też przeszkód, aby do rozwiązania umowy doszło także w trakcie okresu wypowiedzenia pracownika. O czym jeszcze powinniście wiedzieć?

 

 

Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron – dostępne sposoby

 

 

Przepisy nie narzucają na pracodawców i pracowników zachowania szczególnej formy rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Podstawowym wymogiem jest aby miało to formę dokumentową (Kodeks cywilny). W praktyce, ten wymóg spełnia każdy nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jego treścią, czyli zgodnie z art. 77 Kodeksu cywilnego np. e-mail, SMS, faks, skan, a nie tylko forma papierowa. Do rozwiązania umowy może dojść w zasadzie w ramach trzech sytuacji.

 

Sposoby rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron:

  • pracodawca i pracownik podpisują wspólne porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę;
  • pracownik składa propozycję rozwiązania umowy, a pracodawca ją przyjmuje;
  • pracodawca składa ofertę rozwiązania umowy, a pracownik ją przyjmuje.

 

Często jednak zdarza się, że pracownik po wyrażeniu zgody na rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia, dochodzi do wniosku, że jego decyzja była przedwczesna. W takiej sytuacji są dwie opcje –  cofnięcie wyrażonej wcześniej zgody lub uchylenie się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. Wspomniane oświadczenie pracownika, który już po skutecznym zawarciu porozumienia wycofuje się z decyzji, nie jest jednak wiążące dla pracodawcy. Jeżeli pracownik nie zdążył skutecznie cofnąć zgody na rozwiązanie stosunku pracy, to jedynym sposobem na podważenie zawartego z pracodawcą porozumienia może być powołanie się na wadę swego oświadczenia woli. W praktyce będzie to brak świadomości lub swobody, choroba i zaburzenia psychiczne, wprowadzenie w błąd itd. Trzeba pamiętać, że obie strony muszą dobrze przemyśleć sprawę, a dopiero potem ustalić szczegóły porozumienia.

Czasem dochodzi do sytuacji, w których nie uda się doprowadzić do porozumienia i wypracować jednego, wspólnego scenariusza. Sam jako pracownik ale i pracodawca miałem różne historie i doświadczenia. Niestety nie wszystkie były pozytywne. Gdy pomyślę o niektórych, nadal czuje pewien niesmak. Mam nadzieję, że sami będziecie mieć takich sytuacji mało, a najlepiej wcale. Wierzę, że zawsze jest możliwość dogadania się, znalezienia kompromisu i rozwiązania, które nawet jeśli nie jest w pełni zadowalające, to chociaż nie będzie krzywdzące dla jednej ze stron. Zachęcam do tego i jednocześnie udostępniam wzór dokumentu, który oszczędzi Wam czasu i zachodu.

 

 

Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron – wzór do pobrania

 

 

Tak jak już wspomniałem, nie ma jednej, narzuconej formy rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron. Nie zmienia to jednak faktu, że powinno zawierać kilka podstawowych elementów takich jak miejscowość i datę, dane pracownika oraz pracodawcy. Do tego musi zawierać prośbę o rozwiązanie umowy na zaproponowanych warunkach (w przypadku gdy wnioskuje o to jedna ze stron), lub opisane warunki porozumienia wypracowane przez obie strony. W określonych przypadkach w rozwiązaniu umowy powinien się znaleźć dokładniejszy opis warunków, na jakich nastąpi zwolnienie z pracy za porozumieniem stron albo dodatkowe takie jak odprawa. Mimo, że nie ma obowiązku, to dobrze jest też czasem wpisać przyczyny rozstania. Mogą mieć znaczenie dla pracownika, który na przykład zamierza starać się o zasiłek dla bezrobotnych. Wtedy będzie mu potrzebna potwierdzona informacja, że zakończenie współpracy pojawiło się z przyczyn nie leżących po stronie pracownika.

Klikając na poniższą grafikę możecie pobrać wzór gotowy do uzupełnienia i użycia. Wcześniej tylko poproszę Was o zapisanie się do mojego newslettera #BLOGOWSKAZY. Raz w miesiącu, na Wasze maile wysyłam zestawienie najciekawszych artykułów z tematyki około biznesowej, marketingowej itd. Zapraszam i polecam 😉

 

 

rozwiązanie umowy za porozumieniem wzór

 

 

Jeśli macie jakieś sugestie dotyczące tematów pojawiających się na moim blogu, zachęcam do wpisania ich w komentarzach pod wpisem, na pewno wezmę je pod uwagę. Zapraszam też moją grupę Biznes Bez Cenzury (BBC) na Facebooku.

Do zobaczenia!

 

Strona dla firmy – najczęściej popełniane błędy

Strona dla firmy – najczęściej popełniane błędy

Chyba nikomu nie trzeba już tłumaczyć jak ważne jest posiadanie firmowej strony internetowej. Zwłaszcza teraz, nabiera to dodatkowego znaczenia. Z jednej strony to oczywiste, z drugiej na pewno nie jest proste. Samo stworzenie i posiadanie strony dla firmy, nie wystarcza. Ważne jest nadać jej określoną rolę. Ustalić jaka ma być, aby realnie wspierała biznes. Mam dla Was kilka praktycznych porad w tym temacie. Podsumowałem też najczęściej powtarzane błędy, które macie jeszcze szansę uniknąć 😉

 

 

Strona dla firmy – dlaczego warto?

 

 

Budowanie własnej marki w internecie to jeden z dominujących tematów na moim blogu. Nie przypadkowo. Dożyliśmy czasów, w których niemal wszyscy aktywnie korzystamy z sieci i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Sytuacja z koronawirusem tylko potęguję i przyspiesza ten proces.

 

Ponad połowa populacji na świecie jest online. W związku z tym biznes też przeniósł się do sieci i to już dawno.

 

Strona firmowa to nieodłączny elementy budowania wizerunku marki. Wspominałem o tym w poprzednim wpisie. Czy wobec tego dyskusja o tym, czy strona firmowa jest ważna i dlaczego, ma jeszcze jakikolwiek sens?

Przyszedł mi do głowy taki przykład. Załóżmy, że jesteś drobnym rolnikiem, który uprawia warzywa i chcesz je teraz sprzedać. Wiesz, że wszyscy kupują je na okolicznym targu. Zdarzają się przydrożni sprzedawcy, ale zdecydowana większość okolicznych mieszkańców zaopatruje się warzywa na bazarze. Czy nie będzie naturalnym rozwiązaniem, że właśnie tam będziesz szukać klientów? Czy trzeba będzie Cię przekonywać, że musisz pojawiać się tam gdzie klienci szukają Twoich produktów?

 

 

Podobnie jest z biznesem w sieci. Niezależnie od branży. Wiemy, że nasi potencjalni klienci kupują w sieci, tam szukają informacji o produktach, usługach, szukają opinii o danej marce itd. Ignorowanie tego faktu byłoby dużym błędem. Jeśli potrzebujecie dodatkowych argumentów dlaczego posiadanie strony firmowej jest ważne to zebrałem kilka najważniejszych:

  • musisz być tam gdzie są Twoi potencjalni klienci
  • internet daje olbrzymie możliwości nawet w małym biznesie
  • to najlepsza wizytówka firmy
  • to idealne miejsce aby przekazać informację o swojej firmie i produkcie
    pozwala trafić do klientów lokalnie i globalnie
  • ułatwia komunikację
  • pomaga poznać zachowania i potrzeby klientów
  • jest otwarta 24 h / dobę
  • pomaga w działaniach promocyjnych i marketingowych
  • to idealne narzędzie do kreowania własnej marki

 

Nawiązując jeszcze do przykładu z rolnikiem. Strona internetowa jest naszym stoiskiem na globalnym targu. Z tą drobną różnicą, że czasy w których wystarczyło wystawić skrzynki z warzywami, a one niemal same się sprzedawały, minęły bezpowrotnie. Albo tak naprawdę nigdy ich nie było… Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie, prowadzenie i rozwijanie  firmowej strony. Z pewnością opowiem o tym w kolejnych wpisach na blogu, bo to szerszy temat, którego nie da się omówić w skrócie.

 

Dziś skupimy się jeszcze na tym, jakie są najczęściej popełniane błędy przy tworzeniu i prowadzeniu strony firmowej. To zbiór moich własnych obserwacji i niestety (albo na szczęście) własnych doświadczeń. Subiektywnie wybrałem 10 najczęściej popełnianych błędów, choć jest ich oczywiście więcej.

 

 

strona firmowa

 

 

10 najczęściej popełnianych błędów na stronie firmowej

 

 

Marketing kiedyś a dziś to dwie różne bajki. Wiele firm o tym zapomniało. W sieci znajdziecie jednak mnóstwo przykładów firm, które wiedzą jak skutecznie wykorzystać stronę firmową do celów biznesowych i marketingowych. Nie muszą być to od razu bardzo rozbudowane strony dużych marek. Prostota czasami bywa skuteczniejsza, ale jak możecie się domyślać wszystko zależy od koncepcji, charakteru danej branży, kreatywności i indywidualnych założeń. Ale dziś nie będziemy skupiać się na pozytywach, tylko błędach. W końcu znając je, łatwiej nam będzie ich uniknąć i wyciągnąć wnioski.

 

Brak wartościowych treści

 

To częste zjawisko. Wchodzimy na stronę i jedyne czego możemy się dowiedzieć to dane kontaktowe i oferta. Od kilku lat mówi się głośno o sile content marketingu. To bardzo ważne zwłaszcza na firmowej stronie, która jest zazwyczaj pierwszym miejscem, gdzie informacji o nas szukają potencjalni klienci. Treść powinna być nie tylko jasna i czytelna, ale też powinna zawierać informacje ważne dla naszych klientów. Świetnie sprawdza się w tej roli blog firmowy, który daje możliwość regularnego poruszania aktualnych i bieżących tematów, które zainteresują użytkowników. Poza tym to podstawowe narzędzie do pozycjonowania w sieci.

 

Brak wiedzy o grupie docelowej

 

Jeśli nie wiemy kim jest nasz potencjalny klient, nie będziemy wiedzieć jaka treść będzie dla niego wartościowa. Nasz przekaz musi być dostosowany do odbiorców, a zatem musimy poznać ich reakcje, potrzeby, przyzwyczajenia. Bez tego trudno nam będzie skutecznie formułować przekaz i zachęcić do skorzystania z naszych usług. Bez tego będziemy działać “na czuja”, po omacku. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że takie podejście jest po prostu bez sensu i rzadko kiedy bywa skuteczne. Tworząc stronę myśl przede wszystkim o użytkowniku. 

 

Zła koncepcja i budowa strony dla firmy

 

Ważne aby nasza strona www nie była zbyt przeładowana treścią, detalami i nietypowymi rozwiązaniami. Wiem, że potrzeba wyróżnienia się na tle konkurencji jest silna, ale nie można robić tego na siłę. Musimy pamiętać, że strona ma być przede wszystkim czytelna i intuicyjna, a użytkownicy sieci mają wyrobione pewne zachowania. Dlatego wspomniałem na wstępie, że czasami proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Chcesz być kreatywny, oryginalny? Bądź! Ale pamiętając o użytkownikach i ich wygodzie. Nikt nie będzie błąkał się po Twojej stronie w nieskończoność. Jeśli źle ją zaprojektujesz, przeładujesz informacjami, zdezorientowany odbiorca szybko ucieknie. Zazwyczaj w ciągu kilkunastu sekund!

 

Pamiętaj! Twoja strona firmowa musi być dostosowana do urządzeń mobilnych! To właśnie z nich najczęściej korzystają użytkownicy!

 

Za dużo fajerwerków

 

Trudno się wyróżnić. Znam ten ból. Z drugiej strony łatwo się zapędzić. Animacje, filmy, migające banery, efekty dźwiękowe… Tego typu bajery tylko pozornie wydają się dobrym pomysłem. Nie tylko potrafią działać na nerwy, ale też spowalniają funkcjonowanie firmowej strony. Im więcej bajerów, tym wolniej i gorzej będzie ładować się Twoja strona. A to ma wpływ nie tylko na odbiór przez użytkowników ale też na pozycjonowanie i to jak ocenia naszą stronę Google. Poza tym niektóre elementy i rozwiązania szybko wychodzą z mody. Dlatego zamiast sezonowych bajerów lepiej będzie zainwestować w uniwersalne rozwiązania dostosowane do realnych oczekiwań ludzi i botów.

 

Brak optymalizacji SEO

 

Niektórzy przedsiębiorcy o tym zapominają… Aby być widocznym w internecie trzeba nieustannie o to walczyć. Z algorytmami i konkurencją. Działania SEO + SEM to podstawa. Jeśli nie wiesz jak się do tego zabrać musisz zdać się na doświadczenie innych, albo zatrudnić fachowca. Konieczna jest też odpowiednia optymalizacja strony, aby była przyjazna nie tylko dla użytkowników, ale też dla robotów Google’a. Pod hasłem SEO kryje się bardzo dużo – w najbliższych wpisach postaram się przybliżyć nieco ten temat.

 

Brak CTA

 

CTA (Call To Action) – to wezwanie do działania tłumacząc bezpośrednio. A tak naprawdę chodzi o sprowokowanie określonych zachowań i reakcji gości na naszej stronie www. Niestety większość potrzebuje trzymania za rękę i oczekuje wskazania konkretnego kierunku. Wejście na Twoją stronę musi wywoływać jakąś akcję. To może być przekierowanie do oferty, gdzie klient znajdzie informacje o produkcie i będzie mógł zadać dodatkowe pytania. To może być przycisk zachęcający do odwiedzin bloga, zapoznania się z firmowymi doświadczeniami itd. Jeśli nie wiesz jakie akcje trzeba zaplanować, gdzie nakierować uwagę użytkowników i jak zachęcić ich do działania, prawdopodobnie popełniasz błąd nr (2).

 

Za dużo reklam

 

Użytkownicy w sieci są bardzo wyczuleni na reklamę i SPAM. Jeśli na Twojej stronie znajduje się zbyt dużo reklam i autopromocji, z miejsca do siebie zniechęcasz. Osiągasz efekt odwrotny od zamierzonego. Nic tak nie drażni jak wyskakujące okienka i popupy, które molestują od samego wejścia. Oczywiście możesz ich użyć, musisz myśleć o promocji, ale trzeba to wszystko zaplanować z głową. A przede wszystkim z myślą o użytkowniku. Pamiętaj, że zbytnie skupianie się na sobie może wywołać odwrotne skutki. Lepiej pokaż jakie korzyści płyną z danego zakupu i współpracy, zamiast podkreślać jaki jesteś niesamowity 😉

 

Nieatrakcyjny wygląd strony

 

Kwestia wizualna moim zdaniem jest równie ważna co funkcjonalność. Oczywiście takie pojęcia jak ładne czy brzydkie to kwestia mocno subiektywna i względna. Nie trafisz w gusta wszystkich, ale warto próbować. Może jeszcze parę lat temu nie było to aż takie istotne, ale moim zdaniem – obecnie jest. Internauci doceniają dopracowaną grafikę, zdjęcia w dobrej rozdzielczości, przejrzyste i ładnie skomponowane treści, które tworzą spójną całość. To przykuwa wzrok i pobudza zaangażowanie! Musisz jednak mieć na to konkretną koncepcję. Polecam poeksperymentować z grafikiem, dać się ponieść fantazji, a potem zweryfikować swoje pomysły w rzeczywistości. Opracuj pomysł i podziel się nim z fanami albo bliskimi osobami. Zbierz opinie i postaraj się połączyć efektywność z efektownością. Co jakiś czas musisz też modyfikować swój projekt. Świat idzie do przodu, konkurencja nie śpi – warto pamiętać o aktualizacjach i ciągłym rozwoju!

 

Brak wiarygodności

 

Z tego co widzę, coraz częściej firmy zdają sobie sprawę, że strona ma nie tylko sprzedawać, reklamować, czy informować, ale też opowiadać o naszej firmie. Zwłaszcza jeśli chodzi o nasze doświadczenia, nasz zespół, dotychczasowe projekty i sukcesy. Mam wrażenie, że nie ma w tym nic odkrywczego. Założę się, że sami zanim zdecydujecie się na jakiś zakup, szukacie opinii o danym produkcie w sieci i na stronach www. Dlatego nie warto pomijać takich kwestii jak referencje, opinie naszych klientów. To buduje zaufanie, wiarygodność i podkreśla nasze mocne strony. To ważne przy kreowaniu własnej marki w sieci i budowaniu świadomości internautów.

 

Brak zaplanowanej ścieżki klienta

 

Tak jak wspomniałem w punkcie (6) internauci chcą być prowadzeni za rączkę. Musisz pokazać im ścieżkę jaką mogą i powinni podążać. Ważne jest aby zaplanować kilka przykładowych scenariuszy i ścieżek naszych klientów, po to aby móc lepiej wyjść na przeciw ich potrzebom i oczekiwaniom. To nie musi być skomplikowane, wystarczy na przykład, że przy każdej ofercie lub produkcie na dole strony wstawisz formularz kontaktowy. Raz, że ułatwisz użytkownikom kontakt, dwa – podsuniesz im konkretne działania. Dobrze zaprojektowana strona firmowa jest uporządkowanym tworem, gdzie nie ma miejsca na przypadkowe akcje. Jest taka popularna teoria o funkcjonalności stron, która dotyczy użytkowników: „don’t make me think”. Chyba nie trzeba tłumaczyć? 🙂

 

To tylko, albo aż 10 najczęściej popełnianych błędów, jakie ostatnio rzuciły mi się w oczy. Niektóre sam popełniłem, a z niektórymi nadal walczę. Też musisz nastawić się, że jest to proces. Nie da się usiąść w tydzień i wszystko zrobić za jednym zamachem. Ważna jest analiza, zrozumienie własnych celów i potrzeb internautów. Trzeba poświęcić sporo czasu na research, dopieszczanie detali, ale z pewnością jest to wysiłek, który się opłaca.

Zgodzicie się?

 

 

Umowa zlecenia – wzór z omówieniem

Umowa zlecenia – wzór z omówieniem

Umowa zlecenia to dobrze znana i powszechnie stosowana forma zatrudniania. Nie przez przypadek. Ten rodzaj umowy daje bowiem zdecydowanie większą elastyczność od standardowej umowy o pracę. Przyjęło się mówić, że jest korzystna zwłaszcza dla pracodawców, natomiast wiele zależy tu od konkretnej sytuacji. W dzisiejszym wpisie podsumuję najważniejsze cechy i informacje dotyczące umowy zlecenia. Udostępniam też darmowy wzór dokumentu, który możecie pobrać i wykorzystać.

 

 

Umowa zlecenie – najważniejsze cechy i informacje

 

 

Umowa zlecenia, to umowa cywilnoprawna regulowana Kodeksem cywilnym. Jeśli macie ochotę (albo fetysz? :)) dokładnie zagłębić się w jej treść, znajdziecie ją tutaj. Najprościej mówiąc, umowa zlecenia dotyczy sytuacji w której przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do wykonania określonego zadania (czynności prawnej). Stronami umowy mogą być zarówno osoby fizyczne jak i osoby prawne. Jedna strona określana jest jako zleceniodawca (zlecający wykonanie zadania), druga jako zleceniodawca (wykonujący zlecenie). To co wyróżnia umowę zlecenia od innych form zatrudnienia to:

 

  • swobodne kształtowanie jej treści,
  • brak limitów czasu pracy
  • brak płatnych zwolnień lekarskich i urlopów (chyba, że takie zapiski znajdą się w umowie)
  • dobrowolność w ustalaniu terminu i miejsca pracy,
  • możliwość zastąpienia zleceniobiorcy przez inną osobę

 

 

Jeśli chcecie dokładniej porównać umowę zlecenia do umowy o pracę, zachęcam zajrzeć do mojego wcześniejszego wpisu. Podobnie jak dziś, udostępniam w nim darmowy wzór umowy z omówieniem. Jeśli chodzi o umowę o dzieło, pisałem o niej bardziej w kontekście podatkowym, ale również zapraszam.

 

 

Wracając do umowy zlecenia… Zleceniobiorca powinien wykonać czynności określone w umowie ale nie jest odpowiedzialny za ich ostateczny efekt. Jego odpowiedzialność w ramach wykonywanych czynności, uregulowana jest wspominanym Kodeksem cywilnym. Chodzi między innymi o odpowiedzialność za nienależyte wykonanie zlecenia bądź powstałe w wyniku działań zleceniobiorcy szkody. Jeśli współpraca z jakiegoś powodu nie przynosi określonych i pożądanych, można ją jednak łatwo rozwiązać. Umowę zlecenia można wypowiedzieć w każdym czasie i mogą zrobić to obie strony. Wypowiedzenie powinno jednak zawierać ważne przyczyny. Gdy nie ma wyraźnego powodu, zleceniobiorca jest odpowiedzialny za powstałą szkodę, co może wiązać się z koniecznością jej naprawienia. Więcej na temat wypowiedzenia umowy zlecenia, możecie przeczytać na zaprzyjaźnionym blogu. Znajdziecie tam też darmowy wzór wypowiedzenia umowy zlecenia, co może Wam się przydać. Jak nie teraz to w przyszłości 😉 A jak wygląda kwestia składek w przypadku umowy zlecenia?

 

 

Wysokość składek w umowie zlecenia

 

 

To jakim ubezpieczeniom będzie podlegał zleceniobiorca, zależy od tego, czy posiada dodatkowe tytuły do ubezpieczenia. Decydując się na zawarcie umowy, warto pamiętać aby zleceniobiorca wypełnił oświadczenie, w którym określi, czy jest już objęty ubezpieczeniami z innego tytułu. Na przykład z tytułu umowy o pracę w innej firmie. Poniżej przedstawiam wysokość składek z podziałem na poszczególne rodzaje ubezpieczeń.

 

 

Wysokość procentowa składek na poszczególne rodzaje ubezpieczeń:

  • emerytalne – 19,52% podstawy wymiaru składek (po 9,76% opłacają zleceniodawca i zleceniobiorca),
  • rentowe – 8% podstawy wymiaru (6,5% opłaca zleceniodawca, a 1,5% zleceniobiorca),
  • chorobowe – 2,45% podstawy (w całości opłaca zleceniobiorca),
  • wypadkowe – zróżnicowane w zależności od stopnia ryzyka i wynosi od 0,67% do 3,86% (w całości opłaca zleceniodawca),
  • zdrowotne – 9% podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pomniejszone o 13,71%, tj. składki finansowane przez zleceniobiorcę łącznie ze składką na ubezpieczenie chorobowe (7,75% pokrywane jest z podatku, a 1,25% opłaca zleceniobiorca).

 

 

Sytuacja wygląda trochę inaczej w przypadku zatrudnianiu studentów. Otóż za studenta przedsiębiorca nie ma obowiązku odprowadzania składek ZUS. Temu udogodnieniu podlegają osoby uczące się, które nie ukończyły jeszcze 26 roku życia. Zwolnienie z odprowadzania składek ZUS nie ma jednak zastosowania, gdy student na umowie zlecenie, u tego samego przedsiębiorcy zatrudniony jest w oparciu o umowę o pracę. W takiej sytuacji przedsiębiorca zmuszony jest do odprowadzenia składek na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne. Jeśli jest zatrudniony na umowie o pracę u innego przedsiębiorcy – ten obowiązek przestaje mieć zastosowanie.

 

Co jeszcze warto wiedzieć? Od stycznia 2020 r. minimalna stawka godzinowa na umowie zleceniu wynosi 17 zł. Umowa zlecenia z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem (od którego są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy) jest wliczana do 365 dni uprawniających do nabycia prawa do zasiłku.

 

 

Wzór umowy zlecenia do pobrania

 

 

Umowa zlecenia, nie jest skomplikowanym i rozbudowanym dokumentem. Musi jednak zawierać kilka podstawowych elementów: 

  • dane i oznaczenie stron umowy
  • określenie przedmiotu zlecenia, czyli zakres i opis czynności objętych umową
  • informacja o wynagrodzeniu – o ile umowa zlecenie jest umową odpłatną
  • datę rozpoczęcia i zakończenia umowy,
  • termin wykonania zlecenia
  • podpisy obu stron

 

Szczególnie istotne jest dokładne określenie i opis zadania jakie zlecamy. Dzięki temu unikniecie nieporozumień. Będzie to też dobra podkładka w razie dochodzenia ewentualnych roszczeń i sporów. Zgodnie z obietnicą udostępniam darmowy wzór umowy zlecenia. Zawiera wszystkie niezbędne elementy, także nie musicie się martwić 😉 Wystarczy kliknąć na poniższy obrazek i przy okazji zapisać się do mojego newslettera: Blogowskazy.

 

darmowy wzór umowy zlecenia

 

Jeśli macie jakieś doświadczenia lub pytania związane z dzisiejszym tematem, zachęcam do dyskusji w komentarzach. Jeśli uznacie, że dzisiejszy wpis okazał się przydatny, wzór się sprawdza, to udostępnijcie go i podzielcie się nim ze swoimi znajomymi 😉

Powodzenia!

 

Gdy kontrahent nie płaci za faktury

Gdy kontrahent nie płaci za faktury

Prawdziwą bolączką przedsiębiorców są zatory finansowe w firmie. Najczęściej pojawiają się w momencie, gdy kontrahenci nie płacą za faktury lub robią to nieterminowo. To sprawia, że tworzy się błędne koło – brak płatności od naszych klientów, wstrzymuje nie tylko nasze działania i utrudnia organizację finansów w firmie. Może spowodować, że sami będziemy mieć problem z rzetelną spłatą naszych zobowiązań. Nagromadzenie się zadłużeń, wywołuje prawdziwy efekt domina, który bywa zabójczy w skutkach.

Widać to wyraźnie zwłaszcza teraz, w trakcie spowolnienia gospodarczego związanego z epidemią koronawirusa. To trudny moment dla wszystkich przedsiębiorców, wiele firm ma problem z klientami, realizowaniem usług, regulowaniem zobowiązań. Z jednej strony można powiedzieć, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Z drugiej strony nie możemy doprowadzić aby problemy innej firmy doprowadziły naszą na skraj przepaści.

 

W dzisiejszym wpisie postaram się podpowiedzieć Wam jak radzić sobie z sytuacją kiedy kontrahent nie płaci za faktury. Mimo, że złotego środka, który działa w każdym przypadku nie ma, to jest kilka zasad, które Wam pomogą.

 

 

Zanim nawiążesz współpracę z kontrahentem

 

 

Zator płatniczy to jeden z czynników, który mocno blokuje rozwój firmy, a czasami doprowadza ją na skraj bankructwa. W Polsce niestety to bardzo częste zjawisko. Pisałem już o nim na blogu (zajrzyj tutaj), podając m.in. smutny raport FOR, który wskazywał, że aż 7 na 10 firm nie płaci terminowo kontrahentom, bo sami nie otrzymują na czas środków od klientów. Fakt, że jest to zjawisko powszechne, nie oznacza że musimy się tylko przyglądać. Mimo, że nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć się w 100%, to naszym działaniem możemy skutecznie zmniejszać ryzyko zatoru w firmie. Najlepiej jeszcze przed podjęciem współpracy z kontrahentem.

 

Jakiś czas temu pisałem o tym jak sprawdzić czy firma istnieje. Spotkałem się wtedy z opinią, że to głupie sprawdzać każdą firmę przed nawiązaniem współpracy, że brak zaufania już na początku nie jest dobrym sygnałem itd. Tymczasem nie chodzi przecież o zatrudnianie detektywa i prowadzenie prywatnego śledztwa 🙂 Chodzi o to, aby przed podjęciem ważnej decyzji upewnić się o jej słuszności. Dokładnie tak jak przed kupnem pralki, samochodu, mieszkania… Zanim podpiszecie umowę kupna sprawdzacie zapewne dane techniczne, opinie, porównujecie ceny w innych sklepach, prawda? Tym bardziej trzeba to zrobić nawiązując współpracę z kontrahentem. Jeśli chcecie sprawdzić  jak to zrobić, zachęcam do lektury podlinkowanego artykułu. W przypadku dużego kontraktu przed podpisaniem umowy warto wydać trochę pieniędzy i sprawdzić odpłatnie klienta w dostępnych bazach takich jak BIG InfoMonitor, czy KRD. Dobrze będzie sprawdzić nie tylko firmę ale też czy umowa jest podpisana przez osobę do tego upoważnioną (czy jest tzw. pełna reprezentacja). Można pomyśleć, że to szczegół, natomiast gdyby okazało się, że umowę podpisze z Wami osoba, która prawnie nie reprezentuje spółki, to taka umowa stanie się niemożliwa do wyegzekwowania.

 

Poza weryfikacją Waszych kontrahentów, możecie też zastosować inną metodę ochronną. Jeśli macie kilku klientów spróbujcie podzielić ich według kryteriów: VIP, duży, mały. Po co? Żeby mieć jasno wyznaczone reguły postępowania w przypadku pojawienia się problemów (i nie tylko) z konkretnym kontrahentem. Firmy VIP (a w zasadzie powinno być VIC – Very Important Company) to najważniejsi klienci. Strategiczni dla Waszego biznesu. Można zatem traktować ich nieco łagodniej, z odpowiednią elastycznością. Ich utrata mogłaby okazać się bowiem większym problemem, niż nieterminowa płatność za fakturę. Oczywiście musicie wyznaczyć wyraźną granicę, natomiast w Waszym interesie będzie utrzymać kontrahenta VIP, nawet jeśli posiada tymczasowe problemy.

 

 

Co zrobić gdy kontrahent nie płaci?

 

 

Może się zdarzyć (i niestety zdarza się), że nasz kontrahent przestaje regulować zobowiązania wobec naszej firmy. Nawet jeśli nic nie zwiastowało problemów, mogą pojawić się z przyczyn niezależnych, losowych. Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Jak odzyskać środki, najlepiej bez ryzyka utraty klienta? W końcu może się okazać, że problem jest tymczasowy i za jakiś czas sytuacja wróci do normy.

 

 

Windykacja miękka – dogadajcie się!

 

 

Przede wszystkim potrzebne jest wyczucie. Działanie ostrożne ale konkretne. Na początek polecam po prostu się upomnieć. Mniej oficjalnie, choćby telefonem lub prostym mailem. Najlepiej w momencie, gdy tylko zauważycie lekkie opóźnienie w płatności. Jeśli po kontakcie uda Wam się porozumieć, ustalić szczegóły, wynegocjować warunki spłaty, będziecie wiedzieć na czym stoicie. To najlepsza opcja, jeśli uda Wam się wypracować konkretne działania, które potem będą realizowane. Unikniecie zamieszania i pozostaniecie w dobrych relacjach. Jeśli jednak Wasza prośba nie doczeka się odpowiedzi, albo kontrahent łamie ustalone wcześniej warunki warto pójść krok dalej i przygotować wezwanie do zapłaty. Tutaj znajdziecie kilka praktycznych podpowiedzi jak go napisać, jak również możecie pobrać gotowy wzór wezwania do wykorzystania. Wbrew pozorom wezwanie do zapłaty nie musi mieć formy “straszaka”. Bardziej niech będzie sygnałem, że to dla Was ważny temat, podchodzicie do niego odpowiedzialnie, konkretnie i tego samego wymagacie od Waszego kontrahenta.

 

Jeśli kolejne wezwania do zapłaty nie przynoszą skutków, konieczne może okazać się skorzystanie z pomocy firmy windykacyjnej lub prawnika. Czasami wystarczy, że pismo zawiera pieczątkę kancelarii prawnej i z miejsca traktowane jest inaczej niż zwykła prośba. Przekażecie sprawę bardziej doświadczonym specjalistom, a przy okazji ominie Was niewdzięczna rola bycia “tym złym”, który ma czelność żądać swoich pieniędzy 😉

 

Na pewno ważny będzie w tym przypadku, odpowiedni wybór firmy lub prawnika. Najlepiej jeśli dana firma lub specjalista ma doświadczenie i potwierdzone sukcesy w odzyskiwaniu długów. Firma windykacyjna musi przestrzegać kodeksu etycznego, prawa, przepisów o ochronie danych osobowych. Dobrze jeśli przestrzega też dobrych obyczajów i rozumie, że nie chcecie stracić klienta, a jedynie odzyskać swoje należności. W przypadku wierzytelności B2B (business to business) wierzyciel może do należności głównej i odsetek doliczyć równowartość 40 euro na koszty windykacji. Dodatkowe koszty i firma windykacyjna na głowie, może skutecznie zmotywować kontrahenta do uregulowania zaległych płatności. Zwłaszcza gdy pojawi się widmo wystawienia jego długu na sprzedaż, zgłoszenia do BIKu itd. Na niektórych przedsiębiorcach nie robi to jednak wrażenia i nadal nie będą poczuwać się do spłaty zobowiązań. Co wtedy?

 

pomoc w odzyskaniu wierzytelności

 

 

Windykacja twarda – widzimy się w sądzie!

 

 

Uważam, że jeśli ktoś ignoruje Wasze próby polubownego załatwienia sprawy. Unika notorycznie kontaktu, albo jawnie łamie wcześniejsze ustalenia, działa w ten sposób z premedytacją na Waszą niekorzyść. Skoro inny przedsiębiorca nie przejmuje się Waszym losem, nie szuka z Wami drogi wyjścia, możecie nie bawić się w sentymenty. Może zabrzmiało to brutalnie, ale nie możecie udawać, że to deszcz jeśli ktoś na Was pluje.

Po wyczerpaniu działań w ramach windykacji miękkiej, nie należy zwlekać ze skierowaniem wierzytelności na drogę sądową. Jeśli dłużnik nadal nie płaci, prawdopodobnie ma albo problem, z którym sobie łatwo nie poradzi, a jego sytuacja może być coraz gorsza. Można powiedzieć, że zaczyna się wyścig do odzyskania swoich środków przed innymi wierzycielami. Sprawy sądowe można przeprowadzić przez Elektroniczne Postępowanie Upominawcze w e-sądzie (EPU) lub przez sąd rejonowy. Wybór odpowiedniego sądu zależy od charakteru danej wierzytelności. Szczególnie ważnym postępowaniem dla przedsiębiorcy jest postępowanie EPU. W skrócie – sąd w tej sytuacji nie bada zasadności roszczenia, sprawdza przedłożone dokumenty, faktury i na tej podstawie wydaje nakaz zapłaty. Opłata sądowa od pozwu w e-postępowaniu wynosi 1,25% wartości przedmiotu sporu, tj. dochodzonego w pozwie roszczenia pieniężnego (nie może być mniejsza niż 30 zł.).

Po uzyskaniu wyroku lub nakazu zapłaty, możecie samodzielnie lub za pośrednictwem kancelarii skierować sprawę do właściwego komornika. Współpracując z komornikiem, należy wskazać majątek, z którego komornik ma zaspokoić dług. Niestety, postępowania komornicze nie zawsze kończą się skuteczną egzekucją, często są też czasochłonne. To powinien być kolejny powód dla którego nie będziecie zwlekać z podjęciem działań windykacyjnych.

 

 

A może mediacja albo arbitraż?

 

 

Spory najlepiej rozwiązywać bez sądu i twardej windykacji. Kosztuje to mniej czasu, pieniędzy i nerwów. Porozumienie zawsze jest możliwe, zwłaszcza gdy spór nie wynika z winy czy celowego działania jednej strony. Tak jak wspominałem na początku, zamiast stawiać sprawę na ostrzu noża warto najpierw problem wyjaśnić, omówić drogi wyjścia z sytuacji – słowem znaleźć rozwiązanie, które pozwoli kontynuować współpracę. Nawet jeśli brak jest jednoznacznego porozumienia, do którego dąży jedna ze stron, nie przekreśla to szansy na zakończenie konfliktu bez sądu. Można to zadanie powierzyć niezależnemu mediatorowi, który pomoże znaleźć wyjście z sytuacji. Jest też jeszcze inne rozwiązanie – arbitraż.

Spór można poddać pod ocenę sądu polubownego. Arbitraż jest alternatywą dla sądów powszechnych. Tego rodzaju sądy działają przy dużych organizacjach przedsiębiorców, a postępowanie jest poufne. Co ważne tego rodzaju drogi prowadzące do zakończenia konfliktów można przewidzieć w umowie o współpracy. Wystarczy wpisanie do niej klauzuli o rozwiązywaniu ewentualnych spornych spraw najpierw polubownie (wyznaczając sobie na to określony czas), a przed sądem dopiero w razie braku ugody. To sprawia, że łatwiej jest kontynuować współpracę między firmami mimo problemów.

 

Oczywiście życzyłbym sobie i Wam wszystkim, abyśmy w ogóle nie mieli problemów z zatorami płatniczymi, niesolidnymi kontrahentami, windykacją długów itd. Trzeba być jednak gotowym na różne scenariusze. W końcu od tego będzie zależeć przyszłość i płynność finansowa naszej firmy. A nasza firma, to nie tylko wpis do KRS, tylko lata pracy, wyrzeczeń, odpowiedzialność za naszych pracowników. Naturalne jest, że będziemy tego bronić. Mam nadzieję, że po dzisiejszym artykule będzie Wam po prostu łatwiej.

Jeśli jednak szukacie bardziej konkretnego wsparcia i macie problem z kontrahentem, który nie płaci – polecam Wam kontakt z zaufanym biurem Nowak&Partners Legal Group. Doświadczeni specjaliści doradzą Wam najlepsze rozwiązania i pomogą Wam odzyskać należności bez utraty klienta. 

Powodzenia!

Działalność nierejestrowana

Działalność nierejestrowana

Mogłoby się wydawać, że otwarcie firmy jest wyzwaniem, które wiąże się ze sporym ryzykiem. To prawda, a w zasadzie tylko część prawdy. Niejednokrotnie podkreślałem w artykułach i na vlogu, że samo założenie firmy w rzeczywistości nie jest skomplikowane. Schody, a razem z nimi prawdziwa zabawa i wyzwania pojawiają się dopiero potem. A ryzyko? Jest nieodłącznym elementem tej układanki. Nie da się go całkowicie zniwelować, można natomiast je skutecznie minimalizować.

Jednym ze sposobów może być skorzystanie ze zmiany w przepisach, która weszła w życie jakiś czas temu, razem z Konstytucją Biznesu. Chodzi o działalność nierejestrowaną, która umożliwia założenie firmy na próbę. Na czym to dokładnie polega? Jak możecie na tym skorzystać? Dlaczego to dobre rozwiązanie jeśli stawiasz swoje pierwsze kroki w biznesie?

 

 

Działalność nierejestrowana – najważniejsze informacje i warunki

 

 

Działalność nierejestrowana (działalnością nieewidencjonowana) tak jak wspomniałem, została wprowadzona ustawą – Prawo przedsiębiorców, w pakiecie ustaw tzw. Konstytucji Biznesu. Została przygotowana z myślą o osobach, które chcą prowadzić własną firmę. Na czym to dokładnie polega? Chodzi o możliwość prowadzenia działalności gospodarczej bez rejestracji firmy. Co jak wiadomo łączyłoby się z dodatkowymi formalnościami, kosztami itd.

 

 

Dla przypomnienia najważniejsze rozwiązania wprowadzone w ramach Konstytucji Biznesu

  • oparcie relacji między administracją i przedsiębiorcami na katalogu zasad gwarantujących
    poszanowanie praw i wolności przedsiębiorców, w tym zasady co nie jest prawem zakazane,
    jest dozwolone oraz zasad rozstrzygania wątpliwości na korzyść przedsiębiorcy,
  • wprowadzenie klauzuli zapewniającej zwiększenie jednolitości w stosowaniu prawa,
  • ograniczenie obciążeń dla początkujących przedsiębiorców, czyli pas startowy dla firm (w skład którego wchodzi właśnie działalność nierejestrowana),
  • określenie przejrzystych zasad tworzenia prawa gospodarczego,
  • powołanie instytucji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców
  • możliwość udzielania prokury przez osoby fizyczne,
  • nowe zasady zawieszania działalności gospodarczej
  • usprawnienie funkcjonowania CEIDG (Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej)

 

Dokładne przepisy dotyczące Prawa przedsiębiorców znajdziecie na stronie ISAP

 

 

Od strony formalnej, działalność nierejestrowana to działalność, którą wykonuje osoba fizyczna, a przychód z jej działalność w żadnym miesiącu nie przekracza 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dla przypomnienia – w 2020 roku jest to kwota 2600 brutto, a jeśli chodzi o przyszły rok to trwają właśnie konsultacje i spór na ten temat. Rząd w 2019 roku obiecywał podniesienie minimalnego wynagrodzenia do poziomu 3000 zł. Z uwagi na spodziewaną (a może już pewną?) recesję różne środowiska (w tym pracodawcy) apelują o pozostawienie aktualnej stawki. Z tego co wiem, rząd na ten moment zdecydował się na podniesienie minimalnego wynagrodzenia w 2021 roku do poziomu 2800 zł.

 

Wprowadzenie działalności nierejestrowej nie oznacza, że każdy, kto zarobi więcej niż 50% minimalnego wynagrodzenia, staje się automatycznie przedsiębiorcą. Dla tej oceny istotne pozostają pozostałe cechy działalności gospodarczej – czyli
wykonywanie działalności zarobkowej we własnym imieniu, w sposób zorganizowany i ciągły. Zmiany w prawie sprawiły, że do progu przychodu 1050 zł (nawet działalność spełniająca te cechy) nie będzie automatycznie uznawana za
działalność gospodarczą.

 

Warunek dotyczący dochodu jest jednym z dwóch głównych jeśli chodzi o działalność nierejestrowaną. Tym drugim jest warunek czasowy. Firmę na próbę może prowadzić osoba fizyczna, która przez ostatnie 60 miesięcy nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej. Czyli jeśli przez ostatnie 5 lat. Przepisy dają natomiast możliwość skorzystania z działalności nierejestrowej osobom, które zamknęły poprzednią firmę przed 30 kwietnia 2017 roku (czyli 12 miesięcy przed wejściem w życie prawa przedsiębiorców).

 

Co ważne, działalność nierejestrowana nie dotyczy spółek cywilnych i działalności wymagającej specjalnych zezwoleń lub koncesji

 

 

firma na próbę

 

 

Działalność nierejestrowana – najważniejsze obowiązki

 

 

To, że działalność nie jest rejestrowana, ma uproszczoną formę i brak formalności nie oznacza, że nie wiąże się z pewnymi obowiązkami, których trzeba dopełnić. Wśród nich znajduje się wypełnianie przepisów dotyczących ochrony konsumentów. Czyli obsługa ewentualnych reklamacji, napraw lub odstąpienia od umowy, jeżeli działalność prowadzona jest w internecie. Kolejnym obowiązkiem jest prowadzenie rejestru sprzedaży. Są też sytuacje w których może pojawić się obowiązek rejestracji dla celów VAT. Dotyczy to przede wszystkim usług prawniczych, doradczych, jubilerskich, jak również sprzedaż wyrobów z metali szlachetnych. Jeśli w ramach firmy na próbę, planowaliście świadczyć tego rodzaju usługi, będziecie musieli dokonać rejestracji w Urzędzie Skarbowym (druk VAT-R, a jeśli nie posiadacie NIPu, również druk NIP-2).

.

 

Czego nie musisz robić prowadząc firmę na próbę?

  • składać wniosku o wpis do CEIDG
  • uzyskiwać numeru NIP i REGON, posiadać konta firmowego
  • płacić składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne ani składki zdrowotnej z tytułu działalności pozarolniczej
  • odprowadzać zaliczek na PIT ani rozliczać go miesięcznie albo kwartalnie
  • płacić podatku VAT – obejmuje Cię zwolnienie podmiotowe
  • prowadzić skomplikowanej rachunkowości

 

 

Co musisz zrobić prowadząc firmę na próbę?

  • prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży, czyli spisywać kwoty przychodu uzyskanego w danym dniu
  • rozliczać przychody z działalności nierejestrowej (po odliczeniu kosztów) w zeznaniu rocznym PIT-36, według skali podatkowej
  • wystawiać na żądanie drugiej strony rachunek albo fakturę
  • przestrzegać i dopełniać praw konsumenckich

 

 

O prawach konsumentów i prowadzeniu rejestru sprzedaży zdążyłem już wspomnieć i co do tego nie ma chyba większych wątpliwości. Jednak zauważyłem, że często pojawiają się one przy okazji tematu podatków i wystawiania faktur. Dlatego poniżej podsumowałem jeszcze te dwa wątki.

 

 

Działalność nierejestrowana a podatki

 

 

Przepisy podatkowe wyraźnie wskazują, że jesteście zobowiązani do płacenia podatku dochodowego od osiąganych przychodów. Dotyczy to oczywiście także tych przychodów z działalności nierejestrowanej, które są zaliczane do przychodów z tzw. innych źródeł podlegających opodatkowaniu.

Przychód z działalności nierejestrowej sumuje się z innymi osiąganymi przez Ciebie przychodami i podlega opodatkowaniu według skali podatkowej 17% (w 2020 r.) lub 32% (w 2020 r.). Skala podatkowa to jedyna metoda obliczania podatku w tym przypadku i niestety nie będziecie mogli skorzystać z innych rodzajów opodatkowania działalności. Więcej o podatkach w firmie pisałem tutaj, zajrzyjcie w wolnej chwili.

 

A jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o VAT? Zasadniczo, każdy przedsiębiorca dokonujący sprzedaży towarów lub usług, ma obowiązek płacenia podatku VAT, czyli posiadania statusu czynnego podatnika VAT. Prawo podatkowe przewiduje w tym zakresie wyjątki, dzieląc je na: kryterium podmiotowe (zależne od osiąganego przychodu) i kryterium przedmiotowe ( zależne od sprzedawanych towarów lub usług). Jeśli chodzi o kryterium dotyczące przychodów, nie będziecie zobowiązani do płacenia VAT-u, ponieważ w działalności nierejestrowanej nie osiągniecie takiego przychodu, który zobowiązuje do płacenia tego podatku. Limit wynosi bowiem 200 000 zł sprzedaży. Schody zaczynają się w kryteriach przedmiotowych zwolnień od podatku VAT. Ustawa o podatku od towarów i usług wprowadza ustawowe zwolnienie z VAT-u na niektóre towary lub usługi, ale z drugiej strony na niektóre z nich zwolnienie nie przysługuje. O rodzajach usług, które będą wymagały rejestracji do celów VAT wspominałem już wyżej.

 

 

Działalność nierejestrowana a faktury

 

 

Osoba prowadząca działalność nierejestrową, co do zasady jest zwolniona z obowiązku wystawiania faktury. To sprawia, że sporo osób ma wątpliwości co zrobić, gdy nasz klient się o nią upomni. Przepisy jasno wskazują, że musimy wystawić fakturę jedynie w przypadku, gdy żądanie jej wystawienia zostało zgłoszone w terminie 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym dostarczono towar lub wykonano usługę. Jednak w tym przypadku będzie mogła to być faktura uproszczona, która zawiera jedynie: datę wystawienia, numer, dane podatnika i nabywcy towarów lub usług, nazwę (rodzaj) towaru lub usługi, miarę i ilość dostarczonych towarów lub zakres wykonanych usług, cenę i kwotę należności ogółem.

Podobnie jest z wystawianiem rachunków w działalności nierejestrowanej. Na żądanie drugiej strony, osoba prowadząca firmę na próbę wystawia rachunek, o ile żądanie takie zostanie zgłoszone przed upływem 3 miesięcy od dnia wydania towaru lub wykonania usługi. Z resztą rachunki będą Wam pomocne w prowadzeniu uproszczonej ewidencji. Pomoże Wam to na bieżąco kontrolować czy nadal nie przekroczyliście limitu.

 

 

Zakończenie działalności nierejestrowanej

 

 

Działalność nierejestrowa zakończy się w momencie gdy w danym miesiącu Wasz przychód przekroczy magiczny próg 50% wartości minimalnego wynagrodzenia. Gdy to nastąpi, Waszym obowiązkiem będzie rejestracja firmy w CEIDG. Ważne aby nastąpiło to w terminie 7 dni od dnia przekroczenia tej kwoty. Od tej pory stajecie się pełnoprawnymi przedsiębiorcami 😉

Ryzyko w biznesie, o którym wspomniałem na wstępie będzie rosło razem z Waszym biznesem. Im więcej środków, czasu i serca włożycie we własną firmę, tym bardziej będziecie się bać to stracić. Z jednej strony kończąc działalność nierejestrową zostaniecie pozbawieni pewnych przywilejów, natomiast otworzą się przed Wami inne, nowe możliwości. Poza tym rozpoczynając działalność będziesz mógł skorzystać z ulg dla przedsiębiorców, o których niedawno pisałem na łamach bloga.

Możesz też skorzystać z mojego wsparcia! Pomogłem już wielu przedsiębiorcom stworzyć skuteczną strategię biznesową, marketingową, uzyskać dofinansowanie dla firmy, zoptymalizować koszty, czy wdrożyć nowe technologie. Skontaktuj się ze mną, poznajmy się, opowiedz mi o swoich pomysłach, problemach i wspólnie wypracujmy dobrą przyszłość dla Twojej marki.

Powodzenia!

 

Tag: praktyczne porady dla przedsiębiorców