Pomysł na biznes – agencja marketingowa

Pomysł na biznes – agencja marketingowa

Chcesz założyć własną firmę? Posmakować życia przedsiębiorcy, który prowadzi i rozwija własny biznes? Świetnie! Zacznijmy od tego, że musisz mieć na siebie jakiś pomysł, przy czym słowo klucz to „jakiś”. Dlaczego?

 

Od tego co dokładnie kryje się pod tym słowem, będzie zależało, czy Twój pomysł na biznes będzie dobry, czy okaże się niewypałem. Czy Twoje starania będą miały sens i pozwolą osiągnąć zakładane cele. Mówiąc w skrócie – zależy od niego wiele. Dlatego warto go szukać i dlatego też dziś postaram się podpowiedzieć jeden o siebie.

Jak założyć własną agencję reklamową (marketingową) i dlaczego jest to dobry pomysł na biznes?

 

 

Dobry pomysł na biznes to połowa sukcesu

 

 

Na wstępie przypomnę tylko, że nie jest to pierwszy wpis z tej serii. Na moim blogu znajdziecie jeszcze kilka ciekawych pomysłów na biznes, które warto rozważyć. A na pewno nie zaszkodzi sprawdzić:

 

 

Niektórzy twierdzą, że dobry pomysł na biznes, to połowa sukcesu. Trzeba przyznać że ta teoria, choć uproszczona, ma w sobie coś z prawdy. W praktyce jednak nie jest to takie oczywiste. Zwróćcie uwagę, że jeśli ktoś osiąga sukces (niezależnie od tego jaka jest jego definicja) niemal z automatu jego pomysł staje się dobry, skoro się sprawdza i przynosi zakładane efekty. A z drugiej strony, nie każdy dobry pomysł ten sukces gwarantuje. Do czego zmierzam?

Do tego, że zamysł, idea to kluczowa sprawa, ale nie decydują o finalnych efektach. Same w sobie nie będą przynosiły założonych korzyści. Dopiero gdy włożymy w to swoje zaangażowanie, wiedzę, pracę, czas doświadczenie, umiejętności i dopisze nam trochę szczęścia, możemy spodziewać się dobrego wyniku.

 

Także nawet jeśli pomysł rzeczywiście ma być połową sukcesu, to pamiętajcie że raczej tą pierwszą i łatwiejszą. Co oczywiście nie umniejsza jego znaczenia. W końcu wszystko zaczyna się właśnie od niego. To on wyznacza drogę, w trakcie której budujemy strategie i planujemy konkretne działania. A dlaczego agencja marketingowa może być dobrą propozycją? Jak ją założyć? Mam dla Was kilka praktycznych podpowiedzi.

 

 

Jak założyć własną agencję marketingową?

 

 

A dlaczego agencja marketingowa, a nie agencja reklamowa? Reklama jest częścią marketingu, zatem agencja marketingowa ma po prostu nieco szersze znaczenie. Nie chodzi bowiem o samą działalność promocyjną. Projektowanie, realizowanie kampanii i tworzenie materiałów reklamowych dla klientów to tylko jedna z wielu usług marketingowych jakich szukają firmy i jakie powinny znaleźć się w ofercie agencji.

Planując założenie tego rodzaju działalności, trzeba już na wstępie określić zakres usług. Jeśli w pierwszej fazie planujecie prowadzić ją samodzielnie (co jest możliwe), trzeba będzie ograniczyć ofertę do Waszych specjalizacji.

 

A z czasem gdy będziecie się rozwijać, wraz z nowymi współpracownikami pojawią się nowe specjalizacje marketingowe na przykład:

 

  • copywriter (content marketing, buzz marketing, email marketing itd.)
  • grafik (kreacja marketingowa, content i identyfikacja wizualna, grafiki i materiały reklamowe itd.)
  • specjalista ds. marketingu (analiza rynku, strategia marketingowa, marketing komunikacji, PR, reklama itd.)
  • social media manager – (social media marketing, specjalista od portali społecznościowych)
  • programista lub web developer (tworzenie serwisów i stron www, tworzenie aplikacji mobilnych i biznesowych itd.)
  • specjalista SEO (pozycjonowanie, optymalizacja, content marketing)

 

Warto pamiętać, że sporo zależy tu od Waszej koncepcji i możliwości. Możecie wystartować sami, a potem dołączać będą kolejni specjaliści poszerzając jednocześnie Waszą ofertę. Możecie najpierw poszukać odpowiednich osób i mając zespół zacząć budowanie nowej marki. Możecie też nikogo nie zatrudniać, tylko mieć odpowiednie kontakty do sprawdzonych freelancerów, których zaangażujecie wtedy gdy ich wsparcie będzie potrzebne. Wszystkie 3 opcje mają swoje zalety i wady, dlatego też warto to gruntownie przemyśleć.

 

Zanim jednak będziecie budować własny zespół, przyda się Wam kilka praktyczny informacji odnośnie możliwości i kwestii formalnych:

  • wymagania wstępne – działalność marketingowa i reklamowa, nie jest działalnością regulowaną, zatem nie są potrzebne żadne zezwolenia, ani koncesje. Oczywiście nie zwalnia to ze znajmowości i przestrzegania regulacji prawnych. Warto znać przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, oraz ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

 

  • opodatkowanie – agencja może opodatkować dochody na zasadach ogólnych, lub podatkiem liniowym. Karta podatkowa, czy ryczałt ewidencjonowany nie wchodz w grę.

 

  • formy prowadzenia działalności – swoje usługi możecie wykonywać w formie zarobkowej działalności nierejestrowej, bądź zarejestrowanej w dowolnej formie, poza spółką partnerską. Może być zatem zarejestrowana jako jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka cywilna, lub jedna ze spółek prawa handlowego. Należy jednak pamiętać, że wybierając formę inną niż indywidualna działalność gospodarcza oraz spółka cywilna, trzeba liczyć się z koniecznością prowadzenia księgowości. Jeśli myśleliście o spółce, zachęcam do sprawdzenia wpisu o tym jak założyć spółkę z o.o.

 

  • lokal, siedziba agencji – aby prowadzić agencję marketingową nie trzeba mieć siedziby, wystarczy komputer i odpowiednie oprogramowanie. Jeżeli zamierzacie prowadzić działalność w we własnym mieszkaniu, należy pamiętać, że wykorzystywanie części lokalu/budynku mieszkalnego na cele prowadzonej działalności gospodarczej wymaga złożenia deklaracji właściwemu wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta o odprowadzaniu podatku od nieruchomości (lub jej części) według stawki przewidzianej dla budynków lub lokali wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej.

 

  • wyposażenie, sprzęt – minimum to komputer ze stosownym oprogramowaniem i dostępem do internetu. Ilość potrzebnego sprzętu będzie zależał od Waszej koncepcji. Część specjalistów, których zatrudnicie prawdopodobnie będzie miało własny sprzęt, natomiast powinniście pomyśleć o oprogramowaniu. Software to często niemały wydatek, ale konieczny. Dobrze, aby odpowiadał Waszym realnym potrzebom i usługom, które macie w ofercie.

 

  • konto firmowe – konto jest konieczne, gdy usługi mają być świadczone na rzecz firm lub w przypadku kiedy wartość jednorazowej transakcji przekracza 15000 PLN. Przed wyborem banku warto zwrócić uwagę na wysokość opłat związanych z prowadzeniem rachunku. Zaskoczeni? 🙂

 

  • własna strona – z uwagi na to, że marketing przeniósł się w zasadzie na dobre do internetu, Wy też musicie się tam znaleźć. Stronę internetową dobrze będzie przygotować i opublikować zanim zaczniecie działalność. Co więcej, jej wygląd i treści jakie się na niej znajdą, będą Waszą najważniejszą wizytówką. A dla klientów będzie to wyraźny sygnał czego mogą spodziewać się po współpracy z Waszą marką.

 

 

W jednym z ostatnich wpisów wspominałem o personal brandingu. Jeśli zajmowaliście się reklamą i marketingiem zanim zdecydowaliście się założyć własną agencję, warto będzie w jakiś sposób to pokazać. Przedstawić potencjalnym klientom swoje wcześniejsze projekty i doświadczenie w formie portfolio. To wzmacnia waszą wiarygodność, co jest szczególnie istotne zwłaszcza na początku drogi. 

Znacie zapewne powiedzenie, w którym „szewc bez butów chodzi”? W przypadku agencji marketingowej to nie ma prawa bytu i nie ujdzie Wam to na sucho. Jeśli Wasz marketing będzie źle prowadzony, nikt nie uwierzy, że dla klientów zrobicie go lepiej. A nie trzeba Was chyba szczególnie przekonywać do tego, jak ważne będzie szybkie złapania pierwszych zleceń?

 

Podsumowując, agencja marketingowa będzie dobrym pomysłem na biznes szczególnie dla osób, które do tej pory były w jakiś sposób związane z marketingiem. Mają już niezbędne rozeznanie i podejście. Rozumieją istotę tej działalności. A najlepiej jak marketing jest po prostu Waszą pasją. Biznes, który wywodzi się z doświadczenia i pasji ma duże szanse powodzenia. A jak do tego dobrze zorganizujecie swoją pracę, odpowiednio wcześniej zadbacie o swój wizerunek, solidnie podejdziecie do reklamy i budowania własnej marki, przygotujecie długofalową strategię rozwoju, to ten pomysł na biznes może okazać się strzałem w 10. Wszystko jest w Waszych rękach! A nawet jeśli nie wszystko, to zdecydowana większość.

Na koniec zdradzę Wam, że sam już niebawem otwieram własną agencję marketingową. Mam już koncepcję, wstępną strategię i zespół, który pozwoli mi wystartować. Jak to mam w zwyczaju, chętnie podzielę się z Wami tymi doświadczeniami i refleksjami. W odpowiednim momencie 😉 

Już wkrótce więcej szczegółów – zachęcam do regularnego odwiedzania mojej strony i śledzenia mojej aktywności w social mediach!

Książki pomocne w biznesie

Książki pomocne w biznesie

Co jakiś czas słyszy się, że czytamy coraz mniej książek. Niektórzy wieszczą upadek czytelnictwa i tradycyjnego druku, który miałby być wyparty przez nowoczesne technologie. Szczerze mówiąc, nie wierzę za bardzo ani w jedno, ani w drugie. (więcej…)

Kaizen w biznesie

Kaizen w biznesie

Założenie własnej działalności gospodarczej i prowadzenie firmy wymaga ciągłej pracy i szukania sposobów na rozwój w biznesie. Wszystkim nam zależy na efektach. Olbrzymie znaczenie ma zatem efektywne zarządzanie czasem, pracą, ludźmi, projektami. Ogólnie mówiąc efektywne zarządzanie firmą i jej rozwojem. To z kolei nierozerwalnie wiąże się z ciągłym doskonaleniem się i usprawnianiem naszych działań. O tym też będzie dzisiejszy wpis.

 

Efektywne zarządzanie i rozwój firmy

 

Jeśli czytacie moje wpisy na blogu, oglądacie moje filmy, to wiecie już o mnie całkiem sporo. Daleko mi do mówcy motywacyjnego i biznesowego coacha. Mam nieco inne podejście. Nie mam w zwyczaju robić z siebie mentora, orędownika jedynej słusznej prawdy objawionej, ani namawiać Was na jakieś konkretne rozwiązania, które gwarantują sukces w biznesie. 

 

Bardziej zachęcam i namawiam, aby szukać inspiracji w biznesie, próbować nowych rozwiązań, nie zamykać się. Szukać nowych metod, filozofii i narzędzi, które pomogą nam dobrze zarządzać naszymi działaniami zawodowymi i nie tylko. Pomogą osiągnąć nasze cele i sukces – jakkolwiek nie brzmiała jego definicja.

 

Co więcej, jestem zdania, że nawet jeśli trafimy na sposób, który w naszym przypadku zupełnie nie będzie miał zastosowania, to i tak wyjdzie nam to na dobre. Co się po drodze nauczymy, to nasze. Dowiemy się więcej o sobie, uświadomimy sobie nasze realne potrzeby, łatwiej skorygujemy priorytety i działania – potknięcia i błędy w biznesie naprawdę są potrzebne. To naturalny proces rozwoju i udoskonalania się – tak samo w życiu osobistym, jak zawodowym. Ale dziś nie będzie o porażkach w biznesie, ale o tym jak skutecznie usprawniać zarządzanie firmą, metodą małych kroczków. Jak może nam pomóc filozofia Kaizen w biznesie? Czym jest i na czym polega?

 

Kaizen – co to jest i na czym polega?

 

Kaizen to japońska filozofia pracy i zarządzania. Bardzo prosta w swoich założeniach. Wskazuje, że najważniejszą wartością jest ciągłe dążenie do doskonałości. Nawet, a może zwłaszcza, w tym najmniejszych sprawach. To system, który uczy, że najważniejsze jest samodoskonalenie się i podążanie do celu, choćby małymi kroczkami. Byle do przodu, konsekwentnie.

Przyznam się szczerze, że na system Kaizen trafiłem stosunkowo niedawno, trochę przez przypadek. Bardzo szybko zdałem sobie jednak sprawę, że to żadna nowość czy rewolucja. Metoda i podejście jest powszechnie znane już od dawna. Tylko funkcjonowała w mojej świadomości pod inną nazwą. Współcześnie pod pojęciem Kaizen kryje się już nie tylko sama idea, a metoda zarządzania w oparciu o niskie koszty i ciągłe doskonalenie się. Dotyczy to tak samo rozwoju zawodowego, zarządzania firmy, jak i życia osobistego. Koncentracja na nieustających, drobnych usprawnieniach dotyczy tak samo pracowników, jak i przedsiębiorców, kierowników itd. We wszystkich przypadkach przynosi trwałe i pozytywne efekty. 

 

Jednym z elementów Kaizen jest myślenie procesowe, czyli nastawienie na proces, a nie na końcowy wynik. Trzeba przyznać, że to metoda i podejście trochę inne niż w przypadku zachodnich firm, ale bardzo mi się podoba. Jest logiczne. Bardziej skupiamy się nie na celu, a na samej drodze do celu, dzięki czemu nasze kroki – nawet jeśli małe – mają duży sens.. Co więcej, mamy większe szanse, że pozytywne efekty będą długofalowe. Nastawienie na jakość to kolejna cecha charakterystyczna tej filozofii. Ja też mówię o tym już od dawna. Jakość rodzi jakość – podkreślałem to głównie przy temacie budowania własnej marki i jej wizerunku. W przypadku Kaizen tą jakość buduje się poprzez stałe usprawnianie siebie i strategii biznesowej. A jest to możliwe tylko przy odpowiedniej analizie konkretnych danych. Poza danymi szczególne znaczenie ma nastawienia się na odbiorcę, klienta. Twórca filozofii Kaizen – Imai – sam piszę, że „każdy proces jest klientem”. Trudno o zgrabniejsze i trafniejsze porównanie. Jeśli każdy proces będziemy ulepszać z myślą o klientach, dbając o odpowiednią jakość, pozytywne efekty musza się pojawić. Zastanowimy się zatem, jak zasady Kaizen mogą pomóc przedsiębiorcom w rozwoju i efektywnym zarządzaniu firmą.

 

Kaizen w biznesie – podstawowe zasady

 

Firmy takie jak Toyota, Walt Disney World, Siemens – są żywym przykładem, że filozofia Kaizen sprawdza się w biznesie. Jak jej zasady możemy wdrożyć we własnym przypadku? Jakie to zasady? Wypisałem kilka podstawowych, z krótkim komentarzem.

 

Podstawowe zasady Kaizen:

 

  • problemy stwarzają możliwości – każde nowe wyzwania i przeszkody uczą, pomagają w poprawianiu działań, dzięki czemu można je przekuć w sukces.
  • nie szukaj wymówek – zamiast szukać przeszkód, odnajduj możliwości, nowe drogi, które mogą przybliżyć Cię do celu. 
  • pytaj 5 razy „Dlaczego?” – dawanie sobie szans na wątpliwości i wahania, dociekliwość w szukaniu odpowiedzi, pomoże nam poznać genezę problemu i jego charakter. To z kolei finalnie sprawi, że nasze działania będą bardziej skuteczne, przemyślane i efektywne jeśli dokładnie będziemy wiedzieć dlaczego mamy problem, dlaczego chcemy go rozwiązań i dlaczego akurat takim, a nie innym sposobem.
  • bierz pomysły od wszystkich – czyli o sile inspiracji, która pomaga otworzyć się na nowe pomysły. Każdy pracownik może mieć pozytywny wkład w rozwój firmy, wnieść coś wartościowego. Angażuj ich! Warto opierać się na doświadczeniach i pomysłach innych, szukać nowych rozwiązań i inspiracji, które potem będzie można zastosować w usprawnianiu procesów i działań.
  • planuj rozwiązania możliwe do wdrożenia – innymi słowy wyznaczaj realne cele. Wiele małych sukcesów jest lepsze od jednego dużego. Dzięki temu wyraźniej widać procesy, drogę do sukcesu, łatwiej też nie stracić motywacji w biznesie
  • szukaj prostych rozwiązań, zamiast czekać na doskonałe – sztuka doskonalenia się wcale nie musi polegać na doskonałych rozwiązaniach. Nie ma co na nie czekać. Wybieraj proste metody i działaj, zamiast tylko wiecznie planować. 
  • spryt ważniejszy od pieniędzy – nieustannie wykorzystuj swoją inteligencję, potencjał swój oraz swojego zespołu. Jeśli jakaś metoda wydaje się głupia, ale działa, to znaczy, że wcale głupia nie jest. Zamiast pieniędzy używaj rozumu!
  • odrzucaj standardy – czyli łam zasady, szukaj nietypowych i nieszablonowych rozwiązań, nie przywiązuj się do istniejących standardów, lecz otwieraj się na nowe. Szukaj coraz to lepszych sposobów na zarządzanie firmą i zespołem.
  • błędy w biznesie koryguj na bieżąco – widząc konieczność poprawek nie czekaj na wprowadzenie zmian zbyt długo. Naprawiaj je od ręki. Im szybciej zareagujesz, tym szybciej zrobisz krok do przodu.
  • Ulepszanie nie ma określonego końca –  podążanie do doskonałości w biznesie i w życiu to niekończący się proces. Pogódź się z tym i każdego dnia myśl o tym co jeszcze można ulepszyć.

 

Małymi krokami w drodze po sukces

 

Mimo, że w dzisiejszym tekście uprościłem trochę temat i wspomniałem jedynie o pewnych podstawach, mam wrażenie, że główną myśl udało mi się przemycić. Jak sami widzicie filozofia Kaizen nie jest żadną rewolucyjną metodą – odwołuje się i podkreśla pewne ogólnie znane prawdy. 

Warto traktować ją zatem jako zbiór wskazówek, a nie sztywnych zasad. Warto mieć je przed oczami, pamiętać o nich w codziennych działaniach biznesowych. To ideologia, które nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale może nam pomóc w efektywnym zarządzaniu firmą i budowaniu długofalowej strategii biznesowej. Z pewnością też ułatwi przejęcie kontroli nad obecnymi procesami w firmie i usprawnienie ich. 

Nastawienie się na metodę małych kroków w drodze po sukces, ma też inną ważna zaletę – pozwala na większą kontrolę procesów biznesowych, a dzięki temu skuteczniejszą reakcję, większą pewność siebie i większą świadomość podejmowanych decyzji. Łatwiej jest wyznaczać sobie mniejsze cele, realne do wykonania i nie gubić po drodze motywacji. Prowadzenie własnej firmy, rozwój zawodowy i osobisty to konieczność stałego doskonalenia się. Filozofia Kaizen może być w tym pomocna i inspirująca – przynajmniej moim skromnym zdaniem.

A jak Wy to oceniacie? Słyszeliście już wcześniej o Kaizen? Stosujecie ją w praktyce?

Jestem ciekawy Waszych spostrzeżeń, zapraszam do dyskusji.

 

Jak otworzyć własną kawiarnię?

Jak otworzyć własną kawiarnię?

Zauważyliście, że sporo knajp otwiera się równie szybko co zamyka? Spotyka to nie tylko początkujących przedsiębiorców. Coraz częściej słyszy się, że kolejne „kultowe” miejsce znika z gastronomicznej mapy Warszawy.

To dowód, że własna kawiarnia to pomysł na biznes, który z jednej strony należy do popularnych, a z drugiej nie należy do najłatwiejszych… (więcej…)

Na własny biznes nigdy nie jest za późno!

Na własny biznes nigdy nie jest za późno!

Czy własny biznes i prowadzenie firmy to “zabawa” tylko dla młodych? A może wręcz przeciwnie – trzeba do tego dojrzeć?

Mam wrażenie, że wiek nie jest żadną przeszkodą i tak naprawdę nigdy nie jest za późno na zmianę drogi życiowej i zawodowej. Jestem tego przykładem. Co więcej. Znalazłem na to potwierdzenie i inne przykłady ze świata biznesu…

 

Nigdy nie jest za późno na zmianę!

 

Kilka dni temu świętowałem swoje 39 urodziny. Nie powiem żeby ten fakt jakoś mocno mną poruszył, czy wstrząsnął, ale sprowokował różnego rodzaju przemyślenia. Zwłaszcza refleksje odnośnie wieku w biznesie. Mimo, że w moim biurze rachunkowym dziewczyny już chciały zamawiać mi fotel geriatryczny (true story!) to tak naprawdę nie czuję się staro. Jeszcze nie. Zdecydowanie nie. Serio.

W końcu starzejemy się od urodzenia. Lubię na wiek patrzyć jak na etapy w życiu. Każdy jest ważny. Każdy jest inny. Nie cyfry są tu ważne, a droga którą podążamy.

Każdy etap w życiu ma swoje blaski i cienie. Każdy z nich jest w jakimś sensie dobry i zły. Co ciekawe, te same etapy, u różnych osób mogą pojawiać się w różnym wieku. Jeden szybko opuści rodzinne gniazdo, żeby szukać własnej drogi życiowej. Ktoś inny będzie wolał nie zmieniać swojego życia w diametralny sposób. A pamiętajcie, że własny biznes zawsze oznacza zmianę i to taką o 180 stopni.

 

Realizacja marzeń, próba wzięcia losu we własne ręce, założenie własnego biznesu nie powinno zależeć od metryczki. I moim zdaniem nie zależy. Patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń i obserwacji myślę, że młodzi mają nawet mniejsze szanse na sukces w biznesie, niż osoby star… ekhm… z dużym bagażem doświadczeń.

Postaram się Wam to teraz udowodnić. Wcale nie dlatego, że mam jakieś kompleksy i problemy ze swoim wiekiem. Wspominałem, przecież na wstępnie – wiek nie jest ważny, a 39 lat na koncie wcale mnie nie rusza. Nic, a nic. Serio.

 

Lepiej późno niż wcale!

 

Okazuje się, że firmy prowadzone przez osoby powyżej 40 roku życia mają największe prawdopodobieństwo na zbudowanie zyskownego i trwałego przedsiębiorstwa. Według statystyk jestem jeszcze za mody na ewentualny sukces, co niewątpliwie mnie pociesza. Lubię takie statystyki. A zaraz podam Wam przykłady osób, zdecydowanie starszych od siebie (tak, oni istnieją) które wystartowały ze swoim biznesem w wieku zaawansowanym i osiągnęli naprawdę sporo. Ale to za chwilę, najpierw chwilę o sobie.

 

Na początek kilka argumentów dlaczego wg. mnie własny biznes jest lepszy, gdy jesteś starszy:

  • własna firma pozwala stworzyć miejsce i warunki pracy takie, jakie chcemy, dopasowane do naszych możliwości i oczekiwań
  • to szansa na realizację wieloletnich planów i marzeń
  • jesteś bardziej pewny siebie i własnych umiejętności niż z czasów młodości
  • większe doświadczenie to większa szansa na sukces
  • elastyczna forma pracy – co oczywiście nie znaczy, że pracy jest mniej… wspominałem o tym niedawno porównując pracę na etacie i własny biznes
  • praca na swoim zmusza do aktywności, pobudza, motywuje do wysiłku, daje też prawdziwą satysfakcję, co staje się ważne zwłaszcza z przypływem lat
  • pozwala samemu dobierać sobie współpracowników, a nawet klientów
  • daje szansę na większe zarobki i stają się zdecydowanie lepszym pomysłem na zapewnienie sobie i rodzinie bytu na starość – bo na emeryturę od Państwa chyba nie liczycie?

 

To kilka powodów, ale myślę, że znalazłoby się ich znacznie więcej. Nie tylko w biznesie tak jest, że do pewnych kwestii musimy w życiu po prostu dojrzeć. Dla jednych okres dojrzewania przebiega szybciej dla innych wolniej. Pomimo posiadania pewnych predyspozycji moja droga biznesowego dojrzewania była dość długa i kręta. Pierwsze biznesowe kroki stawiałem w roku 2007 czyli mając 28 lat. Niestety nie byłem na tyle gotowy, aby z tego biznesu zrobić prężnie rozwijającą się firmę. Brakowało mi doświadczenia, a z drugiej strony nie czułem presji, co być może osłabiało moją motywację. W 2014 roku wróciłem do pomysłu założenia własnej firmy. Mimo, że minęło kilka lat, moje podejście i nastawienie było już dużo lepsze. Lepiej określiłem swoje cele i lepiej zaplanowałem całą drogę. Dzięki temu dziś mam kilka firm, które działają całkiem prężnie, a ja mogę skupić się na ich rozwoju.

Słyszę czasem głosy młodych ludzi (w wieku ok 30 lat), którzy mówią, że dla nich jest już za późno na własny biznes. Nic bardziej mylnego. Mam wrażenie, że to tylko wymówki. Na dowód kilka przykładów ze świata, zilustrowane bardzo fajną infografiką Anny Vital:

Przykłady na to, że na biznes nigdy nie jest za późno

 

Przykłady ze świata biznesu jasno pokazują, że sukces w biznesie nie zawsze idzie w parze z młodością. Owszem, taki Mark Zuckerberg założył Facebooka, w wieku 19 lat i osiągnął sukces, ale mam wrażenie, że to pewnego rodzaju ewenement. Tak jak i kilka podobnych. Na liście 100 największych światowych firm według Forbesa, zdecydowanie przeważają doświadczeni przedsiębiorcy. Większość była w wieku 35-45 lat gdy startowali! A jak pokazuje wspomniana infografika sukces można osiągnąć będąc nawet znacznie starszym.

 

przykłady na to, że na własną firmę nigdy nie jest za późno

 

Założyciel portalu LinkedIn miał 36 lat, Hugo Boss 38 lat. Henry Ford – założył Forda w wieku 40 lat. John Warnock – założył firmę ADOBE w wieku 43 lat. Ray Kroc – założył markę McDonald’s w wieku 52 lat. Sanders otworzył KFC w wieku 65 lat. Jeśli macie ochotę to ostatnio trafiłem na ciekawy artykuł – właśnie na temat pułkownika Sandera. Chętnie się podzielę linkiem, bo to fajny przykład potwierdzający, że na własny biznes nigdy nie jest za późno: LINK.

 

Nie szukaj wymówek – działaj!

 

Pomiędzy 39-70 rokiem życia mamy najwyższy poziom zdolności poznawczych, myślenia abstrakcyjnego oraz umiejętności rozwiązywania potencjalnych problemów. Potwierdzają to badania, ale i przykłady z życia wzięte. Nie dajmy sobie wmówić, że w pewnym wieku jest już za późno na własną firmę. I nie piszę tego, bo dobijam do 40 i czuję się staro. Nic z tych rzeczy. Nie, nie. Serio.

Tak naprawdę dopiero po 35 roku życia człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę czego tak naprawdę chce od życia i zaczyna je konkretnie analizować, oraz zaczyna wyciągać istotne wnioski. Albo nawet później. Podobnie było w moim przypadku. Ale jest ich znacznie więcej i są zdecydowanie bardziej wymowne. Zamiast szukać wymówek, tłumaczyć brak motywacji wiekiem, powiedzcie sobie: Chrzanić! Zróbmy to!

 

Dziś, mając 39 lat, mając kilka firm, wiele ciekawych projektów w trakcie i kilka ambitnych w planach, wciąż wydaje mi się, że to mało. Cały czas jestem głodny wiedzy. Dlatego też rozpocząłem swoje kolejne studia. Dokładnie dwa tygodnie temu. Tak! Mając 39 lat idę znowu na studia! Bo na naukę też nigdy nie jest za późno!

A może to ja jestem jakiś dziwny? Może Wy macie inne podejście? Jedno jest natomiast pewne – nie chodzi o kryzys wieku średniego. Nic z tych rzeczy. To nie to. Serio 😉